Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kiedy Amor traci głowę

Tłumaczenie: Catherine Walewicz-Bekka
Wydawnictwo: AdPublik
4,13 (8 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
1
6
0
5
1
4
0
3
2
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les cupidons sont tombes sur la tete
data wydania
ISBN
9788392619956
liczba stron
172
język
polski
dodała
jagarkar

Jaki jest sposób na to, aby poczuć się dobrze we własnym ciele? Lilian całe swoje życie oscylowała między chęcią stania się niewidzialną a potrzebą bycia zauważoną przez innych. Jej życie, wypełnione pasją twórczą, ale pozbawione innych doznań, zaczęło ją uwierać. Tak silnie, że w końcu ogarnęła ją obsesja zmiany. Zmiany radykalnej, odmieniającej życie, dodającej istnieniu światłości i...

Jaki jest sposób na to, aby poczuć się dobrze we własnym ciele? Lilian całe swoje życie oscylowała między chęcią stania się niewidzialną a potrzebą bycia zauważoną przez innych.

Jej życie, wypełnione pasją twórczą, ale pozbawione innych doznań, zaczęło ją uwierać. Tak silnie, że w końcu ogarnęła ją obsesja zmiany. Zmiany radykalnej, odmieniającej życie, dodającej istnieniu światłości i radości, uwalniającej od rutyny przyzwyczajeń! Obsesja wygrywa z racjonalnością. W głowie Lilian pojawia się mężczyzna…

Fascynująca powieść o miłości. O miłości kobiety do mężczyzny. O miłości dwóch kobiet i dwóch mężczyzn. O miłości mężczyzny do…

Kiedy Amor traci głowę, nic już nie jest oczywiste!

 

źródło opisu: Wydawnictwo AdPublik, 2012

źródło okładki: http://www.adpublik.pl/2012/03/26/kiedy-amor-traci-glowe.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1189
jagarkar | 2013-04-09
Przeczytana: 09 kwietnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Poziom tej książki jest żenująco niski.
Moje oczekiwania były spore, niestety – jest to niewymagające romansidło, różniące się od innych tylko tym, że jego bohaterowie są odmiennej orientacji lub transseksualni.
Od literatury wymagam zawsze czegoś więcej, a pomysł na tę książkę był – nawet całkiem dobry.
Jednak już od początku coś jest nie tak... dziewczyna postanawia (w jednej chwili!) „przebrać się” za chłopaka i wyjechać w tym „przebraniu” do Paryża, by tam rozpocząć nowe życie. Ani przez chwilę nie wierzę w jej transseksualizm, wydaje się to być jedynie chwilową „zachcianką”. W Paryżu spotyka ludzi różnej orientacji i nawiązuje romans z kobietą. Głównym wątkiem tej książki nie jest to, o czym ona myśli, jak się czuje w nowym życiu („przebraniu”), o co pyta samą siebie, jak cierpi (bo czy można w takiej sytuacji nie cierpieć?), tylko to, czy (i kiedy) jej tajemnica wyjdzie na jaw. Jednak gdy ludzie z jej otoczenia odkrywają prawdę, wcale nie jest przerażona, jest jej to obojętne.

A teraz kilka przykładów.
Monologi wewnętrzne? Rozterki, wątpliwości? Oczywiście:
„Rozmyślała. O Mirnie, jej siostrze, matce, o Dalilu, o tym, co powiedział, zasugerował, zaproponował w kwestii wystawienia jej waz.” (s. 59)
Rozmyślania są? Są...

Język? Chciałby być poetycki:
„Któregoś wtorkowego wieczoru, gdy medytowała zanurzona w kąpieli pachnącej kwiatem pomarańczy (...)” (s. 54);
„Bardzo lubię obserwować rzekę. Skłania mnie to do marzeń.” (s. 89);
„Zupełnie jakbyśmy stali na dziobie zielonego okrętu niosącego nas w podróż po mglistych odmętach.” (s. 91).

Jednak najbardziej godnym pożałowania wątkiem jest pojawiająca się co kilka(naście) stron, zapisana kursywą opowieść o Kupidynach, mieszkających w chmurkach i mających wpływ na uczucia bohaterów książki.

„Kupidyny Pimmi i Giuseppe napięły swoje łuki jednocześnie, uśmiechając się przy tym do siebie przez zamgloną tęczę: serca, które już kiedyś kochały, wymagały dużo większej precyzji i delikatności we wdrażaniu Zasad Potencjału Miłości.” (s. 116)

Szczególny nacisk kładzie Autorka na postać wyjątkowo niezdyscyplinowanego Amora, opiekującego się uczuciami głównej bohaterki...

Opowieść ta dużo lepiej sprawdzić by się mogła jako przewodnik po Paryżu (a nie po ludzkich emocjach), czy książka kucharska (jednak daleko jej do opisów Murakamiego).

Polecam „Kiedy Amor traci głowę” jedynie miłośnikom romansu (ale nie homofobom), jest to lekka, niewymagająca lektura. We mnie nie pozostawiła po sobie nic oprócz zażenowania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kolekcjoner kości

Bardzo fajna książka i bardzo fajna cała seria przygód Lincolna i Amelii. Film oglądałem w dzieciństwie i chyba nie zrobił na mnie wrażenia bo wiele r...

zgłoś błąd zgłoś błąd