Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza

Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza

Autor:
Cykl: Opowieści z meekhańskiego pogranicza (tom 3)
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Powergraph
data wydania
ISBN
9788361187417
liczba stron
624
język
polski
typ
papier
dodał
Fenrir
8,32 (541 ocen i 57 opinii)

Opis książki

Wozy wygnanych niegdyś koczowników stanęły u stóp gór, które oddzielają ich od upragnionej wolności. Losy Szóstej Kompanii Górskiej Straży, dziewczyn z wolnego czaardanu i małej dziewczynki z rodu Verdanno zaczynają się splatać… Zanim na niebie o barwie stali wzejdzie słońce, wyżyna spłynie krwią. Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza to pełna rozmachu epicka powieść ze świata wiel...

Wozy wygnanych niegdyś koczowników stanęły u stóp gór, które oddzielają ich od upragnionej wolności. Losy Szóstej Kompanii Górskiej Straży, dziewczyn z wolnego czaardanu i małej dziewczynki z rodu Verdanno zaczynają się splatać… Zanim na niebie o barwie stali wzejdzie słońce, wyżyna spłynie krwią.

Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza to pełna rozmachu epicka powieść ze świata wielu narodów, języków, wierzeń i egzotycznych kultur. Losy bohaterów potrafią wycisnąć łzę z oka największych twardzieli, a pióro Roberta M. Wegnera sprawia, że czytelnik kocha i nienawidzi wraz z nimi. I wraz z nimi staje naprzeciw przeznaczenia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Powergraph, 2012

źródło okładki: http://powergraph.pl/

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Oficjalna recenzja
Jezebel książek: 1154

W trybach wielkiej wojny

Strony świata się Wegnerowi skończyły, toteż po dwóch tomach opowiadań rozgrywających się na meekhańskich pograniczach przyszedł czas na pełnowymiarową powieść osadzoną w tych samych realiach. Historia doskonale zna przypadki pisarzy, którzy z krótką formą radzą sobie świetnie, wiele jednak tracąc przy próbach skonstruowania czegokolwiek dłuższego. Taki spadek formy niejeden czytelnik widzi pomiędzy opowiadaniami o wiedźminie Geralcie pióra Andrzeja Sapkowskiego zebranymi w „Ostatnim życzeniu” i „Mieczu przeznaczenia” a pierwszą częścią zasadniczej „Sagi o wiedźminie” – „Krwią elfów”. U Wegnera trudno się jednak dopatrzeć obniżenia lotów. Owszem, w „Północy – Południu” oraz „Wschodzie – Zachodzie” nagromadzenie mocnych akcentów i punktów kulminacyjnych generowało wrażenie, że akcja gna na złamanie karku, natomiast w „Niebie ze stali” wyczuć można jej wyraźne zwolnienie. Autor rekompensuje to jednak widowiskowością opisywanych wydarzeń oraz prowadzeniem jednocześnie kilku wątków skupionych wokół różnych bohaterów.

W powieści znaleźć więc można akcenty szpiegowskie osnute wokół tajemniczych morderstw i zaginięć, motywy podróży poprzez przedziwne światy, tradycyjne już w prozie Wegnera tarcia na styku różnorodnych kultur, ale „Niebo ze stali” jest przede wszystkim historią wielkiej bitwy oraz przygotowań do niej. Wozacy Verdanno wyruszają w szaleńczą wędrówkę ku utraconym ziemiom, karawany składające się z tysięcy ludzi, wozów i koni usiłują dokonać niemożliwego, a sam karkołomny przemarsz przez góry to zaledwie przedsmak spodziewanych trudności.

Bohaterowie znani czytelnikowi z Północy i Wschodu (Altsina i Yatecha niestety w tej powieści nie spotkamy) stają się jedynie figurkami wplecionymi w losy tej nieprzeliczonej ludzkiej masy. Nie znaczy to jednak, że w opowieści zakreślonej na szeroką skalę Wegner zapomina o jednostkach. Wręcz przeciwnie – losy Kailean i jej przyjaciółki Dagheny wplątanych w dworskie intrygi oraz Kennetha i jego nowych krnąbrnych podkomendnych nadają „Niebu ze stali” kolorytu.

Nawet nie będąc zdeklarowanych fanem literatury militarnej trudno nie docenić tego, jak swobodnie w takiej tematyce porusza się autor. Na opisy wojskowych manewrów i starć, zagłębianie się w zagadnienia taktyczne i strategiczne przeznaczono w książce naprawdę sporo miejsca. Jednak wszystko to jest po prostu ciekawe. Tempo akcji nie zwalnia w takich momentach, a opisy są tak dalekie od suchych, niezrozumiałych rozkazów nakreślonych starannym pismem na pergaminie, jak to tylko możliwe. Ukłony należą się Wegnerowi także za skrzętne opracowanie nietypowej militarnej strategii Verdanno, opartej na oddziałach konnych rydwanów i wozów bojowych.

I choć niektóre z wprowadzonych w „Niebie ze stali” elementów i wątków mogą budzić wątpliwości tych, którzy cenią sobie literaturę fantasy w jak największym stopniu odartą z elementów charakterystycznych dla tego nurtu, w „Opowieściach z meekhańskiego pogranicza” nadal nic nie dzieje się „bo tak”, za jedyne wytłumaczenie mając wolę jakiegoś bytu wyższego, z definicji niezrozumiałą dla maluczkich ludzkich umysłów.

Jedynym znaczącym minusem powieści, jeśli w ogóle można to tak nazwać, jest fakt, że „Niebo ze stali” nie dodaje zbyt wielu elementów do układanki, która w przyszłości ma prawdopodobnie połączyć losy wszystkich poznanych dotąd bohaterów. A na kolejną część kolejną, być może dającą wreszcie jakieś konkretne odpowiedzi, przyjdzie jeszcze poczekać. Choć jest światełko w tunelu dla tych, którym się nie uśmiecha długie rozstanie z Imperium Meekhańskim – krążą słuchy, jakoby następny tom „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” miał się ukazać jeszcze w tym roku.

Agata Rugor

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1062
magda | 2012-04-26
Na półkach: Przeczytane, Na półce
Przeczytana: 26 kwietnia 2012

Są takie książki, które łamią zasady, szturmem biorą czytelniczą świadomość, obalają stereotypy, osiedlają się w biblioteczce i, uzyskawszy autonomię, rządzą sprawiedliwie swoją półką.

Niespełna dwa lata temu na księgarnianym regale dostrzegłam okładkę - topór i miecz, czarna skała trawiona płomieniem. Nazwisko autora nic mi wtedy nie powiedziało, o tytule też wcześniej nie słyszałam. Urzeczona jednak prostotą, a zarazem magnetyczną siłą okładki i intrygującym tytułem "Opowieści z meekhańskiego pogranicza" po prostu zajrzałam do środka. Wystarczył jeden akapit, bym wyszła z księgarni bogatsza o dwa zbiory opowiadań z pogranicza zupełnie nieznanego mi Imperium i przeczucie, że nie będę tej decyzji żałować. Było to niezwykłe nie tylko ze względu na hurtowy zakup dwóch książek nieznanego mi wcześniej autora, również dlatego, że opowiadania to w mojej biblioteczce rzadkość - przywiązuję się do bohaterów, krótkie formy zwykle na to nie pozwalają. Zwykle, za wyjątkiem opowiadań Wegnera...

książek: 868
Tomek | 2012-04-01
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 kwietnia 2012

Kiedy kolega zachęcał mnie do przeczytania zbiorów opowiadań, zawartych w dwóch tomach Opowieści z meekhańskiego pogranicza, podchodziłem do nich z mieszanymi odczuciami. Bałem się, że nic nie jest w stanie przyćmić poznanego wcześniej Pana Lodowego Ogrodu. Czytając opowiadania piałem z zachwytu a gdy docierałem do opisu bitew, serwowanych przez autora, popadałem wręcz w euforię. Potem okazało się, że niedługo będę mógł znowu spotkać się z bohaterami opowiadań, bo Pan Wegner wydaje powieść zatytułowaną Niebo ze stali. Oczywiście jak bywa w przypadku super pozycji, nie mogło być inaczej i książka stała się moją własnością. Po dokonanym zakupie od razu zabrałem się za czytanie. Nie chciałbym zagłębiać się w fabułę i zdradzać wątki książki. Powiem tylko, że przyjdzie nam spotkać się z kilkoma bohaterami wcześniejszych opowiadań, doskonale wplecionymi w wątek, który zapewne będzie motywem przewodnim powstającej serii. Czytając, znowu poczułem euforię, kiedy znalazłem się na polu bitwy, gdz...

książek: 126
vattghern76 | 2014-08-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 06 sierpnia 2014

Trzecia część "Opowieści..", teraz w formie zwartej już powieści, przerzuca nas na północno-wschodnie pogranicze Imperium, na tereny Gór Olekad i Wyżyny Lytherańskiej.

A tam czekają już na nas starzy, a mili wielce znajomi: Porucznik Kenneth i jego niezawodne 66-ki, Kailean i Daghena w świetnym, szpiegowskim tym razem wydaniu, Armia Verdanno MALOWNICZO przebijająca się przez góry, by stanąć na upragnionej od dawna ziemi i stawić tam czoła znienawidzonemu wrogowi oraz wiele innych, interesujących postaci.

Opowieść tutaj snuje się dość powoli. Dzięki temu jest jednak tak dopieszczona i smacznie rozbudowana! Bogactwo KLIMATU tej historii i świata utkanego przez Wegnera wydaje się być nieprzebrane! To jest ZNAKOMITE! Ogrom świetnych pomysłów Autora, nie pozwala czytelnikowi nudzić się ani przez chwilę. W ten świat się wsiąka i szybko staje się jego częścią!

NIESAMOWITA i prawdziwie epicko ROZBUCHANA część poświęcona starciom Wozaków z Se-kohlandczykami to batalistyczno-strate...

książek: 299
Fenrir | 2012-03-14
Na półkach: Przeczytane, Mam
Przeczytana: 14 marca 2012

Są książki które szkoda kończyć, ponieważ czytanie ich sprawia ogromną przyjemność. "Niebo ze stali" należy właśnie do takich książek.

książek: 0
| 2012-04-20
Przeczytana: 16 kwietnia 2012

Ogniem i mieczem

Wątek wojenno-batalistyczny, jakiego nie powstydziłby się Feliks Kres, autor „Pani Dobrego Znaku” (cześć „Księgi Całości”, ku memu utrapieniu wciąż nieukończonej), spleciony misternie z wątkiem dyplomatyczno-szpiegowskim, którego mistrzem w naszej rodzimej fantasy jest Andrzej Sapkowski (Dijkstra i gildia czarodziejów w „Sadze o Wiedźminie”). Do tego motyw walki w obronie – bądź, jak tu, o odzyskanie – ojczyzny (znany m.in. z cyklu Anny Brzezińskiej „Saga o zbóju Twardokęsku”), gdzie honor i rycerski kodeks zderzają się z cynizmem politycznej intrygi i barbarzyńską siłą militarną. Wszystko zanurzone w zagadkowym klimacie magii czerpanej z czterech żywiołów i w atmosferze przedmonoteistycznych wierzeń wywiedzionych z sił natury i mocno powiązanych ze światem zmarłych. To, powie ktoś, mieszanka charakterystyczna dla fantasy w ogóle, co nie zmienia faktu, że w wersji zaproponowanej przez Roberta Wegnera brzmi świeżo i atrakcyjnie.

Nie stosowałem wobec „Nieba ze stali” t...

książek: 228
astaldohil | 2012-03-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 marca 2012

Bardzo się cieszę, że autor nie pozwolił nam nazbyt długo męczyć się w oczekiwaniu na pełnowymiarową powieść, osadzoną w Imperium Meekhańskim, zwłaszcza po tym, jak dwoma świetnymi zbiorami opowiadań nieźle zaostrzył apetyt na więcej a ostatnie z opowiadań zamieszczonych w tomie "Wschód - Zachód" było niczym innym, jak znakomitym prologiem do szerszej opowieści.

I oto mamy "Niebo ze stali" - w moim odczuciu powieść wręcz zjawiskową na polskim gruncie fantasy. Po prostu w tej książce wszystko idealnie współgra: świat przedstawiony, historia w nim osadzona, oparta na niej intryga. Wszystko, co prawda skonstruowane na bazie wariacji na temat znanych (ale lubianych) patentów a jednak doskonale zgrane i ze wszech miar wiarygodne. To znaczy, wprost porywające wgłąb opowiadanej historii i uniwersum. Dodatkowo, okraszone niesamowicie przemawiającą do wyobraźni dawką fantastycznej epiki (ponad połowa książki to coś, co każdy wielbiciel wielkich bitew, szczęku mieczy, heroicznego poświęcenia i...

książek: 514
grendella | 2012-09-04
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

"Niebo ze stali" Roberta M. Wegnera, autora debiutującego w 2009 roku zbiorem "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ – Południe", po którym szybko, bo już w roku 2010 ukazała się kontynuacja: "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód – Zachód", to powieść, na którą czekałam długo, słusznie przewidując, że na ponad 650 stron klimat książki wciągnie mnie i nie pozwoli na dłużej oderwać wzroku od czytanych stron.

Powrót do świata kreowanego przez Wegnera nie był trudny i, na szczęście, obyło się bez natrętnych prób przypominania, co się działo w opowiadaniach, za co autorowi szczerze dziękuję, bo nie znoszę tej maniery. W "Niebie ze stali" poznajemy szczegóły marszu Verdanno, fascynującego ludu wozaków znanego z opowiadań z tomu "Wschód-Zachód", przez nieprzyjazne góry, mającego ich doprowadzić poza granice Meekhanu, do ojczyzny, którą muszą sobie wywalczyć w starciu z wojownikami ze stepów. Kwestia jest politycznie śliska, nic więc dziwnego, że misję ochrony Verdanno powierzo...

książek: 273
addam23 | 2014-02-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 lutego 2014

Pewnie będę w mniejszości, ale... dla mnie 'Niebo ze stali' jest książką dużo lepszą, niż wcześniejsze dwa tomy opowiadań.

Udane opowiadanie musi mieć niezwykłą moc, albo wyróżniać się świetnym pomysłem. Północ, południe, wschód i zachód nie posiadały tych cech.

Opowieści z meekhańskiego pogranicza snute niespiesznie, w postaci jednej, spójnej, wielowątkowej fabuły czytało mi się o niebo lepiej. Taka forma pozwala lepiej docenić niemały talent Wegnera.
Historia intryguje, wzbudza emocje, pochłania.
Nawet sceny batalistyczne (które w dużych ilościach zwykle zaczynają mnie nużyć) bardzo przypadły mi do gustu. Najsłabiej Wegnerowi wyszedł chyba wątek szpiegowski, ale też nie można powiedzieć, że źle się go czytało.

Bohaterowie i ogólna konstrukcja fabuły jest może trochę szablonowa, ale napisana na tyle umiejętnie, że nie tyle - zupełnie nie przeszkadza, co nawet - czyta się z zaangażowaniem wcale niewiele mniejszym, niż książki Martina.

Bardzo podobało mi się dojrzałość w spojrzen...

książek: 143
Mario_7 | 2014-01-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 30 stycznia 2014

Najlepsza książka jaką w życiu czytałem. Słowo.
Autor pokaże wam co to honor. Wartości. Ile znaczy kawałek ziemi należący do przodków. Ile człowiek jest w stanie poświęcić i ile znieść. Świetna książka dla zwieńczenia dwóch poprzednich. Ludy Verdanno nie mają żadnego odpowiednika w innych książkach. Nikt nie wpadł jeszcze na taki pomysł, choć trochę przypomina mi to Husyckie tabory. Długo będę miał w pamięci wydarzenia z tej książki. Nie czuje się niedosytu. Wszystko zostało powiedziane. Czuje się chęć odbycia tej niesamowitej podróży jeszcze raz. Tu nie ma prostego podziału na dobrych i złych. Wreszcie jakiś autor wpadł na to, że ta druga, zła strona też może mieć rację, ich zachowania też są czymś powodowane. Powieść niesamowita. Malowniczo opisana kampania, dokładne, nie nudzące się i dynamiczne opisy walk, wydarzeń. To nie książka do szybkiego czytania. Ją trzeba posmakować. Odpocząć przy niej. Wyciszyć się i przenieść tam. Tam jest lepszy świat.
Zapraszam wszystkich do podróży...

książek: 463
enedtil | 2013-12-30
Przeczytana: 2012 rok

Pan Wegner mnie nie zawiódł. Jego dwa tomy opowiadań były dla mnie prawdziwą ucztą czytelniczą, a „Niebo z stali” (będące pierwszą powieścią), w którym spotykamy starych znajomych, jest prawdziwą wisienką na torcie. Jeśli ktoś nie miał jeszcze tej przyjemności - koniecznie, obowiązkowo i bez żadnych wykrętów proszę sięgnąć po książki pana Wegnera.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Henry Hazlitt
    120. rocznica
    urodzin
    Sztuka ekonomii polega na tym, by spoglądać nie tylko a bezpośrednie, ale i na odległe skutki danego działania czy programu; by śledzić nie tylko konsekwencje, jakie dany program ma dla jednej grupy, ale jakie przynosi wszystkim.
  • Arkady Fiedler
    120. rocznica
    urodzin
    Bo serce, polskie serce to dziwna rzecz : może włóczyć się po całym świecie, może upadać na rozdrożach, uzbrajać się w pancerz zapomnienia, może upajać się blaskiem obcego nieba - aż oto znienacka i chytrze zgotuje sobie samemu podstęp i wpadnie we własną sieć .
  • Alberto Moravia
    107. rocznica
    urodzin
    Każdy wybiera sobie raj, który jest piekłem dla innych.
  • Jonasz Kofta
    72. rocznica
    urodzin
    Żeby coś się zdarzyło
    Żeby mogło się zdarzyć
    I zjawiła się miłość
    Trzeba marzyć
  • William Blake
    257. rocznica
    urodzin
    Nie próbuj mówić o miłości,
    Bo ona w słowach się nie mieści.
    Jest jak wiatr: cichy, niewidzialny,
    Co tylko czasem zaszeleści.
  • Stefan Zweig
    133. rocznica
    urodzin
    Jakże tu żyć z czułym sercem na takim świecie.
  • Claude Lévi-Strauss
    106. rocznica
    urodzin
  • Fryderyk Engels
    194. rocznica
    urodzin
  • Enid Blyton
    46. rocznica
    śmierci
  • Stanisław Wyspiański
    107. rocznica
    śmierci
    Miałeś, chamie, złoty róg,
    miałeś, chamie, czapkę z piór:
    czapkę wicher niesie,
    róg huka po lesie,
    ostał ci się ino sznur,
    ostał ci się ino sznur.
  • Wilhelm Hünermann
    39. rocznica
    śmierci
  • Washington Irving
    155. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd