8,15 (9792 ocen i 385 opinii) Zobacz oceny
10
1 717
9
2 178
8
3 025
7
1 962
6
680
5
164
4
38
3
18
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A dance with dragons
data wydania
ISBN
9788375068986
liczba stron
760
słowa kluczowe
gra o tron, stark
język
polski

Po wielkiej bitwie przyszłość Siedmiu Królestw wciąż wydaje się niepewna … Na wschodzie Daenerys Targaryen, ostatnia z rodu Targaryenów, włada przy pomocy swych trzech smoków miastem zbudowanym na pyle i śmierci. Daenerys ma jednak tysiące wrogów i wielu z nich postanowiło ją odnaleźć... Tyrion Lannister, uciekłszy z Westeros, gdy wyznaczono nagrodę za jego głowę, również zmierza do...

Po wielkiej bitwie przyszłość Siedmiu Królestw wciąż wydaje się niepewna …

Na wschodzie Daenerys Targaryen, ostatnia z rodu Targaryenów, włada przy pomocy swych trzech smoków miastem zbudowanym na pyle i śmierci. Daenerys ma jednak tysiące wrogów i wielu z nich postanowiło ją odnaleźć...

Tyrion Lannister, uciekłszy z Westeros, gdy wyznaczono nagrodę za jego głowę, również zmierza do Daenerys. Jego nowi towarzysze podróży nie są jednak obdartą bandą wyrzutków, jaką mogliby się wydawać, a jeden z nich może na zawsze pozbawić Daenerys praw do westeroskiego tronu...

Północy broni gigantyczny Mur z lodu i kamienia. Tam właśnie przed Jonem Snow, dziewięćset dziewięćdziesiątym ósmym lordem dowódcą Nocnej Straży, stanie najpoważniejsze jak dotąd wyzwanie. Ma bowiem potężnych wrogów nie tylko w samej Straży, lecz również poza nią, pośród lodowych istot mieszkających za Murem...

W czasie narastających niepokojów fale przeznaczenia nieuchronnie prowadzą bohaterów do największego ze wszystkich tańców...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2011

źródło okładki: http://zysk.com.pl/martin/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (23223)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1313
alien | 2012-04-01
Przeczytana: 31 marca 2012

Ta książka jest jak seks bez orgazmu. Jest zajebiście, dopóki nie dojedziesz do ostatniej kartki i autor nie zostawi Cię z głupią miną i szeptem "Jak to... to już?" na ustach.
Panie Martin, pozdrawiam! Właśnie poczułam się przez Pana wyruchana na kolejne kilka lat >_

książek: 771
ChicaDeAyer | 2015-11-29
Przeczytana: 29 listopada 2015

Ostatnia z dotychczas wydanych części Sagi Pieśni Lodu i Ognia za mną. I cóż ja ze sobą teraz pocznę? Martin na nowo wzniecił we mnie ogień ciekawości i pozwolił mu mnie trawić w oczekiwaniu na rozwinięcie losów gry o tron. To niehumanitarne.

Nie omieszkałam wyrazić swojego niezadowolenia i rozczarowania z poprzedniczki, która wydała mi się wyjałowiona i pozbawiona elementu spajającego czytelnika z lekturą. Tutaj było już lepiej - chociaż zdarzały się partie, gdzie dawało mi się we znaki znużenie. Jednak z nawiązką autor oddał mi na ostatnich kartach powieści to, czego łaknęłam już wcześniej - po raz kolejny zamieszał w fabule, pozostawił w niepewności co do dalszych losów bohaterów. Właśnie to niedopowiedzenia wywindowały ocenę w górę, gdyż miałam wrażenie, że poskąpiono czytelnikowi intryg, knowań czy pełnych rozmachu scen batalistycznych.

Czekam na Wichry Zimy. Czekam, czekam, CZEKAM!!!

książek: 1527
deana | 2014-12-27
Przeczytana: 27 grudnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przyznaję, że w trakcie czytania miałam kilka chwil zwątpienia gdy chciałam odłożyć książkę na bok i nigdy do niej nie wracać. A wszystko spowodowane było tym, że nie udało mi się uniknąć spoilerów zalewających internet. Po części wiedziałam czego mogę się spodziewać w tej części. Przeczytałam jednak. I cóż? Mam ochotę podejść do pana Martina i powiedzieć mu: ,,Chrzań się!". Kolejne śmierci nie są już tak zaskakujące i wstrząsające jak śmierć Neda czy Robba. Teraz już chyba z pewnym przyzwyczajeniem na to patrzę i staram się nie przywiązywać do postaci bo za chwilkę znikną.

Na pewno ta część jest dużo lepsza niż pierwsza cześć ,,Tańca ze smokami". Postacie trochę się ogarnęły i zaczęły walczyć o swoje. Cóż różnie im to wychodzi ale przynajmniej nie czekają już na znak z nieba. Jak zawsze na koniec tomu, sytuacja zostaje totalnie odwrócona. Nic nie jest takie jak było i nikt nie pozostaje bezpieczny. Ręce swędzą aby sięgnąć po kolejny tom a tu pustka... Pozostaje tylko cierpliwość...

książek: 6082
Kalissa | 2016-11-16
Przeczytana: listopad 2016

Część V sagi czytałam z zachłannością!

Uważam, że „Taniec ze smokami” i „Uczta dla wron” tj. część IV i V sagi, powinny być jedną powieścią. Obejmują ten sam czas powieściowy, który tylko nieznacznie ruszył do przodu od „Nawałnicy mieczy”. Mimo, że minęło tak niewiele czasu – zobaczyłam nie tylko Westeros, ale ujrzałam CAŁY NOWY ŚWIAT – świat LODU i OGNIA!

Pozostałam w zamęcie uczuciowym i teraz cierpię – bo losy bohaterów pozostały pod WIELKIM znakiem zapytania. Najgorsze – że nie wiem KIEDY zaspokoję swoją ciekawość.

Jak autor mógł dopiero w części V, wprowadzić postacie Starego Gryfa i Młodego Gryfa?! Szok był tak duży – że zachwiały się moje teorie!

Jak autor mógł tak postąpić z Jonem!? – choć, w sumie, po przeczytaniu wstępu i zapoznaniu się z mocami wargów, tudzież po spoilerach serialowych – zaskoczenie i przerażenie – zostały stłumione:).

Jak autorowi udało się sprawić, że polubiłam Theona?! Najpierw czułam się nieswojo, później pojawiło się współczucie, a na końcu...

książek: 668
Karol | 2016-03-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 marca 2016

To jak do tej pory ostatni tom "Pieśni..." i wydaje się że po małych wybojach przy okazji "Uczty..." nie ma już śladu. Wątki zamykają się w niesamowicie interesujących momentach i chyba pierwszy raz od czasu "Nawałnicy..." mamy do czynienia z takim poziomem emocji i przeróżnymi zaskoczeniami. GRRM po raz kolejny udowadnia że jest mistrzem chaosu i panuje nad wszystkim wątkami pomimo ich ogromu.

Tym razem do bohaterów z pierwszej części dołączają jeszcze Cersei, Jamie oraz Victarion. Gdzieś tam w tle przeplata się wątek młodego księcia z Dorne, wygnanego Lorda Gryfów czy nawet Aryi, ale autor nie poświęca im zbyt wiele czasu, a i reszta bohaterów nie ułatwia im przebicia się na pierwszy plan ponieważ ich historie są zbyt interesujące.

Muszę przyznać że o ile nie jest to moje spotkanie z tą książką to jestem zaskoczony o ilu istotnych rzeczach zapomniałem od ostatniego razu. Kilkukrotnie nie dowierzałem ze dany wątek kończy się w taki, a nie inny sposób, bo o ile miałem jakieś...

książek: 678
vAnitas | 2012-07-17
Przeczytana: 17 lipca 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Mam ochotę jak najszybciej pojechać na najbliższe lotnisko i polecieć pod sam dom Georga R.R. Martina. A gdy już znajdę się pod jego drzwiami, gdy On sam otworzy je przede mną, chwycę w dłonie jego szelki od spodni, zawieszę na nich swoje ciało i krzyknę płaczliwym, drżącym głosem: "DLACZEGO?".

Przyzwyczaiłam się już, że Martin uśmierca moje ulubione postacie. Zaczęło się od Eddara, potem był Robb, Khal Drogo, nawet śmierć Joffreya mnie zasmuciła. Ale gdy w tym tomie uśmiercił [tu wstawić imię, nie chcę spojlerować], myślałam, że serce mi pęknie. Ostatnie strony piątego tomu musiały spłynąć krwią.
Oczywiście, że idealne życie wśród ulubionych bohaterów w końcu stałoby się nudne, jednak wybijanie ich jak muchy nie jest fajne. Mam nadzieję, że Martin wymyśli jakiś sposób (cóż, ja już mam swoje podejrzenia, wierzę w to, że się ziszczą), żeby ożywić Uśmierconego Ulubieńca wielu czytelników.
Panie, Panie, tak nie można! - mam ochotę krzyczeć.

Gdy już przebrnęłam przez najcięższy i...

książek: 611
Roland | 2018-04-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 13 kwietnia 2018

Taniec trwa nadal

Wbrew pozorom tytuł piątej części cyklu „Pieśni Lodu i Ognia” ma wiele wspólnego z tańcem. O ile poprzedni tom, czyli „Uczta dla Wron” był jedynie oczekiwaniem na zaproszenie przez czytelnika-tancerza do tańca wyobraźni , to pierwsza część piątego tomu wyciągnęła dłoń i zaprosiła nas do tego tańca. Owszem w pierwszej części „Tańca ze smokami” bohaterowie brali udział w spiskach, niebezpiecznych przygodach, walczyli , zdobywali sojuszników oraz nowych wrogów, to i tak można było odnieś wrażenie, że bardziej stali w miejscu niż brnęli do obranego celu. Jednak można było wyczuć, że Martin wrócił do stylu, który reprezentowały pierwsze trzy tomy cyklu. Pierwsza część piątego tomu przypomina poznawanie się dwóch partnerów w tańcu. Zanim poznają własne ciała, początkowe ruchy mogą wydawać się niezdarne, lecz w miarę upływu czasu ich taniec nabiera większej płynności. Druga część piątego tomu nabiera już cech pełnoprawnego tańca, a w miarę zbliżania się do końca...

książek: 1431
vandenesse | 2012-04-28
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 28 kwietnia 2012

Muszę stwierdzić jedno - ostatnie rozdziały powalają człowieka na łopatki. Śmierć panoszy się wszędzie i dopada w najbardziej niespodziewanych momentach i to najbardziej niespodziewane osoby...
Wątków jest mnóstwo. Nie ma jakiś niesamowitych zwrotów akcji ale mi to w ogóle nie przeszkadzało i czytało mi się znakomicie.
Martin przenosi nas w cudowny świat, wspaniale wykreowany - czujemy na własnej skórze zimno Północy czy skwar Meereen, nie mówiąc już o towarzyszących emocjach. Dlatego też jeżeli ktoś się w ogóle zastanawia czy zaczynać przygodę ze smokami, to odpowiadam: zdecydowanie tak :)

książek: 3199
FannyBrawne | 2018-03-03
Na półkach: Westeros, Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Właśnie zakończyłam czytanie wydanych książek z serii ,,Pieśń Lodu i Ognia”. Cóż, teraz pozostaje tylko mieć nadzieję, że ,,Wichry Zimy” jednak się ukażą i że do tego czasu nie zapomnę fabuły poprzednich tomów.

Spełniła się przepowiednia zawarta w dewizie rodu Starków – zima powróciła do Westeros. A jeśli chodzi o Starków… Ich rodowy zamek, Winterfall, został zajęty przez Ramseya Boltona, który aby potwierdzić swoje prawa do władzy na północy żeni się z dziewczyną, która udaje Aryę, córkę Neda Starka. Tymczasem prawdziwa Arya traci wzrok i zostaje poddana nietypowemu szkoleniu, które ma zmienić jej sposób patrzenia na życie. Jej przyrodni brat, Jon Snow, coraz mocniej angażuje się w starania o objęcie Żelaznego Tronu przez Stannisa Baratheona, choć ma dużo zastrzeżeń zarówno wobec samozwańczego króla, jak i popierającej go kapłanki Melisandre. Los nie oszczędza też dwóch jasnowłosych królowych – Cersei Lannister zostaje oskarżona o zdradę stanu, a Daenerys Targaryen z powodów...

książek: 705
Tathagatha | 2013-07-05
Przeczytana: 05 lipca 2013

I ostatni dostępny, póki co, tom za mną. Czuję trochę smutku, trochę ulgi. Czytanie ciurkiem tej sagi nie było do końca dobrym pomysłem. Już w połowie tego tomu miałam przestój i kilka dni mi zajęło by znów ruszyć do przodu.
Niemniej jednak książka jest świetna i trochę dziwnie będzie teraz czytać coś innego. Czekam z niecierpliwością na następny tom.

Muszę jeszcze wspomnieć, że ostatnie rozdziały powalają na kolana! Martin jak widać uwielbia dręczyć czytelników pozbywając się lubianych przez nich postaci. Ja nadal nie potrafię się do tego przyzwyczaić i w pewnym momencie ręce mi opadły :)

zobacz kolejne z 23213 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Co czytać po obejrzeniu „Gry o tron“

Siódmy sezon „Gry o tron” dobiegł końca. Na kolejny trzeba będzie czekać najprawdopodobniej do 2019 roku. Być może w przyszłym roku ukaże się kolejny tom sagi „The Winds of Winter”. Co ma robić w tym czasie zagorzały fan Westeros? Poczytać inne książki fantasy oczywiście.


więcej
​Bestsellery 2012 według GfK

Zestawienie najlepiej sprzedających się książek w 2012 r. nikogo nie powinno zaskoczyć. Triumfuje Grey. Tuż za nim uplasował się „Trafny wybór” Rowling oraz wspomnienia Danuty Wałęsy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd