Japonia oczami fana

Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Finna
6,52 (138 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
6
8
25
7
38
6
34
5
17
4
3
3
9
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362913954
liczba stron
458
język
polski
dodała
Wildstyle

Każdy podróżnik, którego koleje losu zawiodą do Japonii, bardzo szybko odkrywa, że kraj ten nie ma jednego oblicza. Japonia pełna świątyń i wielkich marketów, zielonych lasów i fabryk, teatru kabuki i topiąca się w podniesionych do rangi sztuki kiczu, szalonych programach telewizyjnych, Japonia pełna sushi i hamburgerów, kimon i ociekających koronkami gotyckich strojów, jedną nogą stojąca w...

Każdy podróżnik, którego koleje losu zawiodą do Japonii, bardzo szybko odkrywa, że kraj ten nie ma jednego oblicza. Japonia pełna świątyń i wielkich marketów, zielonych lasów i fabryk, teatru kabuki i topiąca się w podniesionych do rangi sztuki kiczu, szalonych programach telewizyjnych, Japonia pełna sushi i hamburgerów, kimon i ociekających koronkami gotyckich strojów, jedną nogą stojąca w tradycji, a drugą w szaleństwie dynamicznych zmian. Czy ktoś naprawdę potrafi określić, jaka jest Japonia?

 

źródło opisu: http://www.matras.pl/japonia-oczami-fana.html

źródło okładki: http://www.matras.pl/japonia-oczami-fana.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (460)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1198
AuroraBorealis | 2017-01-30
Przeczytana: 30 stycznia 2017

Kolejna książka opisująca Kraj Kwitnącej Wiśni tym razem widziany okiem gajdzina pochodzącego z Polski. Z powodu wykonywanego przez autora zawodu dziennikarza (komputerowego) lubującego się w mandze czy anime widać często i to bardzo często, że jego wspomnienia czy anegdoty są ściśle i mocno związane z tym tematem szczególnie na początku tejże książki, kiedy opisuje kultury występujące w dzielnicach Shibuya czy Akihabara. Autor wydaje się wciąż powtarzać ciekawostki dotyczące japońskiej pop kultury co może trochę zmęczyć czy zdenerwować osoby niezainteresowane akurat tym tematem, jeśli nie jest się ogromnym pasjonatem tych zjawisk takim jak autor.

Ogólnie jest to ciekawa pozycja sporych rozmiarów na końcu, której znajdziemy też nawet dużą ilość zdjęć pochodzących z prywatnego archiwum naszego autora.

Książka zawiera mnóstwo anegdot jedne ciekawe i śmieszne, inne nieco mniej. Pewne historie rozbawiły mnie do łez m.in. wzmianka o nieśmiałym japońskim ginekologu czy mocno pijanej...

książek: 1283
Dociekliwy_Kotek | 2015-05-09
Przeczytana: kwiecień 2015

To nie tak, że ja się czepiam, krytykuję, jestem uprzedzona i nie doceniam na przykład lekkości formy tej książki. Na przykład jestem skłonna uznać, że "Japonia oczami fana" świetnie nadawałaby się na temat maturalnej rozprawki o dobrych i złych stronach reglamentacji papieru, bo gdyby wyznacznikiem dostępu do papieru była jakoś książki, 400 stron wtórnych wynurzeń autora nigdy nie ujrzałoby światła dziennego i kilka drzew dalej spokojnie by sobie fotosyntetyzowało. Z drugiej strony - nie ma tego złego etc.

Przede wszystkim - nie, to nie jest "Japonia", tylko konkretnie i ściśle Tokio. Jeśli chodzi o tytułowe oczy fana, to trudno powiedzieć, czego dokładnie był to fan: jeśli popkultury w ogóle, to ograniczyło się to jedynie do opisu sklepów spożywczych i automatów wszelkiej maści. Jeśli chodziło konkretnie fana popkultury japońskiej, to co najwyżej autor podzieli się z czytelnikiem bardzo odkrywczym spostrzeżeniem, że u źródła mangi, anime, cosplayu, jrocka i pokrewnych można...

książek: 529
Weronika-Wiktoria | 2013-01-28
Na półkach: Przeczytane, 2013, Posiadam
Przeczytana: 28 stycznia 2013

Pana Musiałowskiego chyba nie trzeba przedstawiać żadnemu fanowi Japonii. Każdy na pewno kojarzy tytuł "Japonia oczami fana" z krótkich (lub czasem mniej krótkich) filmów na youtube, które ukazywały nam różne strony tego ciekawego kraju. Przyznam szczerze, że mnie te filmiki jakoś nie zachwycały a jednak książką jestem zachwycona!
Forma książki jest dość luźna, wręcz blogowa, dlatego 400 stron tekstu wystarcza (niestety!) zaledwie na dwa wieczory intensywnego czytania.
Z racji tej blogowej formy autor pozwala sobie na wiele osobistych komentarzy, ale nie jest to wcale minusem bo jak we wstępie zostajemy poinformowani "każdy kto tu przyjeżdża odnajduje swoją wersję tego miejsca". Tak więc książka nie jest zwykłym przewodnikiem jakich nie mało, tylko opowieścią od gajdzina dla gajdzina [tu. "obcokrajowiec"]. Z książki można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy jak np. to, że w Tokio bary są czynne do godziny 26 lub że ryba fugu nie jest tak straszną jak się wydaje. Znajdziemy tam...

książek: 995
lotosu_kwiat | 2014-07-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2014

Wreszcie udało mi się ją dokończyć - wakacyjne, ciepłe dni nie sprzyjają liczbie stron do przeczytania:) Ogólne wrażenie jak najbardziej pozytywne - wnikliwe obserwacje, mnóstwo ciekawostek i lekka, przyjemna narracja. Dodatkową atrakcję stanowią filmiki z odwiedzonych miejsc,które można obejrzeć na youtube. Na końcu książki znajdziemy także kilka stron ze zdjęciami stanowiącymi pigułkę z miejsc opisywanych w kolejnych rozdziałach. Jedyne co mnie denerwowało w tej książce to słowo ,,fan" pojawiające się na prawie każdej stronie (niekiedy kilkakrotnie) odmienione przez wszystkie możliwe przypadki - kiedy odwiedzający nie był nazwany ,,fanem" to przynajmniej coś musiało być opisane jako ,,fanowskie". Strasznie to było denerwujące mimo iż współgrało z tytułem. Trzeba też autorowi wybaczyć przechwałki na temat chęci poznania jakuzy i ilości wypitego alkoholu w drodze przez miasto, ale ogólnie warto było zajrzeć do tej książki i każdemu miłośnikowi Japonii mogę ją szczerze polecić....

książek: 341
Magdalena | 2014-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2013

Zamykając książkę przeszło mi przez myśl: Musiałowski stworzył swoistą sinusoidę. Książka ma swoje momenty wzlotów i upadków, te lepsze i te gorsze. Nie można odmówić ogromu ciekawostek jakie autor przytacza w trakcie lektury, wplatając je w treść. Myślę że nawet zagorzali fani Japonii mogą znaleźć coś nowego. Nie jest to jednak spis danych i informacji, a trafnie wplecione w treść wiadomości, zarówno od tych podstawowych, szerzej znanych, do tych zapomnianych, zupełnie niespodziewanych i nieoczekiwanych. Musiałowski przytacza szereg historii, które mogą przytrafić się przy odrobinie szczęścia – czy też nieszczęścia – każdemu gaijinowi. Nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że autor pisząc książkę niekiedy przesadził z ilością wypitego sake. Rozmyślania, mówiąc dosadnie, o głupotach na początku były całkiem zabawne, ale na dłuższą metę stawały się irytujące. Na książkę składa się nie tylko sama treść ale i wzbogacenia takie jak filmiki kręcone przez Musiałowskiego (które możemy...

książek: 434
kadath | 2014-02-25
Przeczytana: 2014 rok

Bardzo mnie ta książka zmęczyła. Oprócz kilku fragmentów ciekawie opisujących życie w Japonii i japońską popkulturę dostajemy gratis całą masę średnio lub mało śmiesznych anegdot. Podobnie było w „Bezsenności w Tokio” Marcina Bruczkowskiego, tamta książka była jednak zdecydowanie lepiej napisana więc tak mnie to nie uwierało a wręcz miało pewien urok. "Japonię oczami fana" przeczytać można ale jak ktoś nie chce czytać historii typu „wypiłem tyle kolejek i wszyscy byli pełni podziwu” to nie polecam :)

książek: 768
Na półkach: Przeczytane

Pan Paweł Musiałowski znany mi dobrze z CDAction już nie raz mnie zadziwiał. Znając jego miłość do Japonii i śledząc jego blog, w zasadzie powinnam wiedzieć czego spodziewać się po książce. Jednak CAŁKOWICIE mnie ona zaskoczyła. Lektura bardzo dobra, przyjemnie napisana i naprawdę lekko się ją czyta ( np. odpoczywając gdzieś nad wodą). Polecam, bo naprawdę warto jeżeli ktoś interesuje sie Krajem Kwitnącej Wiśni. :)

książek: 486
Oshiroi | 2014-08-28
Na półkach: Przeczytane

Ciekawa, ale rozdział "Duchy, sake i jakuza" był skrajnie idiotyczny. Irytował bezsensem i żenował przesadną ilością nudnych już żartów o jakuzie. Podejrzewam, że autor napisał ten fragment pod wpływem alkoholu i ani razu nie przejrzał go na trzeźwo. Korekta również musiała go przeoczyć, bo nie rozumiem, jak mogli dopuścić to do druku.

książek: 463
Alathariel | 2017-06-21
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 21 marca 2017

Świetna książka dla fanów Tokyo. Nie tylko jako samego miejsca, ale także jako kultury techniki i obyczajów. Napisana w przystępnym jeżykiem, z przeplatanymi anegdotkami i humorystycznym podejściem autora. Zdecydowanym plusem książki są kody querty dzięki, którym możemy na własne oczy zobaczyć filmy nakręcone w samym sercu Kraju Kwitnące Wiśni. Polecam szczególnie dla wybierających się do tego tętniącego życiem miasta, ponieważ zawiera wiele szczegółowych informacji, które są warte przyswojenia!

książek: 603
Saori | 2013-04-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 05 marca 2013

Ocena mało obiektywna, zważywszy na to, ze autora znam osobiście. A jednak... nie zamieniłabym ani jednej strony, zdania czy słowa. Humor jak zawsze dopisuje, wzbudza zainteresowanie. Początkowo bałam się, że to będzie przewodnik jak każdy inny, a zamiast tego, ciekawostki, przeżycia i autentyczna miłość do Kraju Kwitnącej Wiśni.

zobacz kolejne z 450 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd