Księga z San Michele

Tłumaczenie: Zofia Petersowa
Wydawnictwo: Videograf II
7,47 (122 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
16
8
31
7
30
6
17
5
4
4
3
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das Buch von San Michele
data wydania
ISBN
9788371839238
liczba stron
400
język
polski
dodała
kasandra_85

Jako 18-letni student medycyny Szwed Axel Munthe odkrył w 1875 roku wyspę Capri, gdzie zauroczyła go maleńka kapliczka San Michele. Zakochał się w tym niezwykłym miejscu i przez lata marzył, by zbudować tu dom. Ciężko pracował i wreszcie udało mu się zrealizować marzenie. Zamieszkał w pięknej białej willi i wiódł spokojne życie w pełnej harmonii z otoczeniem. W swych słynnych pamiętnikach...

Jako 18-letni student medycyny Szwed Axel Munthe odkrył w 1875 roku wyspę Capri, gdzie zauroczyła go maleńka kapliczka San Michele. Zakochał się w tym niezwykłym miejscu i przez lata marzył, by zbudować tu dom. Ciężko pracował i wreszcie udało mu się zrealizować marzenie. Zamieszkał w pięknej białej willi i wiódł spokojne życie w pełnej harmonii z otoczeniem. W swych słynnych pamiętnikach połączył realne fakty ze swego pełnego przygód życia z własnymi wizjami i refleksjami. Z dużą dozą humoru i życzliwości wobec wszystkich istot żywych pisał o ludziach, z którymi zetknął się na wyspie, i bogatej przyrodzie, która inspirowała go do przemyśleń. Tak stworzył jedną z najczęściej czytanych książek wspomnieniowych minionego stulecia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Videograf II, 2011

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (367)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 776
utracjusz | 2018-10-04
Na półkach: Przeczytane

Spisanie uczciwej autobiografii jest chyba zadaniem ponad ludzkie siły. Zbyt pokręconym stworzeniem jest człowiek, rozdarty między miłością a nienawiścią do siebie, rozpaczliwie usiłujący spiąć wciąż oddalające się od siebie końce ja wewnętrznego i ja publicznego, wpatrzony tęsknie w niedościgły ideał i z upodobaniem nurzający się w błocie.
„Księga z San Michele” stanowi mocno uładzoną wersję wycinka życiorysu Axela Munthe. Nadworny lekarz szwedzkiej rodziny królewskiej opisał w niej przede wszystkim lata praktyki w Paryżu i w Rzymie, kiedy to dzielił swój czas między niezwykle hojnych pacjentów z wyższych sfer a niezdolną do uiszczenia najskromniejszego choćby honorarium biedotę.
Opowieść osnuta jest wokół położonej na wyspie Capri tytułowej posiadłości San Michele, w której Munthe zakochał się za młodu i którą po latach zakupił oraz przywrócił do świetności. Literackie wyzyskanie antycznego dziedzictwa tego domostwa pozwala autorowi przedstawić się jako duchowego następcę...

książek: 3251
Anna | 2016-06-03
Przeczytana: 03 czerwca 2016

Na wzmiankę o tej książce natknęłam się czytając "Simonę ..." Anny Kamińskiej. To właśnie "Księga z San Michele" była w oczach Simony Kossak najcenniejszą i najbardziej wartościową książką. Teraz, gdy jej lekturę mam już za sobą, w pełni podzielam ten pogląd.

To wspaniała autobiografia, pełna mądrości i przemyśleń o życiu ludzkim, słynnego szwedzkiego neurologa Axel'a Munthe, żyjącego na przełomie XIX i XX wieku. Książka pisana pięknym, lekkim stylem, okraszona dozą humoru i autoironii. Niestety dziś zupełnie zapomniana. W barwny, pełen refleksji, ale zabawny sposób autor prowadzi nas przez lata swego życia. Czas trudnych studiów medycznych, gdzie był uczniem słynnego neurologa Chareota, lata praktyki lekarskiej w Paryżu, Neapolu, Rzymie. Jego klientela to przede wszystkim bogate, znudzone damy, wyszukujące sobie wszelkie dolegliwości. To jednak nie jedyni pacjenci Munthe; nie stroni on od ludzi prostych i biednych, okazuje im wiele ciepła, zrozumienia i pomocy, w zamian czerpie...

