Mama w czterech ścianach

Tłumaczenie: Monika Szczęsny
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,48 (116 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
13
7
34
6
30
5
16
4
6
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
This Little Mommy Stayed Home
data wydania
ISBN
9788378395386
liczba stron
464
słowa kluczowe
matka, dzieci, macierzyństwo
język
polski
dodała
Ag2S

Szaleńczo zabawna, boleśnie szczerza, podnosząca na duchu książka o kobiecie odkrywającej blaski i cienie macierzyństwa. Odkąd na świat przyszedł jej syn Zach, świeżo upieczona mama Joy McGuire chodzi w tych samych dresach. Kocha swoje dziecko, lecz nie może znieść nieobecnego ciałem i duchem, obsesyjnie poświęconego pracy męża oraz jego wiecznie wtrącającej się matki. Na pomoc własnej mamy,...

Szaleńczo zabawna, boleśnie szczerza, podnosząca na duchu książka o kobiecie odkrywającej blaski i cienie macierzyństwa.

Odkąd na świat przyszedł jej syn Zach, świeżo upieczona mama Joy McGuire chodzi w tych samych dresach. Kocha swoje dziecko, lecz nie może znieść nieobecnego ciałem i duchem, obsesyjnie poświęconego pracy męża oraz jego wiecznie wtrącającej się matki. Na pomoc własnej mamy, zajętej planowaniem czwartego ślubu, nie ma co liczyć. Joy jest kobietą na skraju załamania nerwowego, lecz wierzy, że odrobina snu i czekolady z powodzeniem rozwiąże jej problemy… do chwili gdy w mieście zjawia się jej były chłopak. Ten sam, którego sekretnie kochała w dniu swojego ślubu.

Joy była kiedyś ponętną i pewną siebie singielką. Kim jest teraz? Kiedy usiłuje to ustalić, jej mąż niespodziewanie znika.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Mama_w_czterech_scianach-p-32167-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (326)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3777
BagatElka | 2013-09-24
Na półkach: Przeczytane

Ta książka jest dla mnie,jest o mnie i jest dla wszystkich kobiet,które zostały matkami.
Jest pozycją z gatunku: jak urodzić,wychować i nie zwariować.
Wiem doskonale co oznacza notoryczny brak snu,obolałe suty,ktore mają rozmiar wentyli od tych gigantycznych aut taranujących inne w zawodach,których nazwa mi uleciała z pamięci.
Wiem co oznacza niepohamowana chęć mordu bo sama miałam takie napady,że chciałam wyrżnąć pół wioski z moim mężem i teściową na czele.
Teściową zatłukłabym już w szpitalu w pierwszej dobie po urodzeniu syna ale niestety obecnie zamiast metalowych nocników są cewniki a zawlec jędzę na schody i zrzucić ją z nich było ponad moje siły dzięki "miłosiernym" pielęgniarkom,które odmawiały podawania środków przeciwbólowych chociaż wiedziały,że miałam rozprute pół brzucha i tylko centymetry dzieliły to cięcie od autopsji.


Teściowa jako przykładna zołza z koszmarnych snów nie zawiodła pokładanej w niej wiary i z wrednym uśmiechem na pysku mi truła: boli? mnie to bolało...

książek: 573
mirabelka01 | 2015-06-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 czerwca 2015

Ta książka daje całkowicie inne spojrzenie na rzeczywistość młodych matek. W zabawny sposób rozprawia się z wizją sielankowego macierzyństwa. Na ile jest to wszystko wiarygodne - do końca nie wiem, bo nie mam jeszcze dzieci, ale wydaje się bardzo prawdopodobne. ;)

Joy dwa tygodnie temu urodziła dziecko i delikatnie mówiąc nie było to najprzyjemniejsze doświadczenie w jej życiu. Niemal nie poznaje teraz własnego ciała, cierpi na chroniczne zmęczenie oraz brak snu i ma wielką ochotę własnoręcznie udusić swojego męża. ;) Na dodatek ma teściową niczym z koszmaru, na horyzoncie pojawił się jej przystojny, były narzeczony , a matka szykuje się do czwartego ślubu. No powiedzcie, jak w tym wszystkim zachować zdrowy rozum i nie oszaleć, skupiając się jednocześnie na najważniejszym - dziecku?

Samantha Wilde stworzyła niezwykle barwną bohaterkę. Wyposażyła ją w świetne, cyniczno-autoironiczne spojrzenie na świat. Jej humor i cięty język sprawiają, że historia nabiera autentyczności....

książek: 472
slowo_daje | 2013-06-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bardzo przyjemna, odprężająca lektura o macierzyństwie na wesoło, niby nic oryginalnego, ale autorka ma prawdziwy dryg do opisywania perypetii młodej mamy. Sporo zaskakujacyh zwrotów akcji, można się i pośmiać, i chwilę pomyślec nad tym, że bycie mamą to nie cud, miód i orzeszki, ale przede wszystkim ciężka praca nad oswojeniem rzeczywistości, w której zmienia się absolutnie wszystko.

książek: 6670
Justyna Antoniewicz | 2015-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2015

Książka lekka, przyjemna. Na początku trochę wątek nudny a po pewnym czasie rozkręciła się akcja historii opowiadającej o Matce która mieszka z małych Zachem i macierzyństwie. Bardzo fajnie się czytało:)

książek: 5461
malineczka74 | 2013-06-30
Przeczytana: 30 czerwca 2013

Wyzwanie macierzyństwo czyli rok z życia nieidealnej mamy

Powieść Samanthy Wilde zaintrygowała mnie. Sam tytuł mówi wiele prawdy. Mama czyli kobieta która urodziła dziecko musi być gotowa na zmiany. Jej świat bowiem przechodzi totalną metamorfozę i wywraca się do góry nogami. Ogranicza do czterech ścian domu. Oczywiście wiele kobiet pewnie zdaje sobie z tego sprawę, ale realna rzeczywistość mimo to często je zaskakuje. Zaskakuje i szokuje. Joy McGuire najpierw wychodzi za mąż, potem rodzi dziecko. Jej synek jest jak najbardziej chciany i planowany. Mimo to jego przyjście na świat przewraca porządek życia małżonków o niewyobrażalną liczbę procent. Nic z wyobrażeń przyszłej mamy nie jest do końca takie jakby chciała. Już sam poród to nie słodka sielanka. Mąż nie zdążył wrócić ze służbowej podróży i Joy musiała rodzić bez niego. Czuła się samotna, opuszczona i rozczarowana. Na szczęście synek Zach wynagradza jej te smutki. Mama zakochuje się w nim bez pamięci.
"Mama w czterech...

książek: 438
dziewczyna84 | 2013-11-15
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 13 listopada 2013

Samantha Wilde to przede wszystkim MATKA. Po przeczytaniu jej książki "Mama w czterech ścianach" nie ma się co do tego najmniejszych wątpliwości.

Główna bohaterka powieści, Joy McGuire, jest młodą mamą, która mając na uwadze wiecznie pracującego i nieobecnego męża, wychowuje synka Zacha praktycznie sama. Nie ma bowiem ochoty korzystać z pomocy wiecznie pouczającej ją teściowej. Mąż natomiast...pracuje by ona mogła tego nie robić oddając się opiece nad ich synem. I by spłacić ten wymarzony dom na przedmieściu w którym żyją. W którym jeśli coś się znajduje, to na pewno nie jest to rodzinna atmosfera. A może w męży Joy, tkwi przerażenie związane z byciem ojcem? To całe ponoszenie odpowiedzialności za czyjeś życie?
Miało być tak pięknie...
Mąż, dom, dziecko...
Może winą za obecny stan można obarczyć siebie nie tą "dziś", tylko tą dawną siebie? Może wszystko można jeszcze zmienić?
Joy nieustannie trapią wątpliwości. Czuje się samotna, gruba, niedowartościowana. Wzdycha do dawnej...

książek: 1136
Ewa | 2016-01-25
Przeczytana: styczeń 2016

A miało być tak pięknie... Miało być idealne niemowlę, opiekuńczy i troskliwy mąż, wspaniałe chwile z maluchem i karmienie piersią jako najwspanialsze z doznań. Promieniejąca wewnętrznym blaskiem świeżo upieczona mama, zmęczona ale najszczęśliwsza na świecie. Wyspana, zadbana z tym tajemniczym błyskiem w oku, niczym w reklamie telewizyjnej. A wyszło - jak to zazwyczaj bywa. Bardziej banalnie. Trudniej. REALNIEJ.

Joy, mimo że zakochana w swojej kilkumiesięcznej pociesze ma momentami dość. Jej piersi nie przypominają już tych atrybutów kobiecości, jakimi były jeszcze nie dawno, partner nie do końca odnalazł się w roli idealnego ojca a teściowa... cóż, powiedzmy sobie wprost: te panie za sobą nie przepadają. Jeśli dodamy do tego zakochaną po raz -enty matkę głównej bohaterki (planującą kolejne wesele! I to z jaką pompą...), grono przesympatycznych przyjaciółek i miłość z czasów szkolnych, wychodzi nam kawałek dobrej, typowo kobieco - mamowatej literatury.

Polecam ! Dobrze czasem...

książek: 2030
Nalupia | 2014-02-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2014

Książkę przeczytałam w dwa dni, ale nie dlatego, że aż tak mi się spodobała, a dlatego, że w przeciwnym razie bym jej pewnie nie skończyła (a tego nie lubię).
Cóż... nie jestem matką i być może dlatego książka mnie nudziła (koleżanka pogratulowała mi cierpliwości bo ona ze swoją mamą nie dotrwała do końca). A może to dlatego, że ostatnio przeczytałam dwie inne podobne książki? Świeżo upieczona mama i jej katastrofa w postaci dziecka i męża, który (łagodnie mówiąc) ma gdzieś opiekę nad swym potomstwem oraz w przypadku tej książki "urocza" teściowa i mamusia po raz enty wychodząca za mąż. Jeśli tak to wygląda w realnym świecie to ja chyba podziękuję! Choć.. zdarzają się wyjątki, prawda?
Wracając do książki... nie zachwyciła mnie, ale na pewno znajdzie się grono osób, którym ona się bardzo spodoba, ale na pewno nie mnie.

książek: 208
Sylwia | 2013-09-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: październik 2013

Bardzo mila lektura, wciagajaca.
Poczatek wydawaj sie jak dla mnie lekko nudnawy, myslalam, ze bedzie to tania lektura ktorej niedoczytam, ale po 2-3 rozdzialach rozkreca sie i czyta sie ja czekajac na dalsze wydarzenia z wielka ciekawoscia.

książek: 1472
Pinko1700 | 2013-07-11
Na półkach: Przeczytane, 2013, Posiadam

Książka zabawna, ciekawa, dobrze napisana ;) czas z nią nie jest czasem zmarnowanym ! Pani Wilde przedstawia bardzo ciekawe podejście do macierzyństwa, małżeństwa po porodzie i... mężczyzn, którzy zaczynają interesować Joy.

zobacz kolejne z 316 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd