Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sekretne życie Rudolfa Hessa

Tłumaczenie: Łukasz Müller
Wydawnictwo: Znak
6,13 (77 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
7
7
22
6
19
5
14
4
6
3
1
2
2
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Camp Z: The Secret Life of Rudolf Hess
data wydania
ISBN
978-83-240-2269-4
liczba stron
400
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Ostatnie słowo w sprawie jednej z największych tajemnic II wojny światowej” „Daily Mail” „Mein Führer, kiedy otrzymasz ten list, będę w Anglii” - tak zaczyna się depesza, która 11 maja 1940 roku trafiła w ręce zaskoczonego Adolfa Hitlera. Ostatnie słowa miały uspokoić przywódcę III Rzeszy: „zawsze będziesz mógł wszystkiemu zaprzeczyć. Po prostu powiesz, że zwariowałem”. Autorem tej...

Ostatnie słowo w sprawie jednej z największych tajemnic II wojny światowej”

„Daily Mail”



„Mein Führer, kiedy otrzymasz ten list, będę w Anglii” - tak zaczyna się depesza, która 11 maja 1940 roku trafiła w ręce zaskoczonego Adolfa Hitlera. Ostatnie słowa miały uspokoić przywódcę III Rzeszy: „zawsze będziesz mógł wszystkiemu zaprzeczyć. Po prostu powiesz, że zwariowałem”.

Autorem tej wiadomości był zastępca Hitlera - Rudolf Hess, który dzień wcześniej usiadł za sterami Messerschmitta i odleciał do Wielkiej Brytanii.

Ucieczka Hessa to jedna z największych tajemnic II wojny światowej.



Dziennikarz Stephen McGinty postanowił rozszyfrować sekret Hessa i dowiedzieć się, jak wyglądał jego pobyt w Wielkiej Brytanii. Przez trzynaście miesięcy brytyjski wywiad próbował złamać człowieka, który znał najpilniej strzeżone tajemnice III Rzeszy.

Czego się dowiedzieli?
Czemu uwięziony Hess próbował popełnić samobójstwo?
Jaki był prawdziwy cel jego wyprawy?
Kim był Hess - szaleńcem, zdrajcą czy autorem realnego planu, który mógł zmienić losy wojny?



Stephen McGinty w swojej książce dotarł do niepublikowanych wcześniej materiałów takich jak listy nazisty do rodziny, propozycje kierowane do rządu w Londynie i przede wszystkim stenogramy rozmów Hessa i przesłuchujących go oficerów wywiadu.

Ta książka odkryje przed wami prawdę o jednym z ostatnich wielkich sekretów XX wieku.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl

źródło okładki: http://www.znak.com.pl

pokaż więcej

Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 2600

Orzeł wylądował

Przyznam, że odkrycie prawdziwej osobowości Rudolfa Hessa nie zaskoczyło mnie zbytnio. Po lekturze Ewy Braun na dworze Fuhrera, nie mogłam się nadziwić, jak taki zakompleksiony hipochondryk potrafił poderwać tłumy i dojść do władzy, więc tym razem nie było już tak łatwo mnie zadziwić. O Rudolfie Hessie wiedziałam tyle, ile właściwie można przeczytać w Wikipedii. Oczywiście, można uznać ten zasób wiedzy za wystarczający, ale czyż nie ciekawiej jest odkrywać, że wielcy dyktatorzy, ludzie władzy, przed którymi trzęsła portkami nie tylko Europa, okazywali się… ułomni? I wcale nie chodzi tu o ich pośmiertną dyskredytację, bo niby teraz, to możemy się śmiać czy kpić, ale wówczas nikomu nie było do śmiechu. Chodzi raczej o to, by obnażyć pewien mechanizm, który wprawia nas w zdumienie, gdy stoimy z boku, ale nie zadziwia już tak, gdy jesteśmy jego częścią. Ta książka poniekąd pokazuje kulisy kultu Hitlera i pośrednio tłumaczy jego sukces, obnażając osobowość jego ofiary, wspomnianego Hessa. Niewątpliwie jest to nieprzeciętna lekcja historii, obnażająca bezkrytyczną, ślepą, żeby nie powiedzieć, naiwną wiarę w swojego przywódcę, w mrzonki i ideały..

Przyznam, że kiedy czytałam zapiski rozmów lorda Simona i Ivone Kirkpatricka z Hessem, podczas jego pobytu w Mytchett Place, przecierałam oczy ze zdumienia, nad dziecinną logiką rozumowania, było nie było, prawej ręki Hitlera, a to był dopiero początek.

Nie muszę chyba nikomu uzmysławiać, że opis lotu Hessa do Szkocji i jego pobyt (bo...

Przyznam, że odkrycie prawdziwej osobowości Rudolfa Hessa nie zaskoczyło mnie zbytnio. Po lekturze Ewy Braun na dworze Fuhrera, nie mogłam się nadziwić, jak taki zakompleksiony hipochondryk potrafił poderwać tłumy i dojść do władzy, więc tym razem nie było już tak łatwo mnie zadziwić. O Rudolfie Hessie wiedziałam tyle, ile właściwie można przeczytać w Wikipedii. Oczywiście, można uznać ten zasób wiedzy za wystarczający, ale czyż nie ciekawiej jest odkrywać, że wielcy dyktatorzy, ludzie władzy, przed którymi trzęsła portkami nie tylko Europa, okazywali się… ułomni? I wcale nie chodzi tu o ich pośmiertną dyskredytację, bo niby teraz, to możemy się śmiać czy kpić, ale wówczas nikomu nie było do śmiechu. Chodzi raczej o to, by obnażyć pewien mechanizm, który wprawia nas w zdumienie, gdy stoimy z boku, ale nie zadziwia już tak, gdy jesteśmy jego częścią. Ta książka poniekąd pokazuje kulisy kultu Hitlera i pośrednio tłumaczy jego sukces, obnażając osobowość jego ofiary, wspomnianego Hessa. Niewątpliwie jest to nieprzeciętna lekcja historii, obnażająca bezkrytyczną, ślepą, żeby nie powiedzieć, naiwną wiarę w swojego przywódcę, w mrzonki i ideały..

Przyznam, że kiedy czytałam zapiski rozmów lorda Simona i Ivone Kirkpatricka z Hessem, podczas jego pobytu w Mytchett Place, przecierałam oczy ze zdumienia, nad dziecinną logiką rozumowania, było nie było, prawej ręki Hitlera, a to był dopiero początek.

Nie muszę chyba nikomu uzmysławiać, że opis lotu Hessa do Szkocji i jego pobyt (bo o tym traktuje książka), nie jest jakąś próbą rekonstrukcji, bardziej lub mniej fabularyzowaną historyjką, którą da się włożyć na półkę o teoriach spiskowych dziejów. Ogromną część książki stanowią autentyczne dokumenty, przytoczone zapisy rozmów (Hess był podsłuchiwany), oraz wysłane i otrzymane przez niego listy. Całość ułożona jest w bardzo logiczny i przystępny tekst, który czyta się jak najlepszą powieść sensacyjną, z jedną różnicą, od samego początku wiemy, jaki będzie finał. A książka przy tym nie traci na wartości.

Nie ukrywam, że przytoczone dokumenty, listy, raporty z rozmów a także raporty medyczne świadczące o stanie psychicznym Hessa, były dla mnie najciekawsze. To nie był jakiś niezrozumiały, żargonowy bełkot, który trzeba było rozszyfrowywać. Całość czytało się jak tajną dokumentację, gdzieś pod biurkiem, z malutką latarką, dostawszy się uprzednio, nielegalnie, do gabinetu z napisem „top secret”. Do tego dochodził przejrzysty i czytelny komentarz Stephena McGinty, i to wszystko razem sprawiło, że książkę przeczytałam w jeden dzień.

Chylę czoła przed autorem za poszukiwania, dotarcie do materiałów, ale przede wszystkim, za bardzo sprawną i przejrzystą redakcję całości. Ubolewam jednocześnie nad tym, że nie pisze się w ten sposób podręczników do historii. Nikt wówczas nie płakałby, że jedną z niewielu znajomych nam dat, jest data wybuchu bitwy pod Grunwaldem.

Monika Stocka

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (259)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 114
felur | 2012-08-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 sierpnia 2012

http://inne-recenzje.blogspot.com/ jeżeli podoba Ci się recenzja odwiedź bloga

Są tematy które gwarantują książce rozgłos i sprzedaż. Niewątpliwie takim tematem jest II WŚ i sprawy z nią związane. Choć od wojny upłynęło już sporo czasu i napisano lawinę książek nadal budzą one zainteresowanie. Jednym z takich tematów jest właśnie ucieczka z Niemiec Rudolfa Hessa – zastępcy Hitlera i o nim właśnie jest ta książka. Po tym wstępie czas przejść do sedna- kim był Hess? Wiadomo – nazistą , człowiekiem który przyczynił się do rozpętania najstraszniejszej wojny XX wieku. Nie może więc dziwić jego obraz – ogromna swastyka wytatuowana na plecach i klacie, straszny i okrutny charakter, złowrogi wyraz twarzy, spiłowane na ostro zęby. Swoją postawę wyćwiczył nieludzkimi metodami – na śniadanie pił ocet, łykał szpilki i jadł surowe mięso polane kwasem. Nie spał miesiącami podobno pił ludzką krew.... naprawdę? Hehe nic z tych rzeczy jeden z „głównych” nazistów był … jaki? No właśnie na to...

książek: 1156
Miras | 2015-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lutego 2015

Przeczytałem tą książkę przez przypadek. Niesamowita historia. Co prawda interesuję się historią II wojny, ale to mnie zupełnie zaskoczyło. Widać do czego prowadzi chora ideologia.
9/52/2015

książek: 216
Rozsądny_Tomasz | 2013-03-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 marca 2013

W każdym miłośniku tematyki II wojny światowej samotny lot Rudolfa Hess do Wielkiej Brytanii do dzisiaj budzi wiele emocji i rozpala ciekawość. Sam należę do tej grupy osób tak więc z chęcią sięgnąłem po tę pozycję.

Tytuł tej książki wprowadza czytelnika w błąd, gdyż może się on spodziewać pewnego rodzaju biografii jednego z czołowych postaci III Rzeszy, gdzie będzie można dowiedzieć się wielu sekretów z jego życia. Osoby, które na to liczyły mogą się srogo zawieść, gdyż McGinty skupia się jedynie na krótkim, jednakże bardzo ciekawym, okresie życia Hessa, tuż po przylocie do Szkocji w 1941 r. Dlatego myślę, że bardziej odpowiednim tytułem jest ten oryginalny: "Camp Z: The Secret Life of Rudolf Hess" czyli jasno wskazujący tylko na czas pobytu w angielskim "Obozie Z".

Podstawowymi cechami tej książki są rzetelność i szczegółowość zawartych w niej treści. Obie z nich znajdują swoje uzasadnienie w opieraniu wyciąganych wniosków i spostrzeżeń na oficjalnych stenogramach z rozmów i...

książek: 280
Ariadna | 2013-10-19
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dobra "robota historyczna", nowatorska, nie odtwórcza. Autor przekopał dziesiątki archiwów i dotarł między innymi do prywatnej korespondencji Hessa z rodziną z okresu, gdy przebywał już w Anglii, a także m.in. do jego listów do brytyjskiego króla, w których skarży się na brak termofora :-) Duża pochwała za racjonalnie uargumentowaną próbę wyjaśnienia co skłoniło tego hitlerowskiego ulubieńca do kradzieży messerschmitta prawie nówki i karkołomnej wizyty-niespodzianki u Brytyjczyków. Czyta się doskonale. Rzadka w dzisiejszych czasach książka będąca historycznym esejem - nie napisanym na odwal. Polecam szczególnie osobom zainteresowanym okresem II Wojny Światowej.

książek: 511
Justyna | 2013-12-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 grudnia 2013

Bardzo dobra pozycja rozwiewająca jedną z największych tajemnic III Rzeszy. Może nieco ciężko się ją czyta, bo zawiera wiele "archiwalnych" materiałów, stenogramy rozmów i listy z propozycjami politycznymi, które często wyrwane są z ówczesnej ogólnej polityki światowej i dotyczą tylko spraw Niemcy Wielka Brytania, niemniej myślę, że dla osób zainteresowanych tematyką II wojny światowej "Sekretne życie Rudolfa Hessa" jest książką niemal obowiązkową.

książek: 263
grzech-pierworodny | 2013-01-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 stycznia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Niestety książka nie przypadła mi do gustu i nikomu nie będę jej polecał. Piszę te słowa z ciężkim sercem, ponieważ jest ona prezentem urodzinowym od przyjaciela.
Jednak już sam tytuł sugerujący odkrycie wielkiej tajemnicy Rudolfa Hessa, sprowadza się do streszczenia w kilku słowach.
Rudolf Hess był cynicznym, pozbawionym jakichkolwiek skrupułów nazistą. Był przy tym chwiejny psychicznie i to głównie z powodu swojej rodzącej się psychozy odważył się na samotny lot do Anglii.
Mój pierwotne przemyślenia na temat lotu Hessa, miały bardzo pragmatyczne podłoże.
Wydawało mi się, że była to szczegółowo zaplanowana misja, mająca na celu oddalenie, bądź całkowite zaprzestanie działań wojennych przeciwko Wielkiej Brytanii.
Logicznym rozwiązaniem dla Hitlera, było skupienie i zaangażowanie możliwie największej ilości wojska, w związku z planowanym rozpoczęciem akcji Barbarossa.
Kto wie jak by potoczyła się wojna z Rosją, gdyby Hitler zawarł pokój z Churchillem.
Oczywiście ciężko jest...

książek: 6
Beata7 | 2012-12-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 listopada 2012

Po przeczytaniu tej książki nasuwa mi się pytanie: dlaczego McGinty nie stworzył ciekawego artykułu zamiast przydługiej, nudnej książki?
Brawa za wiarygodność, odniesienia do źródeł historycznych, skrupulatność, szczegółowość. Ale 400 stron poświęconych na czytanie o obsesyjnym strachu przed otruciem, rozmowy z ochroniarzami i oficerami wywiadu, którzy występowali raczej w roli odwiedzających niż oficerów, to chyba za wiele. Bogatsza w wiedzę o tajemnicach III Rzeszy ani o nastrojach angielskich w tamtym okresie nie jestem.
Temat dobry, ciekawy, chwytliwy. Ale to wszystko, co ta książka ma do zaproponowania.

książek: 0
| 2013-10-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jako lektura uzupełniająca.
Trochę ciekawostek. Łatwo się czyta. Taka w sam raz do pociągu, przed czymś poważniejszym.

książek: 111
sloniczek9 | 2013-09-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 kwietnia 2013

długa i nudna

książek: 70
Cortina | 2017-11-16
Na półkach: Historia, Przeczytane
zobacz kolejne z 249 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd