Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Holocaust F

Seria: Science Fiction z plusem
Wydawnictwo: Powergraph
7,31 (123 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
18
8
30
7
40
6
20
5
7
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361187196
liczba stron
304
słowa kluczowe
wojna, militaria, science fiction
język
polski
dodała
Oceansoul

Końce świata mają w fantastyce malowniczą tradycję. Co jednak, kiedy rozpadają się nie tylko światy, ale też sensy, społeczeństwa, systemy metafizyczne i ontologie? To ambitna hard sf w nowoczesnym stylu, kreśląca kształt nieubłaganej przyszłości, opowiadająca o wojnie, w której akcje militarne same w sobie są dziełami sztuki. Holocaust F to dynamiczna mieszanka energii Strossa, rozmachu wizji...

Końce świata mają w fantastyce malowniczą tradycję. Co jednak, kiedy rozpadają się nie tylko światy, ale też sensy, społeczeństwa, systemy metafizyczne i ontologie?
To ambitna hard sf w nowoczesnym stylu, kreśląca kształt nieubłaganej przyszłości, opowiadająca o wojnie, w której akcje militarne same w sobie są dziełami sztuki.
Holocaust F to dynamiczna mieszanka energii Strossa, rozmachu wizji Stephensona, pesymizmu Wattsa i więcej niż szczypty szaleństwa Dicka. Takie książki zdarzają się niezwykle rzadko, ale kiedy już się ukazują, niezmiennie stają się wielkim czytelniczym świętem.

 

źródło opisu: http://www.powergraph.pl/

źródło okładki: http://www.powergraph.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (367)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 517
Marek Adamkiewicz | 2014-09-14
Na półkach: Posiadam

Ok, przyznam się bez bicia, że do tej lektury skłoniła mnie nominacja do nagrody im. Janusza A. Zajdla. Wcześniej kojarzyłem autora bardzo mgliście – wiedziałem, że coś tam wydał, ale nie miałem ani okazji, ani specjalnego ciśnienia, by jego twórczość sprawdzać. Książek do przeczytania zawsze jest pod dostatkiem, a trochę się jednak boję kotów, zwłaszcza, gdy przybywają w workach. Czasami oczywiście zdarzają się wyjątki od tej reguły, tym niemniej nie tym razem. Jednak było nie było, o autorze zrobiło się głośno, a jako, że zdążyłem do tej pory przeczytać trzy z pięciu powieści, które w tym roku zostały nominowane, stwierdziłem, że co mi tam – spróbuję. Oto moje wrażenia z tej lektury.

Franciszek Elias III jest członkiem potężnej, wpływowej rodziny. Taka pozycja daje mu spore przywileje. Bohaterowi nie brakuje pieniędzy, skoro więc w świecie, w którym żyje możliwym jest, by człowiek był (prawie) nieśmiertelny, także on korzysta z tej możliwości. Jest „cradlerem”, czyli...

książek: 396
addam23 | 2013-10-09
Na półkach: 2013
Przeczytana: 04 października 2013

Zaskakująco dobra (biorąc pod uwagę anonimowość autora).
Hard SF może to nie jest (nauki jest tu dużo, ale wyjaśnień największych 'dziwów' świata przedstawionego w zasadzie nie uświadczymy), ale jak najbardziej zmusza do wysiłku intelektualnego.

Widać, że autor czerpał z kanonu SF (Watts, Stross, Dick, Dukaj...), ale robił to na tyle umiejętnie, że odnosi się wrażenie (przynajmniej ja odniosłem), że stworzone zostało coś nowego.

Lektura nie jest łatwa w odbiorze. Szczególnie 1 rozdział, nasycony specyficznym żargonem. Podobne zabiegi można spotkać np u Dukaja, ale w przeciwieństwie do 'Drugiego Po Lemie' - Zbierzchowski nie potrafi zafascynować i zaintrygować już pierwszymi zdaniami powieści.
Na szczęście - w kolejnych rozdziałach autor pisze już bardziej 'po ludzku'.

Autor w żaden sposób nie ułatwia czytelnikowi lektury. Nie dostajemy zbyt wielu dodatkowych wyjaśnień tłumaczących nam lepiej to co się dzieje. Ma to oczywiście swoje wady i zalety. Mi w tym przypadku to podejście...

książek: 970
Marcin Knyszyński | 2013-10-15
Na półkach: E-Booki
Przeczytana: 20 września 2013

Najlepsze polskie SF wydane w 2013 roku a kto wie czy nie najlepsze SF 2013 roku w ogóle.

Uważam, że warto przed "Holocaustem F" przeczytać całe "Requiem dla lalek". Wizja Zbierzchowskiego jest wówczas pełniejsza i myślę, że łatwiejsza do ogarnięcia. Jeśli nie całe Requiem to przynajmniej opowiadania "Innego nie będzie", "Limfy szklanka" oraz obowiązkowo "Bezludzie" - są one bardzo mocno powiązane z "Holocaustem" i tworzą coś w rodzaju przystawki do głównego dania.

Zbierzchowskiemu znakomicie udała się jedna rzecz - hard sf (niemal, że definicyjna) z „całym tym sztafażem”, mocno rozbudowaną ale w pełni spójną ontologią, dokładnie wyjaśnioną w trakcie książki (ważne są dialogi Ronsteina z Franciszkiem) i jednocześnie fabuła pędząca od początku w zawrotnym tempie. Akcja tak mocno trzymała mnie za gardło, że po zakończeniu książki poczułem od razu coś na zasadzie potężnego kaca. I piszę to w pozytywnym sensie - ładunek emocji w książce jest gigantyczny. Klimat który można wprost...

książek: 291
KBKBKB | 2013-12-31
Na półkach: 2013
Przeczytana: 31 grudnia 2013

Opornie, oj szło opornie, ale udało się!
Ciężka SF.
Osobiście nie widzę sensu w rzucaniu czytelnika do świata tak opisywanego jak by ten w nim żył na co dzień. Utrudnia to mocno rozumienie całości. Oczywiście nie chodzi o to, żeby wszystko wykładać na tacy, ale pewne wyjaśnienia powinny się znaleźć bardziej na początku niż w 3/4 powieści, a pewne powinny się w ogóle pokazać, a ich brak.
No i sam początek taki bezcelowy, nieintrygujący, chaotyczny, nieciekawy. Męka na ponad 30%.
Niewątpliwą zaletą są opisy i wyobraźnia autora, ale porównywanie go do Dicka moim zdaniem jednak nieuprawnione.


EDIT: Po kilku miesiącach i kolejnym zastanawianiu się nad "Holocaustem" muszę podnieść ocenę i nieco sprostować mój wcześniejszy wpis.

Porównywanie do Dicka nieuprawnione, bo to jest jednak inny klimat. Ten kto czytał Dicka od razu zauważy, że to jest coś całkiem innego, ale nie znaczy to, że jest to gorsze.

Faktem jest wrzucenie czytelnika w wir świata bez wstępu czy spokojniejszego...

książek: 1194
Lalkarka | 2013-10-12
Na półkach: Science-fiction

"Szukaliśmy zagrożeń na kosmiczną skalę. Patrzyliśmy na wybuchające gwiazdy, meteoryty i komety, czasem myśleliśmy – bardziej przyziemnie – o topieniu się lodowych czap, epidemiach i ładunkach nuklearnych. Tymczasem to my jesteśmy zagrożeniem. Ostateczną bronią w rękach prawdopodobieństwa. Nasza planeta pokryta jest oddychającą żywą bombą".

Ten fragment dobitnie ukazuje poglądy, które przekazuje nam autor. Zbierzchowski pesymistycznie patrzy na świat przyszłości – technologia nano wymknęła się spod kontroli, świat opanowują biotechnologicznie zmienieni terroryści zwani Szarańczą, ludzie zatracili się we wszechobecnej i uzależniającej sieci p2p, która zrobiła im z mózgu papkę. Nieuchronnie zbliża się Ostateczny Holokaust.

Ponura wizja jest jednocześnie ostrzeżeniem, żeby uważać, żeby nie zatracić się w technologicznym postępie, nie rezygnować z człowieczeństwa – bo powrotu nie będzie. Holocaust F daje do myślenia, zastanawia tym bardziej, że zalążki tego, co dzieje się na kartach...

książek: 1967
Janusz Szewczyk | 2016-12-29
Na półkach: Zakup_2015
Przeczytana: 29 grudnia 2016

Po lekturze zawartych w "Requiem dla lalek" opowiadań, stanowiących wstęp/uzupełnienie do jedynej na razie powieści C. Zbierzchowskiego, miałem pewne obawy, że będzie ona tak samo skrótowo i nieprzyjaźnie napisana jak te krótkie teksty (tym bardziej, że ma jedynie 300 stron). Obawy przeszły mi już po pierwszym rozdziale. Książka nie okazała się łatwa w odbiorze (autor nie oferuje oczywistych wyjaśnień i prawie wszystkiego trzeba się domyślać w trakcie lektury), ale za to niezwykle sugestywnie i przerażająco prezentuje wizję kierunku w którym może zmierzać nasze (alternatywny świat Rammy jest bardzo blisko spokrewniony ze współczesną ziemską cywilizacją), coraz bardziej zinformatyzowane społeczeństwo, w którym pewne zachowania i wzorce giną w zalewającym nas powoli wirtualnym świecie. Nietrudno sobie wyobrazić, że opisana w książce techniczna możliwość bezpośredniej wymiany myśli, wspomnień i doświadczeń zostałaby i u nas przyjęta z entuzjazmem. Już teraz miliony ludzi uważają...

książek: 7879
Beata | 2014-10-06
Na półkach: Papierowe

Więcej, dalej, szybciej… i co z tego wynikło

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak mógłby wyglądać świat, gdyby możliwe było natychmiastowe i bezwysiłkowe zdobywanie wiedzy na dowolny temat lub zaprezentowanie wszystkich myśli i odczuć, jakie towarzyszą wykonywanej czynności? Koniec z egzaminacyjnym stresem, koniec z nieporozumieniami wynikającymi z niezrozumienia czy opacznego przypisania intencji. Cywilizacja-pstryk. Cały świat na wyciągnięcie ręki, dostępny od zaraz. Nie znasz się na konstruowaniu rakiet kosmicznych? Nie szkodzi, jednym kliknięciem pobierasz stosowny plik i zapisujesz go bezpośrednio we własnej pamięci. Nie byłeś na Bali? Nie szkodzi – w sieci łatwo znajdziesz wspomnienia kogoś, kto był. Na dodatek nie zwykłą reporterską relację, lecz pełny zapis, obejmujący psychiczną sferę odczuwania: myśli, skojarzenia, uczucia. Nie tylko czytasz o Bali i oglądasz zdjęcia, ale przeżywasz tę wizytę, dosłownie patrzysz oczami innego człowieka, doświadczasz tego, czego on...

książek: 236
Chemik | 2014-06-20
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 12 czerwca 2014

Rozwinięcie świetnych opowiadań. Akcenty rozłożone nieco inaczej, ale historia równie dobra.
No i kilka genialnych cytatów. Np. ten:

„Szukaliśmy zagrożeń na kosmiczną skalę. Patrzyliśmy na wybuchające gwiazdy, meteoryty i komety, czasem myśleliśmy – bardziej przyziemnie – o topieniu się lodowych czap, epidemiach i ładunkach nuklearnych. Tymczasem to my jesteśmy zagrożeniem. Ostateczną bronią w rękach prawdopodobieństwa. Nasza planeta pokryta jest oddychającą żywą bombą”

książek: 109
Łukasz | 2014-12-07
Na półkach: Science Fiction
Przeczytana: 07 grudnia 2014

Kolejna książka, nad którą zachwytów po prostu w żaden sposób nie jestem w stanie zrozumieć. Z 300 stron lektury 200 to opis kolejnych walk lub powojennych krajobrazów. Ile razy można czytać te same opisy, bo tak właściwie się czułem - zmieniała się scenografia, ale kolejne rozdziały w kółko polegały tylko na biegu przez zniszczone miasta lub waleniu pięściami w ścianę. Jeżeli kogoś porównuje się do Dicka czy Wattsa warto najpierw upewnić się, że książka zawiera coś więcej niż tylko naparzankę i przerysowane, nudne i schematyczne rozważania nad upadkiem ludzkości.

Te części książki, w których Autor nie zadręcza nas kolejnymi niepotrzebnymi opisami potyczek wcale niestety nie są lepsze. Ilość patosu jest tutaj większa niż w typowym amerykańskim filmie wojennym, dodatkowo patos ten niczemu szczególnemu nie służy, jest nachalny i odrzucający. Cała książka jest teatrem jednego aktora, głównego bohatera, którego nijak nie mogłem polubić - jest mało oryginalny, nie wyróżnia się niczym...

książek: 282
Nadia | 2014-05-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2014

Bardzo dobra SF. Naprawdę.

Piszę to ja, która średnio lubię sceny batalistyczne, mniejsze lub większe. Ja, którą nudzą ostrzały, ruchy wojsk, opisy broni (nawet futurystycznej). Chyba w tym upatruję ciężaru tej książki, to mnie spowalniało w czytaniu.

Ale bardzo zacna idea i próba zastanowienia się, nad tym, 'co by było gdyby'. Czy aby na pewno zbliżając się do siebie w sieci, zbliżamy się do siebie naprawdę? Co sprawia, że jeszcze jesteśmy ludźmi albo już nie jesteśmy? Ciekawa próba odpowiedzi na te pytania i wbrew całemu postapokaliptycznemu (a może dopiero apokaliptycznemu) chaosowi czyta się dobrze. Mnie wciągnęło, nie mogłam odłożyć książki, chcąc dowiedzieć się co dalej.

zobacz kolejne z 357 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Ubik 5 (1/2004)
    Ubik 5 (1/2004)
    Sławomir Shuty, Sebastian Uznański, Dawid Kain, Richard Kadrey, Cezary Z...
  • Nowe idzie
    Nowe idzie
    Jewgienij T. Olejniczak, Robert M. Wegner, Adam Przechrzta, Piotr Rogoża, Dawid...
  • Nowa Fantastyka 285 (6/2006)
    Nowa Fantastyka 285 (6/2006)
    Terry Bisson, Łukasz Orbitowski, Cezary Zbierzchowski, Edward Morris, Vaughan...
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Kańtoch i Piskorski laureatami tegorocznej Nagrody im. Zajdla

W sobotę 6 września podczs gali wieńczącej tegoroczny Polcon ogłoszono laureatów Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla. W tym roku otrzymali ją Anna Kańtoch za opowiadanie i Krzysztof Piskorski za powieść.


więcej
Polcon 2014 - Fantastyczne Bielsko

W dniach 4-7 września 2014 roku odbędzie się Festiwal Fantastyki Polcon. Budynki Wyższej Szkoły Administracji w Bielsku-Białej oraz całe miasto zostaną opanowane w tych dniach przez radosnych pasjonatów, hobbystów, graczy, przebierańców, miłośników literatury, filmu i teatru oraz znanych pisarzy i gości.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd