Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gdański depozyt

Książka jest przypisana do serii/cyklu "ABC". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Oficynka
5,58 (151 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
11
7
27
6
51
5
29
4
13
3
9
2
7
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62465-38-5
liczba stron
304
język
polski
dodała
Ag2S

Pasjonujący kryminał w kolorze sepii, niekiedy z przewagą czerni. Wielkimi krokami zbliża się druga wojna światowa, a tymczasem w Gdańsku wykluwa się intryga z prawdziwym skarbem w tle. Zmysłowa maszynistka, dwulicowi kochankowie, zagadkowy pośrednik, poczciwi polscy urzędnicy odsłaniający drugą twarz, femme fatale o urodzie damy z Siedmiogrodu oraz wywiady kilku państw – wszyscy są uwikłani...

Pasjonujący kryminał w kolorze sepii, niekiedy z przewagą czerni.

Wielkimi krokami zbliża się druga wojna światowa, a tymczasem w Gdańsku wykluwa się intryga z prawdziwym skarbem w tle. Zmysłowa maszynistka, dwulicowi kochankowie, zagadkowy pośrednik, poczciwi polscy urzędnicy odsłaniający drugą twarz, femme fatale o urodzie damy z Siedmiogrodu oraz wywiady kilku państw – wszyscy są uwikłani w tajemniczą sprawę gdańskiego depozytu. Kto okaże się w tej rywalizacji prawdziwym zwycięzcą? Przedwojenny Gdańsk skrywa niejedną tajemnicę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Oficynka, 2011

źródło okładki: http://oficynka.pl/katalog/gdanskidepozyt/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 156
Lena | 2015-09-01
Przeczytana: 01 września 2015

Bardzo długo polowałam na ten kryminał - chciałam koniecznie przeczytać i tak nakręcałam się w swoich oczekiwaniach, że gdy wreszcie wpadł w moje ręce i zaczęłam czytać poczułam się... rozczarowana.
Nie, nie fabułą - ta jest nawet zgrabnie skonstruowana i właściwie do końca powieści czytelnik ma przyjemność się zastanawiać nie nad tym, kto jest mordercą, ale - czym właściwie jest ów depozyt.
Nie, nie bohaterami - nawet trójwymiarowi. Ulubieniec - Wicuś. Postać drugoplanowa, mimo że sztampowa - skreślona kilkoma zdaniami zaledwie, za to tak, że Wicusia od razu się widzi i zna. Szkoda, że podobnej rzeczy powiedzieć nie można ani o Osowskim, Nosowskim czy pannach sekretarkach. Jakieś takie rozmyte. Jakieś takie przez mgłę. Uprzedzam - ja mam po prostu wysoko postawioną poprzeczkę. Uwielbiam osobowości w książkach. A tu mam po prostu postaci.
Tym co mnie jednak naprawdę rozczarowało jest sam świat przedstawiony. Wolne Miasto Gdańsk, tygiel w którym kipi. A przynajmniej powinno. Tymczasem mimo szczegółów historycznych: nazw sklepów, kawiarni czy ulic - ledwo co się kisi. Akacja powieści mogłaby się toczyć właściwie gdziekolwiek bądź. Miałam ciągle wrażenie, że autor wykonał porządną kwerendę, przekopał się przez topografię miasta, obejrzał plany urbanistyczne, pooglądał pocztówki - ale złożyć w całość tego obrazu nie potrafił. Ten Gdańsk jest bez smaku. Nie czuć w nim ani pogody, ani życia. Cóż z tego, że autor twierdzi, że Pani taka a taka udaje się do Parku Oliwskiego. Równie dobrze mogłaby latać po Plantach. Cóż z tego, że inna wchodzi w uliczki nad Motławą. Nad Wełtawą też by pasowało.
No tyleż z tego, że Panu autorowi wierzę na słowo. Bo na obraz to już nie idzie.

Pamiętam jak kilka lat temu czytałam pierwszą książkę Krajewskiego. Mieszkałam wtedy we Wrocławiu. I czułam tę atmosferę. Odnalazłam smak i klimat Wrocławia - który zdawał się przetrwać te kilkadziesiąt lat (tak, tak - książka tym realniejsza się wydawała; dałam się złapać na muszy lep, że to wszystko mogło się przecież wydarzyć).

Teraz mieszkam w Gdańsku. Miałam nadzieję, że w ten sam sposób przeczytam to miasto przez inną powieść. Nie dało się. Gdańsk w "Gdańskim depozycie" jest jak zanadto rozwodniony kisiel. Ani się w tym rozsmakować, ani się tym nasycić. Szkoda.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Umrzeć po raz drugi

Tym razem Tess Gerritsen zmierzyła się z klasyką kryminału- ginie grupa turystów na safari , jedna osoba przeżyła. Kto zabił? Efekt końcowy bardzo do...

zgłoś błąd zgłoś błąd