Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bez retuszu

Wydawnictwo: Rebis
7,79 (58 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
7
8
22
7
20
6
3
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Still Alive
data wydania
ISBN
9788375108583
liczba stron
496
słowa kluczowe
II wojna światowa, 1939
kategoria
historia
język
polski
dodała
jagarkar

Poruszające świadectwo okrutnego świata łagrów i sowieckiej rzeczywistości Wrzesień 1939 roku. Andrzej Krasicki, pełniący służbę jako obserwator w samolocie Karaś, bierze udział w walkach z niemieckimi siłami powietrznymi. Zestrzelony przez messerschmitty, doznaje poważnych ran i trafia do szpitala w Tarnopolu. Jest świadkiem zajęcia miasta przez Armię Czerwoną. Sowieci, z NKWD na czele,...

Poruszające świadectwo okrutnego świata łagrów i sowieckiej rzeczywistości

Wrzesień 1939 roku. Andrzej Krasicki, pełniący służbę jako obserwator w samolocie Karaś, bierze udział w walkach z niemieckimi siłami powietrznymi. Zestrzelony przez messerschmitty, doznaje poważnych ran i trafia do szpitala w Tarnopolu. Jest świadkiem zajęcia miasta przez Armię Czerwoną. Sowieci, z NKWD na czele, wprowadzają na okupowanych ziemiach własne brutalne i bezwzględne porządki. Andrzej po dojściu do zdrowia przedostaje się do zniszczonego Lwowa, a potem wraz z przyjacielem usiłuje uciec na Węgry. Na granicy zostaje jednak schwytany przez patrol sowiecki i trafia najpierw do więzienia, a potem, w grudniu 1940 roku, do łagru w Kraju Krasnojarskim.

Postać Andrzeja Krasickiego to alter ego autora, który opisuje w tej wstrząsającej książce własne doświadczenia i przeżycia. Świat łagrów - pełen głodu, okrucieństwa, śmierci - i sowiecka rzeczywistość zostały przedstawione bez ozdobników, naturalistycznie, ze wszystkimi przerażającymi szczegółami Nie jest to jednak tylko kronikarski zapis wydarzeń. Dzięki ukazaniu szerszego tła wypadków i wprowadzeniu oryginalnych autorskich refleksji ta autobiografia przeradza się w poruszające, po­głębione świadectwo okrutnych czasów.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Rebis, 2012

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (185)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2416
onika | 2014-07-12
Przeczytana: lipiec 2014

Człowiek, który wyszedł żywy z łagrów, ma pełne prawo powiedzieć, że przeszedł piekło. Przetrwać terror NKWD, wyniszczającą pracę, choroby i głód – jak ogromną wolę życia trzeba mieć, by znieść to wszystko...i ile sił, by po tym wszystkim żyć. Takim człowiekiem był Władysław Cehak, autor książki „Bez retuszu”.

We wrześniu 1939 roku był dwudziestoletnim chłopakiem, lotnikiem. Ciężko ranny po zestrzeleniu samolotu przez Niemców pod Brodami, trafił do szpitala w Tarnopolu, gdzie po raz pierwszy poznał porządki, jakie w zajętych miastach wprowadza Armia Czerwona. Dzięki pomocy życzliwych osób udało mu się przedostać do Lwowa. Jednak próba ucieczki na Węgry skończyła się schwytaniem przez sowiecki patrol, co zapewniło mu miejsce w łagrze w Kraju Krasnojarskim. Przeżył. A w maju 1946 udało mu się nawet wrócić do „wolnej” Polski.

Wspomnienia z tego okresu pan Cehak zaczął spisywać dopiero w latach osiemdziesiątych XX wieku. Po prostu zapisywał swoje przemyślenia na luźnych kartkach,...

książek: 0
| 2013-03-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Życie pisze najlepsze scenariusze. To banalne stwierdzenie idealnie pasuje do tej książki. Czytałem trochę literatury obozowej na czele z Sołżenicynem i Herlingiem-Grudzińskim. Ale gdybym pewnego dnia spotkał osobę, która wychowała się w jakimś odległym zakątku globu i której chciałbym wytłumaczyć, czym była sowiecka Rosja, to dałbym jej do przeczytania „Bez retuszu”. Żaden ze znanych mi pisarzy nie oddał istoty totalitaryzmu lepiej, niż zrobił to Władysław Cehak. Autor opowiada tylko o tym, co przeżył i co widział na własne oczy. Pozwala także mówić innym, przytaczając historie osób spotkanych na swojej drodze. Żołnierzy kampanii wrześniowej ze szpitala w Tarnopolu, współwięźniów, których poznał w czasie pobytu w Stryju, w czasie transportu na Syberię, a potem w łagrze w Krasnojarskim Kraju. Polaków, Ukraińców, Rosjan, Żydów, Tatarów, Chińczyków… Każda z tych historii mogłaby stać się tematem osobnej powieści, albo niewyczerpanym źródłem inspiracji dla hollywoodzkich...

książek: 2181
emindflow | 2014-03-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 marca 2014

Autor, uczestnik kampanii wrześniowej, w zbeletryzowanej formie przedstawia swój los na syberyjskim zesłaniu i powrót po odzyskaniu wolności przez Kazachstan do kraju.
Wstrząsające opisy "życia" zesłańców dziesiątkowanych przez głód, katorżniczą pracę, mróz i choroby robią niesamowite wrażenie. Trudno sobie wyobrazić, że w ciągu kilkunastu lat stalinowscy oprawcy zgładzili w taki sposób kilkadziesiąt milionów ludzi. To nie do uwierzenia, że ten nieludzki system oparty na strachu i terrorze wprowadzonym przez owładniętych obłąkaną ideologią bolszewików do dziś znajduje swoich apologetów.
Warto przeczytać - ku pamięci ofiar i jako przestrogę na przyszłość.

książek: 598
dasio72 | 2013-05-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 maja 2013

Wysnute z zapisków, zbeletryzowane wspomnienia polskiego żołnierza kampanii wrześniowej Andrzeja Krasickiego (alter ego autora), obejmujące lata 1939-47.

W wyniku odniesionych ran, nasz bohater trafia do szpitala w Tarnopolu, który po 17 września 1939 roku dostaje się w strefę wpływów Armii Czerwonej. Po wyleczeniu przedostaje się do rodzinnego Lwowa, gdzie widzi jak sowieci wprowadzają stalinowskie porządki i postanawia uciec do jeszcze nieokupowanej Rumunii.
W czasie próby przekroczenia granicy, zostaje uwięziony a następnie skazany na zsyłkę w północne rejony ZSRR.

Przeczytałem kilka podobnych pozycji, a jednak za każdym razem jest to wstrząsające przeżycie, ukazujące bezduszne barbarzyństwo oprawców i systemu, który ich ukształtował i stworzył z jednej strony i nieprawdopodobną wręcz chęć i walkę ofiar o przeżycie za każdą cenę w warunkach tak strasznych, że niemożliwym wydaje się aby ktokolwiek był w stanie przeżyć podobne piekło.
Czytając takie książki nabiera się szacunku...

książek: 1226

Kolejne wspomnienia polskiego więźnia gułagu sowieckiego. I tak jak w każdych innych mamy okropności tego piekła: głód, wyniszczająca praca, wszechobecna przemoc, choroby. Poza tym życie w Sowietach po zwolnieniu z obozu nie jest łatwiejsze niż za drutami, też głód, też przemoc, i wszechogarniająca podejrzliwość, to wszystko już było w innych wspomnieniach. Co tą książkę wyróżnia? Jest świetnie napisana, są tam kawałki łapiące za serce, jak chociażby wstrząsająca historia Popowa, dziecka gułagu, który kradnie chleb żeby się wreszcie raz w życiu najeść i zostaje na miejscu zabity przez kryminalistę. Inna niesamowita scena: już na wolności, autor śpi gdzieś w sadzie pod gołym niebem, bo nie ma pieniędzy, i tam aresztuje go grupa pionierów, która tropi bezdomnych i doprowadza ich na milicję. Czujni malcy... Duży talent literacki autora, czasami osiąga on poziom Szałamowa czy Herlinga-Grudzińskiego. Dlatego naprawdę warta przeczytania.

książek: 1315
wiking | 2012-04-30

Andrzej Cehak znalazł kartki swego ojca Władysława na strychu i skompletował je. Jego oczom okazał się ZATRWAŻAJĄCY obraz niesamowicie nasycony grozą. obraz bohaterstwa ojca, jego tragicznych losów, wspaniałych i okrutnych chwil, a wszystko to w aurze okropieństw syberyjskich łagrów. Język narracji przypomina mistrza horroru Kinga, opisy mrożą krew w żyłach, i tylko żal że to wszystko wydarzyło się naprawdę w XX wieku i jest do dziś przemilczane i pomijane...Mało kto słyszy i widzi. Mało kto usłyszy. Tylko Bóg, nieważne czyj, zapłacze nad tą niewinną męką, co poszła na marne. Tak jak zmarnowano miliony istnień ludzkich w niezmierzonej "Matuszce Rosiji", z tym że OFIARA JEJ LUDÓW TRWA DO DZIŚ. Myślę, że Pan Andrzej nie znał swego ojca tak dobrze, jak poznał go właśnie, czytając jego zapiski, składające się na historię życia, i pewnie żałuje, że nie może już zadać mu tych wszystkich pytań...

książek: 186
Mariusz | 2013-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 grudnia 2013

Kolejna przeczytana przeze mnie książka o życiu w łagrach. Po Sołżenicynie i Szałamowie myślałem, że trudno będzie znaleźć w niej coś nowego. Znalazłem, choć dopiero pod koniec. Autor opisuje jak wyglądały jego losy poza obozem jako "wolnego" człowieka. Codzienna walka o chleb, zmagania z wszechobecną milicją, ochroną kolei, ochroną kołchozów. Spotkany złodziej twierdzi, że w tym kraju nie ma co kraść ponieważ nic nie ma. Bohater książki przekonuje się, że kradną niemal wszyscy i wszystko. Cehak prostym językiem ukazuje esencje komunizmu w ZSRR, którą dobrze ilustruje poniższy cytat z tej bardzo dobrej książki."

"Mieli własny język. Język milczenia. Dawne pojęcia i słowa nabrały innych znaczeń. Szyfrem dla nich zostało słowo: kłamstwo. Wiedzieli: cokolwiek przeczytasz – rozumiej na opak. Cokolwiek usłyszysz – tak samo. Nie wierz nikomu i niczemu. A sam milcz, jeśli cię nie zmuszają do potakiwania. Wtedy potakuj – a swoje myśl. Wówczas przeżyjesz. Przeżyli.

książek: 912
bernadeta1233 | 2014-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lutego 2014

"(...) Głód jest największym władcą - mówi stare rosyjskie przysłowie. Stało się to niepisaną dewizą, szyldem państwa sowieckiego już od pierwszych dni rewolucji i tak zostało po dzień dzisiejszy. Głód jest bronią (...)"
Takie słowa rozpoczynają jeden z rozdziałów książki "Bez retuszu. Więzień czerwonego terroru" Właściwie nie wiem czemu sięgam po tego typu literaturę. Co daje mi wiedza o czasach, w których człowiek był...nikim? Śmieciem, numerkiem, siłą roboczą...Czasem zastanawiam się po co mi ta wiedza? Nie lepiej żyć w swoim małym ogródku, od pierwszego do pierwszego? Chyba zbyt proste by to życie było...
Autor zebrał kartki zapisane przez swojego ojca. Andrzej Krasicki był więźniem syberyjskich łagrów w latach 1939-1946. Lotnikiem kampanii wrześniowej, który zestrzelony został aresztowany przez sowietów. Nieludzkie warunki życia, praca, która była ponad ludzkie siły, racje żywnościowe - potworne opisy. Właściwie chcaiłoby się by była to fikcja. Perfekcyjny obraz sowieckiego...

książek: 726
Melocotón | 2014-06-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 czerwca 2014

Jedyna książka, przeczytana w ostatnim czsie, która może nie tyle uczyniła mnie mądrzejszą, co przynajmniej nie ogłupiła. Poruszyć poruszyła mnie mało, bo akurat literaturę "obozową" pochłaniałam jak nienormalna już w czasach wczesnego liceum i trudno przebić np. "Archipelag Gułag" czy nawet Nałkowską. Ale "Bez retuszu" jest o tyle wyjątkowe, że mimo tzw.opisów, mimo bardzo ciężkiego tamatu, mimo topornej niekiedy formy (autor nie był wszak pisarzem), są fragmenty, kiedy czytając, wybucha się głośnym śmiechem. Czarne poczucie humoru, typowo polskie.
Wartka akcja, ciekawe wątki, drastyczne opisy - prawie jak kryminał, a pamiętnik.
Polecam.

książek: 1128
baggio1 | 2013-01-09
Przeczytana: 09 stycznia 2013

Książkę czyta się jak doskonałą powieść choć opisuje autetyczne przeżycia autora. Powala przede wszystkim obraz ZSRR i realiów życia zesłanych tam ludzi. Najciekawsze według mnie jest przedstawiony świat różnych nacji żyjących w jednym obozie szczególnie ciekawie opisani są chinczycy. Książka która na długo zostaje w pamięci

zobacz kolejne z 175 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd