Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Obsługiwałem angielskiego króla

Obsługiwałem angielskiego króla

Autor:
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Film". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Jan Stachowski
tytuł oryginału
Obsluhoval jsem anglického krále
wydawnictwo
Świat Literacki
data wydania
ISBN
978-83-603-1834-8
liczba stron
206
język
polski
typ
papier
7,33 (1004 ocen i 68 opinii)

Opis książki

Nowa edycja książki "Obsługiwałem angielskiego króla" ukazuje się z okazji wyjątkowego spotkania literatury i filmu: po ponad trzydziestu latach od napisania doczekał się ekranizacji jeden z najsłynniejszych utworów Bohumila Hrabala. z prozą czeskiego mistrza po raz kolejny zmierzył się z powodzeniem Jiri Menzel, reżyser m.in. legendarnych "Pociągów pod specjalnym nadzorem" (Oscar dla filmu obcoję...

Nowa edycja książki "Obsługiwałem angielskiego króla" ukazuje się z okazji wyjątkowego spotkania literatury i filmu: po ponad trzydziestu latach od napisania doczekał się ekranizacji jeden z najsłynniejszych utworów Bohumila Hrabala. z prozą czeskiego mistrza po raz kolejny zmierzył się z powodzeniem Jiri Menzel, reżyser m.in. legendarnych "Pociągów pod specjalnym nadzorem" (Oscar dla filmu obcojęzycznego).

 

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 391
SłabyGracz | 2014-06-09

Wysłuchałem tą książkę w pięknej interpretacji Kazimierza Kaczora. Jest to pozornie błaha opowieść o drodze życiowej czeskiego kelnera z małej wioski. Jest ona bardzo podobna do "Blaszanego bębenka" Guntera Grassa. Też mamy tutaj narrację z perspektywy niezbyt poważnego głównego bohatera, który ocenia bardzo poważne wydarzenia ze swojej naiwnej perspektywy. Na pewno warto poczytać.

książek: 5193
allison | 2011-11-13
Przeczytana: 13 listopada 2011

Literacki rarytas, łączący umiejętnie inteligentny humor z pozorną błahością opisywanych zdarzeń. To, o czym narrator i bohater mówi lekko, ironicznie, niekiedy przezabawnie, w rzeczywistości dotyczy poważnych problemów (różnic społecznych, panoszącego się w Europie faszyzmu, wojennego bestialstwa, powojennego komunizmu...).

Autor porusza w tej opowieści wiele tematów, żadnego nie uznając za tabu. Poznajemy zatem np. kulisy kelnerskiego oraz hotelowego życia, rywalizacji w biznesie, prostytucji, łapownictwa.

Bohatera właściwie możemy nazwać antybohaterem. Nie jest on bowiem żadnym herosem i wcale nie stara się nim być. Z rozbrajającą szczerością przyznaje się do swoich wad, słabości, życiowych porażek, konformizmu, wygodnictwa. I właśnie dzięki temu jest przekonujący oraz wzbudza sympatię czytelnika, nawet wówczas, gdy dopuszcza się niezbyt chwalebnych czynów.

książek: 1568
keys | 2013-03-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2013

Najbardziej uroczy, urzekający gawędziarski styl możliwy tylko u Hrabala.
Jest to wspaniała opowieść czeskiego pikolaka o swoim życiu w Pradze i nie tylko na przestrzeni bardzo ważnych wydarzeń, m. in. II wojny światowej. Te interesujące historie opowiedziane w lekki i czasami zabawny sposób, ukazują ówczesny półświatek z całą gamą kolorowych, barwnych ale też ponurych i tragicznych postaci.
Polecam gorąco.

książek: 475
ewula | 2013-09-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 11 września 2013

Niezwykle barwna opowieść przepełniona cudownym i inteligentnym dowcipem!POLECAM!

książek: 686
bibliofilka | 2012-07-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 lipca 2012

Chyba każdy kojarzy Franka Dolasa z filmu “Jak rozpętałem II wojnę światową”. Takiego prostego, szeregowca, który swoim sprytem potrafił wyprowadzić w pole niemal wszystkich, którzy znaleźli się w jego otoczeniu. Czeska wersja takiego Franka pojawia się na kartach książki Harbala Obsługiwałem angielskiego króla” i zwie się Jan Dite. Z tą różnicą, że nasz Franek za wszelką cenę chce zdobyć karabin, aby walczyć z Niemcami, tak Jan Dite… No właśnie - kim jest Hrabalowski bohater?

Poznajemy go jako nastoletniego pikolaka, który w kolejnych hotelowych restauracjach uczy się zawodu. Błękitnooki, piegowaty, płowowłosy chłopiec szybko dochodzi do wniosku, że trzeba korzystać z chwili i radość z życia czerpać garściami każdego dnia. Jedynym jego celem stają się pieniądze! I tak jesteśmy świadkami kariery od pikolaka od miliardera. Kelner, bywalec domów publicznych, król zaklętego rewiru, Jan Detsche pijący szampana za zajęcie Pragi przez Niemców, komunistyczny łącznik, więzień na Pankrácu, pol...

książek: 354
Kazik | 2012-07-29
Na półkach: Przeczytane, Czeska
Przeczytana: 29 lipca 2012

Czytajcie, co wam teraz napiszę.
Nie ma lepszego miejsca, by zacząć karierę restauratorską, niż hotel "Praga" - o czym w pełni przeświadczony jest nowy chłopak na posyłki, nasz główny bohater i niezły gawędziarz. To tu właśnie pozna pierwsze tajniki fachu, zacznie śnić o byciu milionerem i poważaną figurą mimo mikrego wzrostu, a także nauczy się, że dobry kelner "niczego w lokalu nie słyszy i niczego nie widzi, ale też musi wszystko widzieć i wszystko słyszeć". I zaczyna nas oczarowywać swoją niezwykłą historią przeplataną mnóstwem anegdotek, kiedy to niewiarygodne stawało się faktem.

Moja mowa będzie krótka: Hrabalowi udało się nad wyraz, a ja mogę tylko wypisywać zalety jego dzieła. Nietuzinkowe postacie, interesujące opisy, pewna doza poczucia humoru, barwna fabuła. Dochodzi do tego też urok w możliwości dyskretnego obserwowania wraz z głównym bohaterem hulaszczych imprez z wielkimi tego świata w roli głównej (oj, no dalej, przecież wiem, że też to lubicie). Jest też nienachalne...

książek: 807
Komaga | 2011-09-20
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 19 września 2011

Otworzyłam tylko po to, żeby sobie przekartkować, jak to często czynię rytualnie przed rozpoczęciem czytania. I odłożyłam ją dopiero po skończeniu czytania. Zastanawiającą, nasycona erotyzmem, komiczna i tragiczna. Masa kotłujących się, sprzecznych uczuć, które pozostają po lekturze w głowie. Wciąż o niej myślę, chociaż chciałabym już skoncentrować się nad kolejną lekturą.

książek: 671
Robert | 2014-05-30
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 28 maja 2014

Bardzo dziwna książka a przy tym jeszcze niespójna (jak dla mnie). Jest to kolejna książka, którą chciałem porzucić w trakcie czytania i to wielokrotnie. Opowieść może faktycznie w stylu gawędziarskim, ale zupełnie nienaturalna. Jest to kilka dysonansów, które kompletnie mnie rozpraszały a wręcz czasami irytowały. Po pierwsze opowiadający próbuje udawać (bo robi to w sposób mało przekonujący) idiotę i kretyna jednocześnie. Z drugiej strony pokazywany jest jako niemal erudyta i dość sprytny facet, który wie gdzie rękę przyłożyć, aby natychmiast zamienić wszystko w złoto. Postać nienaturalnie dziwaczna i jak dla mnie mocno nienaturalna.
Kolejny element, który mnie osobiście zniechęcił to brak przesłania, treści, drugiego dna. Właściwie brak czegokolwiek poza pozornie ogromną żądzą pieniądza – bo ta i tak po chwili okazuje się złudna i trafia w ślepą uliczkę…
W moim odczuciu słaba książka i uznaję ją jako taki punkt odniesienia dla tych dobrych książek…

książek: 482
daab | 2011-10-27
Na półkach: Klasyka, Przeczytane

Powieść czeskiego majstra gawędy to historia o karierowiczu i prostodusznym cyniku napisana fantastycznym, pozbawionym patosu i zadęcia językiem. Mało kto, tak jak Hrabal afirmuje życie. Życie każde, nawet zwykłego cwaniaczka, który jak kameleon zmienia skórę w zależności od sytuacji. Poczytajcie jak pikolak z prażańskiego hotelu dochodzi do fortuny w czasach, kiedy czescy patrioci są rozstrzeliwani pod murem a nazistowskie komanda trzebią żydowskie getta. To rzecz o konformiście doskonałym, który obsługiwał ... abisyńskiego cesarza.

książek: 346
Marta | 2013-12-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2013

Za co kochamy Czechów ? Za smaczne piwo, smażony ser, malowniczą Pragę, zabawny wygląd, język, który nas śmieszy i co najważniejsze za specyficzne poczucie humoru ! Bohumil Hrabal to pisarz znakomity, to Czech, który na czeski sposób postrzega świat i takim go opisuje. W jego książkach nie brakuje czeskiego humoru, który potrafi bawić do łez – czytanie jego powieści to patrzenie na otoczenie w krzywym zwierciadle.
Polacy zostali mocno dotknięci w czasie II wojny światowej. Po dziś dzień zbierane jest jej okrutne żniwo. Działania wojenne nie ominęły także Czechosłowacji, jednak tamtejsza ludność z innej perspektywy ją opisuje. Tak właśnie wspomina ją Hrabal – z dużą dawką dowcipu. W polskiej literaturze działania wojenne, bohaterska walka z wrogiem, brak amunicji, żywności, partyzantka, życie w getcie wysuwane są na pierwszy plan. Czesi z kolei opisują działania drugoplanowe, życie zwykłych obywateli, którzy z walką na froncie, obozami koncentracyjnymi i wszelkimi innymi działaniami wo...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Carlo Collodi
    188. rocznica
    urodzin
    - I co dalej? - spytał Pinokio.
    - Nic - westchnął Gepetto z rezygnacją. - Jesteśmy zgubieni..
    - Zgubieni? Dlaczego zgubieni? - zaprotestował Pinokio. - Daj mi, tato, rękę i uważaj, żebyś się nie poślizgnął.
    - Dokąd mnie teraz prowadzisz?
    - Spróbujemy raz jeszcze. Chodź i nic się nie bój.
  • Dale Carnegie
    126. rocznica
    urodzin
    Wszyscy na świecie szukają szczęścia, a jest jeden tylko sposób, aby je znaleźć. Trzeba kontrolować swoje myśli. Szczęście nie przychodzi z zewnątrz. Zależy od tego, co jest w nas samych.
  • Michele Fitoussi
    60. rocznica
    urodzin
    Nienawiść zżera, paraliżuje i przeszkadza żyć
  • Frances Hodgson Burnett
    165. rocznica
    urodzin
    To takie smutne, gdy książka się kończy
  • Laurence Sterne
    301. rocznica
    urodzin
    Miłość jest niczym bez sentymentu. A sentyment jest jeszcze mniej wart bez miłości.
  • Bartosz Łapiński
    40. rocznica
    urodzin
    ... słowo "kurwa" jest w naszym kraju rodzajem mantry. Indyjscy mnisi całymi dniami powtarzają różne mantry, na przykład OMM... OMM... albo TAU... TAU... czy coś w tym rodzaju. Natomiast u nas prawie cały naród nieświadomie stosuje jako mantrę wyżej wspomniane słowo. Jego układ liter, a zwłaszcza mo... pokaż więcej
  • Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
    123. rocznica
    urodzin
    Nie widziałam Cię już od miesiąca.
    I nic. Jestem może bledsza,
    trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca.
    Lecz widać można żyć bez powietrza.
  • Arundhati Roy
    53. rocznica
    urodzin
    Kiedy kogoś zranisz, zaczyna cię mniej kochać. Taki skutek mają nieostrożne słowa. Ludzie zaczynają cię mniej kochać.
  • Karol Bunsch
    27. rocznica
    śmierci
    Ja walczę z takim bogiem, którego względy kupić, a usługi wynająć można!
  • Ferdynand Goetel
    54. rocznica
    śmierci
    ...górale, ludność podtatrzańska. Ci, są takim samym fenomenem etnicznym, jak Tatry przyrodzonym. Nieodgadłe zmieszanie typów etnicznych, jakie się tu kiedyś dokonało, wyodrębniło ich nie tylko z reszty polskiego ludu, ale chyba i z ludów Europy. Wywodzono rodowód ich od Rzymian, nordyków, czerwonos... pokaż więcej
  • Arthur Hailey
    10. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd