Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tancerze Burzy

Cykl: Wojna Lotosowa (tom 1)
Wydawnictwo: Uroboros
7,27 (393 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
32
9
51
8
101
7
95
6
71
5
23
4
8
3
9
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Stormdancer
data wydania
ISBN
9788378818519
liczba stron
448
język
polski
dodała
raven

Wzruszająca i tragiczna opowieść o przyjaźni, miłości, wierności i zdradzie wciąga w strumień fantastycznych obrazów i oszałamiających barw, choć pozostawia też na języku gorzki posmak lotosowego dymu. Pierwsza część trylogii Wojna lotosowa wprowadza czytelników w świat wysp Shima, które, rządzone przez okrutnego szoguna, są na granicy przetrwania: toksyczny przemysł wyniszcza państwo, a...

Wzruszająca i tragiczna opowieść o przyjaźni, miłości, wierności i zdradzie wciąga w strumień fantastycznych obrazów i oszałamiających barw, choć pozostawia też na języku gorzki posmak lotosowego dymu. Pierwsza część trylogii Wojna lotosowa wprowadza czytelników w świat wysp Shima, które, rządzone przez okrutnego szoguna, są na granicy przetrwania: toksyczny przemysł wyniszcza państwo, a władca dba wyłącznie o własne interesy. Tajemnicza, wszechmocna Gildia surowo każe każdego, kogo podejrzewa o Nieczystość. W tym świecie zaawansowana technologia przeplata się z japońską mitologią. W tych niespokojnych czasach szogun wydaje polecenie wyrok: wysyła Yukiko i jej ojca po gryfa – gatunek istniejący już tylko w legendach – co od początku jawi się jako zadanie niemożliwe do wykonania. Życie ojca i córki wisi na włosku, bo, jak wszyscy doskonale wiedzą, szogunowi się nie odmawia. Jednak misja okazuje się daleko bardziej niebezpieczna, niż niemożliwa.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Uroboros, 2013

źródło okładki: https://www.facebook.com/WydawnictwoUroboros

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1088
Justine | 2014-03-13
Przeczytana: 13 marca 2014

Wiem, że nie wybiera się książek po okładce, ale ta rzuciła mi się od razu w oczy – taka miłość od pierwszego wejrzenia. Do tego historia dzieje się w Japonii (uwielbiam kulturę gejsz i samurajów), a na dokładkę osadzona jest w świecie steampunku (bardzo ciekawy, chociaż ciągle mało popularny gatunek powieści). W końcu dorwałam książkę w swoje ręce, zakopałam się w kocyku, otwarłam pierwszą stronę i się załamałam! Stwierdziłam, że historia musi się rozkręcić i pełna nadziei przerzucałam kolejne strony i kolejne i kolejne, szukając tego czegoś, co w końcu przekona mnie do tej historii. Niestety (nad czym bardzo boleję) tym razem się przeliczyłam i zamiast mile spędzonego czasu, książkę strasznie umęczyłam (albo książka umęczyła mnie!).

Największą wadą, nie jest nawet styl pisania, ale to, że historia jest strasznie nierówna. O ile, nie przeszkadza mi to w książkach, to w tej była to katorga. Często miałam wrażenie, jakby autor sam nie wiedział o czym chciał pisać, czy bardziej skupiać się na obszernym opisie świata, czy może na pokazaniu jarzma władzy. Ten kontrast jest widoczny, brudny lotosowy świat zbudowany na ciałach niewolników jest bardzo nowatorski. Tak samo jak połączenie starożytnej historii Japonii z technologiami XXI wieku, gdzie gejsze osłaniające swoje twarze googlami przed trującymi spalinami lotosu, spotykają się z samurajami dzierżącymi mechaniczne katany, a nad ich głowami latają powietrzne statki.

Wszystko jest pięknie, dopóki autor nie wprowadza na scenę bohaterów, którzy może nie odzywają się za często, ale nie mają też do powiedzenia nic ciekawego. Te postacie są płaskie i nudne, nie mają w sobie żadnego życia: Yukiko, mimo że to 16-letnia dziewczynka to została potraktowana co najmniej jak dojrzała kobieta, która przeżyła zbyt wiele przeciwności losu. Z kolei cesarz przedstawiony jako masowy morderca, zachowywał się jak małe rozwydrzone dziecko, które jest zbyt głupiutkie, by podejmować jakiekolwiek decyzje. Finał historii, również jest bardzo nierówny i bardzo brutalny – nie wiem, autor może sam nie lubił swoich bohaterów, albo nie wiedział co ma z nimi zrobić. Cóż, jego wybór, a strata wszystkich czytelników, którzy nie są w stanie nawet współczuć poszczególnym postaciom. Czy przeczytam drugą część, tego sama jeszcze nie wiem. Jeśli wpadnie mi w ręce to niewykluczone, że się skuszę, nawet z prostego powodu, jakim jest odkrycie jak się rozwinie lub zmieni ten krwawy świat. A co do „Tancerzy burzy”… to dalej pozostaje mi podziwianie ślicznej okładki.

http://pozytywnie-zaczytana.blogspot.com/2014/04/tancerze-burzy-jay-kristoff.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Córki malarzy

Przeczytana dawno temu ...nawet nie pamiętam głównej bohaterki, ale pamiętam że bardzo ubolewałam że się skończyła i już wtedy była jedną z moich ulu...

zgłoś błąd zgłoś błąd