Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Obsługiwałem angielskiego króla

Tłumaczenie: Jan Stachowski
Seria: Literatura czeska
Wydawnictwo: Agora SA
7,55 (203 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
13
9
29
8
61
7
62
6
31
5
6
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Obsluhoval jsem anglického krále
data wydania
ISBN
9788326804830
liczba stron
180
słowa kluczowe
Czechy
język
polski
dodał
Philip

Inne wydania

Mariusz Szczygieł poleca: W "Obsługiwałem angielskiego króla" poznajemy pewną złotą zasadę przetrwania: po pierwsze - nic nie widziałeś i nic nie słyszałeś; po drugie - wszystko widziałeś i wszystko słyszałeś. To powieść o sposobie na przeżycie. Innym niż sposób polski. A zarazem jedna z najodważniejszych i najbardziej szczerych czeskich książek. Bo jest o tym-jak twierdzi Jiří Menzel- że...

Mariusz Szczygieł poleca:

W "Obsługiwałem angielskiego króla" poznajemy pewną złotą zasadę przetrwania: po pierwsze - nic nie widziałeś i nic nie słyszałeś; po drugie - wszystko widziałeś i wszystko słyszałeś.

To powieść o sposobie na przeżycie. Innym niż sposób polski. A zarazem jedna z najodważniejszych i najbardziej szczerych czeskich książek. Bo jest o tym-jak twierdzi Jiří Menzel- że sławy Czechom nie przynosi to, że gdzieś panowali, tylko że komuś służyli.

 

źródło opisu: okładka książki

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 326
czytający | 2015-03-11
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 11 marca 2015

Jakim wielkim szczęściem jest posiadanie możliwości widzenia otaczającego nas świata z różnych perspektyw. Docierać do sensu życia, poprzez przesuwanie w myślach obrazów z przeszłości i bawiąc się w ich układanie . Umieć spoglądać na rzeczywistość z lekceważącą pogardą a kiedy trzeba z rozrzewnieniem śmiać się do rozpuku, nad byle elementem historii. Kreować emocje czytelnika i pozwalać mu na wpadanie w ich różne stany. Ale zawsze tak, byle by było ciekawie, z przytupem, z gestem i na wesoło. Taki jest Bohumil Hrabal. Prawdziwy aż do bólu, nie uznający żadnej maniery, prosty w odbiorze i bezpośredni.

Czeski prozaik udowadnia nam, że z wolna niewiarygodne staje się prawdziwe. Z każdym kolejnym rozdziałem możemy być pewni, że to co zobaczyliśmy to już przeszłość, za chwilę ujrzymy coś, czego jeszcze nie było. I na pewno czytając to, otworzymy oczy szeroko ze zdumienia. To właśnie potrafi Hrabal. Stworzyć wrażenie że chyba śnimy, że takie rzeczy o których pisze z pewnością nie mogłyby się przydarzyć nigdy nikomu. Dzięki niemu można poznać sposób na pozbycie się fałszywego "ja" i prząść długą nić życia tak, aby nie żałować niczego co się przeżyło.

Bohaterem "Obsługiwałem angielskiego króla" jest czeski kelner, którego perypetie czasem rozbawiają do łez a czasem przyprawione nutką goryczy, skłaniają do refleksji. Z jednej strony potrafi być ambitnym karierowiczem branży hotelowej a z drugiej wieść spokojne i pełne filozofii życie. I chyba dzięki tym dwóm, pełnym skrajności elementom, książka jest ciekawa. To powieść o sposobie na przeżycie. Najpierw w odmętach restauracyjnego wyścigu szczurów a potem w leśnej głuszy, jedynie w otoczeniu zwierząt. Po drodze możemy otrzeć się o dwa totalitaryzmy i dowiedzieć się, jakimi sposobami Czesi mogli przeżyć okres II Wojny Światowej i bezpośrednio po niej dojście komunistów do władzy.

Bo umieć przeżyć ciężkie czasy to jedno a potrafić o tym opowiedzieć to drugie. Czeski prozaik nie ukrywa przed odbiorcą czeskich wad, nie boi się pomówień o niszczenie własnej dumy narodowej. Ale czyż w taki sam sposób, prawdziwy aż do bólu nie można by napisać o Polakach czy o każdej innej narodowości? Hrabal tylko potwierdza, że posiadanie dystansu do narodowych przywar jest ogromnym talentem. Więc pozwólmy mu żartować i śmiać się z tego co zabronione. Na przykładzie głównego bohatera, autor ukazuje w jak wielki sposób awans we własnych oczach nobilituje człowieka. Jak wielkie jest poczucie wygranej, nawet wtedy, kiedy wszystko przepadnie.

Nie chciałbym tylko aby Bohumil Hrabal zaszczepił we mnie przekonanie, że to pieniądze otworzą mi drogę na cały świat. Że tylko one dadzą szczęście i zadowolenie. Mam nadzieję, że to tylko satyra na bogactwo, składająca się z wielu krótkich anegdot. Lepiej nie stać się wyznawcą pieniądza bo jakież wtedy będzie nasze życie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Włam się do mózgu

Jejuuu, jaka ta książka super! To chyba pierwszy raz, gdy książka-poradnik wciągnęła mnie bez reszty i rzeczywiście czegoś nauczyła. Ze wstydem przyzn...

zgłoś błąd zgłoś błąd