Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na fejsie z moim synem

Wydawnictwo: Wielka Litera
5,47 (871 ocen i 175 opinii) Zobacz oceny
10
43
9
38
8
89
7
142
6
145
5
129
4
82
3
94
2
52
1
57
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363387013
liczba stron
448
język
polski
dodała
mandarynkaa87

Powieść zaczyna się od urodzin Hitlera, które właśnie odbywają się w piekle, a później jest już tylko ciekawiej. Znajdziemy tu oryginalne rozważania o pochodzeniu człowieka, o Bogu, sztuce, tajemniczej chemii ludzkich uczuć. Dowiemy się, dlaczego za każdym razem, kiedy jest w Moskwie, Janusz L. Wisniewski odwiedza grob pewnej młodej kobiety... Wiśniewski przedstawia swoją autorską teorie tzw....

Powieść zaczyna się od urodzin Hitlera, które właśnie odbywają się w piekle, a później jest już tylko ciekawiej. Znajdziemy tu oryginalne rozważania o pochodzeniu człowieka, o Bogu, sztuce, tajemniczej chemii ludzkich uczuć. Dowiemy się, dlaczego za każdym razem, kiedy jest w Moskwie, Janusz L. Wisniewski odwiedza grob pewnej młodej kobiety... Wiśniewski przedstawia swoją autorską teorie tzw. bogonow, cząsteczek boskich, które współtworzą materie wszechswiata. Wyprowadza traktat o samobojstwie. W magnetyczny sposob opisuje metodę, jaką kochankowie mogą wyekstrahowac z krwi i zobaczyć łączące się łancuchy swoich DNA.

Autor porusza temat swojego życia w Niemczech. "Synuś. Bo Ty Niemcem nigdy nie będziesz, prawda?" - pyta go zza grobu matka. Która, nawiasem mowiżc, w ostatniej chwili nie wsiadła w styczniu 1945 r. na poklad statku Wilhelm Gustloff...

Autor "Bikini" pokazuje tez raczej nieznana do tej pory twarz - krytyka tradycyjnie pojmowanej religijnosci, który zastanawia się czy "nad Bogiem nie istnieje przypadkiem jakiś iBog" i czy "bog nienawidzi kobiet". Wisniewski jest w swojej nowej ksiazce obronca praw kobiet, duze fragmenty "Na fejsie" moglyby z powodzeniem wyjsc spod piora ktorejs z feministek.

Pokazuje tez, jakim cieniem na naszych czasach kłada się reguly koscielne dotyczace zycia seksualnego, przypomina na przykład, ze nie tak dawno "karą za połączenie się męża z małżonką w okresie Wielkiego Postu był cały rok pokutny (chyba że małżonek pijany był, to wtedy o 40 dni karę skracano)". Jednak przede wszystkim, co przyznaje sam pisarz, pytany, skad wziela się ta niezwykle osobista ksiazka, "Na fejsie z moim synem" jest splaceniem dlugu wobec wlasnej matki. Jest zapisem wzajemnej tesknoty, próbą nadrobienia straconego czasu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Wielka Litera

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/ksiazki/id,5/na-fejsie-z-moim-synem.html

pokaż więcej

książek: 2577
nieperfekcyjnie | 2014-06-27
Przeczytana: 24 czerwca 2014

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2014/06/na-fejsie-z-moim-synem-janusz-leon.html

Nierzadko spotykam się ze stwierdzeniem, że twórczość Janusza Leona Wiśniewskiego można kochać albo nienawidzić. Osobiście muszę zakwestionować owe podejście, ponieważ po kilku książkach tego autora (Molekuły emocji, Samotność w sieci, Sceny z życia za ścianą oraz Zbliżenia) nie mogę jednoznacznie opowiedzieć się za jedną stroną. Niektóre powieści podobały mi się bardziej, a inne mniej - niestety "Na fejsie z moim synem" znajduje się raczej po tej gorszej stronie barykady...

"Opowiedzieć Ci wielu rzeczy za życia nie zdążyłam z przeoczenia, zaniedbania, z zaniechania lub - najczęściej - z tej śmiesznie naiwnej, ale głębokiej wiary mojej, że będę żyć wiecznie, więc zawsze jeszcze zdążę. Ale nie zdążyłam, synuś." *

Irena Wiśniewska - urodzona w 1914 roku w Berlinie, zmarła w 1977 roku. Jej życie przypadło na lata bardzo niestabilne, a wręcz momentami niezwykle niebezpieczne, z tego względu nie mogła przystąpić do matury, a tym bardziej podjąć się jakichkolwiek studiów. Pracowała jako kelnerka w gdyńskiej restauracji, ekspedientka, a także kierowniczka w sklepie spożywczym. Była związana z kilkoma mężczyznami, których owocem stała się córka Halina oraz synowie - Kazimierz Edmund, a także Janusz Leon, który w swojej powieści wkłada swoje słowa w usta matki.

"Tyle Ci powiedzieć chcę, bo mi za życia na te rozmowy czasu brakło, więc teraz po śmierci pragnę to - technologię nowoczesną wykorzystując - jak najszybciej nadrobić. Uwielbiałam z Tobą synuś rozmawiać za życia i po śmierci mojej nic się w tym kontekście nie zmieniło. Nawet większą tęsknotę za tym odczuwam. Na takim głodzie rozmowy z Tobą czasami się znajduję, że aż mi w mózgu burczy, jakby to właśnie tam z brzucha motyle się moje wszystkie przeniosły." **

"Na fejsie z moim synem" to książka kontrowersyjna z wielu powodów. Autor umieszcza swoją matkę w Piekle, skąd owa kobieta pisze do niego wiadomości, umieszczając je na powszechnie znanym portalu społecznościowym. Pomieszanie tradycji, a niekiedy wręcz zacofania, z nowoczesnością, bywa niekiedy powodem sporej konsternacji - intelektualne wywody i nazbyt dzisiejsze słownictwo wydaje się przesadnie wymuszonym i zupełnie odrealnionym zabiegiem. Ponadto po owej książce spodziewałam się treści skupiającej się głównie na relacji matka-syn, a nie nadmiaru wynurzeń naukowych poruszających tematykę filozofii, teologii, biologii czy fizyki. Co zaskakujące, są one jakoby zdaniem Ireny Wiśniewskiej - kobiety prostej i niewykształconej...

"Ponieważ synuś tak się kobiecie lub mężczyźnie niekiedy przydarza, iż jedna Miłość nagle i bezpowrotnie te miłości, które przed nią zaistniały, wymazuje i także te, które się nigdy nie zdarzyły, bo jedynie jako niespełnione i przed nikim jako niewypowiedziane marzenia trwały. I wtedy aby ten człowiek był tylko Twój pragniesz. Twój jedynie. Na zawsze." ***

Ową powieść niezwykle ciężko zakwalifikować do jednego gatunku literackiego, ponieważ już na samym początku autor przekonuje, iż "wszystkie postacie, miejsca i wydarzenia pojawiające się na kartach tej książki są fikcyjne", a z drugiej zbyt wiele w niej podobieństw i sprawdzonych informacji oraz autentycznych wydarzeń. Ten utwór można również traktować jako swoisty dziennik, a także w pewnym sensie biografię oraz autobiografię, w zależności od tego, czego dotyczy konkretny fragment tekstu. Najbardziej do gustu przypadły mi liczne wzmianki i interesujące informacje o zmarłych artystach oraz ważnych osobistościach znajdujących się w Piekle z różnych przyczyn.

W książce, w której pragnęłam poznać bliżej Janusza Leona Wiśniewskiego oraz jego wspomnienia na temat zmarłej matki, znalazłam ogrom kontrowersyjnych tyrad, niezwykle stanowczych poglądów oraz chaosu mącącego w głowie. Zdecydowanie za mało tu matki, a zbyt dużo syna, który pokazuje się nie z tej strony, z jakiej pragnęłabym go ujrzeć...

* cytat ze str. 331
** cytat ze str. 248
*** cytat ze str. 402

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Konklawe

Były fragmenty niezłe, były słabe. Czasem akcja była wartka, ale czasem przynudzała. Ogólnie szału nie było.

zgłoś błąd zgłoś błąd