Dziennik tom 3 1980-1989

Okładka książki Dziennik tom 3 1980-1989
Sławomir Mrożek Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie biografia, autobiografia, pamiętnik
856 str. 14 godz. 16 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2013-03-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-03-01
Liczba stron:
856
Czas czytania
14 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308050590
Tagi:
Mrożek pamiętnik dziennik
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Listy 1956-1978 Stanisław Lem, Sławomir Mrożek
Ocena 7,8
Listy 1956-1978 Stanisław Lem, Sław...
Okładka książki Listy 1963-1996 Jan Błoński, Sławomir Mrożek
Ocena 8,0
Listy 1963-1996 Jan Błoński, Sławom...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
34 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
114
14

Na półkach:

"Rozumowanie: większość jest głupia, im większa większość, tym głupsza.

Wobec tego prawie wszystko, czym jesteś jako zespół pojęć, nawyków umysłowych, nawet cenzury (odczucia, emocje, które wypada mieć, oraz takie, których mieć nie wypada), wszystko, co wyuczone (nabyte), głupie być musi. Powyższe domaga się elaboracji. On the face of it jest mętne, niejasne i nawet ja sam tego nie zrozumiem właściwie (pomylę się w interpretacji), jeśli odczytam czy przeczytam za czas jakiś". Nic dodać nic ująć :)

"Rozumowanie: większość jest głupia, im większa większość, tym głupsza.

Wobec tego prawie wszystko, czym jesteś jako zespół pojęć, nawyków umysłowych, nawet cenzury (odczucia, emocje, które wypada mieć, oraz takie, których mieć nie wypada), wszystko, co wyuczone (nabyte), głupie być musi. Powyższe domaga się elaboracji. On the face of it jest mętne, niejasne i nawet ja sam...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
768
320

Na półkach: , , ,

Trzy dekady z Mrożkiem. Dwa kraje zamieszkania. Liczne podróże do kilkunstu ktajów na trzech kontynentach. Kilka kobiet, w tym dwie żony. Masa wypitego alkoholu i wypolonego tytoniu. Grubo ponad 2 tysiące stron, a niczego o Mrozku sie nie dowiedziałem. Ani o nim, ani o czasach w którytch żył. Lektrura jego w wiekszości czas zmarnowany, jesli fanem Mrozka się nie jest. Fanem Mrożka, człowieka, a nie jego literatury.
Według niektórych recenzentów tom trzeci (dekada lat osiemdziesiątych) najciekawsza z trzech. Inni uznają dziennki za arcydzieło gatunku. Ja oceniam wszystkie trzy raczej nisko.

Trzy dekady z Mrożkiem. Dwa kraje zamieszkania. Liczne podróże do kilkunstu ktajów na trzech kontynentach. Kilka kobiet, w tym dwie żony. Masa wypitego alkoholu i wypolonego tytoniu. Grubo ponad 2 tysiące stron, a niczego o Mrozku sie nie dowiedziałem. Ani o nim, ani o czasach w którytch żył. Lektrura jego w wiekszości czas zmarnowany, jesli fanem Mrozka się nie jest. Fanem...

więcej Pokaż mimo to

29
avatar
17525
654

Na półkach: , ,

Ostatni tom "Dzienników"...
Teraz widzę dokładnie różnicę między nimi.
Pierwszy, był zdecydowanie poświęcony pisaniu, tworzeniu i lekturom. Ich cytowaniu, co niezwykle mnie irytowało.
Drugi, to mnóstwo emocji i kobiety.
Trzeci, to pytania z cyklu egzystencjalnego. Rozważania czysto filozoficzne.
Są jednak zagadnienia, które pojawiają się w każdym z tomów i łączą je w całość: depresja, przemijanie, śmierć, niewiara w siebie, we własne możliwości, kompleks prowincjonalnego chłopaka, który chciałby być kimś, w końcu mistrz i niedościgniony wzorzec - Gombrowicz.
Ogólnie wspaniałe zapiski, ale czyta się je bardzo ciężko. Nie ze względu na język czy trudność zrozumienia, ale na panujący w nich nastrój przygnębienia. Przynajmniej ja tak to odbierałam.
Jednak przeczytać warto.

Ostatni tom "Dzienników"...
Teraz widzę dokładnie różnicę między nimi.
Pierwszy, był zdecydowanie poświęcony pisaniu, tworzeniu i lekturom. Ich cytowaniu, co niezwykle mnie irytowało.
Drugi, to mnóstwo emocji i kobiety.
Trzeci, to pytania z cyklu egzystencjalnego. Rozważania czysto filozoficzne.
Są jednak zagadnienia, które pojawiają się w każdym z tomów i łączą je w...

więcej Pokaż mimo to

9
Reklama
avatar
230
33

Na półkach:

Książka leżała na półce długo, a ja dojrzewałam do jej przeczytania. Wiedziałam, że zacząwszy, nie rozstanę się z nią przez kilka tygodni. I choć to opasłe tomisko, nie wielkość była przyczyną spodziewanej długiej lektury. Raczej skondensowanie intelektualne. Bywa miejscami lekko, dowcipnie; bywa emocjonalnie na tyle, że czyta się szybko. Przede wszystkim jednak każde parę stron stanowi materiał do refleksji, nad którymi nie da się przemknąć lotem błyskawicy. Rezygnacja więc z wciągającej akcji na rzecz powolnego delektowania się wyjątkowością. Świat to na tyle oryginalny, że nie warto w międzyczasie czytać nic innego. Uzbroić się w cierpliwość i wejść w tę rzeczywistość, nie mieszając smaków.

Książka leżała na półce długo, a ja dojrzewałam do jej przeczytania. Wiedziałam, że zacząwszy, nie rozstanę się z nią przez kilka tygodni. I choć to opasłe tomisko, nie wielkość była przyczyną spodziewanej długiej lektury. Raczej skondensowanie intelektualne. Bywa miejscami lekko, dowcipnie; bywa emocjonalnie na tyle, że czyta się szybko. Przede wszystkim jednak każde parę...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1723
359

Na półkach: , , ,

Czy Pismo Święte potrzebuje recenzji?
Nad tą książką się medytuje, razem z autorem zastanawia się nad śmiercią, sztuką, abstrakcjami filozoficznymi, nad sobą. Nad sobą szczególnie. Mrożek ma niesamowity dar przenikania do podświadomości swojej, a także - pośrednio - czytelnika. Doprawdy, ileż to razy spotykałem w Dzienniku myśli, które przychodziły do mojej głowy, a nie potrafiłem ich sformułować? Tutaj mam je wypisane, poddane w rozważanie, poobracane na wszelkie strony. Tak, czuję potężną więź duchową z autorem.
Sporo poczytamy o Mrożku, jego kompleksach i problemach, problemikach, problemiczkach, a tak naprawdę niewiele dowiemy się o biografii, o jego sztukach. Pisze Dziennik dla siebie, więc jest bardzo wybiórczy. Czasem nie raczy nawet wspomnieć o napisaniu sztuki, jego prawo. Ale i tak czyta się to długo - choć przyjemnie - uważnie. Żal uronić nawet strzęp notatki.

Wiem - będę wielokrotnie do Dziennika wracał, do całości. Czysta przyjemność, mądrość i literatura.

Czy Pismo Święte potrzebuje recenzji?
Nad tą książką się medytuje, razem z autorem zastanawia się nad śmiercią, sztuką, abstrakcjami filozoficznymi, nad sobą. Nad sobą szczególnie. Mrożek ma niesamowity dar przenikania do podświadomości swojej, a także - pośrednio - czytelnika. Doprawdy, ileż to razy spotykałem w Dzienniku myśli, które przychodziły do mojej głowy, a nie...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
686
43

Na półkach: ,

Sławomir Mrożek należy do grona pisarzy, których twórczość obowiązuje uczniów szkoły średniej. Za sprawą publikacji takich jak „Dziennik”, autor kultowego „Tanga” przestaje wreszcie funkcjonować jako oderwane od realnej postaci nazwisko widniejące na liście lektur. Osobiste wyznania sumują się na obraz człowieka z krwi i kości, poddającego się huśtawkom nastrojów i tracącego niekiedy wiarę we własne umiejętności. Niejednokrotnie powtarzałam, że dzienniki należą do czołówki moich ulubionych form literackich, mimo że ich publikowanie wzbudza w pewnych przypadkach wątpliwości natury moralnej. Mrożek kontroluje jednak proces wydawania najintymniejszej części własnego dorobku, dlatego też czytelnik bez obaw może po nią sięgnąć. Może i powinien.

http://www.obliczakultury.pl/literatura/kultura/biograficzne/3343-dziennik-tom-3-1980-1989-slawomir-mrozek-recenzja

Sławomir Mrożek należy do grona pisarzy, których twórczość obowiązuje uczniów szkoły średniej. Za sprawą publikacji takich jak „Dziennik”, autor kultowego „Tanga” przestaje wreszcie funkcjonować jako oderwane od realnej postaci nazwisko widniejące na liście lektur. Osobiste wyznania sumują się na obraz człowieka z krwi i kości, poddającego się huśtawkom nastrojów i...

więcej Pokaż mimo to

6

Cytaty

Więcej
Sławomir Mrożek Dziennik tom 3 1980-1989 Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd