Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Syn

Tłumaczenie: Wiktoria Melech
Wydawnictwo: Albatros
6,75 (56 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
6
7
19
6
18
5
3
4
0
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
LE FILS
data wydania
ISBN
9788378856269
liczba stron
208
słowa kluczowe
syn, rozpacz
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Niecodzienne, pozbawione sentymentalizmu i zbędnego patosu połączenie literackiej fikcji z wątkami autobiograficznymi. Poruszająca, a przy tym niepozbawiona humoru opowieść o miłości, tragedii i utracie. Lion, dwudziestojednoletni student psychologii, umiera nagle na piorunujące zapalenie opon mózgowych. Śmierć jedynego dziecka po dwóch dniach od pojawienia się objawów choroby spada jak grom z...

Niecodzienne, pozbawione sentymentalizmu i zbędnego patosu połączenie literackiej fikcji z wątkami autobiograficznymi. Poruszająca, a przy tym niepozbawiona humoru opowieść o miłości, tragedii i utracie. Lion, dwudziestojednoletni student psychologii, umiera nagle na piorunujące zapalenie opon mózgowych. Śmierć jedynego dziecka po dwóch dniach od pojawienia się objawów choroby spada jak grom z nieba na nieprzygotowanych na ogrom bólu rodziców. Nie potrafią się z nią pogodzić. Przeżycia najbliższych – a zwłaszcza ojca – w obliczu dramatu poznajemy z opowieści samego Liona, narratora książki. Zrozpaczony Michel obawia się, że syn mógł pragnąć śmierci; próbuje więc dociec, czy miał ku temu powody. Dręczony wątpliwościami, czyta jego notatki z wykładów, odsłuchuje wiadomości zapisane w komórce, kontaktuje się z psychoanalitykiem, do którego Lion zapisał się kilka dni przed nieoczekiwanym zgonem. Wszystko to pozwala mu w inny sposób zobaczyć własne dziecko i poznać je na nowo.Syn to studium rozpaczy i tęsknoty, a zarazem hymn na cześć pamięci, która pozwala zmarłym żyć dalej w ludzkich sercach.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1016,1522,syn.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (157)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2440
Gosia | 2014-06-06
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 06 czerwca 2014

Debiutancka powieść francuskiego reżysera teatralnego Michela Rostaina to wzruszające studium żałoby i tęsknoty po zmarłym w wieku 21 lat na zapalenie opon mózgowych synu. To, że jest oparta na faktach dodaje autentyczności i głębi w przeżywaniu tej żałoby.
Specyficzna jest narracja prowadzona od strony zmarłego syna, który obserwuje zrozpaczonego ojca i poniekąd kibicuje mu w tym, by pogodził się z losem i nie dodawał sobie bólu, wspiera go i stara się umniejszyć jego rozpacz.
Książka jest wzruszająca, choć chyba żadne słowa nie są w stanie oddać bólu po stracie dziecka. Opowiada o miłości ojca i syna, o ich wspólnych rozmowach, spotkaniach oraz ostatnich chwilach życia i radzeniu sobie ze stratą. W nietuzinkowy sposób ukazane są zmagania ojca z rozpaczą po śmierci syna. To bardzo osobista powieść, niewiele stron, ale potężny ładunek uczuć i emocji. Autor ukazuje całe spektrum żałoby, wszystkie etapy radzenia sobie ojca ze śmiercią syna: rozpacz, negację wydarzeń, wyrzuty...

książek: 1600
joaśka | 2014-08-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 sierpnia 2014

Recenzując tę książkę należy chyba dobrze oddzielić warstwę literacką od faktu, że autor przestawił swoją tragedię. Niezręcznie chyba napisać: "eee, Rostain słabo ci wyszło wspominanie syna" lub "no..Rostain, mocny był ten opis umierania twego dziecka". Dlatego z taką literaturą mam zawsze problem. Spróbuję jednak spojrzeć w miarę chłodnym okiem.
Ciekawy był zabieg z synem - narratorem. Zderzenie spokoju, opanowania i dystansu w słowach Liona z oczywistym dramatem rodziców wywołuje duże emocje. Analogiczny skutek wywołuje też telefon od przyjaciela Rostaina. Jego przesłanie jest mądre i niesie otuchę.
Czegoś mi jednak w tej książce brakowało. Na pewno nie emocji, bo tych było aż nadto. Konstrukcja zdań? Styl narracji? Nie wiem. Wiem tylko, że czytało mi się nieco przyciężkawo.

książek: 155
Kalin | 2014-08-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lipca 2014

Świetna książka. Porusza bardzo trudny temat straty dziecka.
Żaden rodzic nie jest przygotowany na pogrzeb swoich dzieci, gdyż jest to nienaturalna kolej rzeczy.
Autor w książce postarał się przedstawić to jakże ciężkie zagadnienie z perspektywy umarłego tytułowego Syna. Mam wrażenie, że właśnie dzięki takiemu spojrzeniu, książka nie przytłacza swym ciężarem, a w inny sposób daje do myślenia i stawia czytelnikowi trochę inne pytania.

książek: 551
Aneta Wiola | 2016-08-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2016 rok

NIE, NIE, NIE, NIE PODOBAŁA MI SIĘ TA KSIĄŻKA. Pod żadnym względem, spodziewałam się czegoś lepszego, jakiś tajemnic zmarłego młodego człowieka, a nie te nudy. Nie trawiłam głównego bohatera, który sam się prosił, aby mu się coś przytrafiło. Nie podobało mi się, że całe te wydarzenia widać było tylko z perspektywy syna. Jednym słowem, BARDZO SIĘ ZAWIODŁAM.

książek: 2814
Monika | 2016-10-19
Przeczytana: 01 października 2016

Jestem daleka od zachwytu, chociaż to z pewnością pozycja wartościowa. Jednak ogrom smutku i żalu, jaki spotykamy na każdej stronie powieści potwornie przygnębia. Poza tym ta książka to takie trochę "masło maślane", kolejne strony nie wnoszą zbyt wiele nowego, wciąż i wciąż ten sam ból, żal, niezagojone rany i pretensje.

książek: 7399
Anna-mojeksiążki | 2014-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2014

„Syn” to niesamowita lektura, wstrząsająca, ale i wzruszająca. Opowiada o miłości ojcowsko–synowskiej i radzeniu sobie ze stratą. W sposób niecodzienny ukazano zmagania ojca z rozpaczą po śmierci syna. Niecodzienny, bo narratorem jest zmarły syn, który jakby z innego wymiaru, z boku, ogląda zmagania ojca ze stratą. A realizmu dodaje fakt, że Autor sam doświadczył takiej sytuacji i niejako oddaje swoje odczucia na kartach książki. To bardzo osobista powieść, niby niewielka gabarytowo, a niosąca tak wielkie pokłady uczuć i emocji. Mamy tutaj wszelkie stadia radzenia sobie ojca ze śmiercią syna- od rozpaczy, po negację, wyrzuty sumienia aż po akceptację, po wspomnienia.

Lion jest dwudziestokilkuletnim studentem psychologii, umiera nagle z powodu piorunującego zapalenia opon mózgowych. Nie planuje śmierci, nie spodziewa się jej, umawia się na spotkanie z lekarzem, załatwia prenumeratę gazety, tworzy plany na przyszłość. Przyszłość, która nie obejmuje śmierci. Ale ona przychodzi –...

książek: 12648
Mońcia_POCZYTAJKA | 2014-04-28
Przeczytana: 25 kwietnia 2014

Korzystając z terminologii młodzieżowej powiem po prostu - TA KSIĄŻKA JEST GENIALNA.

"Syn" to powieść o życiu, ojcowskiej miłości i tęsknocie widzianej przez pryzmat niespodziewanej śmierci jedynego dziecka.

"To co ojciec dziedziczy po synu, to szereg niepojętych słów. Chaos myśli."

Autor powierzył rolę narratora zmarłemu nagle 21-letniemu Lionowi, którego w ciągu 48 godzin pokonała zdradliwa i ciężka choroba - piorunujące zapalenie opon mózgowych. Już wcześniej, w innych powieściach spotkałam się z tego rodzaju zabiegiem i uważam go za dość niezwykły, choć bardzo trafiony. Narrator wyraża swoje myśli i komentarze zza grobu, rzuca nowe światło na wydarzenia i przeżycia w tym wypadku swojego ojca. Daje w ten sposób czytelnikowi możliwość dogłębnego zapoznania się ze sferą psychologiczną oraz szerszy obraz całej sytuacji. Przemyślenia, przeżycia, odczucia i motywy postępowania odbieramy z innej perspektywy przez co stają się dla nas bardziej zrozumiałe.

Tragedia, jaka dotyka...

książek: 567
Kama86 | 2014-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 lutego 2014

Debiutancka opowieść oparta na faktach zaskakuje formą narracji i spojrzeniem na problem śmierci ze strony, o jakiej zwykle nie myślimy. Jak wyglądałaby nasza żałoba w oczach zmarłego? Jak poradzić sobie z utratą kogoś bliskiego? Jakie sytuacje pomagają w poradzeniu sobie ze śmiercią, a jakie utrudniają oswojenie się z tym problemem? Jak w przeżywaniu żałoby na nowo odnaleźć siebie?
Ta książka nie jest poradnikiem, ale jestem przekonana, że przeczytanie jej pomaga odpowiedzieć sobie na wiele powyższych pytań.
Z lektury płynie również nauka o tym, jak mało wiemy o najbliższych nam ludziach, jak bezsilni bywamy wobec losu, jak wiele wymiarów emocjonalnych ma proces przeżywania żałoby... Mimo ciężkiego w odbiorze tematu wspomniane ujęcie narracyjne sprawia, że książkę czyta się bez zbędnego patosu.

książek: 2427
Dona | 2017-04-30
Przeczytana: 27 kwietnia 2017

"Syn" to powieść o życiu, ojcowskiej miłości i tęsknocie widzianej przez pryzmat niespodziewanej śmierci jedynego dziecka „

W ten właśnie sposób odebrałam uczucia i rozważania ojca po śmierci jedynego syna Liona. Jak pogodzić się ze śmiercią syna wchodzącego w dorosłe życie ?
Powieść „Syn” to debiut Michela Rostaina, to fikcyjna opowieść z wątkami autobiograficznymi.
Lion jest studentem psychologii i nic nie wskazywało, iż w wieku dwudziestu kilku lat niespodziewanie umrze na zapalenie opon mózgowych. Dla rodzica nie ma większej tragedii jak śmierć, czy cierpienie dziecka. Powstała pustka nie znajduje pocieszenia a próba oswojenia straty doprowadza do pogłębiającego się bólu i rozpaczy.
Pomimo iż temat książki przygnębia, prowadzona narracja z pozycji Liona, zmarłego syna sprawia iż stan napięcia emocjonalnego spada na rzecz pozytywnych odczuć.
Jest czas życia, czas żałoby i czas przemyślenia, bo życie toczy się dalej a żywym pozostaje pamięć. I choć świat nie będzie już taki...

książek: 978
Sebastian | 2016-05-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dla każdego rodzica nie ma większej tragedii niż cierpienie i śmierć dziecka. Pozostaje pustka, czarna otchłań i niekończący się ból. Pozostaje też życie, bo świat niezależnie od wszystkiego toczy się dalej, ale dla rodziców nigdy już nie będzie taki sam.
Książka Michela Rostaina to krótka opowieść o niespodziewanej i tragicznej śmierci jego jedynego syna. To próba oswojenia się ze stratą dziecka (bo pogodzić się z takim zdarzeniem nie można). Próba tym boleśniejsza, że dla będącego stoikiem-ateistą ojca, śmierć jest zakończeniem ostatecznym. Nie ma ułudy i nadziei na jakieś spotkanie w innym wymiarze...
Siłą tej książki są przede wszystkim emocje. Autor jako narratora ustanowił swojego zmarłego syna i właśnie z tej perspektywy widzimy jego ostatnie dni, śmierć, pogrzeb, żałobę rodziców.
Mam wrażenie, że w naszych czasach śmierć stała się tematem tabu (dziwne, zwłaszcza w teoretycznie katolickim kraju). Nie chcemy o niej myśleć, spotykać jej na naszej drodze. Najlepiej niech będzie...

zobacz kolejne z 147 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd