Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Holocaust F

Seria: Science Fiction z plusem
Wydawnictwo: Powergraph
7,31 (123 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
18
8
30
7
40
6
20
5
7
4
3
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361187196
liczba stron
304
słowa kluczowe
wojna, militaria, science fiction
język
polski
dodała
Oceansoul

Końce świata mają w fantastyce malowniczą tradycję. Co jednak, kiedy rozpadają się nie tylko światy, ale też sensy, społeczeństwa, systemy metafizyczne i ontologie? To ambitna hard sf w nowoczesnym stylu, kreśląca kształt nieubłaganej przyszłości, opowiadająca o wojnie, w której akcje militarne same w sobie są dziełami sztuki. Holocaust F to dynamiczna mieszanka energii Strossa, rozmachu wizji...

Końce świata mają w fantastyce malowniczą tradycję. Co jednak, kiedy rozpadają się nie tylko światy, ale też sensy, społeczeństwa, systemy metafizyczne i ontologie?
To ambitna hard sf w nowoczesnym stylu, kreśląca kształt nieubłaganej przyszłości, opowiadająca o wojnie, w której akcje militarne same w sobie są dziełami sztuki.
Holocaust F to dynamiczna mieszanka energii Strossa, rozmachu wizji Stephensona, pesymizmu Wattsa i więcej niż szczypty szaleństwa Dicka. Takie książki zdarzają się niezwykle rzadko, ale kiedy już się ukazują, niezmiennie stają się wielkim czytelniczym świętem.

 

źródło opisu: http://www.powergraph.pl/

źródło okładki: http://www.powergraph.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 109
Łukasz | 2014-12-07
Przeczytana: 07 grudnia 2014

Kolejna książka, nad którą zachwytów po prostu w żaden sposób nie jestem w stanie zrozumieć. Z 300 stron lektury 200 to opis kolejnych walk lub powojennych krajobrazów. Ile razy można czytać te same opisy, bo tak właściwie się czułem - zmieniała się scenografia, ale kolejne rozdziały w kółko polegały tylko na biegu przez zniszczone miasta lub waleniu pięściami w ścianę. Jeżeli kogoś porównuje się do Dicka czy Wattsa warto najpierw upewnić się, że książka zawiera coś więcej niż tylko naparzankę i przerysowane, nudne i schematyczne rozważania nad upadkiem ludzkości.

Te części książki, w których Autor nie zadręcza nas kolejnymi niepotrzebnymi opisami potyczek wcale niestety nie są lepsze. Ilość patosu jest tutaj większa niż w typowym amerykańskim filmie wojennym, dodatkowo patos ten niczemu szczególnemu nie służy, jest nachalny i odrzucający. Cała książka jest teatrem jednego aktora, głównego bohatera, którego nijak nie mogłem polubić - jest mało oryginalny, nie wyróżnia się niczym szczególnym spośród masy jemu podobnych bohaterów niskich lotów sf a do tego nieudolne próby wzbudzenia w nas sympatii do ojca gotowego poświęcić wszystko dla dzieci odnoszą - w połączeniu ze wspomnianym wcześniej patosem - efekt odwrotny do zamierzonego.

Warstwy science i fabularne też nie błyszczą. Pojawia się co prawda kilka ciekawych pomysłów (warto podkreślić jednak słowo: kilka), niestety w żaden sposób nie zostają one ostatecznie wyjaśnione i nie mówię tu o początkowym wprowadzeniu czytelnika w celowe poczucie zagubienia, niczym w książkach Dukaja, mówię tu o zwyczajnym braku wytłumaczenia. Zawieszenie niewiary nie może tłumaczyć zwykłej ignorancji, nie wystarczy nawrzucać do tekstu wielu mądrych słów, by stać się hard-sf. Jeśli o historię chodzi, to kiedy już odnajdziemy ją pośród kolejnych wybuchów i ran, przekonamy się, że jest naiwna, oparta o banalne wartości, których autor nawet nie próbuje poddawać w wątpliwość (naprawdę wystarczy oprzeć się na pomyśle, że miłość zwycięża wszystko, by zostać bezkrytycznie zaakceptowanym? Naprawdę?) a do tego jej końcówka opiera się na kolejnych wyciąganych chyba niczym pojawiający się w powieści tunelowiec Heart of Darkness z innych rzeczywistości deus ex machinach, które niestety w naszym wszechświecie mają sensu co najwyżej mało.

I nie, bycie mało znanym autorem nic tutaj nie tłumaczy, bycie mało znanym autorem nie daje taryfy ulgowej - jestem mało znanym czytelnikiem, który jednak chciałby aby autorzy szanowali jego czas. Książkę przeczytałem do końca właściwie tylko po to, by móc wystawić z czystym sumieniem taką a nie inną opinię.

Jeżeli ktoś lubi niekończące się, nieistotne dla fabuły walki i bohaterów udających moralne dylematy, lepiej żeby obejrzał jeden z hollywoodzkich hitów - zaoszczędzi czas, który potem będzie mógł przeznaczyć na czytanie bardziej ambitnej fantastyki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stary człowiek i morze

Ksiazka doskonała niasaca przekaz , będąca metaforą naszego życia. Zrobienie z niej lektury to doskonały pomysł więcej osób ja orzeczyta

zgłoś błąd zgłoś błąd