Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na Syberię

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
6,58 (88 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
8
8
12
7
26
6
24
5
9
4
6
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Til Sibir
data wydania
ISBN
9788377475072
liczba stron
272
słowa kluczowe
literatura norweska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Jutlandzki krajobraz: przenikliwe zimno, porywisty wiatr, zamarzające morze. Lodowate relacje rodzinne: niedostępny ojciec, fanatycznie religijna matka, dziadek, który popełnia samobójstwo. W tym świecie kilkunastoletnia dziewczynka stale marznie; chłód wdziera się nawet do jej snów. Tylko z bratem, Jesperem, łączy ją niezwykle silna więź, o której można powiedzieć, że przetrwa wszystko. Marzą...

Jutlandzki krajobraz: przenikliwe zimno, porywisty wiatr, zamarzające morze. Lodowate relacje rodzinne: niedostępny ojciec, fanatycznie religijna matka, dziadek, który popełnia samobójstwo. W tym świecie kilkunastoletnia dziewczynka stale marznie; chłód wdziera się nawet do jej snów. Tylko z bratem, Jesperem, łączy ją niezwykle silna więź, o której można powiedzieć, że przetrwa wszystko. Marzą o innym, lepszym świecie: ona śni o podróży na Syberię, on - o wyjeździe do Maroka. Nadchodzi wojna, która rozdzieli brata i siostrę. Jesper zaangażuje się w ruch oporu i wkrótce będzie musiał uciekać z kraju, dziewczyna rozpocznie tułaczkę po Skandynawii... Na Syberię to przejmujący, znakomicie nakreślony portret młodej kobiety, która umarła, zanim tak naprawdę zaczęła żyć.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2011

źródło okładki: http://www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1179

Rzeczywistość w kolorze czerni i bieli

W filmie Michaela Haneke „Biała wstążka” głównymi bohaterami są dzieci. To z ich perspektywy poznajemy świat dorosłych, w którym króluje kłamstwo i hipokryzja. Rzeczywistość przedstawiona w barwach czerni i bieli od samego początku historii budzi w widzu niepokój i poruszenie. Nie inaczej dzieje się w powieści norweskiego pisarza, Pera Pettersona – „Na Syberię”. Książka ta jest powieściowym odpowiednikiem obrazu niemieckiego reżysera. Bohaterami są Jasper i bezimienna narratorka, jego młodsza siostra. Dwoje osaczonych i wylęknionych młodych ludzi wychowuje się przy boku przesadnie religijnej matki i obojętnego ojca. Dla rodzeństwa jedyną wartością są wzajemne relacje. Chłód panujący poza murami wynajętego mieszkania stanowi odzwierciedlenie chłodu ich ogniska domowego. Przenikliwe zimno miasta, położonego gdzieś w północnej Danii, chłopiec rekompensuje sobie marzeniami o ciepłym i słonecznym Maroku, zaś dziewczynka o… Syberii, którą utożsamia przede wszystkim z nowym, wspaniałym życiem.

Bohaterowie Pettersona dorastają w czasie II Wojny Światowej. Zdarzenia z tego okresu staną się początkiem zmian w życiu Jaspera i siostry. On zaangażuje się w ruch oporu. Ona, dumna i wzorowa uczennica, podejmie próbę zachowania niezależności w trudnej i wymagającej rzeczywistości. W konsekwencji ich drogi się rozejdą. Jej życie od tego momentu naznaczone zostanie cierpieniem i porażką. Wiadomość, która okaże się ostatecznym ciosem, dotyczyć będzie śmierci brata. Po jej otrzymaniu...

W filmie Michaela Haneke „Biała wstążka” głównymi bohaterami są dzieci. To z ich perspektywy poznajemy świat dorosłych, w którym króluje kłamstwo i hipokryzja. Rzeczywistość przedstawiona w barwach czerni i bieli od samego początku historii budzi w widzu niepokój i poruszenie. Nie inaczej dzieje się w powieści norweskiego pisarza, Pera Pettersona – „Na Syberię”. Książka ta jest powieściowym odpowiednikiem obrazu niemieckiego reżysera. Bohaterami są Jasper i bezimienna narratorka, jego młodsza siostra. Dwoje osaczonych i wylęknionych młodych ludzi wychowuje się przy boku przesadnie religijnej matki i obojętnego ojca. Dla rodzeństwa jedyną wartością są wzajemne relacje. Chłód panujący poza murami wynajętego mieszkania stanowi odzwierciedlenie chłodu ich ogniska domowego. Przenikliwe zimno miasta, położonego gdzieś w północnej Danii, chłopiec rekompensuje sobie marzeniami o ciepłym i słonecznym Maroku, zaś dziewczynka o… Syberii, którą utożsamia przede wszystkim z nowym, wspaniałym życiem.

Bohaterowie Pettersona dorastają w czasie II Wojny Światowej. Zdarzenia z tego okresu staną się początkiem zmian w życiu Jaspera i siostry. On zaangażuje się w ruch oporu. Ona, dumna i wzorowa uczennica, podejmie próbę zachowania niezależności w trudnej i wymagającej rzeczywistości. W konsekwencji ich drogi się rozejdą. Jej życie od tego momentu naznaczone zostanie cierpieniem i porażką. Wiadomość, która okaże się ostatecznym ciosem, dotyczyć będzie śmierci brata. Po jej otrzymaniu bohaterka napisze: Mam dwadzieścia trzy lata, a życie już się skończyło. Pozostała tylko resztka.

Powieść ta to przede wszystkim historia o miłości. O relacji między dwojgiem kochających się osób, którzy stworzyli własną przestrzeń w świecie szalenie nieprzyjaznym, wrogim wszelkiej bliskości. Fizyczna śmierć jednego z nich oznacza psychiczną śmierć drugiego; są niczym naczynia połączone. I dlatego, gdy poznajemy historię z perspektywy dojrzałej już sześćdziesięcioletniej kobiety, możemy stwierdzić, że wszystko, co miało sens, co nadawało znaczenia jej życiu, bezpowrotnie minęło z chwilą otrzymania tragicznej informacji.

Czytając książkę norweskiego pisarza, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że – podobnie jak w przypadku filmu Haneke – mamy do czynienia ze światem w tonacji czarno-białej. Lecz w przypadku Pettersona nie chodzi tu o moralność czy wartości, lecz raczej o świat, gdzie dominującym uczuciem jest uczucie przejmującego smutku, rozczarowania. Niewinność, łączona z dzieciństwem, zostaje napiętnowana przez chybione działania dorosłych. W konsekwencji (oczywiście w dużym uproszczeniu) rodzi się fanatyzm (jak w przypadku „Białej wstążki”) lub porażka i samotność ( jak w powieści „Na Syberię”).

Powieść Peterssona to bardzo „liryczna” proza, daleka jednak od sentymentalizmu i powierzchowności. Ukazuje świat pełen smutku, zimna (metaforycznego i rzeczywistego). Lecz zarazem przedstawia fragment rzeczywistości, tej odebranej dorosłym, gdzie znalazło się miejsce na miłość i zrozumienie. Ta prozatorska reprezentacja relacji między rodzeństwem zasługuje na szczególną uwagę - warto się jej przyjrzeć.

Monika Długa

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (314)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2415
gwiazdka | 2014-09-06
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 06 września 2014

Początek książki nawet mi się spodobał, wspomnienia duńskiej dziewczynki, od tych najwcześniejszych do przeżyć, które wryły się w pamięć do odczuć z czasu II wojny światowej. Surowe życie bez okazywania uczuć, rodzice nie uzewnętrzniający swojej miłości, przywiązanie braterskie. Wydawało mi się więc, ze książka zasługuje na co najmniej ocenę dobrą, jednak druga połowa, relacja z dorosłego życia naszej bohaterki kompletnie mi się nie spodobała. Wmieszanie w opowieść marzeń, wspomnień i snów zaciemniło całość, urwanie zaś powieści w tym akurat momencie życia dziewczyny wydało mi się bez sensu. W ogóle opowieść o dorosłym życiu nic do treści nie wniosła, w zasadzie nie zawierała treści, co najwyżej wzbudziła w czytelniku niechęć do narratorki. Z perspektywy ostatnich stron książka raczej słaba.

książek: 1325
sQra | 2011-11-27
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 11 lutego 2012

Z Perem Pettersonem zetknęłam się przypadkiem kilka lat temu, sięgając po jego powieść Kradnąc konie. Swym pozornie obojętnym, chłodnym sposobem ukazywania rzeczywistości i surowością języka przykuł moją uwagę i na długo nie pozwolił zapomnieć o przeczytanej historii. Podobnie jest z wydaną u nas niedawno, a chronologicznie wcześniejszą powieścią Pettersona – Na Syberię.

