Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzicy detektywi

Tłumaczenie: Tomasz Pindel, Nina Pluta
Wydawnictwo: Muza
6,7 (171 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
20
8
33
7
38
6
29
5
14
4
4
3
11
2
4
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Los Detectives Salvajes
data wydania
ISBN
9788374957960
liczba stron
400
język
polski
dodała
Pistacia

Opowieść o poetach, poezji i podróżach. Być może to powieść o wszystkim, bo jeśli powstają jeszcze powieści totalne – to ta nią właśnie jest. Ulises Lima i Arturo Belano, dwóch poetów mieszkających w mieście Meksyk, poszukuje śladów mitycznej, acz zapomnianej poetki Cesarei Tinajero. Poszukiwania te zawiodą ich do zaułków meksykańskiej stolicy, na pustynie stanu Sonora, do Hiszpanii, Francji i...

Opowieść o poetach, poezji i podróżach. Być może to powieść o wszystkim, bo jeśli powstają jeszcze powieści totalne – to ta nią właśnie jest. Ulises Lima i Arturo Belano, dwóch poetów mieszkających w mieście Meksyk, poszukuje śladów mitycznej, acz zapomnianej poetki Cesarei Tinajero. Poszukiwania te zawiodą ich do zaułków meksykańskiej stolicy, na pustynie stanu Sonora, do Hiszpanii, Francji i Izraela. Przez ich losy – relacjonowane przez przypadkowych świadków, fragmentaryczne, niepewne, nie zawsze wiarygodne, czasem trącące legendą – przewijają się dziesiątki postaci: barwnych, szalonych, zwykłych – przeróżnych. To wielka powieść o życiu i literaturze.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (543)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 954
Ania | 2015-10-26
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 26 października 2015

Nie dla mnie "Dzicy detektywi". Starałam się, czytałam cierpliwie, myślałam, że w końcu zaskoczy. Nic z tego. Ślizgałam się po powierzchni, z poczuciem znużenie i braku zrozumienia. Ostatecznie dałam za wygraną gdzieś w okolicach połowy.
Zagadką pozostanie dla mnie pytanie "co autor miał na myśli?". Rodzi to we mnie pewien niedosyt, lecz po trzystu stronach starań górę wzięła potrzeba odłożenia książki.

książek: 5089
Mako | 2014-10-02
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 29 września 2014

Nie wiem czy to już arcydzieło, ale niewątpliwie literacka perła. Jej największa moc, to stworzenie narracyjnego kalejdoskopu, kręcącego się i zmieniającego tor opowieści wraz z wypowiadającą się osobą.
Historia jest w zasadzie prosta: dwóch młodych poetów-bebechorealistów wyrusza na poszukiwanie zaginionej przed laty poetki. Ich losy rozciągnięte na dwadzieścia lat i wiele krajów na różnych kontynentach, poznajemy z relacji różnych osób. Czasem dobrych przyjaciół, czasem przypadkowych znajomych, których los zetknął na moment w najodleglejszych zakamarkach świata. Fascynujace jest, jak autorowi udało się oddać indywidualny charakter tych kilkudziesięciu narratorów, bedących zarazem tytułowymi "dzikimi detektywami".
Polecam nie tylko miłośnikom literatuty iberoamerykańskiej.

książek: 312
PMat | 2012-07-16
Na półkach: Fiction, Przeczytane
Przeczytana: maj 2012

Pomysłowa i efektowna konstrukcja, epicki rozmach, intrygujące postacie (niekoniecznie główni bohaterowie), jednak chyba czegoś brakuje. Momentami trudno się oprzeć uczuciu znużenia, wiele epizodów mało porywających. Książka na pewno do zapamiętania, ale chyba wiele aluzji mało czytelnych dla kogoś, kto nie jest zaprzysięgłym wielbicielem kultury latynoamerykańskiej.

książek: 1206
awita | 2012-05-06
Przeczytana: 06 maja 2012

Jest to powieść rozliczeniowa, o związkach literatury i życia, oparta na motywach autobiograficznych, powieść o straconym pokoleniu meksykańskich lewicowych poetów urodzonych w latach 50-tych, a w latach 70-tych zyskujących pewną sławę jako bebechorealiści. Pamięć o nich jednak szybko się ulotniła, zatarły się wspomnienia, umarł zarazem ich poetycki dorobek.

Dobrze, że nie zniechęciłam się pierwszą częścią książki i przebrnęłam przez wyznania pewnego kochliwego 17-letniego młokosa Garcia Madero, początkującego w dziedzinie poezji i miłości, nowego członka owej grupy młodych awangardowych poetów. Jej liderzy (Ulises Lima i Arturo Belano) są właśnie bohaterami książki, tytułowymi "dzikimi detektywami", szukającymi śladów zaginionej założycielki ruchu, legendarnej poetki Cesarei.

Nie jest to łatwa literatura, trzeba porzucić niecierpliwe pytania w rodzaju: "no i co wreszcie będzie dalej?", "kim są, jacy naprawdę są bohaterowie?". Dałam się ponieść nurtowi tej zagadkowej prozy,...

książek: 1568
lapsus | 2015-11-13
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 15 sierpnia 2015

Nie lubię pisać opinii o takich książkach, bo to marnotrawienie czcionki. O takich książkach powinno się pisać wiersze. Albo poematy.

książek: 5413

Niesamowita książka. Z początku trudna, uwierająca, wkurzająca, po przekroczeniu pewnej granicy (stron, świadomości czytelniczej) nie puszcza i każde żałować, gdy opowieść się kończy.

Powieść jest jednym z elementów w zbiorze książek tworzących Uniwersum Bolanowskie. Anglosasi pokusili się nawet o ujęcie powiązań między książkami autora w formę trójkąta. Zauważyć można pewne nawiązania i podobieństwa w treści i klimacie do "Gry w klasy" J. Cortazara i "Raju" J. Lezamy Limy. Uważny czytelnik dostrzeże w środkowej części tego dzieła zabieg narracyjny, który pojawił się już w "Lodowisku", wydanym kilka lat wcześniej, a tutaj, oczywiście, mocno rozwinięty i rozbudowany o kolejne pomysły. Ciekawy zabieg ni to wywiadu, ni to wspomnieniowego monologu różnych postaci. Jak oni opowiadają! Relacjonują, koloryzują, konfabulują, odgrzebują, odczuwają, recytują a często autoekscytują się :-)

Monumentalne to dzieło można czytać jako rzecz o życiu (zwłaszcza w wydaniu latynoskim), literaturze a...

książek: 103
para_bolka | 2014-08-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 sierpnia 2014

Pewnie gdybym orientowała się lepiej w meandrach literatury iberoamerykańskiej mój osąd mógłby być pełniejszy. Urzekła mnie "prawda objawiona"- nikt jednego portretu nie ma i mieć nie może. W zasadzie całość książki pokazuje, że różnorodność opinii o głównych bohaterach bierze się z różnorodności tych, którzy te opinie wystawiają. Niby wszyscy opisują Lima i/lub Belano, a przecież tak naprawdę portretują samych siebie. Ciekawe to, bo choć doskonale znamy teorię projekcji, w tym dziele jest to świetnie unaocznione. Poprzez ten zabieg, główni bohaterowie jakby pozostawali zawsze w tle, nigdy nie mówią pierwszoosobowo, a jednocześnie nie mamy do czynienia z wszechwiedzącym trzecioosbowym narratorem. Ta narracja sprawia, że trudno jest się z pierwszoplanowymi bohaterami identyfikować. To rzadkość. Zdziwiło mnie, że tak różnorodne dzieło może być zarazem tak spójne. Idea wywiadu przywodzi na myśl gąbrowiczowską "gębę", przeprowadzoną jednak w bardziej subtelny sposób. No i to, co lubię...

książek: 296
whisky | 2015-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 czerwca 2015

Proszę nie pytajcie mnie o czym jest ta książka. Duze w niej poezji, a jeszcze więcej poetów. Historia ciągnie się od Ameryki Południowej przez Meksyk do upragnionego USA, po malowniczy i bajkowy Paryż czy wojenne stepy Afryki. Trzy części, z czego dwie to jakby dziennik prowadzony przez jednego z młodych poetów. Jego perypetie, choć dosyć chaotyczne, czyta się łatwo i z zainteresowaniem, przynajmniej z mojej strony. Środkowa część ciągnęła mi się w nieskończoność, a jest zbiorem wspomnień przypadkowych ludzi na przypadkowe tematy. Nawał bohaterów i brak związku pomiędzy wątkami skutecznie ostudził mój zapał.

książek: 449
Johnnnieboi | 2014-04-14
Na półkach: Przeczytane

Wspaniała powieść, choć nie tak 'doskonała' jak "2666" (radzę "Detektywów" przeczytać jako pierwszych, wiele się rozjaśni). Typowa pożywka intelektualna, przez którą nie zawsze łatwo przebrnąć (gdzieś za połową dorwał mnie taki marazm czytelniczy) acz trzeba wyczuć tę książkę, jej charakter; przez co nie każdemu na pewno przypadnie do gustu.

Bolaño wspaniałym pisarzem był, niesamowitym konstruktorem powieści totalnych, obfitujących w intertekstualność. Opowiadał niemal niczym Borges, wywodził czytelnika w pole niczym Nabokov. Pełen szacunek!

książek: 893
Zuba | 2012-09-29
Przeczytana: wrzesień 2012

Nie przeczytałam, nie dałam rady. Wiedziałam, że dopiero około 200-nej strony książka nabiera kolorów i kształtu, a podobno od 400-nej jest świetna. Cóż, skoro tak autor zdecydował się poprowadzić fabułę, trudno.
Nie wymagam od książki 'duzo akcji, dużo goła baba' (kabaret Limo, Janko Muzykant) ale chcę wiedzieć po co takie opasłe tomiszcze napisano - co autor chciał powiedzieć i dlaczego własnie w taki sposób. Czy może napisał na zasadzie 'muszę, bo sie uduszę'?
Uznałam, że ja nie muszę dokończyć Bolano.

zobacz kolejne z 533 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Roberto Bolaño o tworzeniu opowiadań

Jego powieści – zwłaszcza dwie – przypominają serial „Detektywi”. Albo poprawniej: serial „Detektywi” oddaje nastrój dominujący w jego twórczości. Ale – żeby nie było żadnych wątpliwości – serial „Detektywi” to nie ekranizacja „Dzikich detektywów”. Choć mógłby nim być. Mowa o Roberto Bolaño, geniuszu. Dziś ten chilijski autor podpowiada przyszłym pisarzom czytającym LC, jak pisać.


więcej
Powieści kampusowe

Największym wrogiem biblioteki jest pilny student, napisał Umberto Eco. Zastanawiam się, co w tej wyrwanej z kontekstu myśli pisarz chciał zawrzeć. A zastanawiam się przy okazji poszukiwań zupełnie innego rodzaju – poszukiwań mianowicie powieści kampusowych.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd