Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okrutny wiatr

Cykl: Imperium Grozy (tom 1-3)
Wydawnictwo: Rebis
7,41 (138 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
21
8
42
7
28
6
20
5
6
4
2
3
2
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Cruel Wind
data wydania
ISBN
9788375108385
liczba stron
856
język
polski
dodała
Wiedźma

"Zapada cień wszystkich nocy" "Październikowe dziecko" "Zgromadziła się ciemność wszelka" Pośród pasma gór zwanego Smoczymi Kłami, ponad murami zamku Fangdred, stoi Wieża Wichru, z której Gwiezdny Jeździec ogłasza początek wojny. Jej następstw lękać się będą nawet magowie. Wojny toczonej w imię miłości. Miłości kobiety zwanej Nepanthe, księżniczki samych Królów Burzy. Gdy liście staną się...

"Zapada cień wszystkich nocy"
"Październikowe dziecko"
"Zgromadziła się ciemność wszelka"

Pośród pasma gór zwanego Smoczymi Kłami, ponad murami zamku Fangdred, stoi Wieża Wichru, z której Gwiezdny Jeździec ogłasza początek wojny. Jej następstw lękać się będą nawet magowie. Wojny toczonej w imię miłości. Miłości kobiety zwanej Nepanthe, księżniczki samych Królów Burzy.
Gdy liście staną się krwistoczerwone, gdy wiatr powieje wśród zmurszałych kości, nadejdzie czas. Czas Październikowego Dziecięcia, którego ojcem jest demon.

 

źródło opisu: http://katedra.nast.pl/

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Wiedźma książek: 1212

Okrucieństwo nad okrucieństwami

Trudno byłoby zapewne znaleźć fana szeroko pojętej fantastyki, któremu nigdy nie rzuciły się w oczy pięknie wydane tomiszcza cyklu o Czarnej Kompanii Glena Cooka. Od niedawna na sklepowych półkach można dostrzec w ich sąsiedztwie kolejną gratkę dla każdego kolekcjonera-estety – pierwsze trzy części „Kronik Imperium Grozy” pod wspólnym tytułem „Okrutny wiatr”. Wydawcą książki jest oczywiście Rebis, a na okładce cieszy oko rewelacyjna ilustracja autorstwa Raymonda Swanlanda, gustownie dobrana typografia, złocenia, tłoczenia i inne ozdobniki skłaniające do wyobrażania sobie, jak pięknie książka prezentowałaby się w domowej biblioteczce.

No i nazwisko, z tych, które każdy szanujący się czytelnik fantastyki znać musi. Rozgłos Cookowi przyniosła głównie wspomniana wyżej Czarna Kompania, ale i jego pierwsze dziecko, Imperium Grozy, ma swoich wiernych fanów.

„Zapada cień wszystkich nocy”, „Październikowe dziecko” i „Zgromadziła się ciemność wszelaka” to trzy opowieści rodem z surowego fantastycznego świata, grubą kreską podzielonego na Wschód i Zachód. Ich bohaterami jest cały szereg postaci, od prostych wojowników po starożytnych magów, jednak wspólny mianownik, bardziej, niż ich losy, stanowi wojna. Zbrojne konflikty rozgrywają się na wielu frontach, wybuchają za sprawą przeróżnych pobudek i tylko jedno jest pewne – w świecie wykreowanym przez Cooka pokój nigdy nie trwa długo.

Cała rzecz rozpoczyna się na dalekiej północy, w twierdzy Ravenkrak usytuowanej wśród niebosiężnych...

Trudno byłoby zapewne znaleźć fana szeroko pojętej fantastyki, któremu nigdy nie rzuciły się w oczy pięknie wydane tomiszcza cyklu o Czarnej Kompanii Glena Cooka. Od niedawna na sklepowych półkach można dostrzec w ich sąsiedztwie kolejną gratkę dla każdego kolekcjonera-estety – pierwsze trzy części „Kronik Imperium Grozy” pod wspólnym tytułem „Okrutny wiatr”. Wydawcą książki jest oczywiście Rebis, a na okładce cieszy oko rewelacyjna ilustracja autorstwa Raymonda Swanlanda, gustownie dobrana typografia, złocenia, tłoczenia i inne ozdobniki skłaniające do wyobrażania sobie, jak pięknie książka prezentowałaby się w domowej biblioteczce.

No i nazwisko, z tych, które każdy szanujący się czytelnik fantastyki znać musi. Rozgłos Cookowi przyniosła głównie wspomniana wyżej Czarna Kompania, ale i jego pierwsze dziecko, Imperium Grozy, ma swoich wiernych fanów.

„Zapada cień wszystkich nocy”, „Październikowe dziecko” i „Zgromadziła się ciemność wszelaka” to trzy opowieści rodem z surowego fantastycznego świata, grubą kreską podzielonego na Wschód i Zachód. Ich bohaterami jest cały szereg postaci, od prostych wojowników po starożytnych magów, jednak wspólny mianownik, bardziej, niż ich losy, stanowi wojna. Zbrojne konflikty rozgrywają się na wielu frontach, wybuchają za sprawą przeróżnych pobudek i tylko jedno jest pewne – w świecie wykreowanym przez Cooka pokój nigdy nie trwa długo.

Cała rzecz rozpoczyna się na dalekiej północy, w twierdzy Ravenkrak usytuowanej wśród niebosiężnych górskich szczytów, skąd macki politycznych intryg rozsnuwa siedmiu braci. Sporo do powiedzenia ma tutaj także ich jedyna siostra, Nepanthe, która w dodatku okaże się postacią ważną dla dalszych wydarzeń. Historia ta przeplata się z retrospekcją sięgającą kilka wieków wstecz, do czasów, w których skrzywdzony chłopiec odciska trudne do wymazania piętno nie tylko na swojej teraźniejszości, ale i przyszłości całego świata. Opowieść o jego losach znalazła się tu nie bez przyczyny. Chłopiec, który przyjmie imię Varthlokkur, Milczek Który Żyje w Smutku, zyska niejedną okazję do wyłonienia się z mroków przeszłości i odegrania istotnej roli w splocie wypadków, nieuchronnie zmierzających do konfrontacji zachodniego świata z przyczajonym na wschodzie i budzącym przestrach samą swą nazwą Imperium Grozy.

W całej tej patetycznej, przepełnionej Przeznaczeniami, spiskami Losów i Norn, Nieuchronnościami i Przedwiecznościami historii udział wezmą jeszcze: pnący się po szczeblach wojskowej kariery Bragi Ragnarson i jego bliscy, pocieszny grubas Szyderca, tajemniczy Gwiezdny Jeździec, cała zgraja czarodziejów, obowiązkowo starych i zdziwaczałych, liczni władcy, zarówno z tej dobrej, jak i złej strony oraz wiele innych niewiele znaczących postaci. I dziecię zrodzone z czystego zła, wyrośnięty embrion latający w magicznej bańce. Pod żadnym pozorem nie można o nim nie wspomnieć!

Ta (z pozoru jedynie, niestety) barwna plejada osobistości, wraz ze swymi losami i przygodami, zdaje się jednak stanowić tylko pretekst, usprawiedliwienie dla dziesiątek stron jałowych opisów militarnych działań i taktycznych posunięć wielotysięcznych armii, które to, aby je w pełni objąć wyobraźnią, trzeba by chyba rozrysować sobie na mapie. Osobiście nie mam absolutnie nic przeciwko scenom batalistycznym, o ile są dobrze napisane, fabularnie uzasadnione i pozostają w odpowiednich proporcjach z resztą fabuły. Tutaj nie został spełniony chyba żaden z tych warunków.

Kuleje nie tylko treść, ale i forma. Co prawda z każdą kolejną częścią da się zauważyć progres pisarskich umiejętności autora, mimo to jednak nadęcie i pretensjonalność hektolitrami wylewają się z kart powieści. Powtórzenia, dłużyzny, bezładne i bezcelowe działania kartonowych bohaterów, których losami nie sposób się przejąć są jednak niczym wobec głównej wady książki, która jest najzwyczajniej w świecie nudna, nawet po przyjęciu marginesu tolerancji przez wzgląd na czasy, w których powstawała i to, że ‘wtedy pisało się inaczej’.

Są momenty, które zdołały wykrzesać we mnie cień zaciekawienia tym, co też zdarzy się dalej. Są takie, które oczarowały zaklętym gdzieniegdzie między wersami duchem starego, klasycznego fantasy. W ostatecznym rozrachunku wszystko to ginie jednak głęboko pod zwałami znudzenia i zmęczenia.

W czym więc tkwi fenomen Glena Cooka, skąd wzięła się jego „kultowość”? Po lekturze „Okrutnego wiatru” nie jestem w stanie odpowiedzieć na te pytania. Być może w ciągu kilku lat dzielących debiutancki cykl od ukazania się pierwszej części cyklu o Czarnej Kompanii autor nauczył się kreować ciekawych bohaterów i takież wydarzenia? Nie wykluczam, że kiedyś osobiście się o tym przekonam, ale raczej nieprędko.

Agata Rugor

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (569)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 469
Krzysztof | 2014-09-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 września 2014

Wydanie trzech pierwszych tomów w jednym woluminie to dobry pomysł, zwłaszcza że każdy kolejny tom jest lepszy, a sama saga powinna się zakończyć na Zgromadziła się ciemność wszelaka, wtedy byłaby to nie najgorsza trylogia pełna magi, bitew, zdrad i przygód. Szkoda, że później autor stracił pomysł na cykl i zamienił go w nudny tasiemiec.

książek: 465
Antoniuss | 2016-03-10
Na półkach: Przeczytane, Fantasy
Przeczytana: grudzień 2014

Miała to być rewolucja w świecie fantasy. Jak się okazało jest zwykła, niezła powieść. Akcję dalej prowadzą królowie i magowie, postaci giną dosyć obficie, czasem w ich ślad podążają nawet imperia. Niestety, takie zatrzęsienie wątków to bardzo męcząca koncepcja. Fabuła opisuje bowiem zarówno losy imperiów, jak i jednostek, i to na przestrzeni relatywnie długiego odcinka czasu (chociaż ,,Imperium" Piekary to nie jest). Przez to perypetie osobiste bohaterów wychodzą na czasami na pierwszy plan, po czym rozmywają się w wielkiej polityce. Tej ostatniej z resztą nie ma zbyt wiele - główną część książki zajmuje opis wydarzeń rozgrywających się na tajnych spotkaniach, a na polach bitewnych. Przez to saga przypomina bardziej kronikę niż powieść i trudno utożsamić się z jej bohaterami, a każdy wątek szybko okazuje się drobiazgiem. Trochę szkoda tego pomysłu. Akcja momentami zasuwa po 10 lat w parę stron, czasem wlecze się niemiłosiernie. Fabuły nie da się przewidzieć, ale to też wada, gdyż...

książek: 27
anatt | 2013-01-18

Czytam to już od dobrych 3 tygodni i nie mogę zmęczyć. Obawiam się, ze w tej książce najbardziej urzekający jest opis na okładce i to on mnie skusił.
Jest...dziwnie napisana, bohaterowie nie wzbudzają zaangażowania, o sympatii nawet nie wspomnę.

książek: 620
Asvalin | 2015-10-23
Przeczytana: 11 października 2015

W książkę jest się równie trudno wgryźć, co później oderwać. Mnogość bohaterów, liczne wydarzenia, specyficzny i chaotyczny styl pisania nie ułatwią życia czytelnikowi. Sama dopiero po 100 stronach zaczęłam łapać co się wokół mnie dzieje. Przebicie się przez to było warte dalszej historii.

Liczne zwroty akcji, zawrotne tempo, rozliczne intrygi, walki, bitwy nie raz nie dawały wytchnienia, nie pozwalały choćby łezki uronić nad losem bohaterów, bo za rogiem już czyhało niebezpieczeństwo.

Bohaterowie jak najbardziej ludzcy, pełni wad i zalet, mający swoje przyzwyczajenia i nałogi, prowadzące ich do chwały lub zagłady.

Czytając opinie innych użytkowników serwisów, nie dziwię się popadanie w skrajność - książka jest chaotycznie pisana, nawet bardziej niż "Ogrody Księżyca". Zatem polecam najpierw przeczytać chociaż pierwsze 100-200 stron, zanim ktoś zdecyduje się na kupno książki.

książek: 6510
Kaga | 2012-10-10
Przeczytana: 13 października 2013

Miodzio. Zarówno dla zmysłu paczałkoffeko - bo oczka siem najadły śliczną okładką (w księgarni to obśliniłam, nim do kasy doszłam^^`) no i dla duszy: tłumaczenie genialne, a styl Cooka - jak zawsze nie do podrobienia. Ciężki, mroczny i charakterystyczny, tylko dla niego, ale też mający odrobinę nadziei na poprawę sytuacji bohaterów. Ogólnie, wydane pieniążki ulokowałam w tym tomie słusznie, dobrze i smakowo. I z pewnością często będę wracać nie tylko dla Nephante, Elany, Szydercy czy Bragiego, ale dla samego klimatu. I - oczywiście - dla mojego mistrza literatury.

książek: 1238
borys_ru | 2014-01-27
Przeczytana: 27 stycznia 2014

Na początku się przeraziłem, czy to jakiś romans? Co się stało z fabułą ala Czarna Kompania? Na szczęście o ile pierwsza z trzech książek zawartych w tomie, budziła przestrach dokąd to zmierza. Potem było już tylko mięso, jak w Czarnej Kompanii. Znów szczęśliwie pominięto pierdoły typu rozwlekłe opisy przyrody jak w Nad Niemnem, zostawiając same wartkie wydarzenia, a głowni bohaterowie ginęli tu chyba gęściej niż u Martina. Polecam.

książek: 763
Verine | 2014-02-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2013 rok

Jedyna chyba książka w moim życiu, której nie byłam w stanie przeczytać do samego końca.Nie ocenię więc akcji. Jednak język, ciągłe skakanie z jednego wątku do drugiego bez ukończenia poprzedniego, zmienianie głównych bohaterów a także brak emocji sprawiają, że to dla mnie literacka klapa, szczególnie, że po recenzjach spodziewałam się czego innego.

książek: 214
MatiOti | 2017-06-15
Przeczytana: czerwiec 2017

Pierwsza część cyklu o Imperium Grozy, autorstwa Glena Cooka, to trzy powieści wydane zbiorczo pod jednym szyldem. Ta pięknie wydana cegła nosi tytuł: "Okrutny Wiatr".

Nie będę nawet starać się, aby sklecić jakąś recenzję, która mogłaby ogarnąć całość - rozmach Autora jest po prostu powalający. Wykreowane krainy mają swoją geografię, politykę i ekonomię. Czas akcji rozrzucony jest na przestrzeni setek lat. Imię bohaterów, rzec by można, legion. I to bohaterów bardzo różnorodnych, a do tego żaden nie jest czarno-białą postacią, każdy ma swoje pragnienia, namiętności i słabości. Akcja toczy się wartko i to czasami aż za bardzo - przy takiej ilości bohaterów, miejsc i czasów trudno zostać na dłużej w jednej scenerii.

Tomiszcze zatem polecam, choć właśnie ta wspomniana mnogość może czasem zmęczyć podczas lektury. Ale dla takiego bogactwa naprawdę warto spróbować. Ja sięgam od razu po drugi tom :)

książek: 203
Patryk | 2015-04-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zabrałem się za Imperium Grozy po przeczytaniu Czarnej Kompanii. Widać różnicę trochę w stylu pisania Cook'a w porównaniu z Kompanią, jednak mimo wszystko moje odczucia odnośnie I tomu Imperium Grozy są jak najbardziej pozytywne.
Czytałem opinię, że Imperium jest dużo słabsze niż Kompania. Nie zgodzę się. Może pierwsza księga jest trochę "wolna", za to z każdym rozdziałem nabiera tempa, a już kolejne dwie księgi (opowiadania) są zwarte, szybkie i w pełni wprowadzają nas w świat i klimat Imperium Grozy. Główne postacie - tak samo dobre, jak nie lepsze niż w Kompanii.
Dla fanów Cooka, oraz wszystkich, którzy lubią heroic-fantasy zdecydowanie polecam. Ja na pewno jak najszybciej zabieram się za tom drugi.

książek: 193
lokkur | 2014-04-08
Na półkach: Przeczytane

Jak zwykle w książkach Glena Cooka losy bohaterów nieco poplątane i zaskakujące :)

zobacz kolejne z 559 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd