Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wład Drakula

Tłumaczenie: Anna Nowosielska
Wydawnictwo: Bellona
6,09 (57 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
11
7
8
6
10
5
14
4
2
3
4
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vlad Dracula the dragon prince
data wydania
ISBN
9788311123052
liczba stron
352
słowa kluczowe
wampiry, Drakula, biografia
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Julie Wellings

Oparta na faktach biograficzna powieść o postaci historycznej będącej źródłem legendy o słynnym transylwańskim wampirze. Wład Drakula, zwany również Tepesem, Kaziglu lub Władem Palownikiem, przedstawiony w powieści Michaela Augustyna, nie jest jednak legendarną jednowymiarową postacią, czyli potworem zdolnym do najbardziej wymyślnych okrucieństw. Autor przestawia go jako władcę, męża, ojca,...

Oparta na faktach biograficzna powieść o postaci historycznej będącej źródłem legendy o słynnym transylwańskim wampirze.

Wład Drakula, zwany również Tepesem, Kaziglu lub Władem Palownikiem, przedstawiony w powieści Michaela Augustyna, nie jest jednak legendarną jednowymiarową postacią, czyli potworem zdolnym do najbardziej wymyślnych okrucieństw.

Autor przestawia go jako władcę, męża, ojca, żołnierza, polityka i więźnia na tle sytuacji społeczno-politycznej panującej na pograniczu Europy i Azji w XV wieku. On sam i jego brat Radu, synowie wołoskiego hospodara, wychowali się na dworze tureckiego sułtana, który przetrzymywał ich w charakterze zakładników gwarantujących lojalność ojca chłopców. To właśnie tam po raz pierwszy zetknęli się z okrucieństwem despotycznego władcy, a także poznali kulisy wielkiej i bezwzględnej polityki. We właściwym czasie sułtan uznał Włada, starszego z braci, za odpowiedniego kandydata do opuszczonego tronu Wołoszczyzny, i pomógł mu go odzyskać. Wład pragnął jednak przede wszystkim wolności, nie chciał być wyłącznie pionkiem w rękach potężnego sułtana, w związku z czym możliwie najszybciej opuścił swój kraj i udał się do sąsiedniej Mołdawii. Na rodzimej Wołoszczyźnie wprowadził rządy twardej ręki, okrutnie karząc najmniejsze nawet przewinienia. Jednym z najczęstszych sposobów wymierzania kary było wbicie na pal, stosowane nawet w przypadku drobnych złodziei. Autor dodał też rozdział zatytułowany "Legenda", w którym przedstawia pozahistoryczne źródła legendy o wampirze.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bellona, 2012

źródło okładki: http://ksiegarnia.bellona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6623
Kaga | 2013-02-21
Przeczytana: 23 lutego 2013

"Oparta na faktach" książka "autora bestsellerów". Następnym razem zapamiętam, żeby uważać, gdy te dwa słowa opisują książkę "historyczną"...
Chwilowo jestem w połowie. Dobrnę do końca. Ale już stwierdzam, że ta "oparta na faktach" fikcja literacka nie umywa się ni w części do "Włada Palownika". Tu mamy kartki z pamiętnika, wyrwane, zmieszane ze współczesnymi faktami i nazwami. Autor żongluje opisami i słownictwem jak kiepski clown żartami, tworząc kogel-mogel, w którym miast cukru jest sól. Na prawdę, ciężki to kawałek lektury. Z jednej strony - to historia jednego z najbardziej fascynujących władców Europy - Włada Draculi, Syna Smoka, zwanego Palownikiem. Z drugiej - kawałek schabowczaka z pleśnią, odgrzewany i opanierowany, podrzucony psu, co by zrobił z nim co chce. A potem poddany ponownie obróbce i zaserwowany w intrygującej okładce.
Nie wiem, co o tym myśleć. Być może, popełniłam ten błąd, że sięgam pamięcią do wspomnianej wcześniej pozycji, wnikliwie obrazującej życie i psychikę Palownika? I przez pryzmat tamtej lektury widzę stek dziwnie dobranych słów, okraszonych współczesnym wyjaśnieniem strojów, broni i krajów, które wówczas nie istniały specjalnie? Nie wiem. Wiem za to, ze autor potraktował czytelnika jak dziecko, któremu należy wszystko wyjaśniać, krasząc historię `sensacją` wziętą w zasadzie z zadka. Dosłownie.Boli mnie to nader, ponieważ historia Palownika sama w sobie jest fascynująca - a zachowanie klimatu tamtego okresu, bez współczesnych słów obrazujących miasta, broń czy strój (halka miast giezła? Litości! A Serbia? Mołdawia? To w tamtym okresie były już tak doskonale znane nazwy? Srsly? O_o`) stanowiłoby świetny smaczek.
Tak? Tak mamy 'sensacyjny' stek, napisany wielką czcionką, który czyta się niczym krew z nosa. Po kilku stronach mam już dość i robię sobie przerwę.
Zobaczymy, co przyniesie zakończenie, póki co, podbijanie Wołoszczyzny (wraz z wyjaśnieniem, rzecz jasna, współczesnym wielu spraw), mnie zwyczajnie... nudzi.

A recenzja PO przeczytaniu? Nie jest lepsza od tej, jaką wydałam, będąc w połowie. Zlepek mitów, legend i "zachowanych dokumentacji" sprawiło mi nie tyle zaskoczenie, co zostawiło swoisty niesmak. Autor chciał dobrze, ale... porwał się z motyką na słońce, wyraźnie pokazując, że nie przygotował się odpowiednio porządnie do tego typu książki.
Sensacyjna to ona tez nie była. Spodziewałam się pościgów, opisów krwawych bitw i nabijania na pal (było nie było, sugestywna okładka i kilka wspomnień o palach), morderstw i w ogóle, całej otoczki "sensacji", a dostałam... W sumie, to i dzieciak, który nie gustuje w tego typu powieściach, bo woli bajki obrazkowe, nie będzie miał potem koszmarów. Żadnych. Zero sensacji, sugestywności i efektowności z XV wieku. Raczej nudne i oklepane próby przekazania współczesnym tego, co było, zachowując jak najwięcej ze współczesności, by czytelnika "nie wprowadzać w błąd" nazwami historycznymi. A szkoda.
Dobry kawałek literatury broni się z trudem.
A! Zakończenie... Ta, zakończenie wbiło mnie w fotel i sprawiło, że zaczęłam się zastanawiać, ile filiżanek kawy biedny autor wypił, nim wpadł na taki pomysł... albo czy własnie nie skończył czytania "Draculi" Stokera, czy coś... Zamrugałam kilka razy z wrażenia.
Ogólnie, wnioski? Mieszanie mitów, legend, "dokumentów historycznych" i kilku innych elementów w "sesnsacyjnej powieści autora bestsellerów" - nie wyszło na zdrowie. Poczytać poczytam. Ale nic poza to.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Plus One

Dla mnie bohaterkami tej powieści są babcia Helen i matka Judy! :):):) to one były motorkiem tej powieści! Ich dialogi po prostu powalały na głowę! Ha...

zgłoś błąd zgłoś błąd