Dziennik tom 3 1980-1989

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Dziennik". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,68 (31 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
8
7
7
6
6
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308050590
liczba stron
856
słowa kluczowe
Mrożek, pamiętnik, dziennik
język
polski
dodała
Oceansoul

Trzeci tom Dziennika Sławomira Mrożka spełnia wszystkie kryteria, aby być uznanym za arcydzieło memuarystyki. Samo nazwisko autora gwarantuje najwyższy poziom literacki. Ale nie o styl jedynie tu chodzi, a o szczerość, czasem aż bolesną, w dokonywanej niemal na każdej stronie autoanalizie. Sławomir Mrożek z lat 80-tych minionego wieku to pisarz uznany na całym świecie, wydawany i często...

Trzeci tom Dziennika Sławomira Mrożka spełnia wszystkie kryteria, aby być uznanym za arcydzieło memuarystyki. Samo nazwisko autora gwarantuje najwyższy poziom literacki. Ale nie o styl jedynie tu chodzi, a o szczerość, czasem aż bolesną, w dokonywanej niemal na każdej stronie autoanalizie. Sławomir Mrożek z lat 80-tych minionego wieku to pisarz uznany na całym świecie, wydawany i często wystawiany na scenie, jednocześnie to pisarz ciągle borykający się z własnymi kompleksami, artysta o wielkim talencie, dla którego brak natchnienia i pomysłów jest najgorszą katorgą z możliwych. Tak jak w tomach poprzednich Mrożek bez znieczulenia pisze o sobie i o innych pisarzach, o miejscach, które odwiedza, o książkach, które czyta i które właśnie pisze, a także o alkoholu, który przynosi zapomnienie, słowem odkrywa przed nami całą swa duszę.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2489/D...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 114
Natka | 2018-01-18
Na półkach: Przeczytane

"Rozumowanie: większość jest głupia, im większa większość, tym głupsza.

Wobec tego prawie wszystko, czym jesteś jako zespół pojęć, nawyków umysłowych, nawet cenzury (odczucia, emocje, które wypada mieć, oraz takie, których mieć nie wypada), wszystko, co wyuczone (nabyte), głupie być musi. Powyższe domaga się elaboracji. On the face of it jest mętne, niejasne i nawet ja sam tego nie zrozumiem właściwie (pomylę się w interpretacji), jeśli odczytam czy przeczytam za czas jakiś". Nic dodać nic ująć :)

książek: 740
Jonasz | 2017-12-15
Przeczytana: 15 grudnia 2017

Trzy dekady z Mrożkiem. Dwa kraje zamieszkania. Liczne podróże do kilkunstu ktajów na trzech kontynentach. Kilka kobiet, w tym dwie żony. Masa wypitego alkoholu i wypolonego tytoniu. Grubo ponad 2 tysiące stron, a niczego o Mrozku sie nie dowiedziałem. Ani o nim, ani o czasach w którytch żył. Lektrura jego w wiekszości czas zmarnowany, jesli fanem Mrozka się nie jest. Fanem Mrożka, człowieka, a nie jego literatury.
Według niektórych recenzentów tom trzeci (dekada lat osiemdziesiątych) najciekawsza z trzech. Inni uznają dziennki za arcydzieło gatunku. Ja oceniam wszystkie trzy raczej nisko.

książek: 17187
Miśka | 2014-05-02
Przeczytana: 02 maja 2014

Ostatni tom "Dzienników"...
Teraz widzę dokładnie różnicę między nimi.
Pierwszy, był zdecydowanie poświęcony pisaniu, tworzeniu i lekturom. Ich cytowaniu, co niezwykle mnie irytowało.
Drugi, to mnóstwo emocji i kobiety.
Trzeci, to pytania z cyklu egzystencjalnego. Rozważania czysto filozoficzne.
Są jednak zagadnienia, które pojawiają się w każdym z tomów i łączą je w całość: depresja, przemijanie, śmierć, niewiara w siebie, we własne możliwości, kompleks prowincjonalnego chłopaka, który chciałby być kimś, w końcu mistrz i niedościgniony wzorzec - Gombrowicz.
Ogólnie wspaniałe zapiski, ale czyta się je bardzo ciężko. Nie ze względu na język czy trudność zrozumienia, ale na panujący w nich nastrój przygnębienia. Przynajmniej ja tak to odbierałam.
Jednak przeczytać warto.

książek: 175
Joanna_Jankowska | 2014-04-08
Na półkach: Przeczytane

Książka leżała na półce długo, a ja dojrzewałam do jej przeczytania. Wiedziałam, że zacząwszy, nie rozstanę się z nią przez kilka tygodni. I choć to opasłe tomisko, nie wielkość była przyczyną spodziewanej długiej lektury. Raczej skondensowanie intelektualne. Bywa miejscami lekko, dowcipnie; bywa emocjonalnie na tyle, że czyta się szybko. Przede wszystkim jednak każde parę stron stanowi materiał do refleksji, nad którymi nie da się przemknąć lotem błyskawicy. Rezygnacja więc z wciągającej akcji na rzecz powolnego delektowania się wyjątkowością. Świat to na tyle oryginalny, że nie warto w międzyczasie czytać nic innego. Uzbroić się w cierpliwość i wejść w tę rzeczywistość, nie mieszając smaków.

książek: 1545
Kapitan Human | 2013-09-08
Przeczytana: 08 września 2013

Czy Pismo Święte potrzebuje recenzji?
Nad tą książką się medytuje, razem z autorem zastanawia się nad śmiercią, sztuką, abstrakcjami filozoficznymi, nad sobą. Nad sobą szczególnie. Mrożek ma niesamowity dar przenikania do podświadomości swojej, a także - pośrednio - czytelnika. Doprawdy, ileż to razy spotykałem w Dzienniku myśli, które przychodziły do mojej głowy, a nie potrafiłem ich sformułować? Tutaj mam je wypisane, poddane w rozważanie, poobracane na wszelkie strony. Tak, czuję potężną więź duchową z autorem.
Sporo poczytamy o Mrożku, jego kompleksach i problemach, problemikach, problemiczkach, a tak naprawdę niewiele dowiemy się o biografii, o jego sztukach. Pisze Dziennik dla siebie, więc jest bardzo wybiórczy. Czasem nie raczy nawet wspomnieć o napisaniu sztuki, jego prawo. Ale i tak czyta się to długo - choć przyjemnie - uważnie. Żal uronić nawet strzęp notatki.

Wiem - będę wielokrotnie do Dziennika wracał, do całości. Czysta przyjemność, mądrość i literatura.

książek: 686
Aneta Lehmann | 2013-03-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Sławomir Mrożek należy do grona pisarzy, których twórczość obowiązuje uczniów szkoły średniej. Za sprawą publikacji takich jak „Dziennik”, autor kultowego „Tanga” przestaje wreszcie funkcjonować jako oderwane od realnej postaci nazwisko widniejące na liście lektur. Osobiste wyznania sumują się na obraz człowieka z krwi i kości, poddającego się huśtawkom nastrojów i tracącego niekiedy wiarę we własne umiejętności. Niejednokrotnie powtarzałam, że dzienniki należą do czołówki moich ulubionych form literackich, mimo że ich publikowanie wzbudza w pewnych przypadkach wątpliwości natury moralnej. Mrożek kontroluje jednak proces wydawania najintymniejszej części własnego dorobku, dlatego też czytelnik bez obaw może po nią sięgnąć. Może i powinien.

http://www.obliczakultury.pl/literatura/kultura/biograficzne/3343-dziennik-tom-3-1980-1989-slawomir-mrozek-recenzja

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Audycje Radia Wydawnictwa Literackiego na LC

W marcu ruszyło Radio Wydawnictwa Literackiego, w którym emitowane są rozmowy z autorami, fragmenty książek czy relacje ze spotkań. Teraz audycji Radia WL możecie słuchać również na podstronach książek w naszym serwisie!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd