Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bielszy odcień śmierci

Tłumaczenie: Monika Szewc-Osiecka
Cykl: Martin Servaz (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
7,46 (1752 ocen i 292 opinie) Zobacz oceny
10
101
9
235
8
535
7
535
6
244
5
64
4
21
3
15
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Glace
data wydania
ISBN
9788375107654
liczba stron
512
język
polski
dodała
Gośka

Grudzień 2008 roku, dolina w Pirenejach. Wczesnym rankiem pracownicy elektrowni wodnej znajdują na górnej stacji kolejki linowej okaleczone ciało konia. Tego samego dnia młoda absolwentka psychologii obejmuje posadę w ściśle strzeżonym zakładzie psychiatrycznym dla przestępców, położonym w tej samej dolinie. W ciągu kilku dni okolicą wstrząsają kolejne zbrodnie. Śledztwo prowadzi komendant...

Grudzień 2008 roku, dolina w Pirenejach. Wczesnym rankiem pracownicy elektrowni wodnej znajdują na górnej stacji kolejki linowej okaleczone ciało konia.

Tego samego dnia młoda absolwentka psychologii obejmuje posadę w ściśle strzeżonym zakładzie psychiatrycznym dla przestępców, położonym w tej samej dolinie.

W ciągu kilku dni okolicą wstrząsają kolejne zbrodnie. Śledztwo prowadzi komendant Martin Servaz, czterdziestoletni policjant z Tuluzy, znany ze swej przenikliwości i intuicji. Tym razem przyjdzie mu się jednak zmierzyć z wyjątkowo okrutnym i przebiegłym mordercą. Wkrótce się okaże, że bajkowe górskie miasteczko kryje mrożące krew w żyłach tajemnice. Czy będzie to dla Servaza początek koszmaru?

Zapierająca dech w piersi atmosfera.

Intryga trzymająca w napięciu do granic możliwości.

Wyjątkowa podróż w krainę najgłębiej skrywanych ludzkich lęków.

Pierwsza powieść Miniera to prawdziwe objawienie!

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy Rebis, 2012

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 364
nostalgias | 2015-09-17
Na półkach: Przeczytane

Tego lata podchodzą mi tylko książki złe – thrillery, kryminały, zagadki i mrok. Łakomie rzuciłam się zatem na debiut Bernarda Miniera, ale zamiast książki złej, w okładce zastałam złą książkę. Początkowo podejrzewałam, że może zawinił tu polski tłumacz. Po dwustu stronach miałam już jednak pewność, że to autor pisze tak, jakby wątpił w inteligencję czytelnika. Postacie wygłaszają swoje odkrywcze myśli parafrazując je po wielokroć, jakby to nie one mówiły, ale autor szeptał zza ich pleców "patrz, czytelniku, jak zgłębiłem ten temat, godzinami szukałem informacji, więc ty teraz sobie o tym poczytaj dobrą chwilę i doceń ten wysiłek". Niektóre wypowiedzi bohaterów wyglądają jak przekopiowany tekst z encyklopedii lub podręcznika – przecież nikt tak nie mówi. Odniosłam wrażenie, jakby autor przeczytał zbiór porad dla adeptów kreatywnego pisania, a potem zastosował je... w sposób możliwie dosłowny, niewiarygodny i pretensjonalny. Zignorował za to zasadę usuwania z tekstu zdań/scen/akapitów/rozdziałów, które niczego nie wnoszą do fabuły. Nawet gdy pojawia się w tekście zdanie intrygująco puentujące sytuację lub w sposób nieoczywisty coś sugerujące, zaraz po nim następują kolejne, które kawa na ławę wywalają, co autor miał na myśli, rujnując cały efekt. Podobnie z detalem, którym można oczarować niejednego czytelnika - jeśli pojawia się po nic, staje się nieznośny. Porzuciłam książkę w połowie – nie lubię przebywać w obecności kogoś, ktoś nie szanuje mojego czasu i wątpi w to, że mam rozum.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mężczyzna, który gonił swój cień

Przyczepiłabym się tylko do tego, ze Salander została skazana, że przetrzymywała dziecko a nie za to, że strzelała do ludzi, z których jeden zmarł w s...

zgłoś błąd zgłoś błąd