Zwierzoczłekoupiór

Seria: Seria z Tukanem
Wydawnictwo: ALFA
7,17 (12 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
4
7
4
6
2
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7001-656-1
liczba stron
248
słowa kluczowe
dziecko, Kresy, choroba, metafora, powieść
język
polski

Książka niezupełnie dla młodzieży, choć rzeczywiście młodsi czytelnicy sięgają po nią również, i również z satysfakcją. Powieść szalenie dowcipna i przewrotna, z równie intrygującymi, wysmakowanymi ilustracjami Danuty z Leniców Konwickiej. Chłopiec z zapyziałej peerelowskiej Warszawy - zresztą jednocześnie nieznośny przemądrzały narrator - razem z dogiem Sebastianem teleportuje się na...

Książka niezupełnie dla młodzieży, choć rzeczywiście młodsi czytelnicy sięgają po nią również, i również z satysfakcją. Powieść szalenie dowcipna i przewrotna, z równie intrygującymi, wysmakowanymi ilustracjami Danuty z Leniców Konwickiej.
Chłopiec z zapyziałej peerelowskiej Warszawy - zresztą jednocześnie nieznośny przemądrzały narrator - razem z dogiem Sebastianem teleportuje się na przedwojenną Wileńszczyznę, by uratować nieszczęśliwą Ewę. W swej opowieści pomieszcza on różne bardzo niecenzuralne uwagi, skrupulatnie przez cenzurę wykreślane, dziś wreszcie odtworzone, włącznie z obszerną przejmującą „bajką o fartolu”.

 

źródło opisu: Czytelnik, 1972

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (498)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1800

Na początku zaintrygował mnie tytuł - zwierzoczłekoupiór? A co to jest? Otwierając książkę poznałem głównego bohatera Piotra. Niezwykle irytującego przemądrzałego dzieciaka. Później uświadomiłem sobie, że widzę swoje dziecięce odbicie. Sam również chciałem być mądrzejszy od innych, przewyższać swoją wiedzą itp. Z czasem przeszło mi zarozumialstwo (choć są tacy co myślą inaczej). Niestety do mnie nie przyszedł pies Sebastian, będący wcieleniem lorda/podróżnika, który zabrał by mnie do innego świata, by uratować księżniczkę Ewę i pokonać złego Triopa. Bajkowa konwencja pozwoliła Konwickiemu przymycać aluzję polityczne, a ponadto stworzyć utwór uniwersalny dla każdej grupy społecznej. Jedyne co mnie zawiodło, a raczej zdruzgotało to zakończenie. Nie tego oczekiwałem przez całą książkę. A kim lub czym jest "zwierzoczłekoupiór" Zachęcam do odkrycia. Szkoda, że ten utwór jest taksłabo rozpowszechniony, bo to kawał dobrej LITERATURY.

książek: 341
eMka_Bezunia | 2017-06-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2017

O rany… brak mi słów jeśli idzie o zakończenie…. Coś podejrzewałam, że może to być coś w tym stylu … ale TO… no przykro, bardzo przykro…
Z początku chłopiec nie bardzo przypadł mi do gustu. Wydał się taki „stary maleńki”, mały zarozumialec, ale… stopniowo moje uczucia do niego się zmieniały. Jego opisy swojej rodziny - mamy, taty, siostry i przyszywanej ciotki pokazywały niezwykła wrażliwość tego dziecka.

Co do przygód Piotrka… wspaniała wyobraźnia. Ten wielki gadający pies, dziewczynka w niewoli u Troipa … a także ukochana rodzinka…

Ktoś powiedział, że można być samotnym wśród tłumu… tylko, że już nie pamiętam kto… - Jak bardzo samotny musiał być Piotr skoro to wszystko sobie wyobraził.
A kim był tytułowy zwierzoczłekoupiór? W moim odczuciu mógł to być po prostu wszechogarniający STRACH…

Książka niby zaadresowana do dzieci – owszem – ale nie do tych małych , może do tych trochę większych… a już na pewno dla dorosłych.
Piękna – słodko – gorzka...

książek: 1945
Niehalo | 2014-09-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, Najlepsze
Przeczytana: 12 września 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Czytałam, że to bardzo smutna książka. I były momenty smutne - w obrazie rodziny, dzikiej fascynacji, dziecięcej mądrości. Ale pytałam: czy to wystarczy? Potem przyszło zakończenie o którym pomyślałam gdzieś w trakcie, że może wiązać się z niepełnosprawnością. Nigdy ze śmiercią. Wspaniała - pięknie ilustrowana - lektura. Idealna na jesienne wieczory.

książek: 616
lolipop13 | 2014-09-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 września 2014

„Zwierzoczłekoupiór” Tadeusza Konwickiego zaciekawił mnie od pierwszej strony za sprawą nasyconego humorem i ironią języka. Narratorem jest młody chłopiec Piotr, który przygląda się otaczającemu go światu i próbuje go opisać. Choć od powstania książki minęło już wiele lat, to spostrzeżenia dziecka opisane w niej często i współcześnie brzmią bardzo aktualnie.
Uśmiechnęłam się przy zdaniu: „Mama robi to, co robi każda mama: sprząta, gotuje, czasem trochę pierze i ciągle się martwi”, bo mam wrażenie, że choć upływa czas i mamom przybyło obowiązków, to to martwienie się wciąż jest jedną z ich głównych cech.

Autor przenosi nas w świat dziecięcej wyobraźni. W sumie właściwe dla Konwickiego jest umieszczanie swoich bohaterów na granicy jawy i snu, nie dziwi więc, że i w tej powieści dla młodszego czytelnika posługuje się oniryczną logiką konstruowania świata przedstawionego. Piotr trafia na magicznego, mówiącego psa Sebastiana, za sprawą którego przenosi się w czasie do przedwojennego...

książek: 284
robidu | 2012-03-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 grudnia 2011

Ale doła dostałem ...
Kurwa...

Żebyśmy zdrowi byli???? Żebyśmy wolni byli... kurwa jeszcze raz...
Po co ja to czytałem .... O ja nieszczęsny.

To była intuicyjna poczytana opinia sprzed roku. Faktem jest że boję się tej książki. Ostatnio próbowałem ją otworzyć - bałem się i boję się nadal.Nie czytaj jej drogi czytelniku, bo zmiażdży ci MUZG niewątpliwie

książek: 628
LadyEssex | 2018-12-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 26 maja 2009

Piękna, trudna, przejmująca historia. Wydawałby się, że historia dla dzieci, ale moim zdaniem zupełnie taka nie jest. Zakończenie zwala z nóg, ściąga na ziemie z ulotnych marzeń i pokazuje jakie czasem potrafi być życie. Książa, którą z pewnością warto przeczytać.

książek: 227
Nielotna | 2018-01-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 grudnia 2017

Oto książka, która zakończyła moją czytelniczą przygodę w 2017 roku. Twórczość Konwickiego poznałam na studiach, wtedy też przeczytałam "Sennik współczesny" i stwierdziłam, że na pewno kiedyś do niego wrócę, bo podoba mi się sposób jego pisania. Końcówka, definicja zwierzoczłekoupiora opis dwóch światów i Piotr. Polecam :)

książek: 3019
Katarzyna Sawicka | 2012-07-20
Przeczytana: 20 lipca 2012

Dziwnie się teraz czyta Konwickiego. Inaczej. Z innym rozumieniem i interpretacją tego co pomiędzy. Słowami, wersami, fabułą główną. Niegdyś wściekałam się ogromnie na każdą jego książkę, zdenerwowana ospałością akcji, bohaterem wiecznym męczennikiem, smutkiem i ogólną beznadzieją. Teraz odczuwam ogromną wrażliwość na świat, wyważenie słowa, zdolność do bystrej obserwacji otaczającego nas świata. I cóż, piętno, piętno tego, co dzieje się tu i teraz, a ponieważ to tu i teraz miało miejsce podczas wojny, potem zaraz po niej, gdy próbowano odbudować stary świat na nowych, socjalistycznych podwalinach, co odbiło się wszystkim fatalną czkawką, a potem jeszcze gdy każde działanie osoby publicznej mogło spotkać się z napiętnowaniem, cenzurą.. Nie, nie można czytać Konwickiego bez tego tła, bez tej wiedzy w jakim dokładnie momencie historyczno - społecznym powstawał konkretny utwór. I bez chociaż przybliżonej znajomości jego życiorysu. I chociaż większość osób, które kiedykolwiek...

książek: 596
Dobry | 2018-06-02
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 01 czerwca 2018

Nie spodobała mi się. Po prostu. Trochę się nawet zmęczyłem podczas lektury.
Ze dwie sentencje zanotowałem, ale...
Życie.

książek: 1376
BuchBuch | 2018-09-20
Na półkach: Przeczytane

Zwierzoczłekoupiór: To jest takie coś, które nas przez całe życie osacza. W tym zawiera się wszystko, czego nie rozumiemy w naturze (...), czego nie znamy w człowieku, i wszystko, czego nie wiemy w ogóle o niewiadomym.
W tym cytacie kryje się cała esencja książki, tłumacząca wiele, będąca najtrafniejszym objaśnieniem bolesnego finału, który kompletnie wstrząsa czytelnikiem.
Pozornie lekka opowieść o życiu pewnego chłopca, która jednak skrzy się wieloznacznością, ukrytymi prawdami, schowanymi między dowcipnymi zdaniami.
Początkowo traktowałam tę powieść jako książkę dla dzieci, z każdą następną stroną nabierała ona uniwersalistycznego wymiaru, coraz bardziej kwalifikowała się również dla starszych odbiorców.
Jest tu humor, dystans, puszczanie oka, satyra na różne ludzkie archetypy. Nie brakuje ciepła rodzinnego, absurdu, przygody, momentami jawi się jako baśń, na finał gotując wspomniany trudny epilog...
Bohaterem jest uczeń czwartej klasy, Piotr. Przemądrzały, inteligentny chłopak,...

zobacz kolejne z 488 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd