Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami

Wydawnictwo: Znak
6,54 (880 ocen i 119 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
32
8
128
7
266
6
264
5
93
4
40
3
22
2
4
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-240-1855-0
liczba stron
208
słowa kluczowe
wspomnienia, humor
język
polski
dodał
Snoopy

Podwójna dawka humoru - najzabawniejsze podróże Manna i Materny Prywatne wspomnienia duetu, który stworzył niezapomniane programy, m.in. MdM, Za chwilę dalszy ciąg programu i M kwadrat. Absurdy PRL-u oraz niewiarygodne historie, które choć prawdziwe, brzmią jak wymyślone przez satyryka. Opowieści z czasów, gdy podróż „Stefanem Batorym” otwierała bramy wielkiego świata. Jak autorzy zostali...

Podwójna dawka humoru - najzabawniejsze podróże Manna i Materny

Prywatne wspomnienia duetu, który stworzył niezapomniane programy, m.in. MdM, Za chwilę dalszy ciąg programu i M kwadrat. Absurdy PRL-u oraz niewiarygodne historie, które choć prawdziwe, brzmią jak wymyślone przez satyryka. Opowieści z czasów, gdy podróż „Stefanem Batorym” otwierała bramy wielkiego świata.

Jak autorzy zostali potraktowani przez sycylijską mafię?
W jaki sposób wprowadzili cła na plastikowe dywany?
Na co prawdziwi mężczyźni wydają pieniądze w Acapulco?

Po bestsellerowym RockMannie kolejna książka, która wzrusza jak wspomnienia z młodości, a śmieszy bardziej niż niejedna komedia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

książek: 1909
foolosophy | 2012-03-18
Przeczytana: 08 marca 2012

Czytanie tej książki przypadkowo zbiegło się w czasie z spotkaniem podróżników i chociaż "Podróże małe i duże" nie jest książką czysto podróżniczą w kanon ciekawych sytuacji i miejsc wpisała się znakomicie. Trzeba przyznać, że ten duet potrafi podróżować i narobić często niezłego bałaganu.

Mann i Materna cofają się do dawnych podróży przywołując rejsy statkiem Batorym, cwane przekręty w czasach PRL-u, obiady serwowane przez sycylijską mafię, o cłach nałożonych na dywany i o psie, który osobiście sprawdził ich firmę remontową. Poprzez absurd, czasem ironię i sporą dawkę humoru autorzy opowiadają o wielkim świecie, który dla każdego stoi otworem.

"Zastanawialiśmy się jak dwóch może napisać jedną książkę. Doszliśmy do wniosku, że nie jest to możliwe. Postanowiliśmy się rozdzielić i w tym celu pojechaliśmy obaj do Domu Pracy Twórczej w Radziejowicach. Zamieszkaliśmy w jednym pokoju. Najpierw z zainteresowaniem obserwowaliśmy młodzieżowy festyn w Radziejowicach, potem kupiliśmy litr wódki - to przecież nie jest cienka książka - i po dwóch godzinach pisaliśmy już bardzo szybko. Raz pisał jeden raz drugi."

Lektura tej książki przyniosła mi wiele pozytywnych zaskoczeń, niejednokrotnie uśmiechałam się pod nosem na sposoby polaków w radzeniu sobie za granicą. Trzeba przyznać, że z uśmiechem na twarzy duet ten stawiał czoła wszelkim przeciwnościom i jak na podróżników przystało, choć ich nie omijały, nie wpływały na ich chęć podróży. Podzielona na dwa głosy książka zgrabnie opowiada czasem wręcz absurdalne historie - choćby firma remontowa Manna i Materny, która kładąc podłogę u pewnego zleceniodawcy musiała również odklejać z podłogi psa, któremu najwidoczniej spodobała się funkcja czysto dekoracyjna.

"Podróże małe i duże" jest ciekawą relacją dwóch przyjaciół, którzy mieli okazję wiele odwiedzić i poznać wiele wspaniałych osób. Czytanie tej książki było przyjemnością, jednakże po takich zapowiedziach spodziewałam się czegoś więcej. Myślę, że zawarty w niej humor doskonale zrozumieją ci, którzy wychowali się na programie tych panów, a także, że dobrze odbiorą ją ci, co czasy PRL-u dobrze znają.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wiedźmin 3. Klątwa kruków

Uwielbiam tego Tobina. Potrafi napisać taki scenariusz, że czujesz się jakbyś czytał kolejne opowiadanie ze zbiorków Miecz przeznaczenia lub Ostatnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd