Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Dziewczyna, którą kochały pioruny

Tłumaczenie: Agata Kowalczyk
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Struck". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Amber
6,65 (818 ocen i 103 opinie) Zobacz oceny
10
66
9
58
8
122
7
189
6
196
5
103
4
36
3
33
2
7
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Struck
data wydania
ISBN
9788324146000
liczba stron
368
język
polski
dodała
Sherry

Mia Price to dziewczyna, którą kochają pioruny. Los Angeles jest jednym z niewielu miejsc, gdzie czuje się bezpieczna. Do czasu gdy trzęsienie ziemi niszczy miasto. Wokół panuje chaos. Plaże zmieniają się w gigantyczne wioski namiotów. Śródmieście jest rumowiskiem. Nocami w opuszczonych budynkach odbywają się dzikie imprezy. Ich uczestników przyciąga w ruiny moc, której nie potrafią się...

Mia Price to dziewczyna, którą kochają pioruny. Los Angeles jest jednym z niewielu miejsc, gdzie czuje się bezpieczna. Do czasu gdy trzęsienie ziemi niszczy miasto. Wokół panuje chaos. Plaże zmieniają się w gigantyczne wioski namiotów. Śródmieście jest rumowiskiem. Nocami w opuszczonych budynkach odbywają się dzikie imprezy. Ich uczestników przyciąga w ruiny moc, której nie potrafią się oprzeć. Dwie walczące ze sobą sekty gromadzą coraz więcej wyznawców. I obie widzą w Mii klucz do wypełnienia dwóch apokaliptycznych proroctw… Tajemniczy Jeremy obiecuje ją chronić, lecz czy jest tym, za kogo się podaje? Mia nie jest tego pewna. Wie tylko, że jego dotyk jest bardziej elektryzujący niż uderzenie pioruna…

Jennifer Bosworth jest autorką scenariuszy i producentką filmów krótkometrażowych. Razem z mężem reżyserem stanowią zespół, który ma już na koncie kilka nagród filmowych. W 2012 roku Jennifer postanowiła spróbować swoich sił w powieściopisarstwie. Dziewczyna, którą kochały pioruny, debiut literacki młodej autorki, przypomina gotowy scenariusz filmu. Wypełniona akcją i brawurowym tempem romantyczna powieść zdobyła uznanie krytyków najważniejszych magazynów poświęconych książkom i czytelniczek zachwyconych wartką fabułą i elektryzującą historią miłości.

“Iskrząca chemia łączy młodych zakochanych, którzy zmierzą się z niebezpieczeństwem jak z Igrzysk śmierci i wyborem jak z Niezgodnej – w działającej na wyobraźnię scenerii katastroficznego filmu.” – Kirkus Reviews

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1477
Martyna_Mosley | 2013-04-04
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 04 kwietnia 2013

Czy można uniezależnić się od piorunów? Mia Price może. I wcale nie chodzi tu oglądanie ich na niebie podczas burzy. Nie. Chodzi o uderzenia pioruna. Mia jest piorunoholiczką i kocha, gdy choć jeden w nią uderzy. Kocha tę moc, którą odczuwa, gdy siła pioruna rozchodzi się po jej ciele. Uwielbia je, bo dają jej poczucie, że żyje. I nie przeszkadza jej to, że czasem ją zabijają. Nie, ona je kocha. Mimo, że pozostawiają na jej ciele czerwone blizny, które nie znikają. Jednak to nie jedyna negatywna (?) rzecz związana z siłą piorunów. „Ślady” pozostawione przez nie w ciele Mii potrafią odezwać się w sytuacjach stresowych i nerwowych. Co przynosi dziewczynie wiele kłopotów.

„Nazywam się Mia Price i jestem żywym piorunochronem. (…) Nazywam się Mia Price i jestem piorunoholiczką.”

Mia, po wydarzeniach w starym mieście, razem z rodziną przeprowadza się ona do Los Angeles, miasta gdzie burze zdarzają się niezwykle rzadko. Los Angeles nawiedza ogromnie trzęsienie ziemi, które niszczy miasto niemal doszczętnie. Wiele osób ginie, reszta albo mieszka w swoich zniszczonych domach, bądź na plaży w namiotach. Centrum miasta to ruina zwana Rumowiskiem, miejsce gdzie znalazło się epicentrum trzęsienia. Wszystkie budynki rozsypały się, jak domki z kart. Oprócz jednego. Na samym środku nadal stoi niezniszczony budynek zwany Wieżą, który nie raz i nie dwa będzie głównym miejscem akcji. A burza zbliża się do miasta. Zostały tylko trzy dni.

„A jak mówi piosenka, nigdy nie pada w południowej Kalifornii. Ale mówi też, że jak już leje, to leje.”

Mia czuje w całym ciele zbliżającą się burzę. Jednak nie tylko ona jest problemem. Po trzęsieniu ziemi w mieście pojawiają się dwie grupy, które starają się zebrać, jak największą liczbę osób. Jedną z nich są Wyznawcy - grupa Proroka, który straszy ludzi zbliżającym się końcem świata i potępieniem. Druga grupa to Tropiciele, którzy wierzą w przepowiednie o dziewczynie, która przechytrzy koniec świata. Obie grupy mają niezmierzoną siłę rażenia i zrzeszają coraz to większą liczbę mieszkańców Los Angeles, którzy przerażeni ostatnimi wydarzeniami są w stanie uwierzyć we wszystko co jest im mówione. Obie grupy skrywają tajemnicę i bronią swoje sekrety. Obie grupy pragną mieć Mię na wyłączność. Jednak ona sama nie jest przekonana ani do jednej grupy ani do drugiej. Wręcz jest im przeciwna. Ale czasem mały szantaż czy kłamstwo…cóż…Mia nie będzie miała łatwo. A do tego pojawia się tajemniczy chłopak. Tak, Jeremy skrywa nie jedną tajemnicę.

„Myślałam…nie wiem, że jeśli cię tu ściągnę, wszystko ci się poukłada w głowie i zaakceptujesz swoje przeznaczenie.”

Dziewczyna, którą kochały pioruny podzielona jest na trzy części, które odliczają dni do burzy. Każda część przynosi nowe wiadomości, które potrafiły zaskakiwać. Czytało się ją bardzo przyjemnie i wciągnęła mnie od pierwszych stron. Sam pomysł intrygujący i bardzo dobrze opisany, a następnie rozszerzony na kolejne strony. Bardzo dobry motyw religijny i fascynująca wizja końca świata zapoczątkowana trzęsieniem ziemi. A rozwinięcie tego właśnie wątku z końcem świata i jego zakończenie bardzo nieoczekiwane, zupełnie inne niż się tego spodziewałam. Przyznam, że jestem mile zaskoczona tą książką. Oczywiście po przeczytaniu opisu czułam, że będzie ona bardzo dobra, gdyż spodobał mi się pomysł dziewczyny uzależnionej od uderzeń piorunów. I się nie zawiodłam. Plus za narrację, która sprawiła że niezwykle przyjemnie krążyło się po kolejnych stronach książki. Kolejny plus za rozwinięcie akcji, które przyniosło dużo emocji i zaskakujących zwrotów akcji. A zakończenie…dające nadzieję na kolejne, równie dobre części.

Ocena: 9/10.

http://przystanek-ksiazka.bloog.pl/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gwoździe do ich trumien

Nie będę się rozpisywał. Kolejna solidna powieść o Harrym Schulzu, choć z nieco prostszą fabułą niż trzy poprzednie. Niestety,po raz kolejny autor z j...

zgłoś błąd zgłoś błąd