Happy End

Wydawnictwo: Studio Truso
7,52 (23 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
4
7
4
6
3
5
2
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363966034
liczba stron
352
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
myself

Zamarzną serca, staną stare zegary. Wyczerpią się baterie, zmatowieją lustra. Wzrosną czarne katedry i umrą komputery. Świat się rozpada, a na ulicach pleni się zło. Ziemia została dotknięta plagą zagadkowych zakłóceń rzeczywistości. Nikt nie zna ich przyczyny. Nikt nie wie czym się zakończą. I wszyscy dążą do prawdy. Poznaj ją razem z uzależnionym od leków dziennikarzem i ogarniętą obsesją...

Zamarzną serca, staną stare zegary. Wyczerpią się baterie, zmatowieją lustra. Wzrosną czarne katedry i umrą komputery.

Świat się rozpada, a na ulicach pleni się zło. Ziemia została dotknięta plagą zagadkowych zakłóceń rzeczywistości. Nikt nie zna ich przyczyny. Nikt nie wie czym się zakończą. I wszyscy dążą do prawdy.
Poznaj ją razem z uzależnionym od leków dziennikarzem i ogarniętą obsesją na punkcie "prawdy "  jego koleżanką po fachu.

Mówi się, że prawda wyzwala. Ale czy na pewno?

***

Powieść Podlewskiego to książka o końcu, choć trudno ją nazwać stricte katastroficzną. W tej ciekawej mieszance fantastyki i horroru znajdziemy przede wszystkim opowieść o ludziach: depresyjnym redaktorze usiłującym uratować zamkniętego przez rząd ojca, dziennikarce z przerośniętą ambicją i nadużywającej alkoholu anorektyczce. To także książka o tajemnicy. Warto ją poznać, by zdecydować samemu czym właściwie jest „Happy End”.

Książka dostępna na studiotruso.pl i w dobrych księgarniach.
Pozycję można także zakupić w wersji elektronicznej np. przez e—księgarnię NEXTO.pl czy Legimi.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (102)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1111
Natula | 2014-01-30
Przeczytana: 28 stycznia 2014

Happy End – szczęśliwe zakończenie, czy aby na pewno?

Powieść Marcina Podlewskiego dziennikarza, twórcy licznych opowiadań i laureata wielu konkursów, dała mi nieźle popalić. Dawno miałam tak bardzo zaskakujące tete a tete z książką, może dlatego że teoretycznie fantastyka, a właściwie fantastyka naukowa jest gatunkiem, który niekoniecznie umiem czytać, ponieważ wszystko próbuję analizować, co oznacza, że jestem z góry na przegranej pozycji. „Happy End” nie poddaje się żadnej logice, no bo jak wyjaśnić Aberracje - przedziwne zakłócenia rzeczywistości, charakteryzujące się nagłym spadkiem temperatury, wyładowaniami elektrycznymi, dźwiękami o wysokiej częstotliwości, aż po „plamę cienia”. W sferze Aberracji wszystko jest możliwe, w końcu całkowicie zostaje zmieniona struktura rzeczywistości. Tak na chłopski rozum, aby łatwiej zrozumieć czym jest Aberracja, jest to wybuchowa mieszanka strefy mroku, czarnej dziury i załamania czasoprzestrzeni.

Aberracjami zajmuje się, a właściwie...

książek: 801
parfois | 2013-09-22
Przeczytana: 21 września 2013

Nie jestem wielką fanką fantastyki, ale ta książka wciągnęła mnie bez reszty i oczarowała wyobraźnią autora.

Tomasz Lebański to dziennikarz, który podpadł władzom przez publikację rzekomo antyrządowej książki o Aberracjach, czyli zakłóceniach rzeczywistości nawiedzających coraz częściej naszą planetę. Jest to zjawisko przeczące prawom logiki, nauce, zdrowemu rozsądkowi. Nikt nie wie czym dokładnie jest i jakie będą jego konsekwencje, a więc nie wiadomo jak mu zaradzić. Wszyscy żyją w zawieszeniu i niepokoju przed tym co nieznane i nieprzewidywalne. Tomasz jednak nie zamierza żyć biernie. Za namową koleżanki po fachu postanawia stawić czoło prawdzie. Ale jak ją odkryć? I czy można wierzyć samemu sobie?

"Happy end" to opowieść od początku do końca spójna, wartka i niezwalniająca tempa. Ciekawie zarysowani bohaterowie, nieprzeciętna fabuła, bogaty świat przedstawiony - dostajemy tutaj kawał dobrej literatury. Napisanej sprawnym językiem, o interesującej kompozycji oraz naprawdę...

książek: 84
Baltazar | 2015-05-13
Na półkach: Przeczytane

Podlewski ma niezwykle lekkie pióro i głowę pełną niebanalnych pomysłów. Tworzy fabułę wciągającą, efektowną, wrzuca do swojego świata ciekawe postaci, a wszystko to w sosie pobudzającej do myślenia nieoczywistości. Umiejętnie róznicuje tempo opowieści, dzięki temu tekst ma wewnętrzną dynamikę. Bawi, ale nie zwalnia od myślenia.

Tak powinna wyglądać rozrywkowa fantastyka najwyższej klasy.

książek: 11
Dzikowy | 2014-05-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Dla współczesnych czytelników jednak jest on przede wszystkim autorem "Trylogii księżycowej" (Na srebrnym globie, 1903, Zwycięzca, 1910, Stara ziemia, 1911). Dziś czytana jako powieść science fiction, w intencji autora była zbeletryzowaną refleksją nad procesami cywilizacji”.

Powyższy cytat z notki o Jerzym Żuławskim autorstwa Haliny Floryńskiej-Lalewicz jest przykładem najbardziej denerwującej mnie opinii o fantastyce. Zgodnie z tym poglądem fantastyka nie jest wartościowym gatunkiem, a jeżeli ktoś przypadkiem popełni jakiś wartościowy utwór lub kilka, wówczas fani fantastyki (a często również autor) źle klasyfikują dzieło, które jest „zbeletryzowaną refleksją” zawierającą elementy fantastyki.

Druga drażniąca mnie opinia na temat fantastyki pochodzi z zupełnie przeciwnego krańca spektrum: to pogląd, że fantastyka, w której przedstawiane są światy „skopiowane” lub „inspirowane”, jest przejawem braku pomysłowości i zasadniczo stratą czasu. Czyli możesz sobie, Autorze, napisać...

książek: 579
OkiemMK | 2015-03-05

Na­leżenie do mniej­szości, na­wet jed­nooso­bowej, nie czy­ni ni­kogo sza­leńcem. Is­tnieje praw­da i is­tnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy praw­dzie, na­wet wbrew całemu światu, po­zos­ta­je nor­malny. Normalność nie jest kwes­tią statystyki.” George Orwell

Niewygodna prawda. Tak można by określić powieść, którą napisał Tomasz Lebański. Pisząc o wpływie zagadkowych zakłóceń – odchyleń od znanej nam rzeczywistości - zwanych Aberracjami nie spodziewał się, iż po przysłowiowych 5 minutach sławy stanie się czarną owcą, a jego książka trafi na zakazaną przez rząd listę.Sprawa zyskuje, więc swój smutny finał, a odsunięty na boczny tor autor popada w depresję i nie stroni od używek. Tymczasem anomalie nadal zmieniają świat. Czym są Aberracje? Skąd się wzięły? Prawda musi zostać odkryta. Czeka na nią cała ludzkość. Niespodziewanie to właśnie owiany złą sławą Tomasz otrzymuje możliwość odkrycia faktów na temat owych odchyleń. Pomagać mu będzie dziennikarka Anna Krajec oraz...

książek: 63
Tomasz Krzywik | 2013-09-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Z wikipedii:

Aberracja (łac. ab – od i errare – błądzić, także aberratio – zabłąkanie się, zbłądzenie) – odchylenie, zboczenie, np. od normalnego stanu, zachowania, przyjętych norm postępowania, sposobu myślenia czy też działania jakiegoś urządzenia. Odstępstwo od normy lub zasady[...]

No właśnie... Myślę, że Podlewski w swojej książce podjął tematykę bardzo adekwatną do sytuacji, która go spotkała. Jest to poniekąd prawdziwy debiut tego autora. Owszem, wcześniej publikował i to w całkiem znanych tytułach: "Zombiefilia", "31.10 Wioska przeklętych"(Opowiadanie "Obok), "Szklana Góra"... To wszystko to antologie, z czego ta ostatnia jest samodzielnie napisana przez Podlewskiego, bez współudziału innych autorów. Jak dotąd Podlewski zbierał same dobre recenzje. Chwalono przede wszystkim wyobraźnię i warsztat autora. Czy słusznie? O tym najlepiej przekonać się samemu, gdyż wszystkie wspomniane pozycje są za darmo dostępne w internecie.
Poza tym największe, moim zdaniem, osiągnięcie...

książek: 41
Maciej Kaźmierczak | 2013-08-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Tomasz Lebański napisał książkę o Aberracjach, która zaraz po ukazaniu się trafiła do indeksu ksiąg zakazanych. Rząd zablokował jej dystrybucję i szczęśliwi ci, którzy zdążyli ją kupić. Wszyscy go rozpoznają – wszyscy wiedzą, kim jest i co zrobił. W pewnym momencie niejaka Anna Krajec proponuje mu współpracę przy kreowaniu własnych domysłów, czym właściwie są Abery. Ten zgadza się i zaczyna się mordęga. Mimo, iż poprzednia książka Tomasza trafiła do indeksu, tak przy pracy nad kolejną, osoby odpowiedzialne za badanie Aberracji, nie tylko zezwalają na tworzenie kolejnego dzieła, a wręcz pomagają Lebańskiemu i jego koleżance, „dziennikarce z przerośniętą ambicją”.

Czym są Aberracje nie wie zarówno czytelnik jak i bohaterowie niesamowitej książki Podlewskiego. Powoli dowiadujemy się, czym mogą one być, jednak nie sprecyzowano dokładnie, co to właściwie jest ani co je wytwarza. Do samego końca powieści nie mamy pełnej świadomości, aczkolwiek wiele można się domyślać. Pytanie tylko,...

książek: 949

Książka z gatunku sf., ja osobiście nie przepadam za takimi książkami ale ku mojemu zaskoczeniu książka bardzo mi się podobała. Bardzo ciekawa fabuła, dobrze napisana, można się w niej zatracić na długie godziny.

książek: 498
badziak | 2014-03-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2014

Może ze względu na to, że nie należę do wielkich fanów literatury fantastycznej, a może to wina wiosennego przesilenia, ale przez "Happy End" brnęłam ponad dwa tygodnie. Lektura dłużyła mi się niemiłosiernie i nijak nie mogłam wczuć się w fabułę. W połowie objętości książki, kiedy byłam już zniechęcona do granic możliwości i niemal postawiłam na prozie Podlewskiego krzyżyk, akcja nagle ruszyła z kopyta i zanim się obejrzałam, zamykałam już tylną okładkę.
Podlewski zbudował w swojej powieści świat, którego nie znamy i nie pojmujemy. Stworzył bohatera, którego darzymy sympatią, mimo że niewiele wiemy o tym, co go właściwie spotyka. Tomasz Lebański jawi nam się, jako nadużywający medykamentów i alkoholu, przegrany dziennikarzyna, którego życie legło w gruzach równocześnie ze światem, w którym żyje. Długo nie znamy jego historii i nie rozumiemy pobudek, którymi się kieruje, a jednak przyciąga nas jego tajemniczy magnetyzm. Próbujemy nadążyć za wydarzeniami, które, przynajmniej do...

książek: 33
centaurek | 2013-10-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 01 października 2013

Istnieją książki, które są znane dzięki promocjom, organizowanym przez wydawnictwa. Poziom w tym przypadku jest nieistotny, bardziej liczy się obecność na półkach i w topie „bestsellerów”. Są także książki, których próżno może i szukać na listach popularności w podporządkowanych wydawcom mediach, ale istnieją w świadomości czytelników także dlatego, że są najzwyczajniej w świecie dobre.

Studio Truso, wydawnictwo, o którym do niedawna jeszcze nic nie słyszałem, prężnie wkroczyło w świat fantastyki. Wyszukując i publikując dzieła niezłych, aczkolwiek mało dotychczas znanych pisarzy, zrobiło znakomity ruch. Opinię swą opieram na książce tegoż wydawnictwa, która niedawno wpadła mi w ręce – „Happy end” Marcina Podlewskiego.

Przyznam się szczerze, o M. Podlewskim usłyszałem dopiero przy okazji wydania „Zombiefilii”, w której to antologii jego tekst był jednym ze zwracających uwagę czytelnika. Zwabiony tym opowiadaniem z zaciekawieniem sięgnąłem po „Happy end” i…

Zachwyciłem się już...

zobacz kolejne z 92 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd