Biała jak mleko, czerwona jak krew

Tłumaczenie: Alina Pawłowska-Zampino
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,05 (1296 ocen i 238 opinii) Zobacz oceny
10
119
9
156
8
221
7
360
6
237
5
104
4
43
3
38
2
13
1
5
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bianca come il latte, rossa come il sangue
data wydania
ISBN
9788324016532
liczba stron
308
język
polski
dodała
Ag2S

Współczesne Love Story. Historia pierwszej miłości. Ale miłość to coś innego. Miłość nie daje spokoju. Miłość jest bezsenna. Miłość obdarza siłą. Miłość jest szybka. Miłość jest jutrem. Miłość to tsunami. Miłość jest czerwona jak krew. Leo jest młody, odważny, trochę bezczelny. I co ważne: świeżo zakochany, tą pierwszą, romantyczną, czerwoną jak krew miłością. Czerwień to zresztą jego...

Współczesne Love Story. Historia pierwszej miłości.


Ale miłość to coś innego. Miłość nie daje spokoju. Miłość jest bezsenna. Miłość obdarza siłą. Miłość jest szybka. Miłość jest jutrem. Miłość to tsunami. Miłość jest czerwona jak krew.


Leo jest młody, odważny, trochę bezczelny. I co ważne: świeżo zakochany, tą pierwszą, romantyczną, czerwoną jak krew miłością. Czerwień to zresztą jego ulubiony kolor, w przeciwieństwie do bieli, która kojarzy mu się ze smutkiem, pustką, samotnością. Leo postrzega świat poprzez kolory, także emocje i ludzi utożsamia z konkretnymi barwami.

Czerwień to huragan, marzenia, pasja i... Beatrice - śliczna, ognistoruda dziewczyna, w której Leo potajemnie się kocha. Przyjaźń natomiast jest błękitna. Jak niebo, jak woda i ... jak Sylwia, najbliższa, najlepiej znana, rozumiejąca wszystko bez słów. Barwy się przenikają, łączą, powodują lekki zawrót głowy... A Leo zrobi wszystko, żeby zrozumieć, czym jest prawdziwa miłość.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak Literanova, 2011

źródło okładki: www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 2514
Kasiek m | 2011-10-03
Na półkach: Akcja 52, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 października 2011

Pewnie większość osób kojarzy Love story. Historię bogatego Olivera i ślicznej Jennifer. Historię która ma tragiczny koniec. Przyznam się Wam, że spłakałam się na filmie już kilka razy, a mój Tata będąc z Mamą w kinie po tym jak Ona się popłakała stwierdził, że już chyba nigdy z Nią do kina nie Pojdzie. „Biała jak mleko, czerwona jak krew” została okrzyknięta współczesnym Love story. Ci którzy czytali książkę Segala o tym tytule pewnie wysokich oczekiwań nie mają bo książka średnia. Za to „Biała jak mleko”. Troszkę już mnie znacie, kilka recenzji moich czytaliście i wiecie, że nie zachwycam się tak łatwo. A dodatkowo po 8 godzinach pracy i całym tygodniu takowym ciężko mi zarwać noc i walczyć ze snem dla książki.
Tymczasem wpadłam po uszy. Sporo oczekiwałam po tej książce bo obiły mi się o uszy bardzo interesujące zapowiedzi, ale nie oczekiwałam, że porwie mnie aż tak. To historia młodego zbuntowanego chłopaka – Leo który niczym Dante zakochuje się w Beatrice, pięknej, zjawiskowej. Dodatkowo za sprawą swojego nowego nauczyciela odkrywa nowe ideały i piękno posiadania Marzenia. Jest na najlepszej drodze do stania się dobrym człowiekiem do czasu, do czasu gdy jego świat się wali, wprawdzie jako szesnastolatek wciąż ma dużo dziecięcej wiary i nadziei, ale widziałam, ze staje na rozdrożu, są dwie drogi jedna ku górze a druga wprost na dno. Ta miłość odmienia jego życie. Książka jest podobnie wzruszająca, jak „Szkoła uczuć” – film, bo książka podobała mi się mniej.
Przyznam się Wam szczerze, ze płakałam jak bóbr.

Historia nie jest jednowątkowa, autor porusza szereg problemów istotnych nie tylko dla szesnastolatków, wydaje mi się, ze każdy także ja wiele może wynieść z tej książki. Dobrą lekcję miłości, przyjaźni, wiary!
Dodatkowo co dla mnie było czymś absolutnie fascynującym jest język. Nie widziałam oryginału, ale tłumacz, pani Alina Pawłowska, wykonała kawał dobrej roboty, czyta się tak lekko, a jednocześnie słowa, zdania mają moc, wyciskają piętno na duszy. Byłam zaczarowana. Do tej pory tylko Tolkiena czytałam, chłonąc słowa tak zachłannie.
Jest to bezsprzecznie jedna z najlepszych książek jakie czytałam. Nie wiem jakie książki przeczytam jeszcze październiku, ale jest to naprawdę faworytka najlepszej książki miesiąca, kwartału i pewnie roku.

Dajcie spokój z czytaniem o tej książce. Nikt nie opowie Wam uczuć jakie towarzyszą lekturze. Po prostu przeczytajcie. Z chęcią poczytam o Waszych refleksjach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na południe od Brazos

Wielkie nieba! Baba czyta western! Mało tego – ta baba jest tym westernem zachwycona! Pytanie zasadnicze: co może być fascynującego w książce, w które...

zgłoś błąd zgłoś błąd