Plugawy spisek

Tłumaczenie: Marta Olszewska
Cykl: Ludivine Vancker (tom 1) | Seria: Thriller
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,54 (703 ocen i 143 opinie) Zobacz oceny
10
61
9
106
8
205
7
204
6
87
5
13
4
11
3
9
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La Conjuration Primitive
data wydania
ISBN
9788375087611
liczba stron
416
język
polski
dodała
Ag2S

Seria bestialskich morderstw wstrząsa Francją. Uznawszy wreszcie swoją bezsilność, żandarmeria paryska decyduje się poprosić o pomoc emerytowanego kryminologa, Richarda Mikelisa. Dołącza on do trojga śledczych: Alexisa Timée, Ludivine Vancker i olbrzymiego Segnona. Detektywi nie nadążają jednak za rozwojem wypadków – częstotliwość morderstw i ich brutalność wyraźnie wzrasta niemal z dnia na...

Seria bestialskich morderstw wstrząsa Francją. Uznawszy wreszcie swoją bezsilność, żandarmeria paryska decyduje się poprosić o pomoc emerytowanego kryminologa, Richarda Mikelisa. Dołącza on do trojga śledczych: Alexisa Timée, Ludivine Vancker i olbrzymiego Segnona.
Detektywi nie nadążają jednak za rozwojem wypadków – częstotliwość morderstw i ich brutalność wyraźnie wzrasta niemal z dnia na dzień. Uduszona i zgwałcona dziewczyna, przypadkowi podróżni strąceni z peronu pod pędzący pociąg przez nastolatka, zakatowani turyści, prostytutka obdarta ze skóry… łączy ich tylko jeden element – symbol *e wyryty na ciele ofiar lub namalowany sprayem na ścianie.
Droga śladami przestępców prowadzi śledczych przez Szkocję, Polskę, aż do Kanady, a także przez obwarowane hasłami czeluście Internetu i tajne akta porzucone przez niemieckich żołnierzy po II Wojnie światowej. Niestety wygląda na to, że ofiara okaże się sprawcą, a podejrzany tylko nieszczęsną marionetką…

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 665

Maxime Chattam – pisarz, który „czuje” zbrodnię

Spójrz proszę w lustro. Kogo widzisz? Powiesz: zwykłego, niczym szczególnym niewyróżniającego się człowieka, który żyje z dnia na dzień, ma rodzinę, pracę, swoje problemy. Może nawet pasje? A jeśli powiem ci, że właśnie w tobie, w twoich oczach i twojej duszy drzemie bestia zdolna do zabijania? Nie, to nie jest ponury żart. To prawda, której korzenie sięgają pierwotnych instynktów każdego z nas…

Przemierzanie mrocznych czeluści sprawia, że prędzej czy później otwieramy drzwi do własnych otchłani. Wyciąga się je na zewnątrz. Każda istota ludzka ma w sobie odrobinę ciemności. Światło nie może istnieć bez mroku.*

Bohaterowie najnowszej powieści znakomitego francuskiego autora kryminałów i thrillerów Maxime’a Chattama – „Plugawy spisek” – przekonali się o tym na własnej skórze. I mimo że praca w policji, którą wykonywali na co dzień, przypominała im o tym fakcie często, to jeden, niepozorny znak graficzny sprawił, że otworzyli oni drzwi do centrum piekła, do umysłów psychopatycznych morderców ze skrajnie perwersyjnymi upodobaniami.

*e

Ten znak stał się elementem charakterystycznym, łączącym kilka morderstw popełnionych na terenie Francji, Szkocji i… Polski. Zaczęło się od martwej kobiety znalezionej u brzegu rzeki Marny. Psychopata najprawdopodobniej przelał na ofiarę całą swoją nienawiść do świata i ludzi, torturując ją bezlitośnie, wielokrotnie gwałcąc, doprowadzając do stanu przedśmiertnego po to, by ją natychmiast reanimować i znów móc się nad nią pastwić… Całość...

Spójrz proszę w lustro. Kogo widzisz? Powiesz: zwykłego, niczym szczególnym niewyróżniającego się człowieka, który żyje z dnia na dzień, ma rodzinę, pracę, swoje problemy. Może nawet pasje? A jeśli powiem ci, że właśnie w tobie, w twoich oczach i twojej duszy drzemie bestia zdolna do zabijania? Nie, to nie jest ponury żart. To prawda, której korzenie sięgają pierwotnych instynktów każdego z nas…

Przemierzanie mrocznych czeluści sprawia, że prędzej czy później otwieramy drzwi do własnych otchłani. Wyciąga się je na zewnątrz. Każda istota ludzka ma w sobie odrobinę ciemności. Światło nie może istnieć bez mroku.*

Bohaterowie najnowszej powieści znakomitego francuskiego autora kryminałów i thrillerów Maxime’a Chattama – „Plugawy spisek” – przekonali się o tym na własnej skórze. I mimo że praca w policji, którą wykonywali na co dzień, przypominała im o tym fakcie często, to jeden, niepozorny znak graficzny sprawił, że otworzyli oni drzwi do centrum piekła, do umysłów psychopatycznych morderców ze skrajnie perwersyjnymi upodobaniami.

*e

Ten znak stał się elementem charakterystycznym, łączącym kilka morderstw popełnionych na terenie Francji, Szkocji i… Polski. Zaczęło się od martwej kobiety znalezionej u brzegu rzeki Marny. Psychopata najprawdopodobniej przelał na ofiarę całą swoją nienawiść do świata i ludzi, torturując ją bezlitośnie, wielokrotnie gwałcąc, doprowadzając do stanu przedśmiertnego po to, by ją natychmiast reanimować i znów móc się nad nią pastwić… Całość przypieczętował – niczym autografem – za pomocą litery „e” poprzedzonej gwiazdą.

Niedługo potem na jednym z peronów nastolatek rysuje na ścianie za pomocą farby w spray’u ten sam znak, a następnie wpycha pod pędzący pociąg kilkoro ludzi (w tym matkę z dzieckiem) – sam też rzuca się pod koła maszyny. Te dwa przykłady to zaledwie początek istnej fali zbrodni czy też epidemii, jak wskazuje fabuła.

Francuska żandarmeria robi wszystko, co w jej mocy, by dotrzeć do psychopatycznego zabójcy, jednak śledztwo utyka w martwym punkcie, nie ma żadnych śladów, poszlak – zupełnie nic. Zdaje się, że jedynym kołem ratunkowym, jakim można by dysponować, jest Richard Mikelis – emerytowany kryminolog, prawdziwy mistrz w swej dziedzinie. Wkrótce wraz z Alexisem Timée, Ludivine Vancker i potężnej postury czarnoskórym Segnonem przystępuje do żmudnego dochodzenia, którego finał zaskoczy każdego…

Tak, każdego – nawet mnie. Gdy wydaje mi się, że Chattam już nie jest w stanie niczym mnie zaszokować, bo tak wiele się dzieje w jego powieściach, on jednak to robi. I to w jakim stylu! Czym tym razem mnie ujął? Na pewno samą budową powieści, która podzielona jest na trzy części. W pierwszej wypadki przedstawione są z perspektywy adiutanta Alexisa, w kolejnej – oglądane oczyma kobiety Ludivine, a w trzeciej… oczyma zbrodni. Autor naprawdę potrafi zaskoczyć czytelnika – już po zakończeniu pierwszej części powieści dzieje się coś, czego nigdy byśmy się nie spodziewali. Nie na darmo nazywa się Chattama „złotym dzieckiem suspensu” – bardzo umiejętnie potrafi żonglować zwrotami akcji, nie pozwalając nam się nudzić.

Na szczególną uwagę zasługuje także sam pomysł na wątek kryminalny – powód wszystkich tragicznych wydarzeń, podłoże brutalnych morderstw jest bardzo interesujący i niebanalny. Sięga czasów II wojny światowej!

Ważne jest też, że akcja nie zamyka się w obrębie jednego miasta. Ba! Nie ogranicza się nawet do terenu jednego państwa! Mamy ich tu kilka, w tym… Polskę oraz Kraków z jego piękną Wieliczką. Pisarz, chcąc wyrazić swoją fascynację tym urokliwym dla wielu miejscem, w bardzo sympatyczny sposób (choć nie dotyczy to samych wydarzeń z fabuły!) pozdrawia polskich czytelników.

Cóż mogę rzec na koniec? Chyba tylko tyle, że Chattam znów mnie zafascynował – nie tyle samą relacją zdarzeń, akcją czy klimatem opowieści, ale swoim talentem, który ujawnia się coraz mocniej z powieści na powieść. Chattam to nie tylko twórca piszący o zbrodniach, to przede wszystkim autor, który je „czuje” i wie, jak opowiedzieć o nich czytelnikom.

Ewa Szczepańska

*Cytat pochodzi z recenzowanej książki.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1620)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3250
gwiazdka | 2017-08-15
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 15 sierpnia 2017

„Plugawy spisek” to moja pierwsza próbka twórczości Maxime Chattama. Czy udane tak do końca to trudno powiedzieć. Na pewno jeszcze nie przywykłam do stylu pisarza, więc nie popadłam w wielki zachwyt. Trochę irytowały mnie pewne porównania i kilka napuszonych zdań, zbyt górnolotnych do kryminału. Poza tym czytało się całkiem przyjemnie, chociaż bez zbędnych ochów i achów. Wątek kryminalny początkowo bardzo ciekawy, potem przerósł wszelkie wyobrażenia i w efekcie był niezbyt przekonujący dla mnie. Może gdyby więcej miejsca poświęcić profilowi głównego sprawcy i wyjaśnić jego psychikę, byłoby dużo ciekawiej. A tak motywy rozmyły się w scenach akcji i stąd moje rozczarowanie. Na chwilę obecną więc oceniam pierwszą przeczytaną powieść Chattama na dobrą i sięgam po kolejne, żeby lepiej wczuć się w styl pisarza.

książek: 537
wiech | 2016-09-08
Przeczytana: 08 września 2016

Pisarz o niesłychanej wyobraźni poczęstował mnie kryminałem od którego aż zaszumiało mi w głowie. Dla wielbicieli gatunku to kryminalny smaczek.
Przerażający spektakl. Woń krwi, tortury, gwałty, obdzieranie żywcem ze skóry. - Morderstwa wydają się nie mieć końca.
Zgraja facetów którym odbija, którzy nie są w stanie kontrolować zbrodniczego popędu, ohydnych żądz. Psychopaci przekonani o swojej wyższości. Bestie. - I ofiary. Wiele ofiar. Ból, strach, niewyobrażalne cierpienie.
Prowadzących śledztwo to szaleństwo zaczyna przerastać. Czy zdążą zbadać psychikę zabójców? Czy zdążą opanować epidemię przemocy?
Jak dużo szokujących wrażeń czytelnik jest w stanie przyjąć, ile może znieść?
Nie powinien mnie fascynować ten gatunek literatury. A jednak – przewrotnie - na taki kryminał czekałam.
Kryminał, pełen psychologicznych rozważań. Świetnie napisany. Nie można się pogubić. Nie można się oderwać. Ogromne napięcie nie opada nawet na chwilę.
I co z tego, że to nie mój ulubiony gatunek…...

książek: 1144
Sargento_Garcia | 2014-06-01
Przeczytana: 01 czerwca 2014

M. Chattman po raz kolejny pokazał, że umie wymyślić i opowiedzieć historię w sposób który dosłownie wciska czytelnika w fotel!
"Plugawy spisek" to książka wywołująca koszmary i dreszcze u odbiorcy. Przedstawiona fikcyjna historia ma w sobie to COŚ co sprawia, że opisywane wydarzenia mogą zaistnieć w realnym świecie, co tylko dodaje pikanterii i dodatkowo jeży włosy na głowie i karku.
Książka obfituje w niespodziewane zwroty akcji, tup ściele się gęsto i krwawo. Główni bohaterowie nie są przerysowani. Opisani zostali w sposób realistyczny a co najważniejsze (moim zdaniem) nie są kreowani na wszystkowiedzących, nieomylnych i nieśmiertelnych superbohaterów.

Książka ma dwie duże "wady":
- historia wciąga od pierwszych stron, bardzo mocna trzyma w swoich szponach do samego końca co może skutkować zaniedbaniem swoich obowiązków przez czytającego
- książka ma tylko 400 stron, więc... niestety po 5h "podróż tą kolejką górską" się skończyła :(

GORĄCO POLECAM wszystkim miłośnikom...

książek: 817
Bastard | 2013-11-13
Przeczytana: 10 listopada 2013

8/10 – REWELACYJNY

Seria brutalnych morderstw wstrząsa Francją. Wszystko wskazuje na to, że sprawców jest kilku i że są ze sobą powiązani, ponieważ zbrodnie łączy jeden element – wyryty na ciele ofiar symbol *e . Kiedy częstotliwość zabójstw zwiększa się, a ich zakres przekracza granice Francji, bezsilni paryscy żandarmi zmuszeni są poprosić o pomoc emerytowanego kryminologa Richarda Mikelisa. Mężczyzna dołącza do trójki śledczych prowadzących dochodzenie i wspólnie z nimi wyrusza tropem morderców. Szlak krwawych zbrodni prowadzi detektywów przez Szkocję i Polskę, by ostatecznie pokierować ich za ocean, aż do zaśnieżonego miasteczka gdzieś na peryferiach Kanady.

Maxime Chattam w „Plugawym spisku” przedstawia nam wstrząsającą wizję świata, której zalążek ukazał już we wcześniejszej swojej powieści pt. „Teoria Gai”. Autor sugeruje, że ewolucja gatunku homo sapiens dąży w kierunku atawizmu, objawiającego się nagłym przyrostem jednostek podążających za pierwotnym instynktem, a co za...

książek: 845
Bożena | 2016-11-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2016

Seria bestialskich morderstw wstrząsa Francją, żandarmi z wydziału śledczego są bezradni. Przestępców jest kilku i stają się coraz bardziej bezwzględni, zanim zabiją skazują swoje ofiary na tortury - fascynują się bólem i kaźnią swoich ofiar. Fala zbrodni sięga już poza granice Francji a mordercy realizują swoje mroczne fantazje pozostawiając na ciele swoich ofiar znak *e. Alexis Timee nie nadąża czuje, że stoi w miejscu a czas ucieka, prosi o pomoc emerytowanego kryminologa - Richarda Mikelisa.
Co łączy te zbrodnie i co oznacza tajemniczy znak - *e? Trójka detektywów - Alexis Timee, Ludivin Vancker i Segnon - wspieranych przez Mikelisa zaczyna tropić psychopatów i rusza ich śladem. Okazuje się, że śledczy muszą sięgnąć do starych akt porzuconych przez nazistów. Ta fala niesamowitych zbrodni ma swój zalążek w czasach II wojny światowej.
Mordercy, pedofile i inne pokręcone mózgi jednoczą się i rosną w siłę, mają swojego Mentora - to on jest pomysłodawcą tej grupy i jest zdania...

książek: 364
macias | 2014-05-02
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2014
Przeczytana: 02 maja 2014

Ależ zaskoczenie...!!! To moje pierwsze spotkanie nie tylko z tym konkretny pisarzem, ale w ogóle z francuską literaturą sensacyjną i... jestem ZACHWYCONY!. Akcja trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Bohaterowie narysowani są doskonale i to zarówno ci po jasnej jak i ciemnej stronie mocy. Doskonałe portrety psychologiczne zawierają genezy zachowań i światopoglądów poszczególnych postaci. Genialne przemyślenia autora na temat zła, doczesnego świata i kierunku w jakim może zmierzać dzisiejsze społeczeństwo nastawione głównie na konsumpcję. Sceny zbrodni są bardzo brutalne i przeznaczone dla osób o naprawdę mocnych nerwach.
Audiobook, którego słuchałem jest również na bardzo wysokim poziomie realizacji ze świetnym lektorem potrafiącym w pełni oddać mroczny klimat powieści.
FANTASTYCZNY, BARDZO MOCNY THRILLER! POLECAM

książek: 886
darkangel | 2014-02-26
Przeczytana: 26 lutego 2014

Zaje....książka. Chattam wrócił. Szczerze mówiąc po "Upiornym zegarze" byłam co nieco zawiedziona, ale teraz wiem , że dobrze zrobiłam nie wątpiąc w kunszt literacki Chattama. On jest mistrzem thrillerów. Akcja na każdej stronie, zapierające dech w piersiach momenty i ten punkt zwrotny dokładnie w polowie książki, tego akurat nikt by się nie spodziewał:(. No cóż, tak miało być, napewno dla potrzeb dalszych losów francuskich żandarmów. Jeszcze raz napisze ze zajeb...książka, przypadnie do gustu każdemu miłosnikowi dreszczyku emocji w domowym zaciszu. Przeniesie Was w mroczne miejsca, do kolalni soli w Wieliczce, do mglistej Szkocji, czy tez słonecznej Francji, w której rozgrywa się większość akcji. Podziwiam talent Chattama, by wymyślić tak okrutne metody torturowania ludzi i zabijania to trzeba mieć niezła wyobrażnie, przerażającą wrecz wyobrażnie. POLECAM!!!!

książek: 696
Dominika Rygiel | 2014-01-17
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2014
Przeczytana: 17 stycznia 2014

Maxime Chattam od dawna jest moim ulubionym pisarzem. Sięgam po jego powieści w ciemno, doskonale wiedząc, że się nie zawiodę a czas spędzony nad lekturą zapewni mi porządną dawkę adrenaliny.

"Plugawy spisek" jest drugą pozycją (po "W ciemności strachu"), która doprowadziła mnie do bardzo skrajnych emocji zakrawających niemal o paranoję.

Koronkowo skonstruowana intryga, nieprzewidywalna akcja, skrajne wynaturzenia, liczne zwroty akcji a wszystko zapisane kunsztownym językiem, to to, co cechuje jego powieści. "Plugawy spisek" posiada je wszystkie i to w nadmiarze. Czytając, wielokrotnie zmuszona byłam robić sobie przerwy, gdyż mój umysł nie potrafił ogarnąć ogromu brutalności, niepewności oraz mroku wyciekających jednocześnie z każdej kolejnej strony powieści.

Jest to zdecydowanie dobra lektura. Polecam ją jednak osobom o mocnych nerwach.

książek: 1512
Darek DTSG | 2014-01-25
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Bardzo mocny thriller ! książka zaciekawia praktycznie cały czas, napięcie wzrasta jak w dobrze skomponowanym utworze . W kulminacji zaskakuje .... Ciekawy wątek rozgrywa się w Polsce .
Chattam podczas wizyty w naszym kraju był oczarowany Krakowem i obiecał umieścić wątek w swojej powieści .... dotrzymał słowa :) topografia kraju imponująca a o Krakowie wie więcej niż nie jeden Polak :) nawiasem pisząc :)
W każdym razie czyta się świetnie . Opisy zbrodni opisane dość brutalne ... niektóre akapity tylko skanowałem okiem ( zastanawiając się czasem co ten Maxime ma w głowie no ale w końcu niedoszły kryminolog . Dobrze że został pisarzem :)
POLECAM

książek: 3827
BagatElka | 2013-11-18
Na półkach: ZZZ....oddane, Przeczytane

Dzięki tej książce schudnę i zaoszczędzę, nie mam czasu na sen,na jedzenie,na zakupy to tornado,które mnie porwało i oszołomiło.
Zachwalano mi autora i teraz już wiem,że dołączy on do tych ulubionych ,wyczekiwanych i kupowanych.

zobacz kolejne z 1610 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd