Jeśli powiesz mi, bym przyszedł, rzucę wszystko i przyjdę... Ale musisz mnie poprosić

Tłumaczenie: Jerzy Żebrowski
Wydawnictwo: Albatros
7,14 (94 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
8
8
15
7
28
6
18
5
11
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Si tú me dices ven lo dejo todo... pero dime ven
data wydania
ISBN
9788378856375
liczba stron
208
słowa kluczowe
powieść hiszpańska
język
polski
dodał
Weronica100

Dani jest karłem. Zajmuje się zawodowo poszukiwaniem zaginionych dzieci, twierdząc, że to najbliższe mu zajęcie, gdyż dzieciństwo to etap życia, który najlepiej rozumie. Akurat w chwili, gdy opuszcza go partnerka, Dani odbiera telefon od zrozpaczonego ojca chłopca, któremu porwano syna. Poszukiwania chłopca stają się pretekstem do całej sekwencji wspomnień i filozoficznych rozważań o życiu,...

Dani jest karłem. Zajmuje się zawodowo poszukiwaniem zaginionych dzieci, twierdząc, że to najbliższe mu zajęcie, gdyż dzieciństwo to etap życia, który najlepiej rozumie. Akurat w chwili, gdy opuszcza go partnerka, Dani odbiera telefon od zrozpaczonego ojca chłopca, któremu porwano syna. Poszukiwania chłopca stają się pretekstem do całej sekwencji wspomnień i filozoficznych rozważań o życiu, miłości, przyjaźni.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,987,149...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (317)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 792
reptar | 2018-04-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czytałem z zachwytem. Powieść jest spleciona, w przyjemnie drażniący sposób, z kilku planów czasowych, z których każdy zawiera coś nadzwyczajnego, a skrupulatnie licząc to nawet więcej niż jedno coś. Zdjęcia morskich latarni, czerwony worek do boksowania, szafki nocne, filmowy dialog czy sposób na flakon perfum – takie samołówki, potraktowane przez autora z precyzyjnie wydozowanym szacunkiem, nie po łebkach, ale i nie jak silnik, stają się kamieniami milowymi nie tej swojej jednej historii, lecz całego mojego książkoholizmu. Jako znaleziska są dla mnie nieporównanie cenniejsze niż zdania typu „To, co lubimy, nie wytycza naszej drogi, podobnie jak to, czego nie lubimy”, zazwyczaj będące pretekstem, by w materiałach reklamowych obiecać filozoficzne rozważania o życiu. Na moje szczęście te ostatnie nie zdominowały przekazu, ot, pojawiają się od czasu do czasu. Kto lubi, będzie zachwycony tym. Ja tamtym.

Książki nie zdominowała też mroczność jak z francuskich seriali kryminalnych,...

książek: 949
FairytaleePrincess | 2018-01-02
Przeczytana: 02 stycznia 2018

"Jeśli powiesz mi, bym przyszedł, rzucę wszystko i przyjdę... ale musisz mnie poprosić" nie jest książką, w której akcja goni akcję, fabuła spędza nam sen z powiek i zmusza do przewracania kartek w zastraszającym tempie. Co to to nie.
Jest za to piękną, dojrzałą i mądrą książką, zmuszającą do refleksji. Opowieść o podróży, o poszukiwaniu samego siebie, oraz o zrozumieniu, życiu, miłości. Ta historia uczy, że warto się rozglądać, warto zwracać uwagę na drobiazgi i je doceniać, oraz, że nic nie dzieje się przypadkiem.
Piękna powieść. Polecam

książek: 1283
vampireheart | 2015-08-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 sierpnia 2015

https://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2017/03/96-albert-espinosa-jesli-powiesz-mi-bym.html

