Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,72 (1735 ocen i 184 opinie) Zobacz oceny
10
208
9
275
8
484
7
506
6
176
5
53
4
16
3
11
2
4
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375966190
liczba stron
264
słowa kluczowe
Himalaje, Mount Everest
język
polski
dodała
Khaleesi

Inne wydania

Ta książka to nie tylko historia trudnej wspinaczki na najwyższą górę świata. To opis ekstremalnej podróży w głąb siebie – trwającej dwa miesiące walki Martyny z samą sobą i z nieprzewidzianym górskim żywiołem. Przede wszystkim jednak to opowieść o dziewczynie, która po ciężkim wypadku samochodowym i złamaniu kręgosłupa wyznaczyła sobie cel – zdobycie Mount Everestu. Nowe - wzbogacone i...

Ta książka to nie tylko historia trudnej wspinaczki na najwyższą górę świata. To opis ekstremalnej podróży w głąb siebie – trwającej dwa miesiące walki Martyny z samą sobą i z nieprzewidzianym górskim żywiołem. Przede wszystkim jednak to opowieść o dziewczynie, która po ciężkim wypadku samochodowym i złamaniu kręgosłupa wyznaczyła sobie cel – zdobycie Mount Everestu.
Nowe - wzbogacone i uaktualnione wydanie.

Dla mnie Everest byłby podwójnym zwycięstwem. Kiedy dziesięć lat temu przechodziłam chemioterapię i dwie operacje, lekarze powiedzieli mi: „Pani Martyno, teraz będzie się pani musiała oszczędzać, żyć ostrożniej”. Kiedy półtora roku temu uległam wypadkowi, lekarze powiedzieli: „Pani Martyno, teraz będzie pani musiała zrezygnować z większości rzeczy, które pani robiła. Góry, motory, narty… teraz musi pani żyć inaczej”. Gdybym zdobyła Everest, to byłoby to dla mnie coś naprawdę wielkiego…
I oto tu jestem.

Martyna Wojciechowska

 

źródło opisu: http://www.burdaksiazki.pl/ksiazki,2,9,1026,przesu...(?)

źródło okładki: http://www.burdaksiazki.pl/ksiazki,2,9,1026,przesu...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3076)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1971
Strega | 2014-12-09
Przeczytana: 09 grudnia 2014

Różnica między marzeniami a podążaniem za własną wizją tkwi właśnie w działaniu. Ale o tym chyba każdy wie. Marzycielom leżącym na kanapie i oczekującym na samoistne spełnienie się marzenia przyda się ta książka, by zmotywować ich do ruszenia się.

Te 10 gwiazdek właściwie nie jest dla książki, a dla Martyny Wojciechowskiej. W pełni na nie zasłużyła. Jej determinacja i silna wola budzą mój podziw. Książka nie jest tylko relacją z wyprawy na Mount Everest, ale opisem Drogi, bo najważniejsze jest to, co działo się w trakcie wyprawy. Ludzie, emocje, możliwość sprawdzenia siebie w tak ekstremalnych warunkach, doświadczenie zmierzenia się z czymś przeogromnym na co nie mamy wpływu, uczenie się cierpliwości, pokory, bycia tu i teraz.

Martyna udowadnia swoim działaniem, że bardzo wiele można w życiu osiągnąć nie osiadając na laurach, ale stale wyznaczając sobie nowe cele. Ciągle iść, iść, iść.

Pomijając moje zachwyty Martyną, to sama książka też jest ciekawie napisana. Nie mogłam...

książek: 159
Olsza | 2014-03-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2014

Przyznam szczerze, już na początku, że góry są dla mnie o wiele bardziej fascynujące niż morze. O ile polski Bałtyk kojarzy mi się z tłumem plażowiczów leżących na kocach lub spacerujących po molo i ludźmi sprzedającymi popcorn/latawce/lody, to góry są dla mnie czymś więcej. Są przygodą, przeżyciem, zmęczeniem, sprawdzeniem siebie, pięknymi widokami. Udało mi się zdobyć kilka szczytów Sudetów, Beskidów, Karpat, ale nie powiem żebym zajmowała się wspinaczką zawodowo. Książka mnie zainteresowała, gdyż jest ona z tych podróżniczych, dotyczy gór, a dokładnie tej wielkiej niebezpiecznej - Mount Everest.

Z okładki spogląda na nas Martyna Wojciechowska, ubrana w pomarańczową kurtkę, zmęczona, ale zadowolona, że udało jej się osiągnąć swój cel. Podoba mi się ten pomysł, gdyż w ten sposób książka wydaje się być bardziej autentyczna. Dziwnie byłoby oglądać na okładce autorkę siedzącą u siebie w domu w fotelu albo co gorsza w obrobionej graficznie sesji zdjęciowej. Wydanie jest bardzo...

książek: 507
olympique | 2013-12-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

O Martynie pierwszy raz usłyszałem w Big brother. Wiadomo, postrzegałem ją pewnie tak jak większość facetów, fajna laska i tyle. Okazało się, że zdecydowanie jest czymś więcej. Książka o zdobyciu przez nią najwyższej góry świata, okazała sięfascynującą podróżą przez wszystkie trudy w drodze na szczyt. Razem z Martyną marzłem, wspinałem się i w końcu cieszyłem na szczycie. Lektura nie tylko dla miłośników gór, a mmoże przede wszystkim dla tych, którzy gór nie lubią.

książek: 773
Agacha | 2016-07-05
Przeczytana: 04 lipca 2016

O książce napisano tu już chyba wszystko. Że motywująca, że świetna, że się ją czyta z ogromnym zaciekawieniem itd. Ja dołączam do zachwytów i "dorzucę swoje trzy grosze".
Dla mnie wartościową książką popularno-naukową jest taka, która w jakikolwiek sposób poszerza naszą wiedzę. Jeśli w trakcie lektury lecę do komputera, by jeszcze więcej dowiedzieć się na temat czegoś, co właśnie przeczytałam, to jest właśnie to. Jedno, co denerwowało, to kilka specjalistycznych nazw, których nie rozumiałam. No ale w końcu od czego jest Internet.

książek: 1192
Leeloo_Dallas | 2015-03-16
Przeczytana: 16 marca 2015

Mam to szczęście, że pośród moich znajomych jest ktoś, kto zna tematykę wysokogórską z praktyki. I gdy oczarowana książką „Dotknięcie pustki” Joe Simpson’a (polecam!!!!) pobiegłam do tej osoby opowiedzieć o swoich wrażeniach z lektury i zapytać, co jeszcze mogłabym przeczytać o zdobywaniu gór wysokich i zrozumieć, jaka siła pcha ludzi w tak niebezpieczne miejsca usłyszałam: „Przesunąć horyzont” Martyny Wojciechowskiej. Ale dostałam również ostrzeżenie przed brakiem profesjonalizmu Martyny, wykorzystywaniem wysiłku innych dla wykreowania własnej osoby w mediach. I z takim uprzedzeniem niestety czytało mi się tę książkę.
Fragmenty dotyczące wspinaczki i zdobycia szczytu zostały napisane na zbyt ogólnym poziomie. W książce mało jest szczegółów jeżeli chodzi o przebieg wyprawy i technikę zdobywania Góry Gór. Osoby bardziej obeznane z tematyką chyba nie będą usatysfakcjonowane.
Ale z całą pewnością Martyna podjęła się odpowiedzi na pytanie, dlaczego ludzie ryzykują własnym życiem i...

książek: 530
Ettelea | 2015-01-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2015

„Przesunąć horyzont” nie jest zwykłą książką podróżniczą, opisującą suche fakty i powtarzającą wiadomości z encyklopedii czy atlasu. To bardzo osobista relacja z ciężkiego etapu życia autorki. Opowieść, która odbywa się na dwóch płaszczyznach: relacji człowiek – góra oraz człowiek – człowiek i to właśnie sprawia, że czytając tę historię przeżywa się każdą jedną chwilę.

W bardzo prosty i autentyczny sposób Martyna Wojciechowska opisuje nie tylko zachwyt maleńkiego człowieka Górą Gór ale także szacunek i strach, który odczuwa się igrając z niebezpieczeństwami kolosa. I chociaż Everest przeraża swoim ogromem, nie on jest najtrudniejszy do zdobycia. Najciężej jest poznać i zrozumieć samego siebie.

Podziwiam panią Martynę za pasje, upartość i wytrwałość, która pozwala jej podnieść się po upadku i spełnić każde swoje marzenie. Ze wszystkich książek autorki, tą wspominać będę najmilej. Traktuje ją jako najlepszy drogowskaz.

książek: 46
crys7 | 2010-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 września 2010

Martyna Wojciechowska - do tej pory uważałem ją za jedną z tych "panienek" z telewizji, która dla sławy zrobi wszystko - nawet wejdzie na Everest - do teraz - pomyliłem się. Pani Martyna jest pasjonatem, a jej książka to pasjonująca lektura opowiadająca o drodze na najwyższą Górę Świata,o walce z samym sobą, o pokonywaniu barier nie do pokonania. To książka z przesłaniem - każdy ma swój Everest, niekoniecznie na 8846 n.m.p.m. ale nie mniej trudny i wymagający - polecam.

książek: 275

Książkę "Przesunąć horyzont" planowałam przeczytać już jakiś czas temu, ale zapomniałam o niej. Ostatnio jednak coś mnie podkusiło, by ją wypożyczyć. Jest to zapis przygód autorki - Martyny Wojciechowskiej - wspinającej się na najwyższą górę świata. I nie tylko. Zanim zdobyła Mount Everest, "zaliczyła" także Aconcaguę ( najwyższy szczyt Ameryki Południowej ) i Kilimandżaro (najwyższy szczyt Afryki) - góry należące do tzw. Korony Ziemi.
Martyna najbardziej marzyła o Evereście. Leżąc w szpitalu, połamana, wymarzyła sobie,że zdobędzie Górę Gór. Ta myśl nie dawała jej spokoju i planowała sobie wyprawę. To nie był tylko jej kolejny kaprys. Taka wyprawa to najważniejsza przygoda w życiu dziennikarki. W końcu jest jedną z nielicznych śmiałków, kobiet, Polek, która weszła na Mount Everest.
Podczas wspinaczki zmagała się z wieloma przeszkodami, nie tylko z surowym, wysokogórskim klimatem, swoimi fizycznymi problemami (nie była jeszcze całkowicie zdrowa), aklimatyzacją, ale także z...

książek: 4650
okruszek | 2010-01-13
Przeczytana: wrzesień 2009

Nie lubię za bardzo książek przygodowych, opisujących po kilka stron przyrody, ale "Przesunąć horyzont" było po prostu świetne, szybko się czytało bo język jest łatwy i przystępny, a i fabuła dla miłośnika gór (nawet amatora) jest bardzo fascynująca, wręcz bym powiedziała momentami podniecająca, z niecierpliwością czekałam co będzie na dalszych stronicach. Warto było zarywać noce dla Martyny. Uwielbiam tego typu książki, zwracam szczególną uwagę w książkach na to, by były na faktach, nieważne jaka tematyka. Niestety podobnych do "Przesunąć horyzont" (ale niekoniecznie o górach) nie znam. Jest to książka przede wszystkim mówiąca o dążeniu do marzeń, że "dla chcącego nic trudnego", o pokonywaniu własnych słabości. Czytając momentami miałam wrażenie jakbym widziała swoje zachowania w górach.

książek: 3530
Grażyna | 2010-04-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 kwietnia 2010

Pierwsza moja książka tej autorki, na pewno sięgnę po pozostałe, polecam.

zobacz kolejne z 3066 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literacki Horoskop LC – Książkowy Wodnik

Czas na zmianę: przenosimy uwagę z Koziorożca na Wodnika. Znak, którego planetą jest Uran, a szczęśliwym klejnotem – ametyst. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod tym znakiem, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd