Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyznaję

Tłumaczenie: Anna Sawicka
Wydawnictwo: Marginesy
8,13 (2979 ocen i 502 opinie) Zobacz oceny
10
701
9
720
8
665
7
465
6
221
5
100
4
48
3
34
2
15
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jo confesso
data wydania
ISBN
9788363656249
liczba stron
768
język
polski
dodała
joly_fh

„Wielka powieść europejska”, „przełom w literaturze”, „powieść-katedra o idealnych proporcjach i epickim, pełnym kunsztownych detali wykonaniu”, „książka, która przeżyje nas wszystkich”. To trzymające w napięciu do ostatniej strony wyznanie miłosne i spowiedź człowieka starającego się przeniknąć istotę zła – w świecie i sobie samym. Historia chłopca dorastającego samotnie wśród książek,...

„Wielka powieść europejska”, „przełom w literaturze”, „powieść-katedra o idealnych proporcjach i epickim, pełnym kunsztownych detali wykonaniu”, „książka, która przeżyje nas wszystkich”.

To trzymające w napięciu do ostatniej strony wyznanie miłosne i spowiedź człowieka starającego się przeniknąć istotę zła – w świecie i sobie samym. Historia chłopca dorastającego samotnie wśród książek, który musi zmierzyć się z rodzinnymi tajemnicami. Za sprawą osiemnastowiecznych skrzypiec zagłębia się w mroki dziejów hiszpańskiej inkwizycji i piekła dwudziestowiecznej Europy.

Cabre, którego pasją jest muzyka, skomponował tę powieść jak symfonię, z częstymi zmianami nastroju, tempa i głosu narracji. Bogactwo wątków, postaci, pomysłów literackich oszałamia i wzbudza zachwyt.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/www_facebook_com_wydawnictwomarginesy661.html

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/www_facebook_com_wydawnictwomarginesy661.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 73
katarzyna | 2013-07-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 lipca 2013

Wyznaję arcydzieło na miarę Sienkiewicza i jego trylogii. Książkę czyta się powoli, w skupieniu, delektując się słownictwem, opisem. Autor wymaga od czytelnika skupienia i na nią zasługuje bo nieuwaga jest jak rozchlapanie dobrego wina. Początkowo sięgając po książkę czułam się oszukana, bo wielość wątków, kilku narratorów występujących jako różne osoby, opisywane historie działy się kilka wieków temu żeby za chwilę przenieść się do okresu wojny a następnie schyłku życia głównego bohatera, który opowiada swoją historię życia. Dopiero po przebrnięciu przez kilkadziesiąt stron zaczynałam razem z autorem przenosić się w różne okresy co sprawiało niesamowitą frajdę. Taka retrospekcja zdarzeń stworzona jest po mistrzowsku. Należy w tym miejscu wspomnieć, że zarówno główny bohater jak i jego ojciec byli rozkochani w wyszukiwaniu starych przedmiotów, które posiadały swoją historię. Dzięki temu ze szczegółami znamy historię skrzypiec Storioni. Z jakiego drzewa powstały, w jakich okolicznościach i jak były przekazywane a raczej szabrowane od niewinnych ludzi. Historia osób posiadających skrzypce zwykle się źle kończyła, rozpadem związku, rodziny, nieszczęściem. Żaden posiadacz tego instrumentu nie był szczęśliwy. "Wyznaję" jest spowiedzią głównego bohatera, który wychowany w surowej rodzinie, gdzie liczyły się jego umiejętności biegłego porozumiewania się w kilkunastu językach, doskonałe wyniki w nauce, sprawiły że chłopiec uciekał w świat książek wśród których spędził całe życie. Nauka stanowiła trzon jego działań, wszystko koncentrowało się wokół zdobywania nowych informacji, kolejnych tytułów naukowych. Po ojcu odziedziczył słabość do kupowania przedmiotów kolekcjonerskich, które traktuje jak najcenniejsze trofea, sprawiające drżenie rąk. Czytając recenzję natknęłam się na opinie, że jest to studium zła. Nie do końca się zgodzę z tym dla mnie jest to raczej studium rodziny i jej wpływ na przyszłe decyzje, bo choć tak często bohater buntował przeciw woli ojca w ostateczności i tak szedł ścieżką przezeń wyznaczoną. Nawet kiedy ojciec już nie żył ten nauczył się aramejskiego choć jakiś czas temu zaklinał się że nie będzie się parał uczeniem kolejnego zapomnianego języka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tańczymy już tylko w Zaduszki. Reportaże z Ameryki Łacińskiej

Mam wrażenie, że autorzy tej książki dotarli dalej niż na koniec świata. Czasem zastanawiałam się, czytając tę książkę, czy to naprawdę możliwe, czy t...

zgłoś błąd zgłoś błąd