Dzicy detektywi

Tłumaczenie: Tomasz Pindel, Nina Pluta
Wydawnictwo: Muza
6,79 (200 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
25
8
41
7
44
6
31
5
16
4
4
3
14
2
4
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Los Detectives Salvajes
data wydania
ISBN
9788374957960
liczba stron
400
język
polski
dodała
Pistacia

Opowieść o poetach, poezji i podróżach. Być może to powieść o wszystkim, bo jeśli powstają jeszcze powieści totalne – to ta nią właśnie jest. Ulises Lima i Arturo Belano, dwóch poetów mieszkających w mieście Meksyk, poszukuje śladów mitycznej, acz zapomnianej poetki Cesarei Tinajero. Poszukiwania te zawiodą ich do zaułków meksykańskiej stolicy, na pustynie stanu Sonora, do Hiszpanii, Francji i...

Opowieść o poetach, poezji i podróżach. Być może to powieść o wszystkim, bo jeśli powstają jeszcze powieści totalne – to ta nią właśnie jest. Ulises Lima i Arturo Belano, dwóch poetów mieszkających w mieście Meksyk, poszukuje śladów mitycznej, acz zapomnianej poetki Cesarei Tinajero. Poszukiwania te zawiodą ich do zaułków meksykańskiej stolicy, na pustynie stanu Sonora, do Hiszpanii, Francji i Izraela. Przez ich losy – relacjonowane przez przypadkowych świadków, fragmentaryczne, niepewne, nie zawsze wiarygodne, czasem trącące legendą – przewijają się dziesiątki postaci: barwnych, szalonych, zwykłych – przeróżnych. To wielka powieść o życiu i literaturze.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (668)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 752
Na półkach: Przeczytane

„Dzicy detektywi” to bez wątpienia jedna z najlepszych książek Roberto Bolano, chilijskiego pisarza, poety i prozaika, przez wielu krytyków uważana za ostatnie arcydzieło XX wieku. Została ona napisana jako swoisty tryptyk o poszukiwaniu i to zarówno tym rzeczywistym, jak i metafizycznym. W pierwszej części poznajemy opowieść 17-letniego Juana Garcia Madero. Rozpisana w formie pamiętnika, przedstawia styczność narratora z ruchem bebechorealistów. Z dużą drobiazgowością analizujemy jego pierwsze miłosne uniesienia, niewykształcone poglądy na życie oraz szaleństwa młodości. Tu także po raz pierwszy zetkniemy się z dwójką głównych bohaterów powieści – poetami Ulisesem Limą oraz Arturo Belano. Historię Madero wieńczy jego spektakularna ucieczka z wymienioną dwójką oraz prostytutką Lupe na pustynię. Kolejny, kluczowy element książki, stanowi próba rekonstrukcji losów Belano i Limy. Do głosu dochodzi niezliczone grono osób, które na przestrzeni lat 1976-1996 miało możliwość spotkać na...

książek: 1097
Ania | 2015-10-26
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 26 października 2015

Nie dla mnie "Dzicy detektywi". Starałam się, czytałam cierpliwie, myślałam, że w końcu zaskoczy. Nic z tego. Ślizgałam się po powierzchni, z poczuciem znużenie i braku zrozumienia. Ostatecznie dałam za wygraną gdzieś w okolicach połowy.
Zagadką pozostanie dla mnie pytanie "co autor miał na myśli?". Rodzi to we mnie pewien niedosyt, lecz po trzystu stronach starań górę wzięła potrzeba odłożenia książki.

książek: 5301
Mako | 2014-10-02
Przeczytana: 29 września 2014

Nie wiem czy to już arcydzieło, ale niewątpliwie literacka perła. Jej największa moc, to stworzenie narracyjnego kalejdoskopu, kręcącego się i zmieniającego tor opowieści wraz z wypowiadającą się osobą.
Historia jest w zasadzie prosta: dwóch młodych poetów-bebechorealistów wyrusza na poszukiwanie zaginionej przed laty poetki. Ich losy rozciągnięte na dwadzieścia lat i wiele krajów na różnych kontynentach, poznajemy z relacji różnych osób. Czasem dobrych przyjaciół, czasem przypadkowych znajomych, których los zetknął na moment w najodleglejszych zakamarkach świata. Fascynujace jest, jak autorowi udało się oddać indywidualny charakter tych kilkudziesięciu narratorów, bedących zarazem tytułowymi "dzikimi detektywami".
Polecam nie tylko miłośnikom literatuty iberoamerykańskiej.

książek: 1677
lapsus | 2015-11-13
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 15 sierpnia 2015

Nie lubię pisać opinii o takich książkach, bo to marnotrawienie czcionki. O takich książkach powinno się pisać wiersze. Albo poematy.

książek: 1982
awita | 2012-05-06
Przeczytana: 06 maja 2012

Jest to powieść rozliczeniowa, o związkach literatury i życia, oparta na motywach autobiograficznych, powieść o straconym pokoleniu meksykańskich lewicowych poetów urodzonych w latach 50-tych, a w latach 70-tych zyskujących pewną sławę jako bebechorealiści. Pamięć o nich jednak szybko się ulotniła, zatarły się wspomnienia, umarł zarazem ich poetycki dorobek.

Dobrze, że nie zniechęciłam się pierwszą częścią książki i przebrnęłam przez wyznania pewnego kochliwego 17-letniego młokosa Garcia Madero, początkującego w dziedzinie poezji i miłości, nowego członka owej grupy młodych awangardowych poetów. Jej liderzy (Ulises Lima i Arturo Belano) są właśnie bohaterami książki, tytułowymi "dzikimi detektywami", szukającymi śladów zaginionej założycielki ruchu, legendarnej poetki Cesarei.

Nie jest to łatwa literatura, trzeba porzucić niecierpliwe pytania w rodzaju: "no i co wreszcie będzie dalej?", "kim są, jacy naprawdę są bohaterowie?". Dałam się ponieść nurtowi tej zagadkowej prozy,...

książek: 6361

Niesamowita książka. Z początku trudna, uwierająca, wkurzająca, po przekroczeniu pewnej granicy (stron, świadomości czytelniczej) nie puszcza i każde żałować, gdy opowieść się kończy.

Powieść jest jednym z elementów w zbiorze książek tworzących Uniwersum Bolanowskie. Anglosasi pokusili się nawet o ujęcie powiązań między książkami autora w formę trójkąta. Zauważyć można pewne nawiązania i podobieństwa w treści i klimacie do "Gry w klasy" J. Cortazara i "Raju" J. Lezamy Limy. Uważny czytelnik dostrzeże w środkowej części tego dzieła zabieg narracyjny, który pojawił się już w "Lodowisku", wydanym kilka lat wcześniej, a tutaj, oczywiście, mocno rozwinięty i rozbudowany o kolejne pomysły. Ciekawy zabieg ni to wywiadu, ni to wspomnieniowego monologu różnych postaci. Jak oni opowiadają! Relacjonują, koloryzują, konfabulują, odgrzebują, odczuwają, recytują a często autoekscytują się :-)

Monumentalne to dzieło można czytać jako rzecz o życiu (zwłaszcza w wydaniu latynoskim), literaturze a...

książek: 106
para_bolka | 2014-08-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 sierpnia 2014

Pewnie gdybym orientowała się lepiej w meandrach literatury iberoamerykańskiej mój osąd mógłby być pełniejszy. Urzekła mnie "prawda objawiona"- nikt jednego portretu nie ma i mieć nie może. W zasadzie całość książki pokazuje, że różnorodność opinii o głównych bohaterach bierze się z różnorodności tych, którzy te opinie wystawiają. Niby wszyscy opisują Lima i/lub Belano, a przecież tak naprawdę portretują samych siebie. Ciekawe to, bo choć doskonale znamy teorię projekcji, w tym dziele jest to świetnie unaocznione. Poprzez ten zabieg, główni bohaterowie jakby pozostawali zawsze w tle, nigdy nie mówią pierwszoosobowo, a jednocześnie nie mamy do czynienia z wszechwiedzącym trzecioosbowym narratorem. Ta narracja sprawia, że trudno jest się z pierwszoplanowymi bohaterami identyfikować. To rzadkość. Zdziwiło mnie, że tak różnorodne dzieło może być zarazem tak spójne. Idea wywiadu przywodzi na myśl gąbrowiczowską "gębę", przeprowadzoną jednak w bardziej subtelny sposób. No i to, co lubię...

książek: 89
iHS | 2018-04-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2018

Niezwykła rzecz. Uświadomiła mi na ile całkowicie odmiennych sposobów można tworzyć potężne pisanie. Początki nie zapowiadały.
Pierwsze sto stron weszło bezobjawowo, ale łapałem się na skrobaniu się po głowie - o co temu Bolano chodzi? Żart mi chyba umyka, jeżeli jest tutaj jakieś mrugnięcie do czytelnika, to ja go nie łapie. Trochę przypominało mi Bukowskiego, ale zupełnie inaczej, trochę nie przypominało mi czegokolwiek. Wrażenia miałem wczesnowiosenne. Letnie, no.
A potem skończyła się pierwsza część, otwarła się część druga, jechałem do lekarza, niech duch literatury pobłogosławi temu krajowi NFZ i komunikację miejską, dają tyle wspaniałych okazji do czytania. I tuż za kombinatem, vis a vis nowohuckiego zalewu otwarł się na mnie Paryż, Barcelona, Wiedeń, Izrael, Afryka, i te dwa upiory, bo zacząłem traktować ich bardziej jak widma a nie jak ludzi, mówiące "świetnym francuskim/poprawnym francuskim/znośnym francuskim/fatalnym francuskim/koszmarnym francuskim". Zalew został...

książek: 457
Johnnnieboi | 2014-04-14
Na półkach: Przeczytane

Wspaniała powieść, choć nie tak 'doskonała' jak "2666" (radzę "Detektywów" przeczytać jako pierwszych, wiele się rozjaśni). Typowa pożywka intelektualna, przez którą nie zawsze łatwo przebrnąć (gdzieś za połową dorwał mnie taki marazm czytelniczy) acz trzeba wyczuć tę książkę, jej charakter; przez co nie każdemu na pewno przypadnie do gustu.

Bolaño wspaniałym pisarzem był, niesamowitym konstruktorem powieści totalnych, obfitujących w intertekstualność. Opowiadał niemal niczym Borges, wywodził czytelnika w pole niczym Nabokov. Pełen szacunek!

książek: 299
whisky | 2015-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 czerwca 2015

Proszę nie pytajcie mnie o czym jest ta książka. Duze w niej poezji, a jeszcze więcej poetów. Historia ciągnie się od Ameryki Południowej przez Meksyk do upragnionego USA, po malowniczy i bajkowy Paryż czy wojenne stepy Afryki. Trzy części, z czego dwie to jakby dziennik prowadzony przez jednego z młodych poetów. Jego perypetie, choć dosyć chaotyczne, czyta się łatwo i z zainteresowaniem, przynajmniej z mojej strony. Środkowa część ciągnęła mi się w nieskończoność, a jest zbiorem wspomnień przypadkowych ludzi na przypadkowe tematy. Nawał bohaterów i brak związku pomiędzy wątkami skutecznie ostudził mój zapał.

zobacz kolejne z 658 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wzór na literaturę

Sprowadzić literaturę do matematycznego wzoru, wykresu, tabelki czy prostego schematu? Dla zapalonego czytelnika brzmi to jak bluźnierstwo. A jednak stało się faktem: okazuje się – i nie jest to jakieś swawolne gdybanie, tylko wynik poważnych badań akademickich – że całą literaturę sprowadzić można do sześciu prostych haseł.


więcej
Roberto Bolaño o tworzeniu opowiadań

Jego powieści – zwłaszcza dwie – przypominają serial „Detektywi”. Albo poprawniej: serial „Detektywi” oddaje nastrój dominujący w jego twórczości. Ale – żeby nie było żadnych wątpliwości – serial „Detektywi” to nie ekranizacja „Dzikich detektywów”. Choć mógłby nim być. Mowa o Roberto Bolaño, geniuszu. Dziś ten chilijski autor podpowiada przyszłym pisarzom czytającym LC, jak pisać.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd