Wrzawa śmiertelnych

Tłumaczenie: Adam Skalski
Cykl: Wrzawa śmiertelnych (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,79 (95 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
6
8
18
7
25
6
18
5
10
4
6
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mortal Coils
data wydania
ISBN
9788378391593
liczba stron
888
język
polski
dodała
Ag2S

Ważą się losy wojny Nieśmiertelnych i Piekielnych. Wynik starcia zależy od dwojga młodych ludzi. W dniu swoich piętnastych urodzin Fiona i Eliot zostają wplątani w odwieczny konflikt między bóstwami. Poznają prawdę o swoich rodzicach, którzy nie byli zwykłymi śmiertelnikami. Ich matką była bogini, a ojcem sam Książę Ciemności, Lucyfer. Od tysiącleci Nieśmiertelni i Piekielni konkurują o...

Ważą się losy wojny Nieśmiertelnych i Piekielnych. Wynik starcia zależy od dwojga młodych ludzi.

W dniu swoich piętnastych urodzin Fiona i Eliot zostają wplątani w odwieczny konflikt między bóstwami. Poznają prawdę o swoich rodzicach, którzy nie byli zwykłymi śmiertelnikami. Ich matką była bogini, a ojcem sam Książę Ciemności, Lucyfer. Od tysiącleci Nieśmiertelni i Piekielni konkurują o wpływ na ludzi, nie wolno im jednak walczyć ze sobą, ani mieszać się w ludzkie sprawy. Bliźnięta to jednak coś innego, nowa siła. Nie zdecydowali jeszcze po czyjej staną stronie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1788
Blair | 2012-08-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, *2012*
Przeczytana: 05 sierpnia 2012

"Między młotem, a kowadłem"

„Wrzawa śmiertelnych” ogromnie mnie zaintrygowała swym opisem. Przez to, że młodzieżówki z wątkiem mitologicznym, w większości wypadków, dobrze mi się kojarzą, postanowiłam sięgnąć też po książkę pana Erica Nyluda. Po drugie, całkiem znaczący był też fakt objętości powieści – prawie 900 stron! Jak tu się nie pokusić na taką lekturę? Zarezerwowałam sobie dłuższą chwilkę czasu i zabrałam się za czytanie.


Eric Nylund na co dzień pracuje w Microsoft Game Studios (współtworzył m.in. „Mass Effect” i „Gears od War”). Jego poprzednie książki to historie osadzone w uniwersach ze znanych gier, jak chociażby „Halo”, ale także samodzielne powieści fantasy. Za „Miasteczko Dry Water” był nominowany do World Fantasy Award.

Elliot i Fiona żyją pośród morza zasad. Z resztą na ich istnienie też pewnie znalazł by się kruczek. Jeśli tylko ich pospolite życie, można by było nazwać normalnym, zrobiła bym to. Niestety nie widzę niczego zwykłego w chodzeniu w ciuchach, które szyje prababcia, uczęszczaniu do pracy, zamiast do szkoły i pobieraniu nauki u domowego Cerbera (czytaj: babci). Wydarzenia, które następują po piętnastych urodzinach bliźniąt, przechodzą jednak ludzkie pojęcie. Dopiero wtedy zaczyna się jazda. Brat z siostrą, będą musieli udowodnić, że przynależą do rodziny od strony matki, albo zginą. Upodobnią się do familii ojca – zginą. Trzy próby świadome i trzy nieoficjalne. Czy podołają wyzwaniu? Co ich będzie czekać później?

Na początku „Wrzawę śmiertelnych” porównywałam do powieści pana Ricka Riordana, do których mam ogromną słabość. Niestety książka pana Erica jakościowo jest o wiele gorsza. Problem sprawiało mi niepotrzebne wydłużanie wątków, naszpikowane zbędnymi szczegółami opisy sytuacji oraz wlokąca się akcja. Historia zawarta w powieści liczącej prawie 900 stron, mogłaby być tak naprawdę o połowę krótsza, a i tak zawierałaby najpotrzebniejsze aspekty fabuły bez zbędnego wstrzymywania akcji. Aby przebić się do ciekawszej części „Wrzawy śmiertelnych” trzeba poradzić sobie z ponad stu stronicowym wprowadzeniem, gdzie autor przedstawia czytelnikowi życie głównych bohaterów.

Plan dnia codziennego Eliota i Fiony wydawał mi się absurdalny. Nie mogłam dać wiary, że piętnastoletnie bliźniaki, bez żadnych przejawów buntu, godziły się na respektowanie wymyślnych reguł i korzystanie z szamponów domowej roboty, czy ubieranie się w ciuchy wykonane własnoręcznie przez prababcię. Wszystkie te sytuacje były tłumaczone faktem, że dzieci nie chciały starszej pani zasmucić czy zdenerwować. Jednak powiedzmy sobie szczerze, czy ja bym na to pozwoliła? W życiu! Nawet wtedy, gdy mogłabym zranić czyjeś uczucia. Na tym świecie istnieją po prostu jakieś granice.

Przedstawieni bohaterzy byli jedną z zalet powieści. Niezwykła mieszanka charakterów sprawiała, że mogłam odróżnić jedną rodzinę od drugiej, wytypować „tych dobrych i tych złych” oraz co ważniejsze, kibicować głównym bohaterom. Patrząc na to z boku, trzeba stwierdzić, że tworzenie postaci wyszło autowi o wiele lepiej niż prowadzenie akcji. Eliot i Fiona to osoby niezwykle dynamiczne. Na kartach powieści zmieniają się praktycznie nie do poznania. Z biernych i potulnych dzieciaczków, stają się dorastającymi nastolatkami, którzy chcą wziąć los w swoje ręce, a nie patrzeć z boku, jak ktoś prowadzi za nich bitwy. Bardzo widoczną cechą obu Postów była solidarność. Jedno zawsze miało na względzie dobro drugiego. Razem byli silniejsi, lepiej zorganizowani, potrafili stawić czoło światu. Jeśli zaś chodzi o same rodziny, to niewątpliwie Piekielni, przypadli mi do gustu bardziej. Familia ze strony ojca była bogatsza ekspresyjnie, co sprawiało, że moja ciekawość rosła. Żadna osoba nie była nigdy prostolinijna. Zawsze istniało drugie dno, inne wyjście, lepszy interes. Czasami aż czułam, że z nimi trzeba mieć się na baczności.

„Wrzawa śmiertelnych” to bezapelacyjnie dobra lektura młodzieżowa, jednak od następnej części, na pewno będę wymagała więcej. Pisarz pokazał na co go stać, teraz niech zaprezentuje czytelnikowi rozwój swojego, godnego podziwu, warsztatu. Pomysł na fabułę był naprawdę bardzo dobry. Właściwie nie nowy, ale od samego początku bardzo intrygujący. Niestety to wrażenie zostało zbałamucone przez zbędne dłużyzny, występujące w książce. Jeśli tylko autor zlikwidowałby niektóre niepotrzebne wątki oraz nie rozpisywał wszystkich szczegółów, byłaby to powieść godna pióra Ricka Riordana.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piosenki o miłości i inne kłamstwa

Po literaturę młodzieżową zawsze chętnie sięgam i pewnie to się nie zmieni. Szczególnie kiedy poszukuję dla siebie czegoś lekkiego, niezobowi...

zgłoś błąd zgłoś błąd