Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chłopcy

Cykl: Chłopcy (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,1 (2786 ocen i 400 opinii) Zobacz oceny
10
205
9
283
8
607
7
796
6
532
5
208
4
88
3
38
2
18
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363248529
liczba stron
320
język
polski
dodała
Wiedźma

Rykiem silników, hukiem wystrzałów i głośnym: BANGARANG! – tak zwiastują swoje przybycie Zagubieni Chłopcy, najbardziej niezwykły gang motocyklowy na świecie. Niegdyś wierni towarzysze Piotrusia Pana, dziś odziane w skórzane kurtki zakapiory pod wodzą zabójczo seksownej Dzwoneczek. Zrobią wszystko, by przetrwać… i dobrze się przy tym bawić. Bez względu na cenę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2012

źródło okładki: http://wydawnictwosqn.pl/

Brak materiałów.
książek: 597
Anna | 2014-12-09
Na półkach: Przeczytane, 2014 r.

Jedna z najgorszych książek, jakie czytałam. Liczyłam na mniej lub bardziej przyzwoitą historię opowiedzianą przez obiecującego polskiego pisarza, notabene popularnego wśród młodzieży. Otrzymałam natomiast zbiór opowiadań o niskim poziomie i stylu, na dodatek napisany jakby przez nabuzowanego hormonami ucznia gimnazjum. Nie mam nic przeciwko przekleństwom i rozsądnej dawce seksu, o ile:
a) zostają one podane w wysokiej jakości formie (mam na myśli styl pisania, ogólne wrażenia itd.),
b) stanowią furtkę do jakiegoś innego wątku.

Tutaj tego zabrakło. Wprost - czytałam instrukcję obsługi kobiety. Niby Milczek próbuje zadowolić swoją partnerkę, ale wszystko to jest pisane, żeby ,,pobudzić'' mężczyzn. To się czuje od razu. Dużo opisów faceta, ciągłe krążenie wokoło tego, co robi, mało natomiast uczuć kobiety. Tani fanserwis, szarpanie za najniższą strunę instynktów w mało wygadany, prymitywny sposób.

Możliwe, że mężczyźni odbierają opisy inaczej. Taka literatura zaspakaja jakieś potrzeby, spełnia jakieś fantazje... co nie zmienia faktu, że nawet pod względem warsztatowym owe sceny wypadają niezwykle słabo, a poza tym pozostawiają niesmak. Jeśli chciałabym poczytać coś o podobnej tematyce, skierowałabym swoje kroki do innego działu w Empiku. Albo czytałabym je bez poczucia, że coś jest zdecydowanie wciśnięte na siłę, byle tylko przyciągnąć czytelników.

Postacie kobiece są jednym wielkim nieporozumieniem. Każda się puszczała (bo inaczej tego nie można nazwać), takie kukiełki do ratowania, nie potrafiły niczego zrobić ani się postawić. Czytanie powieści z ich perspektywy będzie śniło mi się po nocach! ,,Jeśli coś wyjdzie teraz z lasu, mogłoby cię pożreć i... Nie, dość! Nie może o tym myśleć! Ale gdyby poszła w tamtą stronę i... nie, dosyć Tinka, uspokój się!". Te pourywane zdania wzbudzały litość, pojawiając się w takim natężeniu. Nie podobało mi się także zamykanie poszczególnych fragmentów przed przeskokiem w czasie zdaniami typu: "Wtedy to poczuł". "Wtedy właśnie to zobaczył". Pisane w następnym akapicie, miało budować napięcie, ale powtórzone z trzy razy zaczęło nużyć. Tu czuć słaby warsztat autora.

Fabuły nie ma. Znaczy, niby każde opowiadanie posiada jakiś wstęp, rozwinięcie, zakończenie, ale są one najzwyczajniej w świecie nudne, banalne i... dziecinne. Bardzo dziecinne. Powoływanie się na postacie z "Piotrusia Pana" to coś niewybaczalnego, bo oznaczałoby wspominanie znakomitej klasyki w gniocie. Głównie mamy do czynienia z niedojrzałymi mężczyznami, którzy robią głupoty. Nie czułam tego ryku silnika, huku wystrzałów i rock'n'rolla. Osoba odpowiedzialna za napis z tyłu okładki wykazała się wyobraźnią: napisać ciekawy wstęp do tak nieciekawej treści, do tego potrzeba prawdziwego talentu. To niestety nie jest ironia, naprawdę chciałabym ją pozdrowić, nawet jeśli mam świadomość, że prawdopodobnie nie przeczytała ani jednego opowiadania z tego zbiorku.

Ostatnią szpilę wbiję w redakcję. Ilustracje są przyjemne dla oka, ale wpierw zainwestowałabym w rzetelną korektę. Czasem występują powtórzenia (widać, że nie celowe), braki kropek tudzież inne błędy. Całość sprawia wrażenie wydanego w pośpiechu.

Wyplułam cały swój jad. Mam nadzieję, że zwolennicy Ćwieka jeszcze żyją, a pozostali przyjęli do wiadomości, jak bardzo mam poczucie zmarnowanej powieści. Trochę, jakbym wypchała sobie głowę pustymi kartkami zamiast zapełnionymi. Nie dość, że powieść nic mi nie dała, to jeszcze coś zabrała - między innymi czas.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Koralina

Koralina fajna książka dla dzieci ale tez nie tylko taka książka na raz miłe spędzenie wieczoru czyta się szybko i fajnie polecam

zgłoś błąd zgłoś błąd