Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Postrzyżyny

Wydawnictwo: Świat Literacki
7,22 (640 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
99
8
122
7
205
6
92
5
55
4
11
3
10
2
3
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8388612506
liczba stron
135
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

A Francin przyskoczył nagle do mnie, przegiął mnie przez kolano, podniósł mi spódnicę i zaczął mnie smagać po tyłku, a ja zdrętwiałam na myśl, czy aby włożyłam czystą bieliznę i czy się umyłam, i czy jestem dostatecznie odsłonięta. (...) W końcu postawił mnie na ziemi, opuściłam spódnicę, Francin był piękny, nozdrza mu drżały zupełnie tak samo jak wówczas, kiedy poskromił spłoszone konie....

A Francin przyskoczył nagle do mnie, przegiął mnie przez kolano, podniósł mi spódnicę i zaczął mnie smagać po tyłku, a ja zdrętwiałam na myśl, czy aby włożyłam czystą bieliznę i czy się umyłam, i czy jestem dostatecznie odsłonięta. (...) W końcu postawił mnie na ziemi, opuściłam spódnicę, Francin był piękny, nozdrza mu drżały zupełnie tak samo jak wówczas, kiedy poskromił spłoszone konie. Fragment Okładka: miękka, Rok wydania: 2001,

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1176)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6041
allison | 2015-10-13
Na półkach: Rok 2015, Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2015

Czy można w poetycki sposób opisać świniobicie? Niby niemożliwe, a jednak... Jeśli jest się takim wirtuozem słowa jak Hrabal, wszystko można!

Już pierwsze zdania "Postrzyżyn" przyciągają uwagę czytelnika - gdy narratorka opisuje zmieniające się światło, zaczynamy tonąć w bogatym, barwnym i niezwykle obrazowym języku; gdy przechodzi wkrótce do opisu świniobicia, najpierw jesteśmy zaskoczeni, potem znów ulegamy czarowi zmysłów, które łączą liryzm z naturalizmem.

"Postrzyżyny" urzekają przede wszystkim klimatem, sposobem postrzegania świata przez bohaterkę, jej odczuciami, które nie zawsze są wyrafinowane, ale na pewno oryginalne i pełne emocji.
Gdy ta finezja połączy się z groteskowymi, absurdalnymi opowieściami stryja Pepina i z jego dosadnymi powiedzonkami, powstaje wybuchowa mieszanka, którą można smakować jak najlepsze wino.

Zachwycił mnie ten utwór, a jednocześnie rozbawił i zachęcił do sięgnięcia po kolejne książki Hrabala.
Polecam przede wszystkim miłośnikom...

książek: 285
Gapcio | 2015-05-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Całe szczęście, iż lekturę trylogii nymburskiej rozpocząłem od wieńczących ją "Skarbów świata całego", powieści jednoznacznie zachwycającej. Otwierające cykl maciupkie "Postrzyżyny" budzą bowiem ambiwalentne odczucia i być może na nich zakończyłbym znajomość z miasteczkiem, w którym zatrzymał się czas.
Talent gawędziarski Hrabala jest niepodważalny. Pisarz upodobał sobie zwykłych ludzi oraz widziany ich oczami świat - czasem smutny, czasem wesoły, ale zawsze prawdziwy. No, może jednak częściej smutny, bo swoisty, melancholijny klimat jest znakiem firmowym autora.
Mój niepokój budzą dwa elementy "Postrzyżyn". Pierwszym są opisy czynności rzeźniczych względem zwierząt, dalece bardziej szczegółowe, niż powinna popełnić osoba zdrowa. Drugą kwestią jest stosunek Hrabala do matki i przedstawianie jej w nieustającej aurze frywolności i napięcia seksualnego. Diagnozowanie kompleksu Edypa byłoby tu chyba przesadnym uproszczeniem, ale też za bardzo się na tym nie znam.
Wyrobieni współcześni...

książek: 1098
almos | 2015-05-29
Przeczytana: 27 maja 2015

Kolejny tom brawurowej prozy Hrabala. Tu czeski mistrz pisze o miłości zarządcy browaru i jego długowłosej żony. Pisze w swoim niepowtarzalnym stylu: barokowo-poetycko-magicznym, ze wspaniałym przedstawieniem szczegółów, z fantazją, z humorem. Znakomita proza.

Ta krótka historia traktuje o poważnym zarządcy browaru Francinie i jego miłości do pięknej i nieco zwariowanej żony Marychny, a ważną w niej rolę grają wspaniałe, długie włosy Marychny. I jest jeszcze stryjaszek Pepi - wielki krzykacz i awanturnik, i wiele innych osób, cudowna to galeria postaci.

To gęsta, sensualna, obrazowa proza tworząca namacalne obrazy, które prawie można dotknąć ręką. Czasami przypomina płótna impresjonistów, czasami obrazy Breughla z jego scenami z życia chłopskiego, a czasem fantazyjne dzieła Chagalla z latającymi postaciami. Bo Hrabal oprócz zamiłowania do szczegółu ma też odloty fantazyjne, w stylu realizmu magicznego.

Ma ta proza różne smaczki, wyróżnię te, które mi się najbardziej...

książek: 594
Habla | 2014-04-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Aby móc się w pełni delektować hrabalowym stylem, trzeba go czytać w pełnym skupieniu, przeżuwać dokładnie każde słówko.
Muszę napisać, że jako wegetarianka miałam chwile zwątpienia, ale poza bardzo obrazowym opisem oprawiania prosiaczkowego mięsiwa, książka ma w sobie coś bardzo...uroczego.

książek: 269
króliki | 2013-12-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 06 grudnia 2013

Nie wiem, czy byłabym w stanie udzielić konkretnej odpowiedzi, jeśli ktoś by się mnie spytał, dlaczego w zasadzie ta książka mi się tak podobała. Raz śmieszy, a za chwilę przeraża, bohaterowie są tak niesamowicie złożeni, że jak już człowiek myśli, że zaczyna ich rozumieć, to co robią i kim są to zaraz Hrabal zrobi z nimi coś takiego, że trzeba książkę odłożyć i odetchnąć na chwilę. Druga sprawa, to jest to, na ile sposobów mogłabym tą książkę odczytać. Myślę, że zawiera ona w sobie tyle ukrytych znaczeń, że jeszcze nie jestem godna pojęcia jej właściwego sensu - o ile w ogóle posiada jeden konkretny sens, w co wątpię. Amatorom literatury wieloznacznej i dziwacznej zdecydowanie polecam.
P.S. Przeczytałam dzisiaj, że Hrabal umarł w wieku 83 lat, po tym jak wypadł ze szpitalnego okna podczas karmienia gołębi. Śmierć taka jak książki - śmieszna i tragiczna.

książek: 0
| 2015-09-29
Na półkach: Przeczytane

Pean na cześć odchodzącego w niepamięć świata młodości, spraw, wydarzeń, miejsc, które zapamiętał autor książki. Jest to bowiem rodzaj transpozycji, przekład wspomnień na prozę, zamiana rzeczywistości na fikcje literacką. Hrabal oddaje hołd swoim rodzicom i browarowi, w którym mieszkał jako mały chłopiec. Pisze ciepło, z humorem, z miłością. Piękne, po prostu piękne...

książek: 126
Aru | 2014-01-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: styczeń 2014

Do książki podchodziłem sceptycznie. Na początku trochę mnie nudziła, ale teraz wiem, że trzeba się dobrze wbić w styl Hrabala ponieważ potem było o niebo lepiej. Książka zabrała mnie w jakiś magiczny świat, którego się nie spodziewałem. Akcja nie jest "wartka", bo tu nie o to chodzi, trzeba wgłębić się w każdą historyjkę, kontemplować ją powoli... Czytając tę minipowieść miałem takie samo wrażenie jak przy oglądaniu filmów J.J Kolskiego... niech ten bajkowy świat nigdy się nie kończy, "A gów**!" jakby rzekł stryjaszek Pepi, skończył się i to bardzo szybko! Niestety! Polecam, warto się przenieść w hrabalowski świat.

książek: 1581

Poezja, po prostu poezja.
W sensie że takie piękne toto jest.
Jedna z moich pierwszych książek Hrabala, czytana dawno temu na pierwszym roku studiów, zgłębiona jeszcze raz kilka tygodni temu.
Gdybym miała kiedyś komuś udowodnić wyższość twórczości Hrabala nad tym, co napisali inni czescy pisarze, kazałabym swojemu rozmówcy przeczytać w trybie natychmiastowym właśnie "Postrzyżyny". A potem dorzuciłabym seans filmu na ich podstawie, który jest równie bajeczny. :)
"Postrzyżyny" to powieść, którą można czytać za każdym razem z innej perspektywy - rozpatrując symbolikę, wątki autobiograficzne (niesamowity stryj Pepin! <3), zachowania bohaterki i to, jak bardzo kwalifikowała się do szpitala psychiatrycznego czy też życie w miasteczku, gdzie zatrzymał się czas. Do wyboru, do koloru, o wielu opcjach nie wspomniałam.
Gorąco polecam.
"Postrzyżyny" zostały przeze mnie opisane w ramach Miesiąca Tematycznego poświęconego Bohumilowi Hrabalowi. Link tutaj: --->...

książek: 122
Beata | 2014-01-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Powolny, niespieszny Hrabal. O niczym, czyli o wszystkim. Okruszki szczęśliwego życia składają się na spójną opowieść o nostalgii. Rude włosy powiewają na wietrze wspomnień. Miód. Choć czasem z łyżką dziegciu.

książek: 249
Agnieszka | 2013-09-09
Na półkach: Przeczytane

Uwielbiam język Hrabala. Jego teksty czyta się, jakby się rozmawiało z kimś przy kuflu piwa.

zobacz kolejne z 1166 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd