Ciepłe ciała

Tłumaczenie: Martyna Plisenko
Cykl: Ciepłe ciała (tom 1)
Wydawnictwo: Replika
6,92 (798 ocen i 136 opinii) Zobacz oceny
10
68
9
66
8
140
7
227
6
163
5
73
4
34
3
15
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Warm Bodies
data wydania
ISBN
9788376741345
liczba stron
308
słowa kluczowe
zombie, żywe trupy
język
polski
dodała
LonelyBluemoon

R nie ma imienia, wspomnień, pulsu. Wraz z innymi zombie zamieszkuje opuszczone lotnisko. Żadne z nich nie pamięta, jaka katastrofa zamieniła świat w przerażające i puste miejsce, a ich – w chodzących Martwych. Żeby podtrzymać swoją egzystencję, muszą polować na Żywych, ukrywających się w opuszczonym mieście. Pożeranie Żywych to smakowanie ich wspomnień, odtwarzanie tego, kim byli. Podczas...

R nie ma imienia, wspomnień, pulsu. Wraz z innymi zombie zamieszkuje opuszczone lotnisko. Żadne z nich nie pamięta, jaka katastrofa zamieniła świat w przerażające i puste miejsce, a ich – w chodzących Martwych. Żeby podtrzymać swoją egzystencję, muszą polować na Żywych, ukrywających się w opuszczonym mieście.
Pożeranie Żywych to smakowanie ich wspomnień, odtwarzanie tego, kim byli.
Podczas jednej z krwawych wypraw R znajduje Julie i – zupełnie niespodziewanie dla samego siebie – ocala ją przed śmiercią, zabierając ze sobą. Tak właśnie rozpoczyna się pełna napięcia znajomość, która diametralnie zmieni nie tylko ich samych. Jednak zimny i martwy świat nie podda się bez walki.

 

źródło opisu: Replika, 2011

źródło okładki: http://replika.eu/katalog_ksiazek.php?wyd=1&id...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 470
czarna_maggie | 2012-05-23
Na półkach: Przeczytane

Romeo i Julia w czasach nuklearnej zarazy...Gdybym wcześniej przeczytała to "dzieło", pewnie umieściłabym je w prezentacji maturalnej, "Krąg tradycji Szekspirowskiej", mamy tu bowiem wszystko co powinno się znaleźć w powieści wzorowanej na dramacie Szekspira. Jest więc R-zombie pozornie pozbawiony uczuć. Żywi się mózgami, lecz bynajmniej nie przysparza mu to mądrości. Jest też Julie...Jak widać nawet imiona nie odbiegają od normy. Co prawda nie ma tu malowniczej Werony, są za to gruzy, zgliszcza i świat z wielkiej betonowej płyty. Nie ma dwóch zwaśnionych rodów- są dwie nacje. Z jednej strony zombie z Kościstymi na czele, z drugiej ludzie z przewodzącym ojcem Julie. Na domiar złego tatuś bohaterki nienawidzi zombie i gotowy jest pozbawić życia nawet te z głębszymi uczuciami...Och, nie zapominajmy o scenie balkonowej-bo i ten element pojawia się w tej cudownej powieści. Długo by pisać o podobieństwach do Szekspirowskiego świata ale to nie interesuje przeciętnego czytelnika. Powiem więc że fabuła jest znośna- w świecie literatury zdominowanej przez wampiry zombie to miła odmiana. Szczególnie że żywy trup jest świetnie wykreowany przez pana Marion'a. Śledzimy jego stopniowo pojawiające się uczucia, jego przemianę i rozterki. Dowiadujemy się też ciekawej rzeczy- żywe trupy słuchają wiecznie żywych The Beatles. Szkoda tylko, że tłumaczka nie była konsekwentna w tłumaczeniu cytatów. Pominęła znaczenie balkonowego wyznania R "Nie wiem, dlaczego...mówisz "żegnaj". Ja mówię "witaj"". W oryginale brzmiałoby dużo lepiej i tłumaczyło rozbawienie Julii. Mimo to książkę pochłania się jednym tchem i chociaż jest momentami banalna(jak cała literatura tego typu) spędziłam z nią miłe godziny. Na koniec mam dla czytających jedno pytanie:Czy pan R zakochałby się w pannie J gdyby przedtem nie zjadł galaretkowego mózgu jej ukochanego?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
My, dzieci z dworca ZOO. Christiane F

Kiedyś mój ojciec powiedział mi, że każdy młody człowiek powinien przeczytać tę książkę. Dzisiaj myślę sobie, że takie książki powinni czytać wszyscy...

zgłoś błąd zgłoś błąd