Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Upiorny zegar

Tłumaczenie: Marta Olszewska
Cykl: Dyptyk czasu (tom 1)
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,76 (330 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
18
9
29
8
43
7
98
6
89
5
31
4
12
3
5
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Leviatemps
data wydania
ISBN
9788375085433
liczba stron
512
język
polski
dodała
jackie_s

Paryż,rok 1900. Powieściopisarz, ofiara własnego sukcesu, postanawia porzucić dotychczasowe życie, by zejść w otchłań własnych koszmarów. W tym bagnie lęków czają się ukryte w każdym z nas potwory. Guy de Timée chciał zgłębić upadek moralny, a stanie oko w oko ze Złem. Ktoś morduje w dość osobliwych okolicznościach prostytutki. Jaki mroczny cel przyświeca zbrodniarzowi, pozostawiającemu za...

Paryż,rok 1900. Powieściopisarz, ofiara własnego sukcesu, postanawia porzucić dotychczasowe życie, by zejść w otchłań własnych koszmarów.
W tym bagnie lęków czają się ukryte w każdym z nas potwory. Guy de Timée chciał zgłębić upadek moralny, a stanie oko w oko ze Złem.
Ktoś morduje w dość osobliwych okolicznościach prostytutki. Jaki mroczny cel przyświeca zbrodniarzowi, pozostawiającemu za sobą kostiumy ze skóry? Guy de Timée w towarzystwie tajemniczej Faustyny, inspektora Perottiego i Gikaibo, olbrzymiego Japończyka, spróbuje rozwikłać ową zagadkę. Spomiędzy paryskich kręgów ezoterycznych i cudów wystawy światowej wyłoni się powoli straszliwy sekret, fascynujący każdego od zarania dziejów: możliwość kontroli nad czasem...
Doskonały, wizjonerski thriller, w którym postęp nauki okazuje się być pożywką dla szaleństwa zagubionych dusz.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2012

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/index.php?option=com_cont...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1289
Kinga | 2016-03-06
Przeczytana: 24 lutego 2016

kingaczyta.blogspot.com

Maxime Chattam to jeden z moich ulubionych autorów thrillerów. Zdecydowanie potrafi mnie zachwycić, a jego książki dotychczas czytało mi się rewelacyjnie. W ciemno sięgnęłam więc po "Upiorne zegary" i niestety, ale mocno się zawiodłam. Do książki miałam dwa podejścia. Pierwszy raz przeczytałam jakieś pięć rozdziałów i sama nie wiem dlaczego, ale lekturę przerwałam. Tym razem ją skończyłam, ale nieźle mnie wymęczyła.

Rok 1900, Paryż. Młody, początkujący pisarz Guy ucieka od swojej żony i córeczki i zaszywa się w burdelu. Pewnego dnia jedna ze znanych mu prostytutek - Milaine- zostaje w brutalny sposób zamordowana. Mężczyzna postanawia pomścić jej śmierć i razem z kurtyzaną Faustine i inspektorem Martialem Perottim rozpoczynają prywatne śledztwo, bowiem na policję tym razem liczyć nie można.

U tego autora brutalnie jest zawsze. I tym razem morderstwo jest wyszukane i opisane dosyć obrazowo. Początek zapowiadał się świetnie; straszne zabójstwo, nieznany sprawca i bohaterowie prowadzący śledztwo na własną rękę. Oczekiwałam na książkę mocną, pełną wrażeń, akcji i napięcia, a dostałam historię, która w większości mnie po prostu nudziła. Czekałam i czekałam aż coś się zacznie dziać i ewentualnie mogę się zgodzić, że w końcówce się to stało, chociaż i tutaj szaleństw się nie spodziewajmy. Zakończenie z pewnością jest makabryczne i przerażające, ale jakoś nie wywołało u mnie większych emocji; myślę po prostu, że byłabym już tak wynudzona, że chciałam tylko ją zamknąć i niewiele mnie już obchodziło. Oczywiście były też wątki ciekawsze, ale szkoda, że autor nie wykorzystał ich potencjału i w większości urwał je bez dokładnych wyjaśnień, zupełnie tak, jakby zabrakło mu pomysłów. Wiele razy zmuszałam się do czytania, sprawdzałam, ile stron pozostało mi do końca. Nie takiego Chattama oczekiwałam, ale mam za swoje, bo powinnam wcześniej przeczytać opinie innych czytelników.

Nawet miejsce i czas akcji niewiele podnoszą poziom tej powieści. Niby jest rok 1900, ale kompletnie tego podczas czytania nie odczuwałam. Szkoda, bo przynajmniej tło mogłoby być interesujące.

Bohaterowie również mnie nie zachwycili, bo byli niedopracowani. Guy zachowywał się jak nieodpowiedzialny nastolatek, ukrywając się przed własną żoną, był wręcz wszechwiedzący, uzdolniony w wielu dziedzinach, co do mnie niestety nie przemówiło. Morderca także był bez wyrazu, jego postać nie wzbudziła we mnie większych emocji, a w tym przypadku chyba powinna. Jednak Faustine nawet polubiłam. W końcu nie codziennie spotyka się w literaturze z kurtyzaną bawiącą się za detektywa.

Klimat? Bohaterowie? Akcja? Napięcie i groza? Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Temu panu tym razem podziękuję. Do zobaczenia kiedyś, w mam nadzieję, lepszej książce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Elfy

Świat Elfów przedstawiony przez Bernharda Hennena niewątpliwie wciąga (i pozostawia ogromny niedosyt, gdyż pozostałe części nie zostały jeszcze przetł...

zgłoś błąd zgłoś błąd