Nie mam w zwyczaju czytać książek tego samego autora (a kolejnych tomów jednego cyklu już w ogóle) bez dużej, czasowej przerwy. Owa przerwa pozwala mi odetchnąć od stylu pisarza, aby w drugiej lekturze nie doznać znudzenia, oraz pozwala mi z większą przyjemnością czytać kolejne dzieła, wychodzące spod tego samego pióra przez dłoń, którą w ruch wprawia to samo serce, ten sam mózg i ta sama dusza. Coś na wzór tęsknoty dwojga kochanków, którzy znów się spotykają. Jednak Albert Espinosa ma w sobie coś, czemu nie mogłam się oprzeć. Po lekturze "Kim moglibyśmy być, gdybyśmy nie byli nami" wiedziałam, że szybko do niego wrócę, dlatego też przy kolejnym zamawianiu książek, do koszyka dorzuciłam też "Jeśli powiesz mi, bym przyszedł, rzucę wszystko i przyjdę... ale musisz mnie poprosić". Kilka razy próbowałam opierać się pokusie natychmiastowego przeczytania jej, ale dziś uległam i w końcu...

książek: 2792
8_oclock | 2015-03-04
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 04 marca 2015

Główny bohater i narrator właśnie zostaje porzucony przez kobietę, a jego serce rozdarte. W związku z tym dzieli się z czytelnikiem opowieściami, których nie kończy na bieżąco. Z jednej opowieści przechodzi do następnej i jeszcze następnej, i cofa się do poprzedniej, żeby znów jej nie skończyć itd. Mimo tej dziwnej maniery, jako czytelnik czułam się nie zirytowana, a porwana w galopującą, osobistą, inteligentną narrację. Ważniejsze są nie słowa (czy ich rozbiór logiczny), a ich przekaz, obrazy. Wydarzenia są z pozoru realistyczne, ale całość wywarła na mnie wrażenie magicznej opowieści, baśni. Autor ma klasę.

książek: 664
Ewa-Książkówka | 2014-09-02
Przeczytana: 02 września 2014

Nauczona doświadczeniem wiem już od jakiegoś czasu, że po książkach autorów hiszpańskojęzycznych nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać. Bardzo często zaskakują, intrygują i zapadają w pamięć jako te wyjątkowe. Tak było w przypadku powieści Esther Garcia Llovet pt. "Surowe", której jakże oryginalna forma utknęła mi w głowie chyba na zawsze. Inaczej natomiast było z ostatnią moją lekturą rodem z Hiszpanii, czyli Jeśli powiesz mi, bym przyszedł, rzucę wszystko i przyjdę… ale musisz mnie poprosić autorstwa Alberta Espinosy.

Podobnie jak "Surowe", powieść Espinosy nie grzeszy objętością – mamy tu raptem trochę ponad dwieście stron zawierających bardzo krótkie rozdziały i pokaźnych rozmiarów czcionkę (jak mniemam, to celowy zabieg wydawnictwa, by dodać książce nieco rozmiaru). Historia weń zawarta nie jest szalenie intrygująca, nie spotkacie się tu z konkretną fabułą i nie dającą chwili wytchnienia akcją. Spotkacie za to głównego bohatera, który oryginalnością bije na głowę wielu...

książek: 2336
Książniczka | 2014-08-20
Na półkach: Przeczytane

"Jeśli powiesz mi..." to druga wydana w Polsce powieść hiszpańskiego autora i pierwsza, z jaką się zetknęłam. Jest ona jak opowieść pełna dygresji, jak mozaika wspomnień, z których każde prowadzi do następnego.

Dani, karzeł, zajmujący się odnajdywaniem zaginionych dzieci, opowiada swoją historię nie po kolei, tak jak biegła, lecz przeskakując między epizodami ze swojego życia - tymi, które miały dla niego największe znaczenie i które wciąż po latach są dla niego pociechą... Wspomina spotkania z nieznajomymi, którzy stali mu się bliscy przez moment i czegoś go nauczyli.

"Szczęście nie istnieje, Dani. (...) Można jedynie być szczęśliwym każdego dnia."

Przede wszystkim Dani miał się nauczyć, jak zaakceptować swoją inność, a nawet być z niej dumnym. Jak nie ulec przeciętności.

"Poszukuję zaginionych dzieci, bo to dla mnie sposób na ucieczkę od konwenansów, od miernoty..."

To dobra książka, ale czegoś mi w niej zabrakło, by móc w pełni ją przeżyć. Miałam wrażenie, że Dani...

książek: 455
Krzysztof Szczyciński | 2015-06-22
Na półkach: Przeczytane, Książki

Książka piękna, tajemnicza, pełna magii, osobista.
Jest w niej zawarte tak dużo myśli, uwag o życiu, przyjaźni, przemijaniu, że często zdania czytałem kilka razy.
Powieść ta jest tak osobista że aż trudno mi o niej napisać coś więcej, to po prostu trzeba przeczytać.

Dodatkowo gdy poznacie historię autora, bardziej zrozumiecie i wbijecie się w te dialogi, tą melancholię.

książek: 922
Sylwia Sekret | 2014-06-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 03 czerwca 2014

PIERWSZY OKRES WARUNKOWY


Kiedy okazało się, że bohaterem powieści Espinozy jest karzeł, nic nie mogłam poradzić na to, że wciąż przed oczami stawał mi Tyrion Lannister. Ten sam, choć przeniesiony w mniej fantastyczny świat, uwikłany w skomplikowaną relację z kobietą nie będącą niewolnicą ani prostytutką. Im dalej w las, tym bardziej okazywało się jednak, że karzeł nie do końca jest karłem, a świat przedstawiony w powieści „Jeśli powiesz mi, bym przyszedł, rzucę wszystko i przyjdę... ale musisz mnie poprosić” nie do końca pozbawiony jest elementów jeśli nie fantastyki, to przynajmniej metafizyczności.

Dani urodził się w rodzinie karłów i oczywistym było, że on również nie urośnie wyższy niż jego rodzice i brat. Jednak Dani w głębi duszy zawsze czuł się olbrzymem i to sprawiło, że nigdy nie utracił wiary w to, że kiedyś osiągnie rozmiary „normalnego” człowieka. Jego historia jest poniekąd magiczna, a poniekąd plasująca się gdzieś na zamglonej granicy snu. Czytelnik poznaje ją...

książek: 2911
Sonja | 2018-03-27
Przeczytana: 27 marca 2018

Kiedy sądzisz, że znasz już wszystkie
odpowiedzi, zjawia się wszechświat
i zmienia ci wszystkie pytania...
- Jorge Francisco Pinto, nauczyciel

Ta króciutka książka, to cudowny, otulający balsam dla duszy!!! Wspaniała literatura. Literacki majstersztyk. Ileż jest w tej prozie esencji prawd życiowych. Niesamowita. Refleksyjna. Mądra. Trochę magiczna, o poszukiwaniu siebie, odnajdywaniu szczęścia, bycia sobą - zawsze pomimo trudności. Bycia wielkim, pomimo małości. O poszukiwaniu pereł, o zatrzymywaniu świata.
Do tego świetna narracja, gdzie autor snuje opowieści, by zaraz w najciekawszych momentach, przepełnionych ogromnymi emocjami - przerwać je i wrócić do innych wspomnień. Czyta się niesamowicie szybko i lekko, a treść i przemyślenia zostaną z czytelnikiem na bardzo długo.

książek: 1791
Nie_mogę_bo_czytam | 2014-07-09
Przeczytana: 04 lipca 2014

Jedyną wadą tej książki jest to, że jest tak cholernie krótka..

Espinosa na dwustu stronach napisanych ogromną niczym w elementarzu czcionką wyczarował coś nieziemskiego i magicznego. Z każdego zdania biło ciepło kochającego serca, z każdego rozdziału jakiś smutek przeogromny, smutek tak pełen nostalgii, że jeżyły mi się od niej włoski na przedramionach a w oczach kręciły się łzy..
I ta jedyna, acz przeogromna wada sprawiła, że jestem zła na Autora, bo mam wrażenie, że nie dał z siebie wszystkiego, że mógł dać nam znacznie więcej wzruszeń na kolejnych stu stronach, ale mu się nie chciało. Prawdopodobnie jestem niesprawiedliwa, być może tak właśnie jest, prawdopodobnie i tak sięgnę po następną książkę Alberta Espinosy i wielce prawdopodobnie i ona mnie poruszy. Bo bez względu na wszystko - takie krótkotrwałe wzruszenie, to nadal jest wzruszenie...

P.S. Zapraszam na facebook.com/boczytam

zobacz kolejne z 307 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd