Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bogowie na balkonie

Tłumaczenie: Sebastian Musielak
Wydawnictwo: Świat Książki
6,46 (89 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
2
8
15
7
25
6
24
5
6
4
6
3
4
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Parvekejumalat
data wydania
ISBN
9788377992432
liczba stron
256
słowa kluczowe
islam, literatura fińska
język
polski
dodała
Versatile

Anyżka chce być jak inne nastolatki. Malować paznokcie. Tańczyć flamenco. Iść na koncert Madonny. Nic nadzwyczajnego. Nawet balkon chciałaby mieć zwyczajny, jak inni mieszkańcy kraju, do którego sprowadziła się z rodziną: obsadzony kwiatami, zachęcający do pogawędek. Zdaniem ojca każde z tych pragnień zasługuje na karę. Bicie jest tylko jedną z możliwości. A czy naprawdę byłoby źle, gdyby w...

Anyżka chce być jak inne nastolatki. Malować paznokcie. Tańczyć flamenco. Iść na koncert Madonny. Nic nadzwyczajnego. Nawet balkon chciałaby mieć zwyczajny, jak inni mieszkańcy kraju, do którego sprowadziła się z rodziną: obsadzony kwiatami, zachęcający do pogawędek. Zdaniem ojca każde z tych pragnień zasługuje na karę. Bicie jest tylko jedną z możliwości. A czy naprawdę byłoby źle, gdyby w Koranie zaistniała sura czerwonego bikini? Gdyby można było spytać Proroka, dlaczego jest tak nieznośnie poważny? Anyżka chowa w głowie - i w pamiętniku - całą masę takich pytań, marzeń, wyimaginowanych rozmów z Alem Gorem - jedynym "Al", który nie budzi jej sprzeciwu. Przyjaźń z Wandą, córką sławnej pisarki przynosi jej wspaniałe zmiany. Niestety, rodzina czuwa...

"Mistrzostwo języka wraz z niebywałą odwagą, z jaką opisuje swoich bohaterów, i często prowokacyjny wydźwięk prozy Snellman zapewniły jej stałe miejsce wśród wielkich autorów fińskiej literatury współczesnej".

"World Literature Today"

 

źródło opisu: http://www.weltbild.pl/bogowie-na-balkonie_p90080474.html

źródło okładki: http://www.weltbild.pl/bogowie-na-balkonie_p90080474.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 334
Yosun | 2013-09-26
Na półkach: Czarnuszką po oczach
Przeczytana: wrzesień 2013

Czytanie niektórych książek boli. Łatwiej jest nie wiedzieć, nie rozumieć, zamknąć oczy i umysł, nie pozostawać po przeczytaniu powieści z niewygodną świadomością, że to nie jest do końca fikcja. Że na całym świecie żyje bardzo dużo takich dziewczyn jak Anyżka - piętnastoletnia Somalijka, której rodzina zostawia za sobą krainę, gdzie świeżo utkane dywany pachną orzeszkami i kardamonem. Gdzie babka rozmawia z wiatrami. Gdzie uważa się, że kobieta nie potrzebuje nic więcej ponad mocne ramiona do dzieci i cierpliwość do męża. Że kobieta powinna przebywać w czterech ścianach, bo od tego kobieta jest i od tego są ściany. Rodzina Anyżki, uciekając do Finlandii, nie zostawia za sobą tych przekonań. W nowym kraju wszystko jest brudne, zabronione i śmierdzi wieprzowiną. Karana przez ojca, pilnowana przez braci, dziewczyna usiłuje żyć tak jak fińskie nastolatki. I być może by jej się to udało, gdyby nie spotkała Śniegolki (jak nazywa rdzenne mieszkanki kraju), która też chce zmienić swoje życie… Alla- Zahra mówi o sobie, że zanim przeszła na islam, sama była sobie zadrą. Szuka opieki, katharsis i poczucia bezpieczeństwa. Jej ciało potrzebuje okrycia, osłony i granic. Aby mężczyźni nie mieli już do niej dostępu. Aby być wolną. Dobrą. Brać odpowiedzialność za siebie, ale także za czyny innych. Przecież tych co zbłądzili trzeba przywołać do porządku. Nawet jeśli wiąże się to z brutalną ingerencją w cudze życie.
Gdyby drogi tych dwóch młodych kobiet nie przecięły się, Anyżka nadal cieszyłaby się wiatrem we włosach i skrzynkami z wrzosem. Ale Alla H. strzeże każdego kąta. Jest bogiem balkonu.
Nie, islam nie jest zły. Żadna religia nie jest zła. To człowiek jest groźny i jego podążanie w stronę radykalizmu. Surę balkonową pisze też człowiek, żaden bóg.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Esencjalista

Pomysł sam w sobie jest dobry - odcedź z szumu informacyjnego rzeczy istotne. Naucz się asertywnego "nie". Esencjalista byłby świetnym, błys...

zgłoś błąd zgłoś błąd