7,24 (747 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
56
9
115
8
140
7
233
6
111
5
57
4
17
3
13
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8388612506
liczba stron
142
kategoria
literatura piękna
język
polski

A Francin przyskoczył nagle do mnie, przegiął mnie przez kolano, podniósł mi spódnicę i zaczął mnie smagać po tyłku, a ja zdrętwiałam na myśl, czy aby włożyłam czystą bieliznę i czy się umyłam, i czy jestem dostatecznie odsłonięta. (...) W końcu postawił mnie na ziemi, opuściłam spódnicę, Francin był piękny, nozdrza mu drżały zupełnie tak samo jak wówczas, kiedy poskromił spłoszone konie.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1371)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 771
Na półkach: Przeczytane

Bohumil Hrabal zaprasza nas do miejsca, które istnieje tylko w jego wyobraźni. Rozpoczynając lekturę „Postrzyżyn” wkraczamy w magiczny świat wsi z okresu młodości autora, świat który rządzi się swoimi unikatowymi regułami. Ten utracony raj, pełen jest uroczej przeciętności, a z drugiej strony nostalgicznych opisów niecodzienności. Nikt w literaturze w tak barwny sposób nie opisuje trywialnych czynności. W tekście Czecha nawet proces świniobicia, kłótni czy spotkania biznesowego może być wypełniony siecią poetyckiego piękna. Siła tej książki polega między innymi na tym, że Hrabal udowadnia, iż kraina z marzeń wcale nie musi być pełna świeżego powietrza, młodych drzew i łąk wypełnionych pączkującymi kwiatami.
W tej wesołej i tętniącej życiem krainie żyją inni ludzie. Wszyscy wydają się postrzeleni i niezrównoważeni, a jednocześnie w swoim szaleństwie niesamowicie. Główną bohaterkę książki jest obdarzona bujnymi włosami, zjawiskowa Maria. Zauroczeni jej największym atutem mieszkańcy...

książek: 2758
Koronczarka | 2018-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 września 2018

Świat nie całkiem odległy, bo nie dawno, dawno temu i nie za górami za lasami, ale gdzieś w Czechach przed kilkudziesięciu lat ( no dobrze, mocno kilkudziesięciu), ale tak inny. Bo nikt tak soczyście, zmysłowo jak Hrabal nie opisuje rzeczy dnia codziennego. Seks tkwi w świniobiciu i w obradach rady nadzorczej miejscowego browaru. Tryska śmiechem i jakąś pogańską radością. Blisko mu do średniowiecznej Gargantui i Pantagruela. A gdzieś tam obok czai się melancholia.

książek: 332
Gapcio | 2015-05-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Całe szczęście, iż lekturę trylogii nymburskiej rozpocząłem od wieńczących ją "Skarbów świata całego", powieści jednoznacznie zachwycającej. Otwierające cykl maciupkie "Postrzyżyny" budzą bowiem ambiwalentne odczucia i być może na nich zakończyłbym znajomość z miasteczkiem, w którym zatrzymał się czas.
Talent gawędziarski Hrabala jest niepodważalny. Pisarz upodobał sobie zwykłych ludzi oraz widziany ich oczami świat - czasem smutny, czasem wesoły, ale zawsze prawdziwy. No, może jednak częściej smutny, bo swoisty, melancholijny klimat jest znakiem firmowym autora.
Mój niepokój budzą dwa elementy "Postrzyżyn". Pierwszym są opisy czynności rzeźniczych względem zwierząt, dalece bardziej szczegółowe, niż powinna popełnić osoba zdrowa. Drugą kwestią jest stosunek Hrabala do matki i przedstawianie jej w nieustającej aurze frywolności i napięcia seksualnego. Diagnozowanie kompleksu Edypa byłoby tu chyba przesadnym uproszczeniem, ale też za bardzo się na tym nie znam.
Wyrobieni współcześni...

książek: 6867
allison | 2015-10-13
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 11 października 2015

Czy można w poetycki sposób opisać świniobicie? Niby niemożliwe, a jednak... Jeśli jest się takim wirtuozem słowa jak Hrabal, wszystko można!

Już pierwsze zdania "Postrzyżyn" przyciągają uwagę czytelnika - gdy narratorka opisuje zmieniające się światło, zaczynamy tonąć w bogatym, barwnym i niezwykle obrazowym języku; gdy przechodzi wkrótce do opisu świniobicia, najpierw jesteśmy zaskoczeni, potem znów ulegamy czarowi zmysłów, które łączą liryzm z naturalizmem.

"Postrzyżyny" urzekają przede wszystkim klimatem, sposobem postrzegania świata przez bohaterkę, jej odczuciami, które nie zawsze są wyrafinowane, ale na pewno oryginalne i pełne emocji.
Gdy ta finezja połączy się z groteskowymi, absurdalnymi opowieściami stryja Pepina i z jego dosadnymi powiedzonkami, powstaje wybuchowa mieszanka, którą można smakować jak najlepsze wino.

Zachwycił mnie ten utwór, a jednocześnie rozbawił i zachęcił do sięgnięcia po kolejne książki Hrabala.
Polecam przede wszystkim miłośnikom...

książek: 2662
beata | 2017-05-25
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 25 maja 2017

Jakbym oglądała obrazy. Impresjonistyczne dzieła przedstawiające rozjaśniany światłem lamp naftowych mrok, sceny towarzyszące świniobiciu malowane przez surrealistów, niemalże baśniowe obrazy przedstawiające wizytę u fryzjera czy kąpiel w beczce z towarzyszącymi jej wspomnieniami przesiąknięte realizmem magicznym, pełne vangoghowskich skrzeń sceny z wejściem na komin (tu, tak mocno weszłam w te obrazy, że kilka razy pożałowałam, że nie mam przy sobie aparatu fotograficznego😊), opowieści stryja (dlaczego brat męża jest tutaj częściej stryjem, niekiedy tylko szwagrem?) Pepi z breugelowską prawdą o człowieku czy wreszcie obrazy ilustrujące powroty rowerowe (od fryzjera, z cukierni) będące mieszanką realizmu i surrealizmu, przywodzące na myśl niektóre z obrazów Balthusa z cyklu miejskiego malarstwa pejzażowego...

Przepiękne, esencjonalne, pełne kolorów, zapachów i kształtów opisy codzienności. Cudowne przeżywanie życia, którego głównymi elementami są piękno, spokój i radość. Cudowne...

książek: 221
ChristinaL | 2019-02-11
Na półkach: Przeczytane

W "Postrzyzynach" tata Hrabala nieudolnie kieruje browarem, mama - krytykowana czesto przez meza - jest apetyczna kusicielka, a szalony wuj Pepin przyjezdza na dwa tygodnie i ku przerazeniu papy Francina zostaje na bardzo dlugo (w rzeczywistosci na 40 lat).
Opisany swiat dziecinstwa pisarza - czas miedzy dwoma wojnami - jest magiczny, przypomina to, co malowal Chagall. Hrabal z nostalgia wraca do starych dobrych lat, kiedy wszystko dzialo sie w zwolnionym tempie.
Codziennosc i radosne jej odkrywanie podniesione sa tu do rangi poetyckiego aktu.
Choc to intrygujaca mieszanka bezpruderyjnosci i czeskiego humoru, w genialnym tlumaczeniu Andrzeja Czcibora-Piotrowskiego, to jednak nie mozna nie wspomniec, ze opisane traktowanie kobiety i okrucienstwo wobec zwierzat przygnebiaja.

książek: 2229
Wojciech Gołębiewski | 2019-03-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 marca 2019

Bohumil HRABAL - „Postrzyżyny”
Aby zapewnić Państwu dobry humor zaczynam i kończę cytatem ze s.20 (e-book całość 45):
„Jebem vam ćurce nadrobno!”.
A żeby przekonać jakie tam zberezeństwa Hrabal wypisuje, to łagodny cytat ze s.31:
„…..jak tylko włożyłam rurkę z kremem do ust, natychmiast usłyszałam głos Francina, że przyzwoita kobieta tak rurek z kremem nie je, a pan Nawratil uśmiechał się ostrożnie, bo nie miał zębów…”
W dodatku jeszcze to motto:
„Pani Bovary to ja”
Na LC recenzowałem tylko „straszne” „Auteczko” (PAŁA), a przecież to mój ulubiony pisarz i idol przełomu lat 60./70. Historycznie, to w dzieciństwie, z pisarzy naszych południowych sąsiadów, wielbiłem Haska i Capka, no i Drdę, w młodości Kafkę, Kunderę, Hrabala, Seiferta, Havla czy Skvorecky’ego, a teraz to już cała plejada, a na czele Ota Pavel, Balaban, Hulova, Topol i inni. Ale w końcówce latach 60., po sfilmowaniu ...

książek: 337
Samson Miodek | 2019-01-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

GDZIE SIĘ PIWO WARZY,
TAM SIĘ DOBRZE DARZY!

Hrabal opisuje świat w jakim chciałbym żyć, sielski, spokojny małomiasteczkowy klimat Nymburka, no raj. W którym to żyje nasza bohaterka Maria. I choć życie wydaje się być powolne i nudne, to talent Bohumila sprawia że nudzić się nie sposób, a nawet do tego świata pisarz dodaje szczypty magii, samo jego opisanie świniobicia to majstersztyk! Nudzić się czytelnikowi nie daje i Maria, zjawiskowa piękność, która jest chlubą miasteczka, no może bardziej jej włosy, jej przejażdżki rowerem przez uliczki mieściny, to jak dla polaków Boże Ciało. A na dodatek Maria to wyjątkowa psotnica, ale taka której nie da się nie lubić.
I nigdy nie wiadomo co zaraz zrobi, tak samo jak jej szalony wujaszek Pepi, a już zakończenie jest genialne! Po prostu założyło mi podwójnego nelsona, i powaliło na ziemię.

książek: 1504
almos | 2015-05-29
Przeczytana: 27 maja 2015

Kolejny tom brawurowej prozy Hrabala. Tu czeski mistrz pisze o miłości zarządcy browaru i jego długowłosej żony. Pisze w swoim niepowtarzalnym stylu: barokowo-poetycko-magicznym, ze wspaniałym przedstawieniem szczegółów, z fantazją, z humorem. Znakomita proza.

Ta krótka historia traktuje o poważnym zarządcy browaru Francinie i jego miłości do pięknej i nieco zwariowanej żony Marychny, a ważną w niej rolę grają wspaniałe, długie włosy Marychny. I jest jeszcze stryjaszek Pepi - wielki krzykacz i awanturnik, i wiele innych osób, cudowna to galeria postaci.

To gęsta, sensualna, obrazowa proza tworząca namacalne obrazy, które prawie można dotknąć ręką. Czasami przypomina płótna impresjonistów, czasami obrazy Breughla z jego scenami z życia chłopskiego, a czasem fantazyjne dzieła Chagalla z latającymi postaciami. Bo Hrabal oprócz zamiłowania do szczegółu ma też odloty fantazyjne, w stylu realizmu magicznego.

Ma ta proza różne smaczki, wyróżnię te, które mi się najbardziej...

książek: 313
Habla | 2014-04-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Aby móc się w pełni delektować hrabalowym stylem, trzeba go czytać w pełnym skupieniu, przeżuwać dokładnie każde słówko.
Muszę napisać, że jako wegetarianka miałam chwile zwątpienia, ale poza bardzo obrazowym opisem oprawiania prosiaczkowego mięsiwa, książka ma w sobie coś bardzo...uroczego.

zobacz kolejne z 1361 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd