CYRK

Wydawnictwo: Poligraf
7,61 (92 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
9
8
20
7
28
6
14
5
2
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378560517
liczba stron
320
język
polski
dodał
Comprador

Powieść „Cyrk” to literacki fikoł, nie można jej bowiem sklasyfikować jako jeden konkretny gatunek literacki. Łączy cechy literatury absurdu, kryminału i czarnej komedii. – Nadkomisarz Chamiec, słucham – odezwał się z nonszalancją w głosie. – Dzień dobry, lekarz dyżurny, szpital miejski. Jest u nas pani Gizela Tomaszek z tego napadu w cyrku. Chciałem poinformować, że odzyskała przytomność –...

Powieść „Cyrk” to literacki fikoł, nie można jej bowiem sklasyfikować jako jeden konkretny gatunek literacki. Łączy cechy literatury absurdu, kryminału i czarnej komedii.

– Nadkomisarz Chamiec, słucham – odezwał się z nonszalancją w głosie.
– Dzień dobry, lekarz dyżurny, szpital miejski. Jest u nas pani Gizela Tomaszek z tego napadu w cyrku. Chciałem poinformować, że odzyskała przytomność – powiedział na jednym wydechu dzwoniący.
– To szybko pan do nas dzwoni. Macie tam u siebie porządek, że pozazdrościć. Pięknie, kurwa, dziękuję! – wrzasnął do słuchawki policjant. – Świadek od wczoraj jest przytomna, została już przez nas przesłuchana, a pan dzisiaj nas informuje, że odzyskała przytomność?!
– Ja nie wiem, jaki wy burdel macie w głowie i jaki świadek jest od wczoraj przytomny, ale informuję pana, że pani Gizela Tomaszek właśnie się obudziła. Dosłownie dwie minuty temu i chciałem powiedzieć, że jest przytomna, ale nie ma z nią kontaktu.
– Co mi pan pier… – Nadkomisarz ledwo się powstrzymał przed dalszą pyskówką. – Przecież wiem, kogo przesłuchiwałem. Pani z cyrku leżała w sali numer dwa, taka pulchna blondyna z popalonymi włosami.
– Wie pan, my, lekarze, jesteśmy ludźmi i to odróżnia nas od zwierząt, że rozpoznajemy pacjentów po imieniu i nazwisku, a nie po popalonych włosach. Jednak zniżę się do pańskiego poziomu i zasugeruję, że prawdopodobnie przesłuchał pan kobietę, w której wozie kempingowym wybuchła butla gazowa. Do widzenia – Lekarz rzucił słuchawką.
Nadkomisarz powoli, w milczeniu, odsunął słuchawkę od ucha. Jego twarz zaczęła przybierać kolor czerwony. W końcu chlasnął głośno słuchawką o widełki, zdjął druciane okulary i zaczął je nerwowo wycierać rogiem koszuli.

 

źródło opisu: http://wydawnictwopoligraf.pl/publikacje2.php?fid=283

źródło okładki: http://wydawnictwopoligraf.pl/publikacje2.php?fid=283

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 56
modiglovinne | 2017-08-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lipca 2017

Ooooj, bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka. Pełna humoru, naturalności i zbędnego kombinowana. Wesoła i wciągająca akcja. Proponuje nie robić zbyt długich przerw w czytaniu jej, bo w moim przypadku (przerwy kilkudniowe i jednoczesne czytanie czegoś innego) był mały problem z nadążaniem za kilkoma równodziejącymi się akcjami..

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Enola Holmes. Sprawa zaginionego markiza

Znacie Sherlocka? Jasne, że znacie! Bo kto by nie znał? A jego młodszą siostrę kojarzycie? No właśnie, ja też nie kojarzyłam, ale okazuje się, że tako...

zgłoś błąd zgłoś błąd