Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fangirl

Tłumaczenie: Magdalena Zielińska
Wydawnictwo: Otwarte
7,56 (3728 ocen i 531 opinii) Zobacz oceny
10
481
9
612
8
890
7
882
6
504
5
217
4
80
3
32
2
17
1
13
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fangirl
data wydania
ISBN
9788375153538
liczba stron
380
język
polski
dodała
Stand_by_River

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa. Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa.

Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.
Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne.
Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).

„Fangirl” to opowieść o przyjaźni wbrew różnicom i o trudnej sztuce dojrzewania. To historia o ludziach, którzy kochają książki tak bardzo, że stają się one ich całym światem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2015

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

książek: 350
Aredhel | 2016-02-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 06 stycznia 2016

http://cityofdreamingbooks.blogspot.com/2016/01/45-fangirl-rainbow-rowell-recenzja.html

"Fangirl" to moje pierwsze zetknięcie z Rainbow Rowell. Odkąd usłyszałam o tej książce, wiedziałam że muszę ją koniecznie dorwać, zwłaszcza iż zbierała same pozytywne recenzje. Jednak rzadko kiedy czytam coś w dniu czy tam krótkim czasie od premiery, bo mi się po prostu w grafik nie mieści :P. "Fangirl" dorwałam w Biedronie po dość atrakcyjnej cenie, trochę sobie poleżała na półce, zadomowiła się i w końcu zabrałam się za czytanie. I teraz już rozumiem dlaczego jest taki hype na tę książkę :).

Generalnie bardzo, bardzo mi się spodobała idea napisania czegoś o fandomach i fangirls. Sama od właściwie raczej niedawna siedzę w tym całym bagnie i wciąż je odkrywam ^^. Myślę, że "Fangirl" mogą czytać wszyscy, ale faktycznie jest to powieść dedykowana i pisana specjalnie dla ludzi fandomu. Chociaż kto wie, może ta młodzieżówka pomoże komuś "z zewnątrz" zrozumieć :).

"Cath zaczęła dostrzegać pewne rzeczy.
Chłopaków.
Facetów.
Wszędzie."

Oczywiście nie możemy zapominać, że to jest wciąż YA i Rainbow Rowell. Z fanowską otoczką, ale w zamyśle YA. Dlatego nie oczekujcie jakiejś psychologicznej analizy społeczeństwa fandomu albo romansu z domieszką dramatu. "Fangirl" jest tak tęczowa, jak imię jej autorki :). Nie mówię, że przesłodzona, to na pewno nie, ale bardzo puchata i ciepła :). Pani Rowell posiada naprawdę lekkie pióro i czyta się to może niekoniecznie z prędkością światła, ale niesamowicie przyjemnie. Nie brakuje jej też humoru; myślę że podczas lektury nieraz szeroko się uśmiechniecie ;).

Pisarka wykreowała tutaj wyraziste postacie, które zazwyczaj od razu zdobywają naszą sympatię. Jak na mój gust niektóre są nakreślone trochę zbyt grubą kreską, bo chętnie dowiedziałabym się co też innego (niż to, co "widać") im w głowie siedzi. Z Cath, naszą narratorką, chyba spora część czytelników może się utożsamić, a przynajmniej ta część introwertyczna. Cather jest nieśmiała, ma problemy z poznawaniem nowych ludzi i woli siedzieć zakopana w świecie Simona, niż imprezować w szarej, ziemskiej rzeczywistości. Jednocześnie nie tonie w morzu podobnych bohaterek-szarych myszek, ponieważ dziewczyna pisze fanfiction, które ma tysiące odsłon.

"– Pojedźmy do mnie – powiedział cicho.
– Do twojego gniazda rozpusty?
– Tak, właśnie tak wszyscy mówią na mój pokój."

Cath pisze o Simonie Snow, nastoletnim czarodzieju, który jest sierotą i uczy się w szkole magii Watford. Brzmi znajomo? Podobieństw do Harry'ego Pottera można znaleźć o wiele więcej. Z początku aż żałowałam, że już przed zabraniem się do czytania wiedziałam o tym, iż Snow jest taki podobny i przyrównywany do Pottera, bo te podobieństwa aż mnie biły po oczach. Jednak po pewnym czasie przestałam na to zwracać uwagę. Pani Rowell pięknie oddała hołd J.K.Rowling i Potterheads, kreując przy tym coś nowego i potencjalnie bardzo dobrego. Oczywiście niektórzy uznają to za godny potępienia plagiat, ale... Ile jest kryminałów bazowanych na Doyle'u? W której książce fantasy nie znajdziecie motywów z "Władcy Pierścieni" Tolkiena, który tak naprawdę stworzył podwaliny fantastyki? Rainbow Rowel bardzo wyraźne zwraca uwagę czytelnika na to, skąd czerpała bazę, tworząc Simona. Sama się przyznaje do tej inspiracji, można by rzec, ale pisze o czymś innym. I robi to bardzo dobrze! Dlatego mam nadzieję, w niedługo w Polsce zostanie wydane "Carry On" *.*. (ehm, Moondrive :P?)

Ale wracając do "Fangirl" :P.
Cath pisze ff o miłości. Miłości gejowskiej. Bo który fandom teraz nie ma homoseksualnego shippingu xD? Sama nie wiem, co w tym jest ;). (Dlatego ludzie z fandomów przeważnie nie mają problemów z tolerancją :P.) Fajnym zabiegiem było przeplatanie tej właściwej historii z wstawkami krótkiego tekstu albo z fica "Rób swoje, Simonie", albo z "oryginalnej" serii książek o Simonie. Ja naprawdę bardzo chcę "Carry On" po polsku ;-;.

Natomiast czego mi brakuje w "Fangirl", to brak właśnie - brak szerszej perspektywy czasowej. Niby aż dwa semestry, ale gdyby pewne rzeczy poprzycinać, można by napisać coś jeszcze. No bo ta końcówka... Nie do końca lubię otwarte zakończenia xd. Rowell opisała kawałek życia codziennego, co ma swój niewątpliwy urok, ale chciałabym dowiedzieć się ciut więcej ;). (Niestety, chyba jednak nie o to chodziło w tej książce ;)

"– Słyszałeś kiedyś o tym, że rzeźbiarz tak naprawdę nie rzeźbi figury, tylko odrzuca z bloku kamienia wszystko to, co tą figurą nie jest?"

Oprócz naszej Cath (Z którą ochoczo wybrałabym się na kawę porozmawiać ^^.), pisarka stworzyła kolejny książkowy ideał - Leviego. Wiecznie uśmiechnięty, troskliwy, zawsze pierwszy do pomocy... Co prawda nie został on moim mężem, ale to kolejny cud chłopak, do którego można powzdychać ;).
Na uwagę zasługuje też Reagan, współlokatorka Cather. Z pozoru odpychająca, ale w gruncie rzeczy świetna bohaterka :).
Tak jak mówiłam - postacie kreślone trochę grubą krechą, ale idealnie wpasowują się w styl autorki :).
Co do wątku romantycznego w "Fangirl" to... przebolałam, a nawet mi się całkiem podobało ^^. Jest uroczy, ale ogólnie słodkość tej książki łagodzi cierpka sytuacja rodzinna głównej bohaterki. Tata Cath często zachowuje się jakby to on był dzieckiem, a ona rodzicem. O mamie lepiej nie wspominać...

Osobiście zainteresowałam się też tym całym "studenckim życiem" :P. Bo przecież zaraz idę do liceum, matura... Wiadomo, że studia w Polsce, a college w USA to co innego, no ale ;).

"– To świetnie – odparła Cath, starając się nie pokazać, jak bardzo chciałaby go pocałować, a następnie zabić."

Cóż, może "Fangirl" nie zmieniła mojego życia, ale świetnie było poczytać coś tak fandomowego ♥.
Poza tym, ta książka jest cudownie wydana *.*. Całkowicie matowa pastelowa okładka, skrzydełka, grzbiet... Moondrive ślicznie wydaje swoje powieści :).
Anyway, "Fangirl" polecam wszystkim fankom i fanom - ja tę książkę bardzo, bardzo lubię ;).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zimne ognie

Zachcianka? Marzenie? Instynkt macierzyński? Trudno określić, czym NAPRAWDĘ kierowała się bohaterka, decydując się na skorzystanie z dawcy nasienia i...

zgłoś błąd zgłoś błąd