książek: 2014
Ola | 2017-08-05
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 05 sierpnia 2017

Ufff... Zmęczyłam to wreszcie. Z trudem, ale się udało. Książka ta leżała u mnie na półce kilka lat. Co jakiś czas spoglądałam na nią i czekałam na odpowiedni moment, aby móc w spokoju delektować się piękną opowieścią, bo takie też było moje nastawienie do Księgi z San Michele. I co? Zawód na całej linii, dramatyczny. Może to ze mną coś jest nie tak, może już jestem stara i zgorzkniała. Książka zebrała świetne opinie, na okładce napisali, że jest "uznawana przez wielu za najpiękniejszą książkę świata(...)", a ja odebrałam ją zupełnie inaczej. Dla mnie to opowieść zadufanego w sobie d...., któremu się wydaje, że jest lepszy od innych, że jest wybrańcem, z bardzo niezdrowym pociągiem do Tanatosa. Ach, jakże on ładnie opisuje, jaki on jest mądry, dobry, modny... bleee... rzygać się chce. I niestety nie policzyłam (bo nie sądziłam, że będzie szło o takie ilości) ile trupów znalazło się w tej opowieści. Dla autora opisywanie umierania to chyba była nieziemska rozkosz. Takie odniosłam...

książek: 205
Lucia | 2016-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2016

„Ksiegę z San Michele” wręczyła mi niedawno znajoma, mówiąc: Przeczytaj, zachwycisz się! W taki sposób trafiła do mnie publikacja wydana w roku 1984 przez Wydawnictwo Śląsk. Okładka nijaka – jakby to dziś powiedziano, na niebieskim tle połowa żółtego koła, czcionka nijaka, oszczędność papieru, interlinia utrudniająca czytanie, papier taki jak w latach 80. w Polsce. Ale widzę, że na LC jest nowsze wydanie.
I co ja na to?
„Księga z San Michele” to cudowna opowieść szwedzkiego neurologa i zarazem pisarza, żyjącego na przełomie XIX i XX w. Oddał ją do rąk czytelników w 1929 roku. Jego dzieło zostało przetłumaczone na ponad 40 języków.
Ta książka, pełna mądrości, przemyśleń na temat życia i śmierci nie traci na aktualności. Zachwyca głębią spostrzeżeń, światopoglądem lekarza przyjaznego pacjentom. To książka dla każdego! Każdy powinien ją przeczytać i przepuścić przez filtr własnego życia. Ta lektura wzbogaci. Uważam też, że student medycyny, młody lekarz mógłby się z niej nauczyć, jak...

książek: 1515
lexis | 2017-05-10
Przeczytana: 30 kwietnia 2017

Pełna ciepłego uroku z kropelką niezwykłości autobiografia lekarza - neurologa z przełomu XIX i XX wieku Axela Munthe. Fascynująca historia życia autora od czasów jego studiów medycznych poprzez praktykę w Paryżu, Neapolu, Rzymie, aż po zamieszkanie w wymarzonym i upatrzonym przed laty miejscu - San Michele na wyspie Capri.

Opowieść niezwykle plastyczna, z jednej strony pełna słońca, barw, nieskazitelnego piękna, bajecznych widoków, z drugiej, tak prawdziwa w opisach nędzy, chorób, epidemii, śmierci.
Spotykamy na jej kartach zarówno postacie znane z historii medycyny, jak i rzesze zwyczajnych ale bliskich autorowi ludzi.

Można zadumać się w czasie lektury, jak bardzo przez ponad sto lat od czasów opisanych przez autora zmieniła się medycyna. Jak niezwykłe możliwości przyniosło wynalezienie antybiotyków, środków odkażających, szczepionek, nie wspominając już o nowoczesnej diagnostyce czy wszechobecnych komputerach. I jak zupełnie nie zmienił się człowiek.

Z kart książki...

książek: 2285
kasandra_85 | 2012-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2012

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/01/ksiega-z-san-michele-munthe-axel.html

książek: 193
Dominik | 2018-08-02
Przeczytana: 02 sierpnia 2018

Czasami sięgając po książkę - okazuje się, że uzupełnia lub rozszerza ona treść innych, przeczytanych już pozycji. I wcale nie mówię tutaj o cyklu powieści, a raczej o zbiegu okoliczności. Tak jest w przypadku "Księgi z San Michele". W mniejszym lub większym stopniu widziałem odniesienia - oczywiście niebezpośrednie - do "Nędzników", "Stulecia chirurgów" czy "Horli", które miałem przyjemność uprzednio poznać. Rozpatrywałbym to jednak w kategorii osobistego odczucia, ponieważ ktoś inny może mieć zupełnie inne zdanie na ten temat.

Książka jest zbiorem wspomnień, refleksji i przeżyć lekarza, które zostały spisane w sposób luźny, bez przestrzegania twardej chronologii zdarzeń. Czyta się ją lekko, a tekst wzbogacony jest włoskimi wtrąceniami - głównie w dialogach, co - w moim mniemaniu - jest dużym plusem.

Axel Munthe był wielkim miłośnikiem zwierząt, czemu daje wyraz na stronach swojej książki. Bardzo wiele przesłań zawartych w "Księdze z San Michele" jest nadal...

książek: 1639
Felzmann | 2013-04-26
Przeczytana: 26 kwietnia 2013

Książka podobno bardzo znana i ceniona. Moim zdaniem powinna być to lektura obowiązkowa dla lekarzy. Są to wspomnienia Axela Munthe - cenionego lekarza przełomu XIX i XX w. Jego opowieść jest przeplatana wątkami baśniowymi. Jest to przeurocza autobiografia, pełna ciekawych spostrzeżeń, które autor poczynił w czasie swojej praktyki lekarskiej w Paryżu, Rzymie i innych miejscach, gdzie posyłał go los. W książce przewijają się znane postacie medycyny i nauki, jak chociażby Ludwik Pasteur.
Munthe w końcu osiadł na ciepłej wyspie Capri, gdzie uwił sobie piękne gniazdko. Gdy zobaczyłem w internecie zdjęcia tej willi i gdy zobaczyłem widoki jakie się z niej rozciągają to zakochałem się w niej bez pamięci.
Pragnę ostrzec, że niektóre wydarzenia, jakie opisuje Munthe są tak przerażające, że skutecznie mogą popsuć nastrój na długi czas. Szczególnie to co działo się w Neapolu i po trzęsieniu ziemi w Mesynie robi piekielne wrażenie. Polecam gorąco tę autobiografię, choć uprzedzam, że...

książek: 2767

cokolwiek bym tu napisał będzie banałem wobec tej książki. Jedno słowo chyba wystarczy - Genialna

książek: 3141
jjon | 2013-02-01
Na półkach: Przeczytane, Własne, 2012
Przeczytana: 05 września 2012

Axel Munthe, młody lekarz szwedzki, znalazł się pod koniec XIX wieku na wyspie Capri, gdzie niezwykle zauroczyła go kapliczka San Michele. Ta miłość od pierwszego wejrzenia stała się początkiem w realizacji marzenia autora. Munthe marzył o swoim domu na Capri... Po kilkunastu latach powrócił na wyspę, gdzie spędził wiele lat, służąc swoją wiedzą medyczną i doświadczeniem mieszkańcom, czerpiąc radość z bliskości natury i afirmując przyrodę w całej jej krasie. :-)

Księga z San Michele jest nie tylko wspomnieniem z czasów, kiedy Axel Munthe spędził na Capri, ale również zbiorem historii dotyczących różnych pacjentów, którym autor pomagał jako lekarz w Paryżu i Rzymie. Czytelnik dostaje więc relację z tego, jak przedstawiał się stan ówczesnej medycyny. Spokój, humor, optymizm, szacunek do wszystkich stworzeń, a do tego garść wspomnień, piękne opisy przyrody, bogactwo języka i mądrość życiowa – oto co znajdziemy w Księdze z San Michele. Książka nadaje się do powolnego smakowania, nie...

zobacz kolejne z 357 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd