Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Serce tak białe

Tłumaczenie: Carlos Marrodán Casas
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,12 (147 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
19
8
35
7
45
6
19
5
13
4
5
3
3
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Corazón tan blanco
data wydania
ISBN
9788375084580
liczba stron
360
język
polski
dodała
Booka

Juan, młody tłumacz konferencyjny, przeżywa przełomowy i trudny, jak mu się wydaje, moment w swoim życiu – żeni się. Jego przeczucia, iż tym samym całkowicie odmienia swoje życie, całkowicie się sprawdzają, choć zupełnie niespodziewanie splot jego zawodowych umiejętności (wyczulenie na każde słowo wypowiedziane i nie wypowiedziane, a nawet przemilczane, na każdy gest jawny lub domyślny),...

Juan, młody tłumacz konferencyjny, przeżywa przełomowy i trudny, jak mu się wydaje, moment w swoim życiu – żeni się. Jego przeczucia, iż tym samym całkowicie odmienia swoje życie, całkowicie się sprawdzają, choć zupełnie niespodziewanie splot jego zawodowych umiejętności (wyczulenie na każde słowo wypowiedziane i nie wypowiedziane, a nawet przemilczane, na każdy gest jawny lub domyślny), przypadków związanych z niedawnym ślubem, jak też z pracą zawodową, niezwykłym darem wywoływania groteskowych przygód, powoduje, iż bohater dowiaduje się o tajemniczej śmierci siostry swej matki i roli, jaką odegrał w tym jego ojciec (zarazem mąż obu sióstr).

 

źródło opisu: Sonia Draga, 2012

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 89
LadyBlackCat | 2014-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 grudnia 2014

Każdy chciałby mieć olbrzymią wiedzę psychologiczną i wyczucie. Każdy w kontaktach międzyludzkich popełnia błędy, a to kogoś źle oceni na podstawie błędnych przesłanek , a to nie zrozumie czegoś, co ktoś dawał do zrozumienia, a to sam nie potrafi wyraźnie i delikatnie przekazać czyichś intencji. Nie zawsze potrafimy zrozumieć innych , bywa że sami też czujemy się nie do końca zrozumiani. Myślę , że bardzo nieliczna jest grupa osób, które nie mają tego rodzaju problemów. A z pewnością należy do nich Javier Marias. Jest to mistrz obserwacji , nikt niczego przed nim nie ukryje. Jego spostrzeżenia o innych postaciach są tak wnikliwe, że przypominają mi rentgen, tylko że taki, który zamiast kości, prześwietla ludzkie myśli, intencje, zamiary i marzenia . Jest to rentgen, który widzi nawet to, czego człowiek sobie sam nie uświadamia.


Oprócz niespotykanego zmysłu obserwacji , Marias ma też doskonałe pióro, również wyjątkowo charakterystyczne. Pamiętać tylko trzeba, że nie jest on dla każdego. Należy on do tej kategorii osób i twórców, wobec których trudno jest być obojętnym. Jest on na tyle wyrazisty, że albo się go kocha, albo nie znosi. I z pewnością nie można jego książek ani zapomnieć, ani pomylić z kimś innym. Jest to mechanizm, o którym mówi moja koleżanka – nauczycielka , z biegiem czasu zapomina większość swoich uczniów. Wylatują jej z pamięci uczniowie nijacy, czyli ani dobrzy, ani źli. Pamięta natomiast tych najlepszych i najgorszych, lub po prostu tych, którzy czymś się wyróżniali. Marisa zapomnieć nie można. W jego książkach, w tej również, akcja jest bardzo powolna, najważniejsze są obserwacje psychologiczne i portrety psychologiczne bohaterów. Lektura wymaga czasu, nie da się jej czytać szybko, tekst jest trudniejszy, niż w standardowych książkach beletrystycznych. Zdania są wyjątkowo rozbudowane. Autor poza przebiegiem wydarzeń i kwestiami psychologicznymi zajmuje się też literaturą, sztuką, architekturą, a nawet historią.


Głównym problemem w „Sercu tak białym” jest bliskość miedzy ludźmi. Marias zastanawia się, gdzie powinna przebiegać granica pomiędzy „nami”, a „sobą”, czy bliskość oznacza brak jakichkolwiek barier i tajemnic. Czy z tajemnicami, należącymi tylko do jednej osoby, możliwe jest budowanie wspólnoty? Problem jest złożony i oczywiste jest to, ze nie będzie tu żadnej recepty, nie jest to przecież poradnik. Czytelnik dostanie za to sporo do przemyślenia i niewykluczone , że może nieco zweryfikować swoje dotychczasowe poglądy. Są też oczywiście i inne zagadnienia, ale nie należą one do pierwszoplanowych. Marias ujawnia czytelnikowi swój warsztat obserwatora. Na podstawie różnych sytuacji opisuje dokładnie, jakie wnioski z określonych zachowań wyciąga i dlaczego. Przykładowo opisana jest sytuacja, kiedy to główny bohater Juan w Hawanie stał na balkonie i patrzył na ulicę. Kto z nas tego nie robił? Każdy wiele razy bezwiednie patrzy się na ulicę, czy to z okna , czy też będąc na tej ulicy . Błyskawicznie zauważył osobę, która wyróżniała się z tłumu. Młoda kobieta stojąc na środku chodnika, czekała na kogoś. Potem okazało się, że czekała na mężczyznę, który mieszkał w sąsiednim pokoju. Juan obserwował ją aż do momentu, gdy weszła do sąsiedniego pokoju, a potem nawet podsłuchiwał , o czym rozmawia ona z partnerem. Nic nie uszło jego uwagi, nawet ubiór, bo ze sposobu ubrania również wyciągnął stosowne wnioski. Opisał gesty i sposób poruszania się i również odpowiednio to skomentował. A po zakończeniu całej sytuacji podał wnikliwe charakterystyki jej uczestników.


Wydarzenia w książce koncentrują się na kilku problemach. Juan, młody tłumacz, wyjeżdża w podróż poślubną m. in. do Hawany. Jest zakochany z wzajemnością w małżonce, Luizie. W trakcie pobytu na Kubie nie może przestać myśleć o tym, co powiedział mu w dniu ślubu ojciec. Ojciec zakomunikował mu, że jeżeli miałby swoje własne tajemnice, to powinien je zachować dla siebie i nie dzielić się z nimi z małżonką. Relacja Juana z Luizą, wrażenia po ślubie to jedna warstwa powieści. Kolejna, rozgrywająca się 40 lat wcześniej, jest zdecydowanie ciekawsza, właściwie najciekawsza z całej książki, dotyczy ojca Juana. Juan dowidział się przypadkowo, że jego ojciec miał nie dwie, ale trzy żony. Co do jednej z nich, siostry swojej matki, wiedział, że zmarła ona młodo. Jego znajomy zakomunikował mu jednak, że to nie była śmierć z powodu choroby, ale śmierć samobójcza. Juan zaczął się zastanawiać, czy aby nie miało to związku z tajemnicą, o której wspomniał ojciec w dniu ślubu. Luiza wtajemniczona w tą historię postanowiła, że spróbuje ją wyjaśnić i będzie starała się dowiedzieć od teścia, dlaczego doszło do takiej sytuacji. Kolejny równie ciekawy wątek to znajomość Juana z przyjaciółką – nie kochanką – mieszkającą za granicą. Chociaż kilkanaście lat wcześniej przespali się ze sobą, teraz tylko przyjaźnią się. Jest to na tyle silna przyjaźń, że oboje tęsknią za sobą i stale mają sobie wiele do opowiedzenia. Jak mówi Marias, tak bliskich osób ma się w życiu tylko kilka. Berta skoncentrowana jest na szukaniu faceta. Szuka go przez biura matrymonialne i ogłoszenia w gazecie. Książka w Hiszpanii wydana została w 1992r. , szukanie przez internet nie mogło wówczas mieć miejsca. W trakcie poszukiwań natrafia na mężczyznę, który robi wrażenie dosyć dziwne, przypomina trochę psychopatę. Juanowi przypomina też on kogoś, kto był jego sąsiadem w hotelu w Hawanie podczas pobytu tam z Luizą. Wszystkie te wątki przeplatają się wzajemnie. Wydarzenie sprzed 40 lat poznajemy na podstawie opowieści różnych osób. Na sam koniec ujawniona zostaje tajemnica ojca Juana, poznajemy jego sekret i wiemy, co dokładnie miał na myśli , mówiąc Juanowi o tajemnicach.

c.d. http://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2014/12/javier-marias-serce-tak-biae.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Po trochu

Nawet nie wiedziałam,że to debiut,ale jakże udany. Ta książka to jak powrót do dzieciństwa,obrazy z przeszłości same przesuwają się przed oczami....

zgłoś błąd zgłoś błąd