Trzeci brzeg Styksu

Cykl: Stanisław Berg (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
6,16 (161 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
18
7
38
6
57
5
29
4
9
3
2
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375108620
liczba stron
416
słowa kluczowe
thriller, retro, Łódź
język
polski
dodała
jagarkar

Pasjonujący thriller retro rozgrywający się w Łodzi końca XIX wieku - tego jeszcze nie było Łódź 1892 roku. Miasto dymiących kominów, pracujących pełną parą fabryk włókienniczych, rozkwitających i upadających fortun. Ziemia obiecana dla wielu, ziemia przeklęta dla innych. Z pałacu fabrykanta Friedricha Neumanna zostaje nocą porwany jego 6-letni syn. Po kilkunastu dniach znika też dziecko...

Pasjonujący thriller retro rozgrywający się w Łodzi końca XIX wieku - tego jeszcze nie było

Łódź 1892 roku. Miasto dymiących kominów, pracujących pełną parą fabryk włókienniczych, rozkwitających i upadających fortun. Ziemia obiecana dla wielu, ziemia przeklęta dla innych. Z pałacu fabrykanta Friedricha Neumanna zostaje nocą porwany jego 6-letni syn. Po kilkunastu dniach znika też dziecko inżyniera Szałkowskiego z fabryki Scheiblera. W tym samym czasie do Łodzi przyjeżdża Andrzej Potulicki, zlicytowany szlachcic, i również przepada bez wieści. Detektywom Riepinowi i Raczyńskiemu, bo to ich poczynania czytelnik będzie śledził przede wszystkim, wkrótce udaje się złapać trop, który wiedzie do cyrku. Rozpoczyna się wyścig z czasem, a droga do poznania prawdy powiedzie poprzez podejrzane szynki, zadymione cukiernie, ruiny spalonych fabryk i ciemne zaułki, ale też pałace przemysłowego miasta.

Autor pracuje obecnie nad drugą częścią serii, Pozdrowienia z Londynu.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...(?)

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 951
bibliofilka | 2012-05-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 maja 2012

„(…) ów trzeci brzeg to pewien symbol tamtych czasów, końca XIX wieku. Wtedy niemożliwe okazywało się możliwe, fortuny rodziły się w ciągu jednego miesiąca i jeszcze szybciej upadały, a milioner zostawał żebrakiem. Ale nawet znalezienie się na brzegu mitycznej rzeki umarłych nie oznaczało końca, czyli wędrówki, a raczej rejsu na drugi brzeg. Zawsze przecież jest jakaś nadzieja...” [fragment wywiadu z autorem]

Jesteśmy w Łodzi w roku 1892. Widzimy czerwone mury fabryk, dymiące kominy krzyżujące się na niebie. Słuszymy odgłos świstawek, odgwizdujących zgodnie koniec dniówki. Na ulicach pełno było Rosjan, Żydów, Polków. Państwa polskiego nie było na mapie, ale Łódź rozwijała się bardzo szybciej. Na gwałt powstające fabryki włókiennicze były rajem - ziemią obiecaną dla chcących się bogacić. Były też ziemią przeklętą dla innych. "Wiadomo, że w parze z rozwojem idzie też występek i zbrodnia, i zakazane namiętności. Jeśli przybywało nowych domów, przybywało też zaułków i bram, gdzie czaiło się zło". [str.81]

Pewnego wieczoru w tajemniczych okolicznościach zostaje porwany 6-lentni synek fabrykanta Neumanna - Hansik. Przy oknie, w pokoju chłopca, porywacz zostawił ślad - kosmyk włosów. A to nasuwa skojarzenie z mitologią i Tanatosem - bogiem śmierci. Tanatos, przylatywał na skrzydłach, wchodził do domu przez okno i następnie złotym nożem ucinał śmiertelnikowi kosmyk włosów, po czym los człowieka był już przesądzony. Po krótkim czasie, z własnego pokoju, zostaje porwane kolejne dziecko, a przy oknie pozostawiony znowu jest ślad...

Sprawą zajmuje się policja i prywatny detektyw Riepin - taka łódzka wersja Sherlocka Holmesa czy Erasta Fandorina. Riepin ma również pomocnika - Stanisława. Oboje wpadają na ślad porywaczy, który wiedzie ich do cyrku, do akrobatów. Riepin i Stanisław szukają rozwiązania, zaszywając się w różne miejsca Łodzi od zadymionych cukierni, przez spalone fabryki i ciemne zaułki, po pałace przemysłowego miasta.

Szczerze - to cała ta intryga kryminalna trochę się tu ślimaczyła i momentami może nużyć, choć nie brakuje tu niespodziewanych zwrotów akcji. Zdecydowanie lepiej autorowi wyszedł obraz miasta Łodzi i jej mieszkańców. Paradoksalnie wątki poboczne okazały się o wiele ciekawsze niż cała zagadka. Warto tu wspomnieć choćby o hrabinie Potulickiej - zlicytowanej szlachciance, czy o Żydzie - Izaaku Konie i jego tajemniczej profesji.

Krzysztof Beśka stworzył świetną fotografię XIX-wiecznej Łodzi. Te uliczki, zaułki, dymiące kominy są na wyciągnięcie ręki. A gdzieś tam, w oddali, słychać odgłos świstawek, to oznacza, że Miasto Bawełny udaje się na zasłużony odpoczynek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kuroko no Basket 23

WSZYSTKO MOŻE SIĘ ZDARZYĆ Po kolejnym, trwającym dłuższy czas meczu, nadeszła pora by nie tylko rozstrzygnąć jego losy, ale przy okazji także zaserw...

zgłoś błąd zgłoś błąd