Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trucizna

Cykl: Oblicza Wędrowycza (tom 7)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,96 (2480 ocen i 178 opinii) Zobacz oceny
10
163
9
181
8
466
7
750
6
600
5
209
4
65
3
27
2
12
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375747072
liczba stron
360
słowa kluczowe
wędrowycz
język
polski
dodał
kenaz

Egzystencja Jakuba Wędrowycza toczy się spokojnym codziennym trybem. Jakub w towarzystwie wiernego druha Semena cieszy się życiem tj. głównie pędzi i konsumuje samogon. Niestety liczne złe moce nieustanie zakłócają jego spokój. Na łąkach straszy widmo hrabiego. Woda w kranie zamienia się w oranżadę. Sztuczna szczęka przyjaciela zostaje podmieniona na pudełko kredek. Belfer sadysta gnębi wnuka....

Egzystencja Jakuba Wędrowycza toczy się spokojnym codziennym trybem. Jakub w towarzystwie wiernego druha Semena cieszy się życiem tj. głównie pędzi i konsumuje samogon. Niestety liczne złe moce nieustanie zakłócają jego spokój. Na łąkach straszy widmo hrabiego. Woda w kranie zamienia się w oranżadę. Sztuczna szczęka przyjaciela zostaje podmieniona na pudełko kredek. Belfer sadysta gnębi wnuka. Do zapasów gorzałki dobierają się zombiaki. Jakby tego było mało ambitny diabeł proponuje partyjkę pokera. A jak powszechnie wiadomo „kto Jakuba nachodzi sam sobie szkodzi”.

Ogłoszenia drobne

Sprzedam tonę arszeniku w szklanych kapsułkach 0,5 grama. Biznesmeni i politycy – zniżka.
*
Mam stały kontakt z agresywnymi kosmitami. Oczekuję poważnych propozycji.
*
Wypychacz lwów bez doświadczenia i dyplomu podejmie pracę, najchętniej w zawodzie.
*
Zmień zawód! Kurs spawaczy konstrukcji orbitalnych finansowany przez MOPS.
*
Hurtownia bursztynu „Komnata” nawiąże współpracę z odbiorcami. Hurt, detal.
*
Do sprzedania - brylantowa kolia po babci. Prawie prawdziwa, a wygląda jeszcze lepiej.
*
Amerykański traktor do ozdoby podwórka. Wprawdzie nie jeździ ale za to niedrogo!
*
Samorządowcy! Wykorzystajcie dotacje unijne. Budujemy schrony przeciwatomowe wedle norm ISO z certyfikatem NATO.
*
Szambo. Wybieranie, napełnianie, wylewanie na zlecenie pod wskazanym adresem.
*
Ubezpieczasz zasiewy? Tylko my umiemy wywołać gradobicie na zlecenie.
*
Hurtownia dziczyzny, także egzotycznej, Słonina S.A.
*
Egzorcysta do wynajęcia. Gwarancja prawie 100%
*
Nowopowstający browar holdingu „Pol-Rol-Chem” poszukuje testerów eksperymentalnych partii nowego syntetycznego piwa bezsłodowego.
*
Automaty rosyjskie i amerykańskie z dostawą do domu.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2012

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/trucizna

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 632
Fuzja | 2013-01-15
Na półkach: Przeczytane

Trucizna to już siódmy tom przygód najbardziej znanego polskiego moczymordy, egzorcysty, dziada Jakuba Wędrowycza. Moja wiedza na temat poprzednich tomów nie jest zbyt duża ale jednak jest. Dlatego też pierwsze spotkanie z Wędrowyczem uznałam za nad wyraz udane. Kroniki Jakuba Wędrowycza były fenomenalnym otwarciem całej serii. Jednak Trucizna okazała się, gwoździem do trumny… i mam nadzieję, że będzie to ostatnia książka o Jakubie, mimo że nigdy nikogo tak bardzo nie znielubiłam jak tego bohatera i ciężko będzie się z nim rozstać.

Ponad 350-cio stronicowa najnowsza powieść Andrzeja Pilipiuka wydaje się być odgrzewanym w mikrofali kotletem. Sycące, ale smaku ni mo, dziwne pachnie i wygląda jakby zdechło. Sam Jakub określiłby to tak: samogon musi być lepszy od wódki sklepówki i tak też powinno być z kolejnymi tomami cyklu, a w tym przypadku tak nie jest. Oczywiście wśród 20 opowiadań znajdują się te lepsze i te gorsze, jednak żadne nie wydaje się być godne zapamiętania. Tak więc po lekturze Trucizny praktycznie wcale nie pamiętam jej treści.

Historie z życia bimbrownika, które często mnie urzekały, w siódmym tomie są ledwo zabawne i to tylko momentami. Niektóre z nich pozbawione są sensu, a im dalej w las tym ciemniej, co w tym wypadku oznacza, że im dłużej czytałam tym bardziej mi się odechciewało. Główny bohater stracił część swojego wątpliwego uroku na rzecz nijakości i wtórności, a jego ruski towarzysz tylko czasem nadawał nutki świeżości zatęchłej atmosferze opowiadań o Wędrowyczu.

Jestem strasznie zawiedziona, bo naprawdę cenie sobie twórczość Pilipuka. Jestem w stanie wybaczać mu wiele literackich grzechów, jednak to co zrobił z własnoręcznie wykreowaną postacią woła o pomstę do nieba. Nie dziwię się, że sam zainteresowany (Jakub Wędrowycz) poszukuje Pilipiuka listem gończym.

Ogromnym minusem tej powieści są także zdobiące(?) ją rysunki. Cóż, ich autor nie popisał się. Myślę, że miało być swojsko i przaśnie (czyt. naturalnie) a wyszło jak zwykle, czyli do du*y. A takie ładne rysuneczki można było zobaczyć w poprzednich tomach….

Dość jednak o wadach, choć zalet ta pozycja nie posiada prawie wcale. Chciałabym, aby czytelnicy zdawali sobie sprawę z tego, że moja ocena wynika tylko i wyłącznie z faktu, że do tej pory żyłam pod działaniem uroku historii o tym polskim starym dziadzie, a teraz ten urok prysnął i czuję się jak dziecko, które odkryło, że Mikołaj nie istnieje. Jeśli jesteście ogromnymi fanami Wędrowycza to są dwa wyjścia. Primo, sięgniecie po Truciznę i wcale nie będzie ona aż tak dużym zawodem, a sama książka wzbogaci kolekcję Kronik Jakuba. Secundo, zaryzykujecie, przeczytacie i jedyne co wam pozostanie to płacz i zgrzytanie zębów. Całe ryzyko po waszej stronie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Noc ognia

Nie przepadam zbytnio za książkami, które zawierają tyle filozoficznego "bełkotu". Do mnie, cokolwiek autor chciał przekazać, to nie dotarł...

zgłoś błąd zgłoś błąd