Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Diana. Moja historia

Wydawnictwo: Dream Books
6,38 (337 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
14
8
27
7
78
6
111
5
52
4
16
3
13
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Diana: Her true story - in her own words
data wydania
ISBN
9788393694532
liczba stron
304
język
polski
dodała
joly_fh

Diana – moja historia Publikacja, która zaszokowała świat, jest jedną z ważniejszych biograficznych książek XX w. Dopiero po śmierci Diany w 1997 roku, okazało się, że potajemnie współpracowała z autorem - A. Mortonem, podczas prac nad książką. Jest to pierwsze pełne polskie wydanie tej biografii.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dream Books, 2013

źródło okładki: Wydawnictwo Dream Books, 2013

Brak materiałów.
książek: 1244

Wstrząsający światowy bestseller, który Diana pomagała pisać i który ukształtował jej los i przeznaczenie, a także zmienił rodzinę królewską już na zawsze.

Istnieje tylko jedna autentyczna i źródłowa biografii Diany, księżnej Walii: ta, w której powstawaniu ona sama sekretnie brała udział. To właśnie ta książka. O Dianie opublikowano setki książek, biografie oparte głównie na plotkach i żalach niechętnej służby albo zwierzeniach niemających pełnego oglądu sytuacji przyjaciół- prawdziwych lub tak zwanych- ilustrowane zdjęciami pstrykanymi przez paparazzich.
Diana. Moja historia opiera się na zarejestrowanych na magnetofonie wywiadach, przekazywanych w sekrecie przez księżną Walii Andrew Mortonowi w czasie głębokiego kryzysu w jej małżeństwie i życiu, ilustrowanych unikalnymi kolorowymi fotografiami, które sama dostarczyła.

Przez długi czas sama Diana wypierała się kontaktów z Andrew Mortonem. Zaprzeczała też temu jakoby miała coś wspólnego z powstającą książką. Autor postanowił dać Dianie do ręki broń, by w razie, gdyby została wezwana przez stróżów pałacu, mogła kategorycznie wyprzeć się jakiegokolwiek udziału w powstawaniu książki. Na pierwszej linii obrony postawieni zostali jej przyjaciele, którzy wyrazili zgodę, by wystąpić jako przykrywka jej współpracy z autorem książki. Formując zatem pytania dla księżnej, autor równocześnie wysyłał kilka błagalnych listów do jej przyjaciół, którzy z kolei kontaktowali się z Dianą, aby zapytać czy powinni, czy też nie udzielić wywiadu.

Kiedy 16 czerwca 1992 roku książka ujrzała światło dzienne, Diana odetchnęła z ulgą, jej wersja wydarzeń ostatecznie dotarła do publiczności. Bardzo się jednak obawiał, czy jej sensacyjna historia nie zostanie odebrana jak jedna wielka brednia. No i czy kiedy zostanie oskarżona przez pałac, będzie mieć szansę wyprzeć się jakiegokolwiek związku z publikacją. To była rola, którą zagrała z brawurą. Pisarz i gwiazda telewizyjna Clive James wspominał, że jedząc z nią raz lunch, naiwnie zapytał, czy miała coś wspólnego z książką. Pisał: "W każdym razie wiem, że przynajmniej raz skłamała mi bez zmrużenia oka: "Naprawdę nie mam z książką Andrew Mortona nic wspólnego. Ale ponieważ moi przyjaciele z nim rozmawiali, musiałam ich wesprzeć". I kiedy to mówiła, patrzyła mi prosto w oczy. Tak że wiem, jak bardzo może być przekonująca, nawet kiedy mówi wierutne kłamstwa".
Niewątpliwie po ujawnieniu całej historii jej publiczny wizerunek przeszedł zdumiewającą metamorfozę. Najważniejszą motywacją księżnej było desperackie "wołanie o pomoc", apel ponad głowami pałacu, który ją ograniczał, do ludzi, którzy ją kochali. Chciała im opowiedzieć swoją "prawdziwą historię", aby mogli osądzić ją sami.

Ludzie nigdy nie zdawali sobie sprawy z zakresu zaangażowania księżnej w książkę 'Diana: prawdziwa historia", której pierwsze wydanie ukazało się w czerwcu 1992 roku. naszym zamierzeniem była autobiografia, osobisty testament kobiety, która w tamtym czasie widziała siebie jako osobę bezsilną i pozbawioną głosu. Książka wypełniła się treścią, która spływała z jej ust, a ból serca został zarejestrowany na magnetofonie w serii wywiadów, nagranych w Kensington Palace latem i jesienią 1991 roku. Nie było tam świateł kamery, prób ani kolejnych ujęć. Słowa, jakie wypowiadała, płynęły wprost z jej serca, kreśląc żywe, a czasem smutne detale izolacji, samotności i smutku kobiety podziwianej i uwielbianej przez świat. Patrząc na tę rozwijającą się przed naszymi oczami tragedię jej życia i przedwczesnej śmierci, trudno czytać to ponowni, nie roniąc łez. Dziś jej świadectwo pozostaje wciąż żywe- wyjątkowy świadek przed trybunałem historii.
Od brzemiennego w skutki lata 1991 roku zmieniło się tak wiele, że niełatwo przekazać ową straszliwą bezsilność, jaką księżna Walii wtedy odczuwała. Uważała się za więźnia niespełnionego małżeństwa, przykuta kajdanami do nieczułego królewskiego systemu i przytwierdzona łańcuchami do zakłamanego publicznego image'u. Gdziekolwiek szła, szedł za nią ochroniarz, każdy moment jej życia był odnotowany, a każdy gość w jej domu- zauważony i sprawdzony. Miała wrażenie, że jest pod ciągłym nadzorem, nie tylko minitorowana przez policję i fotoreporterów, lecz także obserwowana z podejrzliwością przez rodzinę królewską i jej dworzan. A cały ten czas skrywała sekret, który powoli ją wyniszczał. Sama uważała swoje życie za groteskowe i totalne kłamstwo.
Jej małżeństwo z księciem Walii było ostatecznie zakończone. Wiedziała, że powrócił do pierwszej miłości swojego życia, Camilli Parker-Bowles. Jej niepokoje establishment (osoby, instytucje mające władzę w danym państwie, wywierające wpływ na życie publiczne, często oceniane negatywnie z powodu swojej niechęci do zmian; elita władzy) potraktował jako fantazje i paranoję, zapewne aby mieć czas na stworzenie alibi, które miało ukryć niewierność jej męża. Przyjaciele ze strony Karola uważali ją za niezrównoważoną, chorą i aby wyzdrowieć, powinna zostać hospitalizowana. Była problemem.

Księżna była wrażliwą, czułą i potrzebującą wsparcia kobietą, pragnącą ciepła i towarzystwa, które może zapewnić tylko pełen miłości związek, a w takim przez długi czas się nie znalazła. Zamknięta przez większą część dorosłego życia w zimnym i pełnym dystansu małżeństwie, była zmuszona dawać upust swoim uczuciom w inny sposób, na przykład kupując drogie prezenty przyjaciołom czy otaczając się mnóstwem materialnych dóbr, które koiły jej samotność. Była także dla swoich synów nadopiekuńczą matką, jak to się zdarza w przypadku matek samotnych. Irytująco otwarta dla obcych w pracy charytatywnej, była też blisko ze swoim personelem.
Jej wizerunek wyrafinowanej piękności, niedostępnej seksualnie, maskował tylko najgłębszą potrzebę Diany, aby mieć przy sobie człowieka, który by ją pocieszał, dbał o nią i ją kochał. Niechciana jako dziecko, niekochana jako żona, po prostu pragnęła mężczyzny na którym mogłaby polegać, towarzysza, któremu mogłaby ufać. Tymczasem wszystko, czego zaznała w życiu uczuciowym, to zdrada, przypadkowa lub zamierzona, oraz nielojalność. Kiedy zaufała, przeżywała rozczarowanie, a kiedy kochała, była okrutnie wystawiana na publiczna krytykę. Z powodu innej kobiety odtrącił ją księże Karol: ochroniarz, na którego mogła liczyć, zginął tragicznie w wypadku; przyjaźń z Jamesem Gilbeyem została złośliwie upubliczniona na kasetach w aferze "Squidgygate", a jej ukochany, kapitan James Hewitt, sprzedał ich historię w swojej książce.
Mimo tych wszystkich ran i zdrad księżna, w głębi duszy otwarta i szczera, raczej naiwna młoda kobieta, zachowała romantyczną wizję swojej przyszłości, marząc o rycerzu na białym koniu, który porwałby ją daleko, by razem rozpoczęli nowe życie. I kiedy pojawił się ten rycerz na białym koniu, a był nim Emed al-Fayed (Dodi)pojawiała się śmierć, która zabrała ją i ukochanego w tragicznych okolicznościach.

Podobnie jak w książce: Camilla kochanka księcia Karola. Historia Miłości. Tak i tutaj pojawia się wątek tego, że to Camilla podpowiadała Karolowi kogo najlepiej jakby wybrał na swoją małżonkę. Camilla sprawdzała przyjaciółki Karola nie tyle w jego interesie, by wybrać najlepszą kandydatkę na żonę, ile własnym- chciała się zorientować, czy mogą zagrozić jej przyjaźni z księciem.
Camilla mogła być także zmęczona graniem drugorzędnej roli w rozrywkach księcia. Przez długie kawalerskie lata- a także podczas małżeństwa- partnerki przystosowywały się do jego stylu życia. Były wdzięcznymi obserwatorkami, kiedy grał w polo, polował na lisy albo łowił ryby. Jeśli miał ochotę na wspólną kolację, to one przybywały do jego apartamentu w Buckingham Palace- nigdy odwrotnie. Jak twierdzą obserwatorzy on z pewnością gdyby nie musiał nigdy by się nie ożenił, ponieważ bardzo lubił swoje kawalerskie życie.
Przyjaźń księcia Karola i Camilli z czasem zamieniła się w trwały związek. Ten nieszczęsny trójkąt, który przyniósł Dianie dziesięć lat lęku, udręki i gniewu, istniał przez cały czas trwania małżeństwa. I nie było tu zwycięzców, a tylko przegrani.

Kalendarium wydarzeń:
Karol Filip Artur Jerzy Mountbatten-Windsor- ur. 14 listopada 1948 r.
Diana Frances; z domu Spencer ur. 1 lipca 1961- zm. 31 sierpnia 1997 r. w Paryżu, we Francji.
29 lipca 1981 roku w Katedrze Św. Pawła w Londynie Lady Diana Spencer poślubiła następcę tronu brytyjskiego, Karola, księcia Walii.
Wilhelm Artur Filip Ludwik Mountbatten-Windsor- ur. 21 czerwca 1982 r.
Henryk Karol Albert Dawid Windsor, zwany Harrym- ur. 15 września 1984 r.
Rozwód Diany z Karolem- 28 sierpnia 1996 r.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Salon D'Amour

Bardzo lubię kryminały tej autorki , więc sięgnełam po tę książkę wiedząc , że nie jest kryminałem . Szału nie było ale może się podobać.

zgłoś błąd zgłoś błąd