Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hotel Savoy

Tłumaczenie: Izydor Berman
Seria: Dzieła zebrane
Wydawnictwo: Austeria
7,6 (20 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
5
7
8
6
3
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hotel Savoy
data wydania
ISBN
9788378661931
liczba stron
157
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Maciek

Hotel „Savoy” jest wielką powieściową metaforą drogi na Zachód, widzianej jako błędna ścieżka ku pustyni, coraz dalej od Ziemi Obiecanej, jak podróż do Sodomy; hotel i jego piętra uporządkowane wedle hierarchii społecznej, przypominające kręgi dantejskiego świata, symbolizują piekło i śmierć.

 

źródło opisu: www.austeria.eu

źródło okładki: www.austeria.eu

Brak materiałów.
książek: 338
czytający | 2016-02-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 lutego 2016

Gdy wszedłem do Hotelu Savoy nie spodziewałem się, że będę mógł zobaczyć ludzi dla których to miejsce jest czymś więcej, niż tylko zwykłym punktem przesiadkowym na drodze do lepszego życia. Nie wiedziałem, że w tym hotelu o pięknych fasadach ujrzę wnętrza, gdzie duchowa nędza kontrastuje z bogactwem myśli. Nie domyślałem się nigdy, że wysłucham życzeń i modlitw ludzi, których serca są małe ale z pewnością nie mają w sobie zła. Jak wysoko można jeszcze upaść? Czy im wyższe piętro tego pięknego budynku, to tym większe cierpienie jego lokatorów? Moja wędrówka dała mi nie tylko wiele estetycznych przeżyć związanych z ciekawymi charakterami bohaterów, ale też pozwoliła bardziej zrozumieć żydowską wrażliwość i ukrytą nostalgię. Pokazała mi, że są ludzie których ojczyzna jest tam gdzie groby ich przodków.

W "Hotelu Savoy" życie łączące się ze śmiercią za pośrednictwem starego żydowskiego cmentarza jest pokryte warstwą pyłu węglowego z miasta w którym przyszło mu istnieć. Ale pomimo tego wszędobylskiego brudu ma w sobie coś tak ekscytującego, że nie można łatwo o nim zapomnieć. Tą inspiracją do rozmyślań jest życie i jego właściciele oznaczeni jedynie numerami, mieszkający w najwyższych pokojach. To przekrój drabiny społecznej z dwudziestolecia międzywojennego, którego znaczenie podane jest w odwrotnej kolejności. Im wyżej tym gorzej a przepych jest synonimem dolnych pięter. Jeśli zaciekawiony przybysz chciałby zobaczyć smutek którego tu nie brak, to chętnie bym go oprowadził po miejscach spowitych w kłębach pary z pralni. Ale jeśli miałby ochotę na radość i odrobinę sztucznego szczęścia, to zaprosiłbym go do baru w dolnej części hotelu, gdzie ulotnymi chwilami można zapełnić czas hotelowego pobytu.

Słów Josepha Rotha nie można odczytywać jedynie za pomocą rozumu. Potrzeba wiele serca aby wczuć się w nastrój ludzi poszukujących swojego miejsca na ziemi. Bo Savoy to tylko metafora ścieżki, którą odbywają rzesze tych, dla których znalezienie swojej Ziemi Obiecanej będzie ukoronowaniem dobrego życia. Dla niektórych ta podróż zakończy się sukcesem i szczęście zawita w ich progi. Innym być może przyjdzie zaginąć w odmętach rewolucyjnych czasów po I Wojnie Światowej. Chociaż Roth umieszcza akcję swojej powieści w okresie w którym wiele się działo, to jednak sam rewolucjonistą nie jest. To raczej samotnik, który nie poczuwa się do odpowiedzialności za losy wspólnoty. Dla niego liczy się zdrowa konstytucja ludzkiej osobowości a nie zamęt symbolizujący piekło i śmierć.

Nastrojony refleksyjnie podczas opuszczania Hotelu Savoy, pomyślałem o nim jako o jednym wielkim siedlisku życia na którego ostatnich piętrach mieszkają ludzie będący zakładnikami swojej egzystencji. Dla nich to miejsce niczym biblijna Sodoma zawsze będzie nieszczęściem. Tak samo jak fabryczne miasto w którym przyszło im się zatrzymać, spełnia rolę grobu dla ubogich oraz cały świat, będący więzieniem dla osób nie mogących rozwinąć swoich skrzydeł. Dzięki temu olbrzymiemu hotelowi mogłem śnić nie śpiąc a jednocześnie nauczyć się wiele o innych ludziach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kącik zagubionych serc

W dzisiejszych czasach bardzo szybko przyzwyczajamy się do codziennych wygód, do stabilizacji, nie doceniając tak naprawdę tego co mamy, nie ciesząc s...

zgłoś błąd zgłoś błąd