Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,93 (15 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
2
7
3
6
4
5
0
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Hakawati
data wydania
ISBN
978-83-240-1241-1
liczba stron
552
słowa kluczowe
literatura libańska
język
polski

Emir ma wszystko. Do pełni szczęścia brakuje mu tylko syna. W niebezpieczną podróż po lekarstwo, które ma pomóc władcy, wyrusza Fatima, jedna z jego służących. Kto inny wykonałby tę misję, jeśli nie kobieta, której oszałamiające piękno dorównuje seksapilowi, sprytowi i poczuciu humoru? Jak samotna podróżniczka może oszukać watahę rzezimieszków? Pokonać i rozkochać w sobie władcę podziemnego...

Emir ma wszystko. Do pełni szczęścia brakuje mu tylko syna. W niebezpieczną podróż po lekarstwo, które ma pomóc władcy, wyrusza Fatima, jedna z jego służących. Kto inny wykonałby tę misję, jeśli nie kobieta, której oszałamiające piękno dorównuje seksapilowi, sprytowi i poczuciu humoru?

Jak samotna podróżniczka może oszukać watahę rzezimieszków? Pokonać i rozkochać w sobie władcę podziemnego świata? Umrzeć z miłości i ponownie się dla niej narodzić?
Zaczarowane historie, miłość i zdrada, latające dywany, dżinny i niebezpiecznie zmysłowy urok - to świat Fatimy, która jednym spojrzeniem uwodzi mężczyzn i duchy. To historia, którą opowiada hakawati, mistrz opowieści, uwodząc swoich słuchaczy.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,2484,Haka...(?)

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,2484,Haka...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1276
magda | 2012-10-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Słuchaj. Będę teraz twoim bogiem. Pozwól, że zabiorę cię w podróż poza kres twej wyobraźni. Pozwól, że opowiem ci historię.”

Hakawati to człowiek, który zarabia na życie snując różne opowieści. Dobry hakawati wkłada w opowiadaną historię całą swoją duszę, potrafi zaczarować i uwieść słuchaczy, przykuć ich uwagę nawet na kilka miesięcy, bo czasami aż tyle czasu zajmuje mu opowiedzenie całej historii. W kulturze Bliskiego Wschodu ogromna rolę odgrywały ustne opowieści. Niemal każda wioska miała swojego hakawatiego, a najwięksi mistrzowie jeździli po całym kraju, gromadząc tłumy słuchaczy spragnionych nowych opowieści.

W swojej powieści Rabih Alameddine nie tylko podkreśla znaczenie hawakatich w kulturze Wschodu, ale sam staje się mistrzem opowieści. Łączy obraz współczesnego Libanu ze wspomnieniami i historiami z przeszłości. Miesza rzeczywistość ze światem baśniowym, pełnym magii w którym nie brakuje dżinów, demonów, wezyrów, a nawet latających dywanów. Snuje równolegle kilka wątków. W ten sposób poznajemy Osamę, informatyka libańskiego pochodzenia, który wraca do rodzinnego Bejrutu, by pożegnać się z umierającym ojcem, Fatimę - egipską niewolnicę, która została kochanką dżina oraz walecznego Bajbarsa. Te z pozoru odrębne historie uzupełniają się i w pewnym momencie rozdzielają się na mniejsze opowieści, a te z kolei na jeszcze mniejsze, po to w końcu stworzyć spójną całość.

Szczerze mówiąc brak mi słów żeby cokolwiek więcej napisać. Pozytywne recenzje sprawiły, że nastawiłam się na wciągająca powieść doprawioną szczypta magii. Nawet sama okładka miała dla mnie coś egzotycznego i odebrałam ją jako zapowiedź fascynującej historii nawiązującej do bogatej kultury Wschodu. Niestety bardzo się zawiodłam. Urok powieści zupełnie na mnie nie podziałał. Zaczęłam czytać, po czym odłożyłam książkę z powrotem na półkę. W końcu postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę. Początek wydawał się nawet całkiem niezły, ale im dalej zagłębiałam się w lekturę, tym było gorzej. Zupełnie traciłam zainteresowanie, łapałam się nawet na tym, że traciłam wątek i odbiegałam myślami zupełnie gdzie indziej. W rezultacie przeczytałam ponad połowę i dałam sobie spokój, co zdarza mi się baaardzo rzadko. Nawet jak książka mi się nie podoba, męczę się i czytam ją do końca, licząc na to, że może przynajmniej zakończenie jest warte poznania. W tym przypadku jednak postanowiłam odpuścić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Martwa strefa

Stephen... Stephen... Na początku, gdy czytałem byłem bardzo ciekaw jak się rozkręci ta historia. I co ma tytuł książki do wszystkiego? Ano, dość spor...

zgłoś błąd zgłoś błąd