Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Duchy Askalonu

Tłumaczenie: Marek Pawelec
Cykl: Guild Wars (tom 1)
Wydawnictwo: Dwójka bez Sternika
7,03 (130 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
10
8
31
7
35
6
29
5
11
4
4
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ghosts of Ascalon
data wydania
ISBN
9788362432127
język
polski
dodała
alith

250 lat temu spłonął Askalon… Broniąc swojej ziemi przed napierającymi hordami bestialskich popielców, zdesperowany król Adelbern przywołał potężny Złowrogi Ogień, by przegnać najeźdźców. Jednak magia może być obosiecznym ostrzem – Złowrogi Ogień spalił zarówno popielców, jak i ludzi. Gdy ciała popielców jeszcze dymiły, zabici askalończycy powstali ponownie, przez furię króla przekształceni w...

250 lat temu spłonął Askalon…
Broniąc swojej ziemi przed napierającymi hordami bestialskich popielców, zdesperowany król Adelbern przywołał potężny Złowrogi Ogień, by przegnać najeźdźców. Jednak magia może być obosiecznym ostrzem – Złowrogi Ogień spalił zarówno popielców, jak i ludzi. Gdy ciała popielców jeszcze dymiły, zabici askalończycy powstali ponownie, przez furię króla przekształceni w upiornych strażników, którym powierzono zadanie pilnowania stolicy… na wieczność. Potężne niegdyś królestwo stało się nawiedzonym cieniem swej dawnej chwały.
Stulecia po tych wydarzeniach ludzie żyjący w Krycie muszą walczyć na wszystkich frontach. By ocalić ludzkość, królowa Jennah pragnie wynegocjować porozumienie ze znienawidzonymi popielcami, jednak ich legiony nie podpiszą zawieszenia broni, póki z ruin zniszczonego Askalonu nie powróci ich najcenniejszy symbol, Pazur Khan-Ura.
Grupa awanturników, z których każdy dręczony jest przez upiory przeszłości, wyrusza do nawiedzonego, spustoszonego przez wojnę kraju, by odzyskać Pazur. Nieumarły król rządzący Askalonem nie odda go z własnej woli, a bez tego artefaktu nie ma nadziei na pokój między ludźmi a popielcami. Nie wszyscy jednak pragną by zapanował pokój…

 

źródło okładki: http://www.wydawnictwo2bs.pl/drupal/index.php

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 534
Mariusz Brząkalik | 2012-10-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 03 października 2012

Na wstępie powiem szczerze, że od lat zagrywam się w „Guild Wars” a od miesiąca w drugą część tej gry i tym samym jestem jedną z ostatnich osób, które powinny swoje opinie wyrażać. Moje uwielbienie dla tego uniwersum jest odwrotnie proporcjonalne do zdolności bycia obiektywnym. Niemniej jednak... spróbuję. (Ale tylko spróbuję, nie twierdzę, że subiektywny nie będę, nie wymagajcie ode mnie zbyt wiele).
Przede wszystkim nie trzeba być takim fanatykiem jak ja żeby tą książkę zrozumieć. Wydarzenia, które nie mają miejsca bezpośrednio w fabule tej książki, ale do których ta się odnosi, zostały przez autorów przybliżone wystarczająco przystępnie, żeby osoba nie mająca do tej pory styczności z Tyrią sobie poradziła.

Co do samej fabuły i bohaterów. Książka jest oczywistą formą marketingu ze strony dystrybutora i co do tego nikt nie powinien mieć wątpliwości. Na szczęście nie jest typowym przykładem swojego gatunku, gdzie reklama i chęć wypromowania gry biorą górę nad treścią. Owszem, pokazano wszystkie wprowadzone w drugiej części rasy i w sposób typowy, dla całego uniwersum, przedstawiono zależności między nimi („To była najmądrzejsza rzecz jaką usłyszałem, odkąd ostatnio otworzyłem usta.” (Asura)). Ale nie zrobiono tego na siłę, autorzy wykazali się poczuciem humoru a do tego przenieśli w literacką rzeczywistość typowe dla gier, a całkowicie nierealne, stany i zdarzenia jak używanie mikstur leczących i walka z duchami. (Jak duch może zranić?! Ano przeczytajcie...). Historia opowiedziana w książce jest ciekawa, zwięzła, pozbawiona niepotrzebnych, pobocznych wątków. Jest cel, do którego zmierzają bohaterowie i on jest najważniejszy, autorzy nie próbują wepchnąć na siłę wszystkiego. Jest tylko to co być powinno. I chwała im za ten umiar.
W zasadzie wszystkie postacie mają swoje sekrety i motywy, nie są płaskimi psychologicznie kukłami, snującymi się po bezbarwnym świecie, a to już powinien być wystarczający powód żeby do tej książki zajrzeć.
Jak w każdej powieści i tutaj zdarzają się momenty nużące, w których autorom zabrakło nieco kreatywności, ale można spokojnie przymknąć na nie oko... (Albo i nie można... nie wiem ja przymknąłem i nie żałuję!)

Zaczyna się jesień, a tym samym długie i zimne wieczory. Z ręką na sercu mogę doradzić poświęcenie dwóch czy trzech z nich na tą książkę. Nie jest to wielka literatura, ale za to sprawia wiele przyjemności. Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Łupieżcy niebios

Nie wciąga jak Baśniobór i nie jest do niej podobna. Nie wiem czemu wszędzie są takie porównania. Książka dobra, ale nie rewelacyjna. Wciąga, nie mogł...

zgłoś błąd zgłoś błąd