Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyna w stalowym gorsecie

Cykl: The Steampunk Chronicles (tom 1) | Seria: Fantastyczna Fabryka
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,12 (443 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
21
9
29
8
56
7
73
6
115
5
67
4
36
3
22
2
21
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Girl in the Steel Corset
data wydania
ISBN
9788375748499
liczba stron
400
słowa kluczowe
fantastyka, fantasy, Anglia, siła, cios
język
polski
dodała
LonelyBluemoon

Skrzyżowanie epoki wiktoriańskiej z X-Menami Szesnastoletnia Finley Jayne nie ma nikogo i niczego za wyjątkiem pewnej rzeczy, która znajduje się w jej wnętrzu. Ciemna strona bohaterki sprawia, że jest ona zdolna zabić. W dodatku bardzo mocnym ciosem. Tylko jeden człowiek widzi magiczną aurę otaczającą dziewczynę. Powieść osadzona w XIX wiecznej Anglii, która przenosi czytelnika w świat...

Skrzyżowanie epoki wiktoriańskiej z X-Menami

Szesnastoletnia Finley Jayne nie ma nikogo i niczego za wyjątkiem pewnej rzeczy, która znajduje się w jej wnętrzu.

Ciemna strona bohaterki sprawia, że jest ona zdolna zabić. W dodatku bardzo mocnym ciosem. Tylko jeden człowiek widzi magiczną aurę otaczającą dziewczynę.

Powieść osadzona w XIX wiecznej Anglii, która przenosi czytelnika w świat pełen przygód.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

książek: 1057
Jarka | 2013-09-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 września 2013

Chociaż wielkim fanem Steampunk'a w literaturze nie jestem, zdarza mi się od czasu do czasu sięgnąć po książki z tego gatunku, gdyż bywa, że ich akcja zazwyczaj rozgrywa się w jednej z moich ulubionych epok, a dokładniej w wiktoriańskiej. Z tego też powody powieść Kady Cross Dziewczyna w stalowym gorsecie przyciągnęła mój wzrok jeszcze zanim pojawiła się w zapowiedziach Fabryki Słów (które to wydawnictwo ułatwiło mi sprawę zdobycia i zapoznania się z ową lekturą).

Kady Cross (a raczej Kathryn Smith) to amerykańska pisarka, dla której Dziewczyna... jest pierwszym tomem debiutanckiej, oczywiście trzytomowej (nie wliczając w nią dodatkowych książek o pobocznych bohaterach) serii.

Jest rok 1897, a my lądujemy w rządzonej przez królową Wiktorię Anglii. Już od pierwszych stron widzimy jednak, że nie jest to tylko pełen powściągliwych koneserów herbaty znany nam kraj, lecz również miejsce, w którym technika jest na wyższym poziomie, niż było to opisane w naszych książkach do historii. Główną bohaterkę Finley Jayne poznajemy w dość niekomfortowej dla niej sytuacji, gdyż nowy pracodawca upatrzył sobie dziewczynę na kolejną ofiarę swych nachalnych zalotów i nastaje obecnie na jej cnotę. Mężczyzna nie jest jednak świadomy tego, że takim zachowaniem sam na siebie wydaje wyrok, ponieważ Finley nosi w sobie mroczną tajemnicę, która czasem... wymyka się spod kontroli. Oprawca szybko dostaje od niedoszłej ofiary to, na co zasłużył, jednak zmusza to dziewczynę do opuszczenia miejsca zdarzenia i znalezienia bezpiecznego schronienie, aby ukryć się na jakiś czas. Niestety w trakcie szaleńczej ucieczki Finley wpada pod koła welocykla, którego kierowcą jest bogaty i także posiadający swoją tajemnicę dziedzic- Griff. Splot kolejnych wypadków powoduje, że młodzieniec decyduje się zająć dziewczyną, przyjąć pod swój dach, a nawet pomóc wyjaśnić, dlaczego posiada ona tak niezwykłe umiejętności.

Porównanie tej książki z powieściami z serii Cassandry Clare Diabelskie maszyny nasuwa się samo. Jest dziewczyna z darem, są dwaj zainteresowani nią chłopcy o skrajnych osobowościach i oczywiście Steampunkowy motyw atakujących ludzi robotów. Cóż jednak z tego, iż jest to powielony schemat, skoro sama historia jest całkiem nieźle napisana? Bohaterowie są interesujący, konsekwentni w swych charakterach i nie irytują nas bezmyślnością czy naiwnością. Finley intryguje swoją rozdwojoną osobowością, Griff imponuje spokojem i lojalnością względem najbliższych, a Dandy pociąga, jak na bad boya przystało. Nawet ich przeciwnik ma swoje motywacje i przeszłość, która stała się przyczyną jego obecnych zachowań. Podobało mi się tutaj to połączenie wiktoriańskiej Anglii z elementami nienachalnego Steampunka i swoistym paranormalem. W stosunku do postaci nie użyłabym jednak określenia X-meni, a raczej Heroesi (dla osób nie wiedzących o czym mówię: w latach 2006-2010 wychodził serial o ludziach z nadnaturalnymi zdolnościami pod tym właśnie tytułem).

Warto jednak tutaj dodać, że samego Stempunka w tej książce jest mało. Trochę maszyn tu, trochę maszyn tam, jakiś stalowy gorset z funkcją kamizelki kuloodpornej tudzież zbroi, pseudo magiczne lustro czy welocykl. Nie ma tutaj zbyt szczegółowych opisów jak np. u Hoddera, dlatego też szybko odczuwa się, że nacisk położony został przez autorkę przede wszystkim na przedstawienie nadludzkich umiejętności, relacji między postaciami i głównego wątku dobrzy contra źli. Same realia to jedynie tło, które gdzieś tam sobie jest, ale raczej pozostawia pole do popisu naszej własnej wyobraźni niż zostaje zarysowane przez pisarkę. Mi akurat ani trochę nie przeszkadzał taki brak detaliczności, gdyż jak już wspomniałam nie przepadam za Steampunkiem, bo momentami się w nim najzwyczajniej gubię, a czytanie o kolejnych dziwnych wynalazkach w większości przypadków nie sprawia mi żadnej przyjemności.

Odnosząc się jeszcze do wspomnianych kontaktów między bohaterami zaznaczam- to nie jest romans. Jest tutaj jakiś niewielki wątek uczuciowy, ale nie odgrywa on głównej roli. Uprzedzam również szczerze, iż w Dziewczynie w stalowym gorsecie nic nowatorskiego czy bardzo zaskakującego nie znajdziecie, jednak w moim odczuciu i tak czyta się ją z przyjemnością. Ujawniane co jakiś czas kolejne elementy intrygi, nieźle opisane sceny akcji czy informacje skąd biorą się paranormalne zdolności systematycznie pobudzają naszą ciekawość i powodują, że czytamy dalej. Fabuła ma kilka wątków i nie wszystkie z nich zostają zamknięte, więc spodziewać się można, że będą kontynuowane w tomie drugim lub trzecim. Dla mnie była to przyjemna i interesująca lektura, lepsza od sporej ilości młodzieżówek na rynku, dlatego z chęcią zapoznam się z jej kolejnymi częściami aby zobaczyć, jak rozwiną się bohaterowie i z czym jeszcze przyjdzie im się zmierzyć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom czwarty

Po najsłabszej, moim zdaniem, części sagi o policjantach z Lipowa - "Łaskunie", z lekką obawą sięgnąłem po siódmą część cyklu Katarzyny Puzy...

zgłoś błąd zgłoś błąd