Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatni koncert

Wydawnictwo: MG
6,55 (38 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
9
7
9
6
13
5
2
4
0
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7779-077-9
liczba stron
496
język
polski
dodała
Ag2S

Bartosz Czarnoleski, nieoczekiwany sukcesor włoskiej posiadłości, z zawodu altowiolista, dzieli swój czas między piękno toskańskich pagórków, pośród których cieszy się życiem wraz ze swą prześliczną narzeczoną Antonią, a nasze rodzime K., gdzie wraz z grupą przyjaciół zakłada zespół kameralny. W programie koncertu inauguracyjnego znajduje się słynny kwartet Franciszka Schuberta „Śmierć i...

Bartosz Czarnoleski, nieoczekiwany sukcesor włoskiej posiadłości, z zawodu altowiolista, dzieli swój czas między piękno toskańskich pagórków, pośród których cieszy się życiem wraz ze swą prześliczną narzeczoną Antonią, a nasze rodzime K., gdzie wraz z grupą przyjaciół zakłada zespół kameralny. W programie koncertu inauguracyjnego znajduje się słynny kwartet Franciszka Schuberta „Śmierć i dziewczyna”. W zaprzyjaźnionym z Bartoszem nadkomisarzu policji tytuł ten budzi skojarzenia ze sprawą niewyjaśnionej śmierci sprzed lat.

W tym samym czasie w K. ktoś rozpoczyna złowrogą działalność; metoda przestępcy jest tak wyszukana, a zarazem charakterystyczna – morderca posługuje się skrzypcową struną – że nadkomisarz Bielski zwraca się do muzyka o pomoc. Wiąże się to z koniecznością odwiedzenia Londynu. Po krótkiej, acz burzliwej wizycie w stolicy Wielkiej Brytanii, Bartek powraca do Toskanii, by przekonać się, że i tam nic nie jest już tak, jak dawniej…

Rozpoczyna się wyścig z czasem. Altowiolista musi zmierzyć się z niezwykłą zagadką historyczną. Stawką w tej grze jest życie ukochanej Antonii.

Wszystkie drogi prowadzą do K.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MG, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/ostatni-koncert/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 250
aja316 | 2012-07-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lipca 2012

Zagubiona nuta – Recenzja książki „Ostatni Koncert”

Są książki, o których pisze się ciężko, których opisanie sprawia niejako trudność, w moim przypadku „Ostatni koncert” jest właśnie taką pozycją.

Bartosz Czarnoleski, błyskotliwy altowiolista z nieprzeciętną zdolnością do rozwiązywania zagadek. Właśnie dzięki tej swojej niezwykłej umiejętności otrzymuje w spadku piękną toskańską posiadłość wraz z winnicą i wszystko to przez rozwiązanie zagadki Rosenberga. Początkowo zarządzanie włoską willą przeraża głównego bohatera, ale gdy dowiaduje się, że jego zadanie będzie ograniczało się jedynie do mieszkania i podziwiania toskańskich pagórków, postanawia rozpocząć życie w słonecznej Italii. Teraz musi dzielić swój czas pomiędzy ukochaną Antonię mieszkającą we włoskiej posiadłości, a rodzime miasto K. leżące nad rzeką Suliwą, gdzie wraz z trójką przyjaciół zakłada kwartet smyczkowy imienia Gudelsteina.

Altowiolista przebywając w K. w związku z nadchodzącym debiutanckim koncertem, zostaje wciągnięty przez swojego przyjaciela nadkomisarza Roberta Bielskiego w tajemniczą sprawę „Skrzypka”. W mieście dochodzi do morderstwa i możliwe, że gdyby nie nietypowe narzędzie zbrodni nikt nie zawracałby głowy Czarnoleskiemu. Ponieważ zabójstwa dokonano struną od skrzypiec, logicznym było, że nadkomisarz poprosi altowiolistę o konsultację.

Na kolejnych kartach powieści dowiadujemy się, że cała ta sprawa może być powiązana z wypadkiem sprzed kilku lat, w którym ginie młoda kobieta, jak się później okazuje, ciotka Joanny, która należy do kwartetu.

Udana współpraca Bielskiego i Czarnoleskiego skutkuje tym, że altowiolista musi udać się na konsultację z członkiem Scotland Yardu w Londynie. Wszystkie jego plany biorą w łeb, po udanym koncercie miał nadzieję, wrócić do „Domu Porzuconego Miasta” - „Casa di citta Abbandonata”, czyli swojej włoskiej posiadłości, zwłaszcza, że zaczęły nawiedzać go duchy z przeszłości, które nie darzą go szczególną sympatią...

W książce nie uświadczy się nagłych zwrotów akcji, jednak nie ujmuje to kryminałowi w żaden sposób. Jan Antoni Homa potrafi budować napięcie i gdy czytelnik jest już coraz bliżej odkrycia zagadki, natrafia na uszczypliwe komentarze dotyczące muzyków. Według mnie właśnie ten ironiczny język, nagromadzenie anegdot jest największym plusem powieści.

Jedynym minusem są częste odniesienia do poprzedniej powieści „Altowiolisty”. Nie miałam niestety styczności z tą książką, dlatego też czasami przeszkadzało mi, że bohater wspominał o wydarzeniach minionych, o których nie miałam zielonego pojęcia. Chociaż w jakiś szczególny sposób nie przeszkadza to w zrozumieniu fabuły.

Z pewnością książkę mogę polecić fanom kryminałów, ponadto jeśli szukacie czegoś nowego, nietuzinkowego powinniście zapoznać się z tą pozycją. Nawet jeśli nie jesteście wyszkoleni muzycznie, a pojmowanie przez was pięciolinii, nut i kluczy wiolinowych, kończy się na tym czego nauczyliście się w podstawówce (jak w moim przypadku), to uważam, że ten muzyczny kryminał może stać się dla was ciekawym urozmaiceniem czasu.

Recenzja wcześniej pojawiła się na moim blogu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ślepnąc od świateł

Wiarygodna, mocna, dobrze spisana opowiastka z tygodnia pracy dilera. Ogromny plus za przedstawienie naszego 'bohatera'. Ułożony, wygadany (acz m...

zgłoś błąd zgłoś błąd