Ocalony

Wydawnictwo: Bernardinum
7 (35 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
1
8
4
7
9
6
7
5
4
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62994-24-3
liczba stron
216
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Natula

Ocalony to wciągająca i sprawnie napisana powieść, której bohater-pisarz pewnego dnia dostaje nietypowe zlecenie. Ma napisać biografię tajemniczego nieznajomego, a opublikować ją może dopiero po jego śmierci. Początkowo wydaje się, że to historia, jakich tysiące: osierocenie, wojna, emigracja, miłość i w końcu wielka fortuna. Jednak z czasem okazuje się, że gdyby nie tajemnicza postać, która...

Ocalony to wciągająca i sprawnie napisana powieść, której bohater-pisarz pewnego dnia dostaje nietypowe zlecenie. Ma napisać biografię tajemniczego nieznajomego, a opublikować ją może dopiero po jego śmierci. Początkowo wydaje się, że to historia, jakich tysiące: osierocenie, wojna, emigracja, miłość i w końcu wielka fortuna. Jednak z czasem okazuje się, że gdyby nie tajemnicza postać, która pojawia się w najgroźniejszych momentach, życie pobiegłoby zupełnie innym torem...

 

źródło opisu: Bernardinum, 2011

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1245
miedzystronami | 2011-11-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 listopada 2011

Czy w życiu wszystko zależy tylko od nas? Czy może jesteśmy zależni od zrządzeń losu, lub innych ludzi? A może ufając swojemu Aniołowi Stróżowi możemy być spokojni o swój los i bez lęku iść naprzód?
Odpowiada nam na te pytania bohater powieści Włodzimierza Zaczka Ocalony.
Nie znamy jego imienia, poznajemy zaś historię jego długiego życia. Zechciał on opowiedzieć ją pisarzowi – Wojtkowi. Poprosił o opublikowanie swojej biografii ale dopiero po jego śmierci. Każdego dnia Wojciech przybywa do położonego na odludziu domku, gdzie staruszek mieszka ze swoją wnuczką Hanią. Przy kieliszeczku koniaku czy kawie Wojciech wsłuchuje się w pozornie zwyczajną historię, jakich wiele.

Od wczesnego dzieciństwa, kiedy to bohater wraz z rodziną został wywieziony do obozu, przez osierocenie, ucieczkę, udział w wojnie, demobilizację, pierwsze próby odnalezienia się w nowej powojennej rzeczywistości, miłość, fortunę towarzyszymy bohaterowi w chwilach radości i smutku, śledzimy jego sukcesy i porażki, widzimy jak uczy się samotności i szczęścia, gdy już je spotyka. Wychowany w duchu miłości i szacunku do bliźniego, doświadczając w swoim życiu wiele okrucieństwa, zła, nigdy nie nienawidził, nie potępiał, nie czuł złości, nie mścił się. Może też za sprawą tajemniczej osoby, towarzyszącej mu w różnych ciężkich chwilach jego życia. Jej istnienie to coś, co nie pozwala myśleć o losach staruszka jak o zwyczajnych i powtarzalnych. Czyta się je dobrze, choć, rzeczywiście, nie raz już słyszałam i czytałam podobne historie. Nie powalają ale myślę, że ważne są wnioski jakie z nich możemy wysnuć oraz wartości, jakie przekazują.

Przede wszystkim uczą nas, co jest w życiu najważniejsze, jak wielką siłę ma pieniądz i nie jest to wcale siła budująca, a wręcz przeciwnie. Pieniądz potrafi zburzyć spokój w rodzinie, zniszczyć miłość czy przyjaźń. Czasem znacznie łatwiej żyć bez nich, dzięki czemu można również uniknąć wiele problemów. Wiele pozytywnych wartości płynie z powieści Ocalony. Najważniejsza to ta o sile więzi rodzinnych, o miłości, o poświęceniu dla bliskich.

Styl Zaczka jest dość prosty, zwyczajny, nie pozbawiony humoru choć mocno okrojonego i zdystansowanego. Historia jest pełna dramatycznych wydarzeń, nad którymi jednak bohater nie rozpacza, nie emocjonuje się, nie przesadza. Pierwsze niezwykłe wydarzenia, mające miejsce w życiu bohatera zadziwiają, zastanawiają, intrygują jednak wszystkie kolejne już wywołują zdumienie, niedowierzanie i pozbawiają tekst realizmu i autentyzmu zmieniając go w baśń, w przypowieść, sama nie wiem.

Czytelnik nagle zostaje osaczony przez cuda, świadczące o wielkiej roli Anioła Stróża czy Boga w naszym życiu. Na tyle silnie i mocno autor akcentuje znaczenie wiary w Boga, że wywołuje wręcz skutek odwrotny. Owszem cuda się zdarzają ale nie w takiej ilości w życiu jednej osoby. Ich przesadzona ilość wcale nie sprawiła, że uwierzyłam mocniej. Cuda te można by tłumaczyć pokorą bohatera, spokojnym przyjmowaniem tego, co przynosi los. Może właśnie wtedy mamy szansę na taką „bożą opiekę”? Kto wie? Nie zmienia to jednak faktu, że naszą powieść czyni to mniej prawdopodobną. Na szczęście na ziemię sprowadza czytelnika znowu zakończenie, za co należy się ogromny plus Zaczkowi. Widzimy, jakie potrafi być życie, jak nieprzewidywalne, zaskakujące, pełne zbiegów okoliczności. Jak w jednej chwili może się zmienić i jak wiele czynników składa się na szczęście, na sukces.

Specyficzna lektura, może zbyt mocno przekonująca czytelnika do wiary ale jednak nakazująca zastanowić się nad życiem, jego sensem i tym, co je kształtuje.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kobieta w oknie

Miałam ochotę ją przeczytać odkąd tylko zobaczyłam ją na półkach. Długo jednak nie miałam ku temu okazji. Ostatnio, dziwnym trafem, nie była przez nik...

zgłoś błąd zgłoś błąd