Narratorką powieści, a jednocześnie bohaterką jest bezimienna, sześćdziesięcioletnia kobieta, która wspomina, opowiada historię swojego dzieciństwa i młodości. Jej losy były i są nierozerwalnie związane ze starszym od niej bratem Jasperem, który był jej największą miłością, do którego była bezgranicznie przywiązana i oddana. Z wzajemnością – rodzeństwo łączyło niezwykle silne uczucie, dające im ciepło, którego brakowało nie tylko w mroźnym duńskim klimacie, ale i w ich rodzinnym domu. Matka – religijna fanatyczka, zajmowała się głównie pisaniem i śpiewaniem psalmów, a ojciec wyrzucony z miejsca, w którym czuł się...

książek: 761
tajgula | 2013-09-01
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 01 września 2013

Petterson pisze w sposób niezwykły, zazdroszczę mój tej umiejętności. Po raz kolejny dałam się porwać jego słowom i całkowicie pochłonęła mnie wykreowana przez niego historia. Historia pełna chłodu, bólu, niezrozumienia i samotności jaką przeżywa główna bohaterka, której imię co niezwykłe pozostaje dla czytelnika tajemnicą. Trudne relacje z matką i ojcem, wojna, próba odnalezienia swojego miejsca na świecie, wielkie marzenie o wyjeździe na odległą Syberię i ukochany brat zmuszony do ucieczki z kraju, zimny wiatr i jeszcze zimniejsze morze...

książek: 2954
Zuela | 2013-05-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Właściwie nie wiem jak się mam odnieść do tej książki.Fajnie się czyta,temat dobry,ale mnie jakoś nie powaliła na kolana.Po raz kolejny sprawdzila się u mnie zasada,ze nie powinnam czytać bardzo pochlebnych recenzji o jakimś tytule, bo potem nie jestem z książki zadowolona,albo jak w tym przypadku za bardzo zachwycona nie jestem.W sumie może być

książek: 1511
dzosefinn | 2013-03-18
Przeczytana: 18 marca 2013

Przychodzimy na świat w konkretnej rodzinie. Jesteśmy albo młodszym, albo starszym rodzeństwem Niektórzy z nas jednak pozostają jedynakami. Jedyne, co wszystkich nas łączy to więzi rodzinne, które sprawiają, że trzymamy się razem. Ale każda więź jest inna: rodzic-dziecko, dziadkowie-wnuczkowie, rodzeństwo. To jest coś, czego nie da się opisać jednym zdaniem. Uczucie łączące ze sobą dzieci w rodzinie, czasami jest silniejsze niż pomiędzy pozostałymi członkami rodziny. Ci z nas, którzy mają brata, siostrę to rozumieją i czują te emocje. Wiedzą o czym piszę. Jedynacy niestety nie. I im najbardziej współczuję, ponieważ nigdy nie zaznają tej czystej, braterskiej lub siostrzanej miłości. A Na Syberię jest właśnie taką powieścią. O więziach rodzinnych.
Na Syberię to spisane wspomnienia pewnej kobiety z czasów młodości. Opowiada i przywołuje swoją młodość, a szczególną uwagę przywiązuje do więzi łączących ją z bratem. Miał na imię Jesper i dzielili jeden pokój w skromnym mieszkaniu nad...

książek: 734
czytankianki | 2011-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2009 rok

Z przeczytanych książek Pettersona ta podoba mi się najbardziej. Może dlatego, że opowiada o kobiecie, a może dlatego, że pokazuje Norwegię z czasów wojny i tuż po jej zakończeniu. Do tego jej echa można odnaleźć w późniejszej powieści autora "Przeklinam rzekę czasu".

Książka ma swój klimat (dość chłodny, przyznaję;)), jest b. wyważona, spójna. Opowiada m.in. o relacjach między rodzeństwem, co w literaturze b. lubię.

http://czytankianki.blogspot.com/

książek: 49
riceandpepper | 2016-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2016

Chłód i Jesper. To oni towarzyszyli mi całe życie, odkąd pamiętam, odkąd mogę pamiętać. Nie mam imienia. W tej opowieści nie jest mi potrzebne, bo długo jestem tylko jej narratorem, jakbym stanowiła dodatek do fabuły, a moim zadaniem było jedynie zapamiętanie. Istnieję dzięki mojemu starszemu bratu i nieustającemu uczuciu chłodu.

Jestem chłopczycą i rozczarowaniem. Choć mam najlepsze stopnie w klasie i piękne, brązowe loki, nie spełniam oczekiwań mojej bogobojnej, religijnej matki. Z resztą, spełniałabym je pewnie tylko, gdybym zmieniła się w samego Jezusa na Krzyżu... Dla ojca z kolei nie istnieję. Są oczywiście pewne znaki, świadectwa, pewne chwile, które pozwalają mi przypuszczać, że fakt posiadania dwójki dzieci jest mu znany. Wydaje się jednak nie być to fakt zbyt istotny.

Żyliśmy spokojnie, na naszym skraju Danii, który długo był całym moim światem, mimo że plany zakładały zmianę tej sytuacji. Kiedyś, w przyszłości, A potem nadeszła wojna. Wkroczyła dudniącymi od...

książek: 139
bnch | 2015-09-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 września 2015

Literaturę norweską często postrzega się w Polsce przez pryzmat kryminału. Nie jestem fanem sztandarowego Nesbo (choć lubię Engera), za to bardzo cenię Knausgarda, Christensena, Espedala, a teraz też Pettersona, a więc facetów od literatury pięknej. Podobała mi się ta powieść. Ciekawostką jest, że wybierając narrację pierwszoosobową autor zdecydował się na kobietę w roli głównej. Według mnie wyszło to przekonująco. Jest to jedna z tych książek, które lubię najbardziej - po lekturze trudno jest sensownie streścić fabułę. Petterson kreuje zwiewny, senny nastrój, ale jednak pełen podskórnej emocji, porusza wątki nieznane w Polsce (hitlerowska okupacja Danii) i pokazuje Skandynawię z czasów sprzed bogactwa, w momencie, gdy nowe, lepsze życie czekało już za rogiem. Jestem pozytywnie zaskoczony i cieszy mnie, że literatura norweska (w świetnym jak zawsze tłumaczeniu pani Zimnickiej) usatysfakcjonowała mnie po raz kolejny.

książek: 1220
miedzystronami | 2011-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2011

Po przeczytaniu drugiej powieści Pera Pettersona mogę powiedzieć, że nie jest to literatura łatwa ani lekka. Nie jest wesoła, wręcz przeciwnie, przygnębia i smuci. Mam wrażenie, że Petterson rozciąga nad swoimi bohaterami jakieś fatum, stawia ich w obliczu trudnych sytuacji, wikła w trudne relacje rodzinne i nie daje wielu szans osiągnięcia szczęścia czy spokoju wewnętrznego.
Tak jak i w przypadku "Kradnąc konie" pomysł na fabułę dobry, duży potencjał, czy wykorzystany?

Nie nazwę głównej bohaterki bo nie ma ona imienia. Poznajemy jej historię widzianą oczami sześćdziesięcioletniej już kobiety. Opowiada czytelnikowi o swoim życiu od najmłodszych lat, o życiu w którym najważniejszym i najbliższym człowiekiem, a także głównym punktem zaczepienia był brat Jesper. Wychowują się w domu, gdzie nie okazuje się uczuć, matka dawno zapomniała o czułości wobec córki, ojciec – chłodny i surowy; jednym słowem dom, który można było nazwać domem tylko poprzez istnienie rodzeństwa.
Zarówno...

książek: 1259
IwonaGa | 2013-10-01
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 28 września 2013

Z ogromną ciekawością sięgam po książki z innych stron świata niż większość poczytnych pozycji,ta była z Danii i była inna.Przede wszystkim klimat.Sam tytuł mówi o Syberii,a i książka jest pełna mrozu,zimna,śniegu i zimowych ciemności,cały czas się marznie.Narracja też nie jest przyjazna:wspomina to starsza kobieta,swoją młodość,a nastolatka wspomina dzieciństwo,trzeba czuć bliskość żeby się nie pogubić w tych powrotach.Taki zimowy lot niezbyt wysoko.

zobacz kolejne z 304